mag.da Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 A czy dla Neo coś się wyklarowało z tych kilku zapytań? I zastanawiam się czy może Polę, Dolara i Tobiego przenieść na dorosły wątek? W sumie żadne już z nich szczeniaczki...
eliza_sk Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 mag.da napisał(a):A czy dla Neo coś się wyklarowało z tych kilku zapytań? I zastanawiam się czy może Polę, Dolara i Tobiego przenieść na dorosły wątek? W sumie żadne już z nich szczeniaczki... Neo już nieaktualny - Ci z hurtowni chyba znaleźli mu domek, albo wziął go ktoś z nich, z tego co mówiła erka :)
betel Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Pozdrowienia dla szczeniorków i szybkiego znalezienia stałych domków. ;) Po naradach doszlismy do wniosku, że jeśli Biszkopt ( ta mała biszkoptowa kulka płci męskiej) przyjedzie do Kielc i nie znajdzie się na niego chętny do DS, to może przyjechać do nas na DT. Postaramy się , żeby złościuch Bryłka go nie schrupała;) PS. Monice psiak przypadł do serca i już zaczyna się martwić, że tylko na Dt, ale 2 psy w bloku na stałe to wystarczajaca ilość:eviltong:.
GoskaGoska Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 dostalam zapytanie z gumtree krakow o Fifi cyt:"Od: ewka56@o2.plWitam,czy ta sunia będzie duża ?? " Jesli mozecie to odpiszcie cos tej Pani
erka Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Dobrze, odpiszę:lol:. Dzisiaj znalazła dom Sonia:loveu:. Pani, która ja przechowywała wzięła na tymczas inną mała sunieczkę, która juz od dłuższego czasu błąkała się po mieście. Natmiast betelku mam bardzo niedobre wieści o tym malutkim biszkopciku:shake:. Przes TOZ była tam dzisiaj znowu. Właściciela psów spotkała na przystanku, jakos dotarł z nią do domu, ale przewrócił sie juz na podwórku i nie wstał:diabloti:. Bez jego pomocy szczeniaczka sie nie złapie, on siedzi w wykopanej jamie pod jakąś komórką i nie wyjdzie nawet na jedzenie:shake:. Nie wiem, co ten maluszek wogóle je, jak ten typ jest cały czas nieprzytomny:mad:, nie sądzę,żeby mu coś dawał. Sunia to może jeszcze gdzieś chodzi się pożywić, ale to maleństwo...:placz:. Prezes TOZ ma tam jeszcze jechać jutro, może typ wytrzeźwieje :roll:. Jeżeli go sie nie zabierze, to przecież zginie, a jak jakimś cudem przeżyje, to zdziczeje zupełnie. Jak ten typ będzie go łapał, to pewnie tez jakos brutalnie, ale nie ma innego wyjścia:shake:. Tak mi szkoda tego biszkopcika i jego mamy równiez:-(. A taki jest cudny
erka Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Mag.do o Dolara i Polę zapytam jutro, czy jeszcze wogóle są:roll:. Tak, jak zwykle , ludzie proszą o pomoc w adopcji, a potem zero info:shake:, tylko ja musże wydzwaniac i pytac. Mieli przysłąć nowe fotki i tez nic. Ja juz miałam sie tam wybrac i zrobić jakieś zdjęcia, ale ciągle nie ma czasu.
GoskaGoska Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 mam zapytanie o szczeniaka, generalnie to z ogloszenia o szczeniakow piesku, ale mozna sprobowac sunie, ta fundacja nie dowozi, a zapytanie z Warszawy. Z tymi szczeniakami to szybko sié zmienia, ze tak naprawde to tylko Fifi jest na 100% ze szczeniakow do adopcji. daje kontakt, wysle pani Fifi. Jak macie inne szczeniaki w potrzbie to tez wyslijcie : agakalinska@yahoo.com
erka Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Czarna zaba była dzisiaj w lecznicy u Pchełki, podobno stan troszkę sie poprawił:p. Dziewczyny w pracy pracują nad kobietą, która wzięła na weekend Calineczkę na przechowanie, żeby zatrzymała ja na stałe, może się uda:razz:.
betel Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Dobrze ze u Pchelki lepiej. Jesli chodzi o Biszkopta to tymczas u mnie czeka dla niego ewentualnie dla Fifi. Ps. Pisze po polskiemu, bo z anglojezycznej klawiatury:cool3:
GoskaGoska Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 mam nadzieje ze fifi szybka znajdzie domek, dostalam znow miala, i chyba w jej sprawie, bo oglaszam troche psiakow i pani nie specyzowalam, o ktora malutka suczke jej chodzi, a z kupiepsa.pl nie przychodzi info o ktore ogloszenie ludzie pytaja:diabloti: Ale nic zaraz to bede wyjasniac.
czarna_zaba Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Z Pchełeczką jest zdecydowanie lepiej. Kryzys minął na tyle, że Kwiecińscy delikatnie sugerują zabranie suni - podobno mała nocami drze się wniebogłosy. Jestem zaskoczona, bo na nóżkach ledwo stoi, plączą jej się jeszcze i trzęsą, ale cóż w sumie od gardełka do nóżek daleko:diabloti:
erka Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 To świetnie,że Pchełka dochodzi do siebie:loveu:. Dobrze by było, gdyby jeszcze mogła troche u nich zostać, bo znowu pojawi sie problem co z nia zrobić. W takim stanie przcież na działkę nie pójdzie:shake: . Słuchajcie, jeżeli ktoś z ogłaszających dostał maila w sprawie Kropki od pana z Krakowa, bardzo prosze o przekierowanie do mnie. Pan dzwonił do mnie i powiedział, że wysłał maila, ale ja nic nie dostałam. Nie mogę oddzwonić, bo z zastrzeżonego. Chciałam mu cos innego zaproponowac.
Ewelka_18 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Tak jak mówiłam ja mogę wziąść pieska na dom tymczasowy... te szczeniaki mogły do mnie przyjechać... Ale niestety nie przyjechały po przyjściu dziewczyn do mnie... nie wiem dlaczego... ale chyba dlatego że znalazłam szczeniaka... cóż ... ale od razu mówie mogę pomóc mimo wszytsko
erka Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Ewelka_18, szczeniaczków, które miały jechać do Ciebue nie mamy:shake:. Biszkopcika nie da się złapać, a jego czarnego braciszka wogóle nie ma i nie wiadomo, co sie z nim stało. Słyszałm,że znalazłaś jakiegoś większego i starszego szczeniaka na ulicy. Nawet gdyby Biszkopcika udało sie jakoś złapać, to raczej nie pojechałby do Ciebie, bo on jest nieszczepiony, ale na terenie, na którym jest nie miał kontaktu z innymi psami, natomiast kontakt z tym szczeniakiem wziętym z ulicy mógłby być niebezpieczny dla niego.
saga_86 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Tu takich szczeniaków nie znajdziesz:shake: Rasowe psy i na dodatek szczenięta zwykle kupuje się w hodowlach za duże pieniądze.... Chociaż ja uważam że nasza Fifi pobjia urodą szczeniaki yorka czy tam beagla:diabloti:
betel Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Kochane cioteczki , Biszkopt ma pojechac do mnie na DT , ale jest problem z transportem, może któraś z Was , albo ktoś z waszej rodziny wybiera się do Sandomierza???? Ps. Troche prywaty - wrzuciłam na watek naszej Inki około 1000 zdjęć, zapraszam w wolnej chwili
czarna_zaba Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Odebrałam dzis Pchełkę ze szpitalika, ale zaledwie po 3 godzinach był nowy problem i kolejna wizyta w lecznicy - Pchełka ma zapalenie pęcherza, strasznie ją boli, to pewnie dlatego tak bardzo płakała, ze w szpitaliku nie mogli z nią wytrzymać. Dostała antybiotyk (kolejny:-() i środki p.bólowe. Bardzo potrzebny tymczas dla niej, przecież nie może taka chora wylądować na działce, a u mnie może zostać do piątku wieczorem, bo wyjeżdźam na weekend.
czarna_zaba Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Pchełka na własnych łapkach - jeszcze ciągle trochę niepewnie Zobaczcie też jaka z niej malizna.....
GameBoy Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 czy pchelka nadaje sie juz do adopcji? mam dom dla malej docelowo suni w Wawie, blok, malzenstwo kolo 50
eliza_sk Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 [quote name='GameBoy']czy pchelka nadaje sie juz do adopcji? mam dom dla malej docelowo suni w Wawie, blok, malzenstwo kolo 50 jeżeli nie Pchełka to jej siostra Fifi chyba aktualna,ale niech powiedzą kielczanki: Fifi: http://www.allegro.pl/item431991581_3male_szczeniaki_zabrane_z_tragicznych_warunkow.html
Od-Nowa Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 jest jeszcze w Kielcach i czeka na domek około 8-9 miesięczna maleńka Morelka :razz: pięknej urody! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118041
erka Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Sytuacja staje się nieciekawa:shake:. Po południu koleżanka przywiozła mi Biszkopcika od tego degenerata. Tak przerażonego szczeniaczka jeszcze nie widziałam:shake:. A wogóle widziałam go mało co, bo od razu wcisnął się pod wersalkę w najdalszy kąt i jak wsadziłam tam ręke od ściany i dotknęłam go palcem, to podniósł taki histeryczny krzyk. Nawet nie chcę myśleć, w jaki sposób ten menel go musiał łapać:mad:, że jest biedaczek w takim stanie. Ale wsadziłam tam kurczaczka z ryżem, to zjadł:lol:. I teraz ta biedna Pchełka, która może byc u czarnej_zaby tylko do piątku, a co potem z nią zrobić:roll:? W takim stanie nie nadaje się absolutnie na działkę. A do mnie ma jeszcze przybyć malutki koteczek, bo w zeszłym tygodniu jeszcze obiecałam ,że go wezmę. Troche tego za dużo sie nagromadziło. Jutro jeszcze musze zostawić tego malucha pod wersalką samego/tzn z mamą, któa jeszcze nic nie wie, że w domu jest następny pies:cool3:/, bo jedziemy prawdopodobnie do Wa-wy zawieźc Morę. Czyli szukamy dla Pchełki tymczasu , a dla Biszkopcika transportu do betel do Sandomierza. Oni z pewnością poradzą sobie z tym dzikuskiem i doprowadzą go do normalności:lol:.
erka Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Tylko,że Pchełka, to jeszcze pewnie nie jest taka super zdrowa ,żeby iść do adopcji, teraz będzie dwa dni u czarnej_zaby, to zobaczymy, jak to wygląda. Chyba, żeby ktoś się zdecydował ją dalej leczyć, zawsze to łatwiej zaopiekować się psem , jak się ma jednego, a nie całe stado:cool3:.
GameBoy Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 to jest Misia , jedna z tych dwoch kieleckich dziewczynek rudych, bedacych kiedys dawno u mnie na tymczasie
Rudzia-Bianca Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 http://img239.imageshack.us/img239/1955/pict1582yo3.jpg Miska super, oby wszystkim maluchom taki dom dało się znaleźć :loveu:
Recommended Posts