erka Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Od-Nowa, a to są szczeniory , czy dorosłe? Bo jak szczeniory, to może pasta Pyrantel. A jak dorosłe, to najtańszy chyba Tenaver, troche droższy Pratel, skuteczniejsze środki są niestety droższe. No i też zależy na jakie robale.
Od-Nowa Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 11 szczeniaków (5tygdni) + 1 szczenior (ok. 5miesięcy?) 1dorosła suka
dorrick Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 erka napisał(a): Dorrick, umówiłam się z nią wstępnie na wtorek na godz.15, jak masz ochotę,to możesz ze mną pojechać:lol:. Erko ja to wogole planowalam jechac tam z Ewelinka jak wszedzie :lol: moze zabierzemy sie w 3 :cool3: bo mi pasuje i jej chyba tez :roll:
Trinity36 Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Erko, mam jeszcze prośbę dotyczącą tej małej suni. Poproś domek, zeby nie kąpał jej przez 2 dni, nich zadziała ten fiprex. Bo pewnie pierwszą myślą domku to będzie "uprac" :)
erka Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 To jutro sie umówimy, nie wiem czy ta pani chce jechac swoim samochodem, jeżeli tak, to mam nadzieję,że we trzy się zmieścimy:eviltong:.
erka Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Dobrze Trinity36, zaraz napisze do Camary,żeby jej przekazała.
Trinity36 Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Sunia już w Krakowie. Podróż ze szczeniorami przebiegła super, spały dziady całą drogę. A już myślałam, ze będzie koszmar, bo najpierw podjechałam z nimi swoim autem rano do pracy po służbowy samochód. Po drodze sceny dantejskie, pisk, wrzask, qpka w samochodzie, oczywiście nie w transporterze, tylko na siedzenie, bo wylazła jedna maupa (o jenyyy... ). Myślę sobie - chyba zdechnę jak mi tak będą śpiewać całą drogę :cool1:. I jak przepakowałam do służbowego, przykryłam transporter kocem - cisza.... I tak całą drogę :p:p Po szczeniaczki czekał już na mnie Pan od Camary (mąż ), zachwycił się mordkami, zostawiłam, pojechałam. Mój Marcinek rano kazał się budzić, zeby się z nimi zdążyć pożegnać i popłakał się. A w nocy ta zapchlona sunia nie mogła spać, ciągle sie drapała i piszczała. Więc ja też nie spałam, przytulałam dziecko, ale do łóżka nie mogłam wziąć, bo by te pchły i mnie zjadły, więc przy łózku zrobiłam jej posłanko, kołderką przykryłam i zwisającą reką głaskałam jak zakwiliła. Usnęła bidka wreszcie, chyba zmęczona była bardzo tym gryzieniem i drapaniem się :shake: Albo zaczął działać fiprex. Generalnie w nocy cyrk. Teraz ledwie na oczy patrzę, ale jestem szczęśliwa, ze wszystko dobrze sie skończyło i sunia już dzisiaj będzie w swoim prawdziwym domku :multi:
eliza_sk Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 W czwartek, albo piątek po południu (ok 15.30) będę jechała do Krakowa, jak coś macie do przewiezienia to dajcie znać.
ewelinka_m Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 [quote name='erka']To jutro sie umówimy, nie wiem czy ta pani chce jechac swoim samochodem, jeżeli tak, to mam nadzieję,że we trzy się zmieścimy:eviltong:. Erko zmieścimy się :eviltong: szczupli wszyscy są :eviltong: a wrazie czego mogę jechać w bagażniku :evil_lol: [quote name='Trinity36']Ja mam dla Was plakaty i normalnie mi wstyd bo jeżdzę z nimi od grudnia w samochodzie :oops::oops::oops::oops::oops: Trinity jak będziesz kiedyś w pobliżu p.Ani możesz podrzucić, odbiorę ;) ewentualnie jak będę na barwinku postaram się wziąć ale przydałyby się ogłoszenia z aktualnymi zdjęciami? kto się tego podejmie? :razz: Idę też dzisiaj z p.Elwirą obfocić jakąś suczkę, niestety nie usłyszałam do końca jaką :oops: (akurat w szkole byłam na lekcji, więc głośno było niesamowicie) ale wszystkiego się dowiem :p
Villemo Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Mam bardzo ważne pytanie!! Ile jeszcze zostało szczęniąt? Chodzi mi o te szczeniaki, skąd była Pchełka u Trinity36. Wątek jest długi. Prześledziłam tylko kilka ostatnich stron. Proszę odpowiedzcie mi ile jeszcze szczeniąt czeka na pomoc. I kto koordynuję tę akcję pomocową?
mag.da Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 Villemo, z rodzeństwa tej suni zostały jeszcze 4 szczeniaczki: nr 1 - jasny szorstkowłosy malutki piesek nr 2 - beżowa sunia z gładką sierścią nr 3 - beżowy piesek z puszystą sierścią nr 4 - czarny piesek z puszystą sierścią (nie ma go na zdjęciach) A wszystkie pozostałe kieleckie szczeniaczki do adopcji są na 1 str. wątku. Kontakt w ich sprawie z Erką: 0609 890 204, jur.ewa@wp.pl
Camara Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 szczeniaczek, którego miałam dziś przekazać do nowego domu zostaje u mnie na DT (to ta malutka brązowa suczka). nie miałam innego wyjścia, inaczej trafiłaby z deszczu pod rynne :shake:
Villemo Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Jak pewnie wiele osób zauważyło, ja jestem z bardzo daleka i osobiście pomóc nie mogę. Nie znaczy to jednak, że siedzę bezczynnie. Natrafiłam na młodą, niedoświadczoną osobę, która chce przyjąć jedno szczenię na tymczas. Dziewczyna jest z Ostrowca Świętokrzyskiego, (ma 20lat) studiuje zaocznie, nie ma pracy. Oferuje opiekę i swój czas. Na początku będzie wymagała wsparcia w poruszaniu się na forum (każdy kiedyś zaczynał), wskazówek jak szukać dobrego domu no i... wszystkiego co potrzebne dla szczeniaczka. Jak doczytałam maluchy mają być odpchlone i odrobaczone - uffff... Ale jeść muszą. Dziewczyna daje swój czas i swoje wielkie serce. Czy jesteście zainteresowani jej pomocą? To tzw. świeżynka, ale skoro ma zapał do pomocy, myślę, że grzechem by było nie skorzystać... Proszę o Wasze opinie.
Villemo Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Camara napisał(a):szczeniaczek, którego miałam dziś przekazać do nowego domu zostaje u mnie na DT (to ta malutka brązowa suczka). nie miałam innego wyjścia, inaczej trafiłaby z deszczu pod rynne :shake: Camara Ty mówisz o Pchełce od Trinity36?? O kurcze... :-(
Camara Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 tak mówie o tym szczeniaczku, którego podwoziła Trinity, erka już wie, dzwoniłam do niej :shake:
ewelinka_m Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Camara a co się stało? Ci państwo zrezygnowali? :shake: A to piesek o którym pisałam, okazało się, że źle usłyszałam :razz: Piesków jest 4, bodajże 3 pieski i jedna sunia, mają 6 tygodni, facet dopuścił sunię do psa:mad: a teraz stwierdził, że jemu nie potrzebna jest aż taka ilość psiaków w bloku (Erko to gdzieś koło Ciebie jest). Chłopak, którego wujek jest właścicielem suni podobno wczoraj próbował wciskać ludziom szczeniaki, gdyż wujek stwierdził, że tych psów nie chce i nie będzie ich trzymać :angryy: Przynieśli jednego pieska, pozostałe są podobno identyczne, oprócz jednego, który ma gładszą sierść i brązowy pyszczek. Sunia jest podobno najwyżej do kolana także i pieski nie będą duże. to jest w rzeczywistości maleństwo, ale coś duże wyszło :roll:
erka Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Vilemo, my juz rozmawiałyśmy telefonicznie:lol: i jak najbardziej skorzystamy z pomocy dziewczyny z Ostrowca:lol:. Jeżeli nie te szczeniaczki kolorowe ze wsi, to może , któryś z tych, które ewelinka_m wstawiła. Jeżeli chodzi o te tzw kolorowe ze wsi, to chyba mnie szlag trafi za chwilę. Dzwoniłam do tej pani przed chwilą ,żeby umówić się na jutrzejsze odrobaczanie i odpchlanie towarzystwa, a ona mi mówi, że byli tam dzisiaj i właściciel znowu zmienił zdanie i takie menelskie towarzystwo, które tam wynajmuje mieszkanie chce sobie zostawic trzy pieski!!!:angryy::mad: A wogóle to on powiedział,że szczeniaki odrobaczał domowym sposobem- octem i kwaskiem!!!!:diabloti::mad: Nie wiem, jak to dalej będzie, jutro zorientuj e się w sytuacji.
Villemo Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Super! Wygląda na to, że mamy okazję wychować sobie nową Dogomaniaczkę. Tylko jeszcze jedna sprawa. Dziewczyna będzie potrzebowac wsparcia. Także materialnego, ale nie pieniędzy a raczej jedzenia dla pieska... Damy sobie z tym radę?
Camara Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 [quote name='ewelinka_m']Camara a co się stało? Ci państwo zrezygnowali? :shake: nie, to ja z nich zrezygnowałam i już wpisałam ich w Czarne Kwiatki :angryy: niech się nie waży tam nikt psa dawać!!!! Pchełka na DT:
andzia69 Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Betel...a wiesz, ze u nas w p..ym schronei jest bardzo podobny piesek jak ta sunia - bidunia zalękniona???? też siedzi w kąciku i nie podeszła.podszedł nawet...zresztą takich biduli jest mnóstwo:-(
Od-Nowa Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 O matko kochana co tu się dzieje... jakie zmiany... Erko, przyszło jedno zapytanie o czekoladki ;) nic konkretnego,czy jest to aktualne itd. adres: jasta14@buziaczek.pl odpiszesz tej osobie? Trini36, wielka buźka kochana za pomoc z maluchami :-)
erka Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Dziękuję bardzo Camarze,że pojechała sama z ta sunieczką i uratowalą ją przed tak złym domem:loveu::buzi:. A dziewczyna brzmiała zupełnie sensownie przez telefon, pisała też do mnie wielokrotnie, wydawało się ,że jej bardzo zależy:mad:.
erka Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Acha, po czekoladkę /sunię/przyjeżdza jutro pani z Krakowa. O pieska też pytał ktos z Milanówka, ale jeszcze nic pewnego.
erka Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Czekoladka pojechała juz do nowego domku do Krakowa. Przemiła pani z dorosłą już córką, myślę,że bardzo dobrze trafiła. Już dzwoniły , jak zajechały,żeby podziękować i powiedzieć , jaka sunia milutka, bo nie chce schodzić z rąk i jaka ciekawa świata, bo cały czas wyglądała przez okno;). Vilemo dzisiaj po 15 jedziemy na wieś do tych kolorowych szczeniaczków i zorientujemy się w sytuacji. Jeżeli tylko się uda , to chcemy zabrac do nas sunię ze wszystkimi szczeniakami, ale chyba będzie ciężko.
Recommended Posts