Jump to content
Dogomania

Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1


Recommended Posts

Posted

Maggiejan, a możesz mi uświadomić, jak to źle potraktowano Twoją pomoc:crazyeye:. Teraz sie o niej dowiaduję i bardzo Ci dziekuję, tak jak każdemu , kto naprawdę chce pomóc, nawet w małym stopniu.
Co do oceny sytuacji, to wybacz, ale jak się nie jest na miejscu i nie ma obrazu całości, to chyba lepiej nie zabierać głosu.

Co do oferty Fiony.22, to raczej nie oczekujemy od niej pomocy, bo wiem,że ona ma wystarczająco dużo roboty przy swoich zwierzakach, a dzisiejsza propozycja była zupełnie niepotrzebną demonstracją.

Sago86, dziękuję za miłe słowa , ale wiesz ,że nie to o czym piszesz, jest powodem takiej reakcji, a jest ona tylko odpowiedzią na bardzo krzywdzące i obraźliwe określenie .

A teraz wracając do szczeniaczków, bo to jest ich wątek.
Czekają na adopcję:
Polot - najpilniejsza w tej chwili adopcja
4 szczeniaczki Wegi -też bardzo pilne
Gonzo
5 szczeniaczków beżowych
5 szczeniaczków z Marzysza
Lara
Mała -czarna sunieczka
i jędrzejowskie szczeniorki:
Bulina,
Hela i Mela

Wszystkie czekają już bardzo długo, a domów , jak nie ma, tak nie ma.

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zaproponowałam, że zapłacę za ogłoszenia w waszej prasie lokalnej lub w Krakowie, jeśli pieski tam miałyby większe szanse na dom, a ty odpisałaś, że andzia wielokrotnie(?) pisała mi, że moje rady dawno wprowadziłyście w życie itp. i że taką "pomocą" nie jesteście zainteresowane...

Posted

a ja tu się wcisne po raz kolejny bo chciałabym się dowiedzieć konkretnie (z karty leczenia lub oceny weta ) co dolegało /dolega Polocikowi (bo być może byłby dla niego tymczas). a jak nie, to dla Dori,jeżeli Polot rzeczywiście miał zdjagnozowane parwo... Może być na pw.

Posted

Maggiejan , rady dotyczyły wynajęcia płatnej działki lub ogrodu. Co jest nie tylko nierealne, z tego powodu,że nie ma chetnych, mimo apeli w prasie i ogłoszeń na stronie TOZ-owskiej innych stronach/np.schronisko. net/, ale również z tego powodu,że może nie wiesz, ale codzienną opieką nad większościa naszych psów zajmują się tylko dwie osoby, Elwira i p.Ania, 78-letnia kobieta. Elwira, która pracuje zawodowo może to robić tylko dlatego,że tzw działka, czyli podwórko w centrum miasta jest blisko jej domu , inaczej byłoby to niemożliwe . Natomiast pani Ania większość psiaków, a głownie suki po sterylkach przechowuje u siebie w domu, no i teraz są trzy psy na działce, ale to tylko może być chwilowe, w zimie, bo ma tam zakaz pod groźbą odebrania działki.
Ja oprócz domowych psów opiekuję się w pracy i koło niej w tej chwili 8 psami , a często jest więcej na tymczasie. To i zajmowanie sie adopcjami zajmuje mi cały mój czas.
Żadna z nas nie jest zmotoryzowana, więc widzisz,że nawet wynajęcie/ nie mówię o kwestii finansowej/ czegoś gdzies dalej wogóle nie wchodzi w grę.
Chyba ,żeby ktoś inny pomógł, ale takich osób nie widać.

Natomiast jeżeli chodzi o ogłoszenia , to przecież napisałam ,że oczywiście dawaj, gdzie możęsz, im więcej tym lepiej.
Ogłoszenia na różnych krakowskich stronach dziewczyny dają już od dawna . I większość naszych adopcji ostatnio jest właśnie w Krakowie, Warszawie, a najmniej chyba w Kielcach.

Posted

Mój pomysł z wynajęciem ogródka wziął się z tego, że czytałam u was, że pomagałybyście większej ilości psów, ale nie macie miejsca. Jeśli wygłupiłam się to nie ze złej woli i można było grzecznie mi to uświadomić.
Co do ogłaszania, nie wiedziałam, że ogłaszcie się w prasie, myślałam, że tylko w necie, jeśli coś przegapiłam - moja wina.

Posted

Sago86, czy mogłbyś być na Seminaryjskiej w czwartek o 10.30?
Jeżeli ewelinka_m by mogła , to też by było fajnie, bo trzeba zaprowadzić też Wegę , a przecież nie wiadomo, czy ona wogóle na smyczy zechce pójść.

Posted

maggiejan napisał(a):
Mój pomysł z wynajęciem ogródka wziął się z tego, że czytałam u was, że pomagałybyście większej ilości psów, ale nie macie miejsca. Jeśli wygłupiłam się to nie ze złej woli i można było grzecznie mi to uświadomić.
Co do ogłaszania, nie wiedziałam, że ogłaszcie się w prasie, myślałam, że tylko w necie, jeśli coś przegapiłam - moja wina.


ogloszamy psiaki gdzie się da w necie i w gazecie typowo ogloszeniowej Anonse, nie wiem czy i za ile mozna oglosić psy np. ze zdjęciami:shake:
Na pewno to byloby dobre, bo np. dużo starszych osob nie siedzi przy komputerach.... ja się mogę dowiedziec ile kosztuje takie ogloszenie, ale dopiero po nowym roku bo jutro wyjeżdżam...

Posted

Andziu, właśnie to miałam na myśli, że jest wiele osób które nie maja dostępu do internetu, a chciałyby psa. Ja szukałam prawie dwa lata temu pieska i nie przyszło mi do głowy zaglądać do internetu, poszłam do schroniska. Mogłam wziąć tylko małą suczkę i szczęśliwie mieli dwie do wyboru, gdyby nie mieli żadnej i tak nie szukałabym psa w internecie. Dlatego myślałam o prasie jako o "nowym rynku zbytu" że się tak wyrażę. Fiona napisała do mnie, że jest zainteresowana tą propozycją, może dałoby się to połączyć?

Posted

No pewnie - kazda pomoc jest na wagę zlota:loveu:
Jeśli nie uda się ustalic - nawet telefonicznie - jaka cena bylaby za takie ogloszenia - to ja to sprobuję ustalić, ale dopiero po nowym roku

Posted

Myślę, że dobrze poczekać tydzień po Nowym Roku, aby ludzie ochłonęli po świętach i wrócili do codzienności. Ceny ogłoszeń napewno da się ustalić telefonicznie. Dobrze by było dać ogłoszenie 2 razy z rzędu np. w wydaniu sobotnim i sprawdzić czy będzie odzew, jeśli ludzie będą dzwonić i jakieś pieski znajdą dom to można dawać ogłoszenia dłużej. Tak jak pisałam Ci na pw dobrze sprawdzić ceny ogłoszeń zwykłych, w ramce i 2,3 tyg. z rzędu i wybrać coś odpowiedniego na co będzie mnie stać.

Posted

Ogłoszenia ze zdjeciami dawałam jak jeszcze to ja umieszczałam ogłoszenia w anonsach- można zapłacić w smsie to koszt 2,44 zł na stronie www.anonse.com ale trzeba wcześniej uprzedzić erkę, bo mają limit tylko 3 ogłoszeń na 1 numer tel.
Z takiego ogłoszenia kiedyś zadzwoniono po Gize( która już czekała prawie rok), ale w większośći nie było odzewu.

A czwartek o 10:30 pasuje, nie wiem dlaczego Ewelinka nie może chodzić, ale mam nadzieję,że sie zjawi;)

Posted

[quote name='saga_86']http://www.allegro.pl/item286694795_szczeniaczki_z_tymczasow_i_mini_azylu_transport.html
zrobiłam zbiorową, wyróżnioną( znacznie więcej osób je ogląda) aukcję szczeniaków. Jak się domki teraz nie posypią to będę zła...


Saga jak bedziesz jeszcze wystawiac pieski to daj znac bo ja je cały czas wystawiam o te :

Szczeniaczki z Jędrzejowa !

Szczeniaczki z Kielc :)

Szczeniaczki Wegi z Kielc !

i zeby nam nie pokasowali aukcji jak bedzie ze te same psiaki sa wystawiane ;) najwyżej ja juz ich nie wystawie , narazie aukcje wazne jeszcze 5 i 13 dni :hmmmm:

Mam propozycje moze by pisac tez w 1 watku kto gdzie wystawia
to sie nie bedzie dublowało ???

Posted

Tak Ewatr masz rację 3,66 z czymś innym mi sie pomyliło:oops:;)

Ewatr wystawiaj dalej szczeniaki jak możesz, bo ja jeszcze tylko dni będę mieć internet i później już nie będę mieć jak robić aukcji...

Posted

saga_86 napisał(a):


Ewatr wystawiaj dalej szczeniaki jak możesz, bo ja jeszcze tylko dni będę mieć internet i później już nie będę mieć jak robić aukcji...



ok :lol: bede wystawiac i na dokładke podkradne gotowa aukcje od Ciebie :eviltong:
/ oczywiscie jak sie zgodzisz ? / bo masz wszyskie psiaczki ...............
ech zeby wreeszcie cos ruszyło z tymi adopcjami u nas tez zastój :-(

Posted

Jeżeli chodzi o ogłaszanie w prasie lokalnej, to gazety kieleckie nie chciały się zgodzić na cykliczny kącik adopcyjny.
A ogłaszanie sporadyczne psiaków nie przynosiło nigdy efektów,a wręcz przeciwne . Kiedyś kielecka GW dała nam ogłoszenie na całą szpaltę o kilkunastu psiakach ze zdjęciami i opisami.
Wiecie , jaki był odzew - dwie osoby zadzwoniły, aby nam jeszcze psów dołożyc, chętnej na adopcję nie było ani jednej osoby.
I to nie był pojedyńczy przypadek.
Troche inaczej jest np. w Krakowie, ale tam też przynoszą rezltaty ogłoszenia w gazetach o określonej grupie czytelników. I tak są efekty po ogłoszeniach w Dzienniku Polskim , ale juz nie ma w Gazecie Wyborczej.
A niestety na ogłoszeniaw DZP czekają już dziesiątki krakowskich psiaków.

Posted

[quote name='erka']Fiona.22, chcesz pomagać "nawiedzonym usypiaczkom", które "za wszelką cenę chcą pozbawiać życia psy"? Myślę,że poradzimy sobie.
Erko bazujesz na zdaniu wyrwanym z kontekstu :shake:
Fiona napisała tylko, że w czwartek ma czas i moze przyjść pomóc, nic więcej, a o tym, że akurat w czwartek jest wolna wiedziałam od dawna, gdyż planowałyśmy iśc właśnie w czwartek na działkę.
Nie rozumiem ataku na nią, na osobę która robi bardzo wiele, która z taką determinacją ratowała Ingrid z rąk tego pajaca:angryy:
Mało kto wie, że nikt inny a właśnie ona przeskoczyła przez ogromne ogrodzenie, po to tylko, aby wyciągnąć z budy Ingrid z malcami, dodam tylko ogrodzenie otoczone drutem kolczastym.I wcale się jej nie dziwie że nie uśpiła wszystkich malców, skoro mają szansę na dobre życie, dlaczego mamy im tą szansę odbierać?
Wcale łatwo nie jest zanieść do uśpienia takie maluszki, wiem,też, że Fiona bardzo to przeżywała, Erko Ty jesteś bardziej doświadczona, ale czy za każdym razem niosąc maluchy w wiadomym celu nie masz wyrzutów sumienia?

ja również uważam,że Fiona zostawiając 6 szczeniąt nie popełniła jakiegoś przestępstwa skoro mają szansę na lepsze życie
Pewnie moja pomoc jako popierających Fione, a co za tym idzie sprzeciwiających się "nawiedzonym.." również jest nie potrzebna :cool3:

Saga owszem postaram się być,a co do chodzenia mojego, a raczej nie udolnego to jak szłyśmy z Magdą na działkę do p.Ani nadziałam się na jakiś wystający pręt czy to ostry drut :cool3: w związku z czym palec mam troszkę bardzo rozwalony a chodzenie jest utrudnione, gdyż chodząc zginam tego palca co sprawia, że ciągle na nowo mi się ta rana rozwala, a to piekielnie boli:shake: niestety jest głęboka,ale damy radę;)

Posted

erka napisał(a):
Jeżeli chodzi o ogłaszanie w prasie lokalnej, to gazety kieleckie nie chciały się zgodzić na cykliczny kącik adopcyjny.
A ogłaszanie sporadyczne psiaków nie przynosiło nigdy efektów,a wręcz przeciwne . Kiedyś kielecka GW dała nam ogłoszenie na całą szpaltę o kilkunastu psiakach ze zdjęciami i opisami.
Wiecie , jaki był odzew - dwie osoby zadzwoniły, aby nam jeszcze psów dołożyc, chętnej na adopcję nie było ani jednej osoby.
I to nie był pojedyńczy przypadek.
Troche inaczej jest np. w Krakowie, ale tam też przynoszą rezltaty ogłoszenia w gazetach o określonej grupie czytelników. I tak są efekty po ogłoszeniach w Dzienniku Polskim , ale juz nie ma w Gazecie Wyborczej.
A niestety na ogłoszeniaw DZP czekają już dziesiątki krakowskich psiaków.


Zaproponowałam ogłoszenia w prasie, ponieważ chciałam pomóc. Jeśli sprawdziłyście ten sposób i jest nieskuteczny, nie będę was uszczęśliwiać na siłę. Jeśli jednak uważacie, że jest szansa na znalezienie przez ogłoszenia domków dla psów, to moja propozycja jest nadal aktualna.

Posted

Ewelinko_m, widzę,że bardzo spodobało Ci się określenie "nawiedzone usypiaczki", jakim mnie i Elwirę obdarza Gem i Fiona.22 , akceptujesz je i nie widzisz w nim nic obraźliwego i krzywdzącego.
Myślę,że można mieć inne poglądy, można je przedstawiać i ich bronić , ale nie obrażać tych którzy maja inne zdanie.

I jak może nie zdołałaś zauważyć moja reakcja nie była na to, co zrobiła Fiona.22, choć tego nie popieram i dałam temu wyraz, a na obraźliwe i nie pierwszy raz kąśliwe posty Gema.

Ja rozumiem,że jak ktoś nie ma do czynienia z problemem na większą skalę i ratuje jakiegoś zwierzaka, to myśli tylko o nim , a reszta ginąca obok za bardzo go nie obchodzi. Byleby tylko mojemu było dobrze.

Pracuję blisko schroniska, gdzie codziennie słysze rozpaczliwe jęki i wycie psów, rozdzierające serce skomlenia szczeniaczków,a czasami taki skowyt, że nawet nie chcę wiedzieć , co się tam wtedy dzieje.
Prawie codziennie w tej okolicy wyrzucane są psy, biegną przerażone ruchliwą szosą, tylko niektóre z nich udało mi się uratować.
Codziennie słyszę sie o nowych nieszczęściach.Całe dogo jest pełne tych biedaków.
Czy ich życie jest mniej cenne ??? Czy nie jest warte aby je ratować? W czym one są gorsze?
A nie oszukujmy się każdy nowy miot, to jest śmierć dla nich.

W tym roku uratowałyśmy 138 psów. Wszystkie trafiające do nas ciężarne suki sterylizowałyśmy, a jeżeli już było za późno na sterylkę, to usypiałyśmy ślepy miot zostawiając najwyżej dwa szczeniaki.
Gdybyśmy tego nie robiły, ta ilość zwiększyła by sie do kikuset.
A chyba nie musze mówić , z jaką trudnością znajduje sie dom dla jednego psa.
Przy takiej ilości to już jest inna perspektywa, trzeba dokonywać wyborów.
Mogłyśmy zostawić np 13 sukom całe mioty, liczmy średnio po 10 szczeniaków i już robi sie 130.
I wtedy już nie byłybyśmy w stanie uratować tamtej setki.
Sto psów zginęło by często w cierpieniach, z głodu, z zimna, często poranione, albo nie wydobyte z rąk oprawców.
A większość z tych, których juz nie można by uratować , to zwykle suki.
Chyba każdy kiedys spotkał bezdomną sukę z cieczką atakowaną przez stado psów, czasami trzy razy większych od niej , kiedy biedaczka już wykończona nie może się w żaden sposób opędzić.
I te nieuratowane rodzą gdzieś po lasach , rowach szczeniaczki, które giną z głodu, albo w inny tragiczny sposób.
I co, tych żyć nie żal????
I masz do wyboru, uśpić w humanitarny sposób ślepy miot, lub skazać na śmierć w cierpieniach te, których nie zdołasz uratować , jeśli tego nie zrobisz.
Nie ma innej alternatywy, jest wybór między jedną śmiercią a drugą.
Czy łatwy, z pewnością nie , cholernie trudny, taki , po którym nie może dojśc do siebie kilka dni, ale wyboru dokonać trzeba.

Posted

Erko okreslenie nawiedzone usypiaczki nie bylo chyba skierowane konkretnie do Ciebie i Elwiry... bynajmniej ja nie zauwazylam skierowania do Twojej osoby.
Ale za to pisanie ze Gem nic nie robi bylo skierowane wylacznie do niego.

""""Prawdziwi obrońcy życia" ograniczają sie do ferowania sądów przy montorze komputera.
Ale pomocą przy zwierzętach sie już nie hańbią, od harowania są "nawiedzone usypiaczki
"""""

Erko ale przeciez Gem nie siedzi tylko przed monitorem komputera.
Ile razy on pomagal Fionie zawozic kociaki czy do Dt czy do domkow stalych..
To dzieki niemu Ingrid wraz z maluchami jest w hotelu.
Bo nie wiadomo ile trzeby byloby czekac na transport.

"""Fiona.22, chcesz pomagać "nawiedzonym usypiaczkom", które "za wszelką cenę chcą pozbawiać życia psy"? Myślę,że poradzimy sobie.""""

Tu chcialam tylko przypomniec ze nie mozesz mmiec pretensi do Fiony za te slowa ktorych ona nie napisala.
I nie rozumiem tej niecheci dop jej pomocy dziewczyna ma wolny czas a chec jej pomocy zostala odrzucona.

Tylko nie odbnieraj tegoprosze jako atak na Twoja osobe bylo to tylkomale sprostowanie odnosnie Twoich cytatow.

Posted

Aha i jeszcze jedno , jesteśmy z Elwirą i pania Anią przemęczone fizycznie i psychicznie. Kilkaset psów uratownych przez nas prze kilka ostatnich lat, to chyba wystarczy, niech teraz podziałają inni.
A widzę,że jest w Kielcach grono nowych ludzi, którzy byc może zrobią to jeszcze lepiej, bo są młodsi, może mądrzejsi, może bardziej operatywni.
Postaramy sie jeszcze wydać te psy, które są w tej chwili u nas.

Myślę,że jeżeli byście chcieli, to ten człowiek , który wynajmuje nam działke na Seminaryjskiej za parę groszy , wynajmie i Wam. Gem będzie miał bliziutko, na druga stronę ulicy, chyba,że będzie to wolał zrobic na swojej działce . Dziewczyny też mają niedaleko.

Myślę,że tak jak napisała Fiona.22, każdy niech robi ile może . My robiłyśmy ponad siły i już nie możemy.
Mam nadzieję,że te biedaki w Kielcach nie zostaną bez pomocy, bo z pewnością sie jakoś zorganizujecie.
W końcu to myśmy jakoś to robiły nie mając ani odrobiny czasu więcej od Was, a z uwagi na wiek pewnie trochę mniej siły.
A my możemy pomóc, jak znajdziemy czas, jak będziemy się dobrze czuły, jak nie będziemy zmęczone. Mogę nawet zorganizowac transport jakiegoś psiaka raz na miesiąc i to bez zwrotu kosztów.

A już teraz jest co robić. Przypominam o suce bez łapy ze szczeniakami w Chęcinach. Na Piekoszowskiej za rondem w opuszczonej chałupie jest stado bezdomnych psów i między nimi sunia, która została tam po zmarłym dziadku i już kolejny raz ma szczeniaki.
Może też , ktoś , kto mówi o ratowaniu każdego życia zdoła uratować szczeniaki dzikiej suki, która jest na Ściegiennego. Suka będzie rodzić lada dzień. W przeciwnym razie będę musiała je uspić, bo nie widze innego rozwiązania .
Ale myślę,że to życie też jest tak samo cenne, jak zycie szczeniaczków Ingrid, prawda? Myślę, więc,że nie dacie im zginąć.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...