Jump to content
Dogomania

Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1


Recommended Posts

Posted

Dziewczyny, która z Was ponowi ogłoszenia puchatki i łaciatki???? Mam nowe zdjęcia - komu mam wysłać????

PS. Proszę o ogłoszenia tylko w Kielcach i Wawie:eviltong:

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To już wysyłam Ci zdjęcia. Umiesz kadrować ???- bo na jednym jestem ja (i niestety wyszłam jak ziemniak:shake:)

Proszę pamiętaj puchatka będzie średnim psem, łaciatka tak do pół łydki.

Ciągle mam nadzieję, że uda mi się wydać szczeniory wśród znajomych ale nie mam gwaracji. Czas leci więc trzeba maluchy ogłosić.

Posted

Wstawiam zdjęcia następnych szczeniaków w wielkiej potrzebie.
Pisałam już o nich wcześniej:
Cztery szczeniaki koczują z sunią w lesie koło szpitala w Czerwonej Górze pod Kielcami.
Suka ma urwaną łapę po wnykach:placz:.
Jest duża ,szczeniory tez spore i już maja 3 mies. ,dziczeją z każdym dniem w tym lesie. Jeden tez miał jakiś wypadek i ma złamaną łapę w biodrze.
My możemy je wziąć na działkę dopiero po szczepieniu i 2 tyg. kwarantannie.
Dwie suczki właśnie przechodzą kwarantannę, niestety trzymane są na balkonie w bloku, bo nie ma lepszego miejsca. Oprócz jednej kobiety pracującej w tym szpitalu nikt więcej sie tymi psami nie interesuje.
Dwa pozostałe, piesek i sunia są jeszcze w lesie jeszce nie złapane, każdego dnia będzie trudniej to zrobić.

Z tych dwóch szczeniaków trzymanych na balkonie jedna sunia już znalazła dom, została ta łaciata ze złamaną łapką, która już jej bardzo ładnie się zrasta.







A to te, które zostały w lesie i za chwilę, jak się ich szybko stamtąd nie zabierze, to pewnie nie da się ich złapać .

Piesek





Sunia





A to ta biedna sunia bez łapki, ich mama





Bardzo proszę poogłaszajcie te biedaki, gdyby udało się wydać te szczeniaki, to może udało by się wysterylizować ich mamę i może ktoś by sie zlitował nad nią.

Posted

Dzisiaj pani Maria z Lalą były w odwiedzinach u Elwiry. Lala cała szczęśliwa, wpatrzona w panią Marię:loveu:. Na razie jest dobrze, ale pani Maria to już starsza osoba, a sunia 9 mies, więc trochę się martwimy, co będzie dalej:roll:.

Posted

Erka, skoro narazie jest ok to nie ma co szukac dziury w calym. Pomyslimy za jakis czas co zrobic, kiedy przyjdzie taka potrzeba.

A szczeniaczki przecudnej urody sa! Ale takie smutne :(( Sunia bez lapki tez... Biedulka :-(

Domki dla suni i szczeniaczkow!!

Posted

Bardzo pilnie jest potrzebny chociaz DT dla tych dwóch szczeniaków z lasu! POMOCY!!!

My weżmiemy na działkę pod koniec tygodnia tą łacia z balkonu, bo juz minie okres 2 tyg. kwarantanny po szczepieniu .

Ale te w lesie dziczeją z każdym dniem:placz:.

Może założyc osobny wątek, ale ja juz na to nie mam czasu.

Posted

A nie ma cie na miejscu jakiego hoteliku? Tam gdzie przez chwile byla Mora, czy Szczotka ze szczeniakami? No i jeszcze szkoda ze sunia nie ma swojego foto :( .
CIoteczko erka, a ktoras ciotka ma mozliwosc w metrze drukowania? MOze się do nej zwrocic, o szczyliki powinno byc zainteresowanie.
Ja teraz robię im ogloszenia , bo pozniej juz nie będę miala czasu narazie są na gumtree.pl 2 KUPIEPSA.PL 3.aleokazja.pl , 4drobnecentrumofert.pl

Posted

MaJu_75, hotelik to chyba u pati, a nie pati_c:razz:.
Ale ona nie będzie miała juz miejsca na dużą sunię, bo tam są psy w domu i jak ostatnio pojechała tam nasza sunia mix leonbergera, to juz był mały problem.
Zresztą , to żeby psy jechały tam na 2 tyg. i potem wracały do nas to raczej nierealne, z uwagi na transport, a raczej problemy z nim.

Może sie uda wydać szczeniaki, to wtedy bedę pisała do DIF o ta trzyłapkę.

Posted

Dziś wrócili moi rodzice. W domu zastali 3 tymczasy (a właściwie 2 tylko jeszcze o tym nie wiedzą:cool3:). Mama przerażona ogromem zniszczeń w ogrodzie. Tato (WIEDZIAŁAM) pojechał po kurczaka dla maluchów. ;) Generalnie jest ok, tylko muszę znaleźć domek chociażby dla jednego szczeniora (żeby rodzice mieli poczucie, ze są tylko DT).

Posted

jaro1 napisał(a):
Załozymy, założymy. JAk tylko będziemy mieli wolną chwilę.
FIFI wczoraj dostała szczepinkę a dziś jest jakas taka smutna i osowiała:shake:. MAmy nadzieję że do jutra jej przejdzie.


Witamy ponownie, kilka informacji o FIFI:
no i chyba się wszystko wyjaśniło (mamy tylko nadzieję ze to już wszystko) to aż nieprawdopodobne, po krótce:wymioty, biegunka, lekarskwa, trzy dni spokoju, wymioty, biegunka, antybiotyk(5 dni) trzy dni spokoju i w niedzielę znów wymioty biegunka. No i w niedzielę w nocy FIFka wyrzygała z żółcią kamyk wielkości grochu, Koniec ,..... nie to jeszcze nie koniec: dziś wykupkała trzy kawałki jakiegoś czerownego plaskitu.
Znów wet. Dostała dziś parafinę, jakies dwa zastrzyki, wet zbadał brzuch - nic nie wyczuł i jak jutro bedzie ok to nie będzie RTG, a jak nie :angryy::angryy:
MAmy nadzieję że FIFKA wydaliła z siebie już wszystko.
Po za tym bardzo się przywiązała, jest bardzo nieufana w stosunku do obych, w tych dniach jak się dobrze czuła swietnie się z nami bawi.
Trzymajcie kciuki coby to już było wszystko :roll:

Pozdrawiamy.

Posted

Ojej, biedna Fifunia, trzymamy mocno kciuki, żeby słoneczko wyzdrowiało:p . Musi być zdrowa, kiedy w końcu ma tak świetny domek:lol:.
Ona ma niestety paskudny zwyczaj łapania i zjadania różnych rzeczy, na spacerach musiałam cały czas na nią uważać i dwa razy wyjmowałam z pyziurka kość.

A czarnulce z lasu też się udało:lol:. Muszę się dowiedzieć, co się dzieje z jej siostrzyczką , ktorą te dzieci zabrały z lasu .

MaJa_75, miejmy nadzieję,uda się też w miarę szybko z tymi szczeniorkami, tak jak z pozostałymi:lol:.

Posted

Jeszcze mam takie zdjęcie tej szczeniorki z lasu w Czerwonej Górze.



Bardzo proszę o ogłoszenia dla nich, bo to bardzo pilne.
Mag.do, dołóż to zdjęcie do pierwszego, bo tu ją lepiej widać:lol:.

Posted

U mnie na razie cisza:-(
Pani, która była zainteresowana łaciatką wycofała się.
Dzwoniła wczoraj przemiła dziewczyna w sprawie puchatki. Niestety wynajmuje mieszkanie ze znajomymi, którzy podobno zgodzili się na psa. Jak dla mnie sytuacja bardzo niestabilna.
Dziś wysłałam kilka maili do znajomych i czekam.

Posted

MaJa 75 napisał(a):
Niestety wynajmuje mieszkanie ze znajomymi, którzy podobno zgodzili się na psa. Jak dla mnie sytuacja bardzo niestabilna.

Co bedzie jak zmieni mieszkanie, lub własciciel nie zgodzi się na psa:razz:

Posted

moje drogie wszytsko zalezy do czlowieka. Ja jestem w Uk i mam psa, a do tego jeszcze drugiego bede miala ( o czym wlasciel nie wie) ale jesli ktos zacząl by mi robic problemy to dla mnie jest jedno rozwiązanie : szuka tam gdzie wezną mnie z psami i tyle. naprawdę najwięcej zalezy od czlowieka, bo mieszkan jest tyle do wynajęcia , ze naszczęscie jest w czym wybierac. Jesli pies jest traktowany jak czlonek rodziny to ja problemu nie widzę. ALE OCZYWIŚCIE NAPRAWDĘ BARDZO DUŻO ZALEZY OD OSOBY ADOPTUJĄCEJ. Ile ma lat ta osoba, jak bardzo jest odpowiedzialna, i czy jej decyzja jest przemyslana.

Posted

Z rozmowy dziewczyna bardzo miła i serdeczna. Jeśli nic się nie wydarzy i nie zadzwoni nikt z moich znajomych (ewentualnie z polecenia moich znajomych) dam jej szansę i umówię się na wizytę przedadopcyjną.

Chciałabym wyadoptować w tym tygoniu choć jednego szczeniaka. Oczywiście nic na siłę, ale widzę po Ewie zmęczenie materialu:cool3:

Posted

Ja nie skreślam dziewczyny, tylko dlatego, że wynajmuje mieszkanie. Tylko trzeba jej zapytac jak roziazałaby problem, gdyby taki powstał:cool3:
Bo same wiecie, ze na dogo juz byly przypadki porzucania psów, bo własciciel mieszkania nie chce psa, albo biorą góre wzgledy finanasowe - pies za dodatkowa opłatą.
Oczywiście nie można wszystkich mierzyć jedną miarą:razz:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...