erka Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Nie wiem, na jakim wątku ja juz to pisałam, wydawało mi się ,że pisze na szczenięcym,ale tego tu nie ma:eviltong:,że jakas pani spod Wieliczki jest chętna na małą sunieczkę. Może jedna by mogła tam zostac:roll:.
ewelinka_m Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Erko pisałaś na wątku tych 2 szczeniaków z hurtowni :eviltong: trzymam kciuki a z piątku na sobotę one zostają w hurtowni? :hmmmm:
erka Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Ewelinko_m, właśnie z tym jest problem:cool1:. Ja w piątek zaraz po pracy muszę lecieć po Maksia i jechać z nim do Jędrzejowa,zeby zdążyć na 17. Wróce do Kielc pewnie o 18-tej, a wtedy juz może byc zamknieta brama w tej hurtowni, a pewnie , gdyby szceniorki znowu wylazly z budy , to trudno by mi było po ciemku je znaleźć. A chciałam,żeby u mnie przenocowały, albo wogóle w jakims mieszkaniu, żeby im się nic nie stało w ostatniej chwili. Bo rano jade z nimi do Krakowa.
erka Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Czarna_zaba weźmie maluszki z hurtowni w piątek i przenocuje je. Bardzo dziekuję:buzi::loveu:. Zaraz postaram sie do nich wyskoczyc i nakarmić, mam nadzieję,że wszysto w porządku. Jeszcze tylko do jutra musza tam wytrzymac.
halbina Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Na Lamie jest na razie kilku chętnych, ona zapowiada się na dużego psiaka, ale jak beą u mnie Wasze maluchy, to państwo może sie zakochają, także wizyty pt: oglądanie psa na żywo umawiam od poniedziałku... :evil_lol:
Eruane Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Przypominam Amber - małą rozbrykana bursztynowo-białą sunię. Nikt o nią nie pyta. Przy okazji - trzymajcie wszyscy kciuki za mojego Kazika. Walczymy o jego zdrowie... życie po pogryzieniu przez ONka. :-(
halbina Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Dwa do mnie... nie będzie mnie w piątek do późnego wieczora... wyjeżdżam o 4.00, wracam ze stolicy...? wpadnę jak wrócę... moja komórka 663745486... jeśli nie będę odbierać, wyślijcie sms, gdyby coś... W sobotę będe w domu i czekam na odbiór kontenerka? dwóch? ustalcie, proszę! a potem na psiaki...
erka Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Dzisiaj będzie troche ruchu w szczeniaczkach:lol:. Czarna _zaba ma przyjechać do mnie do pracy i zabrać te dwie sunieczki z hurtowni, przechowac je do jutra, a ja jutro zabiorę je do Krakowa, skąd maggie1971 zawiezie je do Zabrza do DT u halbiny.:loveu: Ja z kolei po pracy jadę po Maksia i zawożę go do Jędrzejowa do elizy_sk, która zawozi go do Opola, tam psinek przenocuje i w sobotę przyjedzie po niego z Wrocławia przyszła właścicielka:loveu:. Jeszcze była opcja,że będę wizozła do Krakowa szczeniorka Negry, ale chyba jakoś sami to załatwią. Troche to skomplikowane i naprawdę odetchnęłam z ulgą,że w tych dniach Gonzo w końcu nie jedzie do Bielska-Białej , a ludzie z Krakowa nie zdecydowali się chyba na Dori , bo ta logistyka wykończyła mnie wczoraj zupełnie:mdleje:.
erka Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Dwie malutkie hurtownianki pojechały przed chwilą z czarną_zabą:loveu:. Na razie pojechały do weta, żeby zabezpieczyć sie surowicą na wszelką ewentualność. Podobno bidulki śmiertelnie przerażone:p.
czarna_zaba Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Dziewczynki od Erki juz po podaniu surowicy i odpchleniu (jednak było konieczne) Przyznam że jeszcze nie wiozłam tak spokojnych piesków, przez cała drogę nawet nie pisnęły, u weterynarza zamarły w bezruchu,i tak przez cała wizytę. Drogę powrotna mniejsza spędziła w damskiej torebce a większa na tylnym siedzeniu - żadnych problemów. W domu jest znacznie lepiej, bo dziewczynki oszalały ze szczęścia na widok Luny, a Luna z rozpaczy na widok kolejnych szczeniaków. Teraz Żaba ucieka przed napastującą ją dzieciarnią. Czarna sunia jest większa i odważniejsza, toteż gonienie Żaby idzie jej nieźle. Mniejsza mniej skoordynowana, co chwile ja gubi, a wtedy siada i uderza w płacz. Taka mała terrorystka. Ogólnie bomba:)
erka Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 :lol:Czarna_zaba pisząc post powyżej jeszcze nie wiedziała co ją czeka:evil_lol:. Nagła i niespodziewana zmiana planów:cool1:. Niestety życie pisze swoje scenariusze. Znajomego, z którym miałam jechać do Krakowa rozłożyło grypsko, już wczoraj był "niewyraźny";), a dzisiaj 40 stopni i nie da rady jutro jechać. Na szczęście dzisiaj zadzwonili chętni na małą sunieczkę spod Opatowa, umówiłam się z nimi po przyjeździe z Jedrzejowa i sunieczka już pojechała do domku:loveu:. Ludzie mili, myślę,że będzie ok. Wydana ta mniejsza brązowa niunia:lol:. W tej sytuacji postanowiłyśmy nie zawozić jednej suni do halbiny, tym bardziej ,że teraz w tak krótkim czasie nie jestem w stanie znależć kogoś , kto by pojechał do Krakowa. Poza tym mnie też chyba coś rozbiera, bo bola mnie wszystkie stawy.:mad: Czyli jutrzejsza akcja odwołana. Dziekuję maggie1971 i halbinie za chęć pomocy, pewnie jeszcze się kiedys przyda:loveu::loveu:. Szczeniorka czarna została na razie u czarnej_zaby, której bardzo dziękuje za pomoc:iloveyou:. Może jakos wspólnymi siłami damy radę ją przechować:lol:. Maksiu, jak na razie zgodnie z planem pojechał z elizą_sk do Opola. mam ndzieję,że tym razem wszystko sie uda i jutro już będzie w nowym domku we Wrocławiu. Eliza_sk, wielkie dzięki:iloveyou: . Dori bardzo rozpaczała, jak zabierałam jej braciszka z działki . Ze szczeniorków na działce została tylko ona i Gonzo. A na działce błoto tragiczne, byłam tam tylko chwilę, bo dałam im jeśc i zabrałm Maksia. Niech czarna_zaba powie , jak wyglądałam- calutka w błocie:diabloti:, kurtka do prania. Koło bud jeszcz żwirek jest i troche lepiej, ale dalej błoto po kostki, jest fatalnie :shake:.
czarna_zaba Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Erka miała na kurtce gustowny rzucik w psie łapki, na całej reszcie miała łapki, smugi, chlapy i grudy błota, nie nadawała sie do transportu komunikacją miejska absolutnie:evil_lol: Czarnulka, która u mnie została dostała na imię Szyszka. Jest nadal spokojniutka, aż nadto. Chwile bawiła sie Luna ale od 3 godzin nie schodzi z łóżka. Węgiel zjadła, ale nie widać poprawy. Niepokoję sie. Jeśli sie do jutra nie poprawi pójdziemy do weta.
ewatr Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Wystawiłam nadal malych na allegro tylko prosze o aktualizacje ;) rozumiem ze sa juz tylko te co w 1 poscie ? Szczeniaki z Kieleckiej ulicy pomocy !!!
czarna_zaba Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Bałam sie o Szyszkę, bo w nocy nie piszczała, nie biegała po swoim pokoju, tylko spała grzecznie. Na szczęście rano przywitała mnie ożywiona i mokrym noskiem. Ale je niechętnie, (może to taki niejadek jest?) co Żaba skrzętnie wykorzystuje:) Proszę o wstawienie zdjecia Szyszki na 1 stronę, mała będzie szukała domu w naszych okolicach i jest to dość pilne. Ja przechowam ja do wtorku, potem odbierze ją Erka. A wiecie, że ona nie bardzo ma możliwości dłużej ją trzymać...:(
betel Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Zmianiłam dane do suczek z hurtowni w związku ze zmianą sytuacji, czy mała ma na imię Szyszka??? :evil_lol: maleńka ładna suczka pilnie szuka domu Czarna Żabo, jak będziesz miała jakieś nowe fotki swojego tymczasika , to podrzuć, a ja uzupełnię Allegro. W domku pieski zupełnie inaczej się prezentują :)
eliza_sk Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 A Maksiu już podobno w nowym domku :) Wszoraj całe 2,5 godziny drogi słodko przespał w pudełku na kolanach u mojego pasażera. Na początku zestresowany, ale już po chwili jazdy totalnie się wyluzował i zaczął przybierać coraz to dziwniejsze pozy, łapkami do góry. Nawet nie próbował opuścić pudełka, tylko spokojnie zrelaksowany spał :) Kochane psisko, mój na jego miejscu zdemolowałby pół auta :lol: Dziś Maksiu razem z MADZIEK z Opola pojechał do Wrocławia. W pociągu podobno grzecznie spał, ale za to w nocy się nudził (cokolwiek to znaczy:) Więcej szczegółów będę znała jutro, po spotkaniu z Madziek. Wielkie dzięki dla Madziek, która przenocowała i jeszcze dziś rano szczęśliwie się złożyło, że też zawiozła Maksia do Wrocławia :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
erka Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 To bardzo się cieszymy,że Maksiu i jedna mała hurtownianka już w nowych domkach.:loveu: Miejmy nadzieję,że pozostałym szczeniaczkom też sie poszczęści:lol:. Szczególnie biedne są teraz Dori i Gonzo w tym błocie na działce, bo przecież cały czas leje:shake:.
czarna_zaba Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 Bulinka wyruszyła w podróż do Niemiec. Wielka prośba na przyszłość o wykąpanie psa przed transportem, jeśli cuchnie. Kabina TIRA' jest niewielka i zapachy szybko staja sie uciążliwe.
czarna_zaba Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 I zdjęcie, nieostre, ale dające wyobrażenie o jej rozmiarach, na tle mojej Żaby
Potter Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 czarna_zaba napisał(a):Bulinka wyruszyła w podróż do Niemiec. Wielka prośba na przyszłość o wykąpanie psa przed transportem, jeśli cuchnie. Kabina TIRA' jest niewielka i zapachy szybko staja sie uciążliwe. Gośka, spróbuj zimą wykąpać w azylu psa :razz:. Owszem, mogłam to zrobić, ale Bulina z zapaleniem płuc niedaleko by zajechała, a chętnych na DT brak. A Szyszka faktycznie mała - mówię, bo widziałam.
andzia69 Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 czarna_zaba napisał(a):Bulinka wyruszyła w podróż do Niemiec. Wielka prośba na przyszłość o wykąpanie psa przed transportem, jeśli cuchnie. Kabina TIRA' jest niewielka i zapachy szybko staja sie uciążliwe. sie nie ma o co martwić, bo raczej już transportow tym srodkiem lokomocji nie budziet;)
Eruane Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Przypominam Amberkę Ma już prawie 7 miesięcy i nadal nikt jej nie chce. Jej opiekunka ma, oprócz małej, 8 zwierząt, w tym chore i nie daje rady. Ktos musi się zając wychowaniem Amberki, w DT nie ma takiej możłiwości. Rozbrykana, wszędzie jej pełno.
mrs.ka Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Potter napisał(a):Gośka, spróbuj zimą wykąpać w azylu psa :razz:. Owszem, mogłam to zrobić, ale Bulina z zapaleniem płuc niedaleko by zajechała, a chętnych na DT brak. A Szyszka faktycznie mała - mówię, bo widziałam. wystarczyło pomyśleć,i nie tylko o tym,żeby psa wywieźć,ale o tym,że podróż trwała 24 godziny,i człowiek ,który przez grzeczność ją zabrał,te 24 godziny przebywa w kabinie 2m/2m,tam je i tam śpi,a sunia strasznie śmierdziała i wystarczyło zabrać ją z azylu godzine przed wyjazdem i wykąpać,ona i tak nie przebywała wogóle na dworze,gdyż była niesamowicie wystraszona,mrozu poza tym nie było,a ma taki zapasik tłuszczyku ,że na pewno nic by jej nie było.Po za tym mimo mojej prosby ,sunia nie dostała nic na uspokojenie,była w takim stresie ,że kilkakrotnie wymiotowała w czasie drogi ,mimo,że nic nie jadła,nie wiem dla kogo większy koszmar ,dla niej czy dla kierowcy,który musi raczej w czasie drogi skupić się na 40 tonach jadących 90km/h. A kompletnie niezrozumiałe jest to ,że dla takiego brudnego psa nie był dany nawet najmniejszy kocyk,przepraszam,na czym się spodziewaliście ,że pies będzie spał? żaba się ulitowała i dała swój ręcznik z samochodu ,a ja swój polar. I to nie był pierwszy transport pieska do Niemiec,ale zawsze psy były przygotowane i czyste,szanujcie to jeśli ktoś chce Wam pomóc.
andzia69 Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 mrs.ka napisał(a):wystarczyło pomyśleć,i nie tylko o tym,żeby psa wywieźć,ale o tym,że podróż trwała 24 godziny,i człowiek ,który przez grzeczność ją zabrał,te 24 godziny przebywa w kabinie 2m/2m,tam je i tam śpi,a sunia strasznie śmierdziała i wystarczyło zabrać ją z azylu godzine przed wyjazdem i wykąpać,ona i tak nie przebywała wogóle na dworze,gdyż była niesamowicie wystraszona,mrozu poza tym nie było,a ma taki zapasik tłuszczyku ,że na pewno nic by jej nie było.Po za tym mimo mojej prosby ,sunia nie dostała nic na uspokojenie,była w takim stresie ,że kilkakrotnie wymiotowała w czasie drogi ,mimo,że nic nie jadła,nie wiem dla kogo większy koszmar ,dla niej czy dla kierowcy,który musi raczej w czasie drogi skupić się na 40 tonach jadących 90km/h. A kompletnie niezrozumiałe jest to ,że dla takiego brudnego psa nie był dany nawet najmniejszy kocyk,przepraszam,na czym się spodziewaliście ,że pies będzie spał? żaba się ulitowała i dała swój ręcznik z samochodu ,a ja swój polar. I to nie był pierwszy transport pieska do Niemiec,ale zawsze psy były przygotowane i czyste,szanujcie to jeśli ktoś chce Wam pomóc. masz rację - ktoś robi grzecznosć i należy to uszanować - nie każdy lubi rzyganko i smrodek w samochodzie! Podziękuje jeszcze raz meżowi i przeproś choćby w moim imieniu;)
halbina Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 http://mapa.dog.pl/ świetnie, że już jest! Interaktywna mapa dogo! Może teraz będzie nam łatwiej?...
Recommended Posts