Jump to content
Dogomania

Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1


Recommended Posts

Posted

saga_86 napisał(a):
To super;)
Ewelinka przypomnij mi we wtorek żebym puściła ogłoszenie ze zdjeciem do anonsów na Szyszkę. Chciałam dziś dać na wtorkowe ale juz za późno.

Jest ktoś chętny na poniedziałkowy wypad na działkę, bo ja sie wybieram;)

oo Saga wielkie dzięki :Rose:
strasznie ładne są te fotki Szyszki ze spacerku z wczoraj:lol:
a jaki koszt takiego ogłoszenia?

hm poniedziałek o której? :cool3:

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ewelinko ja bym chciała Elwirę zastać, więc tak koło 10:razz:
A takie ogłoszonko kosztuje 3,66zł ,ale warto- świadczy o tym choćby przykład Nutki:p

Posted

saga_86 napisał(a):
Ewelinko ja bym chciała Elwirę zastać, więc tak koło 10:razz:
A takie ogłoszonko kosztuje 3,66zł ,ale warto- świadczy o tym choćby przykład Nutki:p


jeszcze zobaczę do poniedziałku dam znać ;)

miała przyjść Szyszkę oglądać pani z Końskich ale znowu nie daje znać...

a to ogłoszenie w piątkowym wydaniu będzie tak?

Posted

Oczywiście,że będzie - przecież już obiecałam;)

A właśnie weszłam na wątek Amberki i tak pisze,że sunieczka jest już w nowym domku w Krakowie!:lol: Trzeba to zaktualizować na pierwszej stronie!

Posted

Chciałam też ogromnie podziękować Czarnej_żabie, która stanęła na głowie żeby nam podrzucić książeczkę Szyszuni i dzięki niej zaszczepiliśmy małą :calus:
Gosia bardzo dziękuje :Rose: (miło było poznać;))

Posted

Dori juz w nowym domku!!!:)Pojechała razem z Milą.Całą droge była grzeczna jak aniołek tak, ze w ogóle jej nie poznawałam.Myślę, że przyczyną był stres.W ogóle sunie były dzielne, żadnych przykrych niespodzianek.Tylko potem Dori sobie siadła i nie chciała iśc na smyczy-nawet przekupywana smakołykami:D Mila była też zestresowana, że jej małe serduszko biło jak oszalałe ale wszystko skończyło sie dobrze:)Podziękowania dla Ewelinki z Dorrick, które przyprowadziły sunię z działki pod dworzec.Wieki dzięki dziewczyny

Posted

Miśka79 napisał(a):
Dori juz w nowym domku!!!:)Pojechała razem z Milą.Całą droge była grzeczna jak aniołek tak, ze w ogóle jej nie poznawałam.Myślę, że przyczyną był stres.W ogóle sunie były dzielne, żadnych przykrych niespodzianek.Tylko potem Dori sobie siadła i nie chciała iśc na smyczy-nawet przekupywana smakołykami:D Mila była też zestresowana, że jej małe serduszko biło jak oszalałe ale wszystko skończyło sie dobrze:)Podziękowania dla Ewelinki z Dorrick, które przyprowadziły sunię z działki pod dworzec.Wieki dzięki dziewczyny



nie ma za co :loveu:zalezalo mi na spacerku z Dori i nie mialabym juz wiecej okazij wiec mi to bylo na reke;) tak sie ciesze ze im sie udalo:loveu:
i mam nadzieje ze domki beda swietne :multi:

Posted

Wielka buźka :buzi: dla Miśki79, która zawiozła dzisiaj do Krakowa , do nowych domków dwie sunieczki, Dori i swoją niunię.:loveu::loveu::loveu:

Nowy domek ma też Biały Misiu z Marzysza :loveu:.

Czyli można już te szczeniaczki zdjąć z ogłoszeń:lol:.

Posted

Dostałam e-maila z domku Dori.Dziewczyna opisuje, że Dori strasznie tęskni-przez całą drogę musiała ja nieśc.Połozyła ją w pokoju i od tego czasu przynajmniej do wieczora się nie ruszyła-nie chce jeśc ani wyjśc na spacer. Do tej dziewczyny i chłopaka jest dobrze nastawiona i nie boi się nich.Myślę, że to wynik stresu spowodowanego nowymi przeżyciami i że będzie lepiej.

Posted

Niestety, nie wiem czy już ma domek:diabloti:.
Niedawno dzwoniła nowa właścicielka Dori z pretensjami,że sunia nie ma kompletu szczepień , tzn,że nie jest 3 razy zaszczepiona:mad:.

Właściwie brak mi już słów na określenie takich zachowań, żądania coraz to większe:cool3:, pies ma być odrobaczony, zaszczepiony, przywieziony , jeszcze dołożyć obróżę , smyczkę i pewnie przydałaby sie jakaś karma na i darmowa opieka wet zapewniona na całe życie psa.:angryy:

Jeszcze miała wątpliwości, czy ta książeczka jest na pewno Dori, bo dziewczynki ja tak nazwały w internecie, a Elwira mówiła na nią Wela i tak miała wpisane w książeczkę.

Po konsultacji z Elwira postanowiłysmy,że zabierzemy ją z powrotem.
Zadzwoniłam do tej kobiety, ale miała włączona pocztę, więc tylko nagrałam jej tą wiadomość.

Posted

dzisiaj zakończyła się u mnie aukcja Dori. jakaś dziewczyna chciała zalicytować.... ( a pisałam,że to informacyjna i proszę nie licytować) może się odezwie jeszcze. albo ja do niej napisze jak wytrzeźwieje :cool3:

Posted

Co z Dori zobaczymy, niby ta kobieta przysłała dzisiaj maila, troche usprawiedliwiajacego, choc nie do końca.
Muszę się zastanowić , co robić , biorąc przede wszystkim pod uwage dobro suni.

Szyszeczka bardzo pilna!!!

Posted

Szyszka ma już ogłoszenie w anonsach ze zdjątkiem na piątek, mam nadzieję,że to pomoże!

Byłam dziś na działce i te rany Gonza, o których pisały dziewczyny to jakieś problemy skórne:shake: JUż w kilku miejscach mu się te rany porobiły. Elwira smaruje go Povidonem i złagodziło mu to troszkę.
A z charkateru Gonzuś to ideał:razz:

Posted

Erko na mnie ta Pani wywarła dobre wrażenie.Dziwią mnie jej pretensje ale jeśli chodzi o dobro Dori-to myślę, że trafiła dobrze.To e-mail, który mi przesłała
"Witam,
Proszę nie robić sobie żadnych wyrzutów z powodu noszenia. Odbyłam wczoraj bardzo nieprzyjemną rozmowę z Panią Ewą, właściwie kłótnię. Zarzuciła mi niewdzięczność. Natomiast zapewniam, że tak nie jest. Bardzo jestem Pani wdzięczna za przywiezienie Dori, za zrozumienie mojej sytuacji i powodów dla których niezdecydowałam się wziąść młodszej suni .Dori jest kochana! Na początku zaczęłam się martwić, bo prawie nie jadła (tylko z ręki) i w ogóle nie chciała pić, o spacerach nie było mowy. Trzeba ją znosić na dół. Jak już jest na dworze to nie chce wracać ale co chwilę robi jakieś postępy. Wczoraj np, jak ją już Artur wniósł po schodach, samodzielnie przekroczyła próg mieszkania. Sygnalizuje kiedy ma potrzebę się załatwić i to w taki sposób, że nie mamy wątpliwości. Na razie niestety robi to o 5 rano... Poza tym zdaje się być dość grzeczna. Moja Mama się śmiała wczoraj przez telefon: "ciekawe kiedy zacznie wchodzić do łóżeczka?". Na razie odważyła się tylko przednimi łapami. Dzisiaj ma wizytę u weterynarza. Jeśli chodzi o spacery to świetnie się składa, bo wzdłuż mojego bloku jest ogrodzony teren zieleni, w zasadzie przez nikogo nie uczęszczany. Wypuszczam ją tam i to ją uszczęśliwia.
Na razie pozdrawiam i załączam zdjęcie (niezbyt udane bo dopiero się uczę)."
Decydujcie ja uważam, że nie jest tragicznie ale nie do mnie należy decyzja.

Posted

Miśka79, nie wiem po co cytujesz tu jej mail, skoro to tylko jest jej widzenie sprawy i nie wiesz, z jakimi pretensjami dzwoniła i jak wyglądała nasza rozmowa, a ja nie mam zamiaru przytaczać w odpowiedzi jej wczorajszej rozmowy i maila, którego dostałm dzisiaj, bo nie tego dotyczy ten wątek.

Po prostu obawiam sie,że jej postawa nie gwarantuje, że przy najbliższej okazji,( a może ich być mnóstwo, sunia może zachorować, może coś zniszczyć, możę siusiać w domu, będzie wymagała kolejnych szczepień, odrobaczeń, itp ), będzie się chciała psa pozbyc.
A jak urodzi się dziecko, to powodów będzie jeszce więcej.

Jeżeli ta pani kupiłaby psa w hodowli, to mogłaby mieć takie wymagania w stosunku do hodowcy, który ma z tego jakieś profity, a tu dostaje psa za darmo, odrobaczonego, zaszczepionego, dowiezionego na miejsce i potrafi dzwonic z awanturą ,że pies nie był zaszczepiony 3-krotnie!!! Z taką bezczelna postawą nie spotkałam się , jak wydałam juz kilkaset psów do adopcji.

Posted

Erko zacytowałam mail (choc wiem, że to nie ten wątek) bo wydawało mi się, że bardzo polubiła Dori i że warto sie jeszcze zastanowic nad odebraniem jej suni.Rzeczywiście nie byłam obecna przy rozmowie .Jednak chciałam, żeby pokazac w jaki sposób mówi o Dori i zaznaczyc, że rozmawiając z nią po kilka razy dziennie odniosłam wrażenie raczej pozytywne. Inaczej nigdy nie zaproponowałabym jej adopcji Dori.
Zgadzam sie z Tobą, że nie miała racji żądac szczepień - moją Milę chciała wziąc bez szczepień i nie pomyslałam, że może miec pretensje w tym temacie. Poza tym jak rozmawiała ze mną w Krakowie nie była zirytowana, czemu nie ma tej trzeciej szczepionki.
Też sie obawiam co do przyszłości Dori i jeśli cos nie wyjdzie pewnie będę się czuc w jakiś sposób odpowiedzialna bo to ja poleciłam jej Dori i podałam Twój numer telefonu.
Wydawała się osobą z tzw. charakterem ale wiedzącą czego chce.Inaczej nie rozmawiałabym dalej ani w adopcji mojej suni ani żadnej innej.
Bardzo przykro mi z tego powodu, że okazało sie inaczej i że wyszło jak wyszło.
Myślę, że mogłam wypowiedziec się w tym temacie, choc sunia nie była pod moja opieką i nie mam doswiadczenia jeśli chodzi o adopcję.
Jeszcze raz podkreślam, że cytując maila nie chciałam nikomu ani robic na złośc ani się wtrącac.
Myślę, że na tym chciałabym zakończyc ta dyskusję.

Posted

Miśka79, nie musisz sie czuć odpowiedzialna, bo to ja rozmawiałm z tą kobietą i zdecydowałam się na wydanie jej suni, bo też wydawała mi sie ok. Niestety , wrażenia mogą być złudne, jak to nieraz mieliśmy możliwośc przekonac sie nie tylko na dogo.:cool3:.


Jeszcze dużo szczeniaczków czeka na domki, a najpilniejsza jest w tej chwili adopcja Szyszeczki!

Posted

Podnoszę, bo bardzo pilne adopcja Szyszeczki, która juz za bardzo zadamawia się u ewelinki_m :diabloti:.

Bardzo też potrzebują domków córeczki Donki z Jędrzejowa, a szczególnie Pchełka i Perełka, które po 3 mies. spędzonych w ciepłym domu trafiły z powrotem do budy i boksu:-(.

Posted

ojj Tania oby :cool1:
Szyszka uwielbia być głaskana...


zwłaszcza pod bródką..


do gryzienia najlepsze palce co tam kości :evil_lol:


a to mój kumpel :lol:




jak taki grzeczny to dam mu buziaka :razz:


Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...