Jump to content
Dogomania

Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1


Recommended Posts

Posted

Od-Nowa, a to są szczeniory , czy dorosłe? Bo jak szczeniory, to może pasta Pyrantel. A jak dorosłe, to najtańszy chyba Tenaver, troche droższy Pratel, skuteczniejsze środki są niestety droższe. No i też zależy na jakie robale.

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

erka napisał(a):

Dorrick, umówiłam się z nią wstępnie na wtorek na godz.15, jak masz ochotę,to możesz ze mną pojechać:lol:.


Erko ja to wogole planowalam jechac tam z Ewelinka jak wszedzie :lol:
moze zabierzemy sie w 3 :cool3: bo mi pasuje i jej chyba tez :roll:

Posted

Erko, mam jeszcze prośbę dotyczącą tej małej suni. Poproś domek, zeby nie kąpał jej przez 2 dni, nich zadziała ten fiprex. Bo pewnie pierwszą myślą domku to będzie "uprac" :)

Posted

To jutro sie umówimy, nie wiem czy ta pani chce jechac swoim samochodem, jeżeli tak, to mam nadzieję,że we trzy się zmieścimy:eviltong:.

Posted

Sunia już w Krakowie.
Podróż ze szczeniorami przebiegła super, spały dziady całą drogę. A już myślałam, ze będzie koszmar, bo najpierw podjechałam z nimi swoim autem rano do pracy po służbowy samochód. Po drodze sceny dantejskie, pisk, wrzask, qpka w samochodzie, oczywiście nie w transporterze, tylko na siedzenie, bo wylazła jedna maupa (o jenyyy... ). Myślę sobie - chyba zdechnę jak mi tak będą śpiewać całą drogę :cool1:. I jak przepakowałam do służbowego, przykryłam transporter kocem - cisza....
I tak całą drogę :p:p

Po szczeniaczki czekał już na mnie Pan od Camary (mąż ), zachwycił się mordkami, zostawiłam, pojechałam.

Mój Marcinek rano kazał się budzić, zeby się z nimi zdążyć pożegnać i popłakał się. A w nocy ta zapchlona sunia nie mogła spać, ciągle sie drapała i piszczała. Więc ja też nie spałam, przytulałam dziecko, ale do łóżka nie mogłam wziąć, bo by te pchły i mnie zjadły, więc przy łózku zrobiłam jej posłanko, kołderką przykryłam i zwisającą reką głaskałam jak zakwiliła. Usnęła bidka wreszcie, chyba zmęczona była bardzo tym gryzieniem i drapaniem się :shake: Albo zaczął działać fiprex.

Generalnie w nocy cyrk. Teraz ledwie na oczy patrzę, ale jestem szczęśliwa, ze wszystko dobrze sie skończyło i sunia już dzisiaj będzie w swoim prawdziwym domku :multi:

Posted

[quote name='erka']To jutro sie umówimy, nie wiem czy ta pani chce jechac swoim samochodem, jeżeli tak, to mam nadzieję,że we trzy się zmieścimy:eviltong:.
Erko zmieścimy się :eviltong: szczupli wszyscy są :eviltong:
a wrazie czego mogę jechać w bagażniku :evil_lol:

[quote name='Trinity36']Ja mam dla Was plakaty i normalnie mi wstyd bo jeżdzę z nimi od grudnia w samochodzie :oops::oops::oops::oops::oops:
Trinity jak będziesz kiedyś w pobliżu p.Ani możesz podrzucić, odbiorę ;)
ewentualnie jak będę na barwinku postaram się wziąć

ale przydałyby się ogłoszenia z aktualnymi zdjęciami? kto się tego podejmie? :razz:

Idę też dzisiaj z p.Elwirą obfocić jakąś suczkę, niestety nie usłyszałam do końca jaką :oops: (akurat w szkole byłam na lekcji, więc głośno było niesamowicie) ale wszystkiego się dowiem :p

Posted

Mam bardzo ważne pytanie!! Ile jeszcze zostało szczęniąt? Chodzi mi o te szczeniaki, skąd była Pchełka u Trinity36. Wątek jest długi. Prześledziłam tylko kilka ostatnich stron. Proszę odpowiedzcie mi ile jeszcze szczeniąt czeka na pomoc. I kto koordynuję tę akcję pomocową?

Posted

Villemo, z rodzeństwa tej suni zostały jeszcze 4 szczeniaczki:

nr 1 - jasny szorstkowłosy malutki piesek
nr 2 - beżowa sunia z gładką sierścią
nr 3 - beżowy piesek z puszystą sierścią
nr 4 - czarny piesek z puszystą sierścią (nie ma go na zdjęciach)




A wszystkie pozostałe kieleckie szczeniaczki do adopcji są na 1 str. wątku.
Kontakt w ich sprawie z Erką:
0609 890 204, jur.ewa@wp.pl

Posted

szczeniaczek, którego miałam dziś przekazać do nowego domu zostaje u mnie na DT (to ta malutka brązowa suczka).
nie miałam innego wyjścia, inaczej trafiłaby z deszczu pod rynne :shake:

Posted

Jak pewnie wiele osób zauważyło, ja jestem z bardzo daleka i osobiście pomóc nie mogę. Nie znaczy to jednak, że siedzę bezczynnie. Natrafiłam na młodą, niedoświadczoną osobę, która chce przyjąć jedno szczenię na tymczas. Dziewczyna jest z Ostrowca Świętokrzyskiego, (ma 20lat) studiuje zaocznie, nie ma pracy. Oferuje opiekę i swój czas. Na początku będzie wymagała wsparcia w poruszaniu się na forum (każdy kiedyś zaczynał), wskazówek jak szukać dobrego domu no i... wszystkiego co potrzebne dla szczeniaczka. Jak doczytałam maluchy mają być odpchlone i odrobaczone - uffff... Ale jeść muszą. Dziewczyna daje swój czas i swoje wielkie serce. Czy jesteście zainteresowani jej pomocą? To tzw. świeżynka, ale skoro ma zapał do pomocy, myślę, że grzechem by było nie skorzystać... Proszę o Wasze opinie.

Posted

Camara napisał(a):
szczeniaczek, którego miałam dziś przekazać do nowego domu zostaje u mnie na DT (to ta malutka brązowa suczka).
nie miałam innego wyjścia, inaczej trafiłaby z deszczu pod rynne :shake:

Camara Ty mówisz o Pchełce od Trinity36?? O kurcze... :-(

Posted

Camara a co się stało? Ci państwo zrezygnowali? :shake:

A to piesek o którym pisałam, okazało się, że źle usłyszałam :razz:

Piesków jest 4, bodajże 3 pieski i jedna sunia, mają 6 tygodni, facet dopuścił sunię do psa:mad: a teraz stwierdził, że jemu nie potrzebna jest aż taka ilość psiaków w bloku (Erko to gdzieś koło Ciebie jest). Chłopak, którego wujek jest właścicielem suni podobno wczoraj próbował wciskać ludziom szczeniaki, gdyż wujek stwierdził, że tych psów nie chce i nie będzie ich trzymać :angryy:
Przynieśli jednego pieska, pozostałe są podobno identyczne, oprócz jednego, który ma gładszą sierść i brązowy pyszczek.
Sunia jest podobno najwyżej do kolana także i pieski nie będą duże.










to jest w rzeczywistości maleństwo, ale coś duże wyszło :roll:

Posted

Vilemo, my juz rozmawiałyśmy telefonicznie:lol: i jak najbardziej skorzystamy z pomocy dziewczyny z Ostrowca:lol:.
Jeżeli nie te szczeniaczki kolorowe ze wsi, to może , któryś z tych, które ewelinka_m wstawiła.

Jeżeli chodzi o te tzw kolorowe ze wsi, to chyba mnie szlag trafi za chwilę. Dzwoniłam do tej pani przed chwilą ,żeby umówić się na jutrzejsze odrobaczanie i odpchlanie towarzystwa, a ona mi mówi, że byli tam dzisiaj i właściciel znowu zmienił zdanie i takie menelskie towarzystwo, które tam wynajmuje mieszkanie chce sobie zostawic trzy pieski!!!:angryy::mad:
A wogóle to on powiedział,że szczeniaki odrobaczał domowym sposobem- octem i kwaskiem!!!!:diabloti::mad:

Nie wiem, jak to dalej będzie, jutro zorientuj e się w sytuacji.

Posted

Super! Wygląda na to, że mamy okazję wychować sobie nową Dogomaniaczkę.
Tylko jeszcze jedna sprawa. Dziewczyna będzie potrzebowac wsparcia. Także materialnego, ale nie pieniędzy a raczej jedzenia dla pieska... Damy sobie z tym radę?

Posted

[quote name='ewelinka_m']Camara a co się stało? Ci państwo zrezygnowali? :shake:


nie, to ja z nich zrezygnowałam i już wpisałam ich w Czarne Kwiatki :angryy:
niech się nie waży tam nikt psa dawać!!!!

Pchełka na DT:


Posted

Betel...a wiesz, ze u nas w p..ym schronei jest bardzo podobny piesek jak ta sunia - bidunia zalękniona???? też siedzi w kąciku i nie podeszła.podszedł nawet...zresztą takich biduli jest mnóstwo:-(

Posted

O matko kochana co tu się dzieje... jakie zmiany...

Erko, przyszło jedno zapytanie o czekoladki ;) nic konkretnego,czy jest to aktualne itd. adres: jasta14@buziaczek.pl odpiszesz tej osobie?

Trini36, wielka buźka kochana za pomoc z maluchami :-)

Posted

Dziękuję bardzo Camarze,że pojechała sama z ta sunieczką i uratowalą ją przed tak złym domem:loveu::buzi:. A dziewczyna brzmiała zupełnie sensownie przez telefon, pisała też do mnie wielokrotnie, wydawało się ,że jej bardzo zależy:mad:.

Posted

Acha, po czekoladkę /sunię/przyjeżdza jutro pani z Krakowa.
O pieska też pytał ktos z Milanówka, ale jeszcze nic pewnego.

Posted

Czekoladka pojechała juz do nowego domku do Krakowa. Przemiła pani z dorosłą już córką, myślę,że bardzo dobrze trafiła. Już dzwoniły , jak zajechały,żeby podziękować i powiedzieć , jaka sunia milutka, bo nie chce schodzić z rąk i jaka ciekawa świata, bo cały czas wyglądała przez okno;).

Vilemo dzisiaj po 15 jedziemy na wieś do tych kolorowych szczeniaczków i zorientujemy się w sytuacji. Jeżeli tylko się uda , to chcemy zabrac do nas sunię ze wszystkimi szczeniakami, ale chyba będzie ciężko.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...