Jump to content
Dogomania

Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1


Recommended Posts

Posted

Dee23, nie przejmuj się taką porażką. Dobrze, że od razu zwróciła szczeniaka, łatwiej będzie mu znaleźć inny dom. Takich porażek to nie jedna osoba tutaj przeżyła sporo.

Przypominam, że malutka Oliwka wciąż nie ma domu i mieszka w garażu na tymczasie. Troszkę urosła, ale malutko. Praktycznie niewiele się zmienia.

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No coz osobiscie przekonalam sie jakim psem jest violin...
troche boi sie jak psy szczekaja ale jest PRZE kochany!
Naprawde wie do czego sluzy kanapa heh.
Teraz spi sobie z moja mama :cool3:
Jak mi go szkkoda :placz:
mam nadzieje ze dzis mu sie poszczesci :multi:

Posted

Jest tymczas dla Borsuczki w łodzi u koleżanki MAagdy 801, która zajęła sie juz wydaniem dwóch szczeniaków z norki, potrzebny transport do łodzi....Ja mogę zorganizować najwcześniej na następny weekend, może do tego czasu znajdzie sie dom.

Posted

wlasnie dzisiaj moja przyjaciolka znalazla malenkiego psiaka chyba sunia (nie przygladalam sie bo byla owinieta w kocyk) na smietnku w siatce foliowej. malenstwo moze miec zaledwie kilka dni, jeszcze ma pepowine(!) bylo przemarzniete i glodne. wyrzucone przez jakiegos okrutnego czlowieka na pastwe losu i temp ponad -3 st. !!!:angryy: potrzebna jest pomoc bo nie przezyje bez matki w domu ma zapewnione cieplo i mleko ale nie damy rady jej dlugo utrzymac przy zyciu!!!:placz: jesli tylko ktos wie gdzie mozna znalezc jakas psia karmiaca matke ktora moglaby ja przygarnac prosze o kontakt!

Posted

a co do Violinka to psinka jest urocza i kochana!! lubi sobie troszke pospac:eviltong:. najpierw zrobilam mu poslanko na ziemi ale jemu nie pasowalo i piszczal kolo lozka to spal ze mna na lozeczku:mdrmed: kurcze tylko szkoda ze moi rodzice sie nie zdodzili go zostawic na dluzej chociaz na DT....:placz: tak go polubilam i nie tylko ja moja siostra tez....:shake: jest naprawde KOCHANY! i mam nadzieje ze uda mu sie znalezc odpowiedni domek i milych i przede wszystkim ODPOWIEDZIALNYCH wlascicieli... zycze powodzenia i kto moze niech ucaluje Violinka odemnie :kiss_2:

Posted

A Bemolek jest już ze mną. Dziś dzwonił Pan baaardzo zainteresowany pieseczkiem, tzn. właściwie już jutro chce go wziąć...

Posted

Spróbuj się skontaktować z Erką, ona też mieszka na Czarnowie. Szczerze mówiąc nie znam się na żywieniu takich maluchów, ale ona powinna coś wiedzieć. Numer podam Ci na PW.

Posted

a maluch ma otwarte oczka??? jeśli nei to ma pewnie parę dni...:shake:

U weta trezba kupić specjalne mleko sucze dla maluszkow. Na mleku jest napisane jak rozrabiać. Karmić mniej więcej co 2 godziny i masowac brzuszek po jedzeniu, zeby się wykupkalo i wysikal. Ciężka praca....

U nas tylko Tinka może mieć jeszcze mleko - ale nie wiem czy przyjęlaby malucha bo miala dosyć już swoich

Posted

andzia69 napisał(a):
a maluch ma otwarte oczka??? jeśli nei to ma pewnie parę dni...:shake:

U weta trezba kupić specjalne mleko sucze dla maluszkow. Na mleku jest napisane jak rozrabiać. Karmić mniej więcej co 2 godziny i masowac brzuszek po jedzeniu, zeby się wykupkalo i wysikal. Ciężka praca....

U nas tylko Tinka może mieć jeszcze mleko - ale nie wiem czy przyjęlaby malucha bo miala dosyć już swoich




wiesz wlasnie dzwonilam do erki i powiedziala ze nie ma chyba sensu go ratowac bo jest jednak za mlody... ale moja kolezanka nie wyobraza sobie zeby go oddac i ma zamiar go wykarmic sama ciekawe czy jej to wyjdzie miejmy nadieje ze tak bo i tak chciala miec psa:lol:
oczka ma jeszcze sklejone.on moze miec naprawde tylko kilka dni jak ma pepowine... Tinka podobno juz nie ma mleka zeby karmic, jedyna nadzieja jest w karmieniu przez czlowieka powiem jej wszystko o weterynarzu i mleczku jak tylko chce sie tego podjac moze spróbować
bo jej mama jest tez bardzo chetna jej w tym pomoc w kazdym badzrazie trzymajmy za nie kciuki!!:)

Posted

To trzymamy kciuki. Ale że nawet taka psinka,przeżyła na mrozie to już chyba jakiś cud.

Posted

dorrick napisał(a):
wiesz wlasnie dzwonilam do erki i powiedziala ze nie ma chyba sensu go ratowac bo jest jednak za mlody... ale moja kolezanka nie wyobraza sobie zeby go oddac i ma zamiar go wykarmic sama ciekawe czy jej to wyjdzie miejmy nadieje ze tak bo i tak chciala miec psa:lol:
oczka ma jeszcze sklejone.on moze miec naprawde tylko kilka dni jak ma pepowine... Tinka podobno juz nie ma mleka zeby karmic, jedyna nadzieja jest w karmieniu przez czlowieka powiem jej wszystko o weterynarzu i mleczku jak tylko chce sie tego podjac moze spróbować
bo jej mama jest tez bardzo chetna jej w tym pomoc w kazdym badzrazie trzymajmy za nie kciuki!!:)

Bardzo mocno trzymam kciuki :) Zdaje się, że z naszych klinik "Cztery łapy" są czynne 24 godziny na dobę. Zadzwońcie, zapytajcie, może mają tam mleko, o którym pisała Andzia.

Posted

a może jest jakaś kotka z maluszkami - w sumie też moglaby byc z dwojga zlego... sucze mleko jest drogie niestety... i to karmienie co 2 godziny..masowanie brzuszka - nie wiem czy osoba, ktora w życiu tego nie robila poradzi sobie...:shake:

acha - no i przydalby się termoforek, coby maluch mial zawsze cieplo

Posted

mowilam Andzia miala powiedziec magda kolezance..


Wogole to mnie to dobilja w sumie blisko mnie a 2 ulice dalej jakis miech temu tez kol znalazla do KONTENERA wrzucone ale juz takie 6 tyg. maluchy :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

Posted

Tak , jak powiedziałam dorrick, jeżeli ta dziewczyna ma możlliwośc ,żeby go ratować i podejmie sie tego, to pewnie niech próbuje, ale my jej nie możemy pomóc. To wymaga ciągłej obecności w domu i wiele wysiłku.

A to zdjęcia rozrabiaki -Violinka:diabloti:, coś mi się wydaje ,że ma ADHD, tak samo zresztą, jak Bemolek:cool3:. Nie wiem , co będzie jutro, jak pójdę do pracy:mad:.

Czyli ze szczeniaczków tylko biedna Borsuczka marznie na działce:placz:. Nie wiecie o jakims transporcie do Łodzi?










Nóżki długie, zupełnie nie jamniczkowe:lol:


__________________

Posted

Ja w żaden sposób nie chcę podważać autorytetu Twojego, Erko, ale litości ;) Jak Violinek ma ADHD :evil_lol:, to jest znak, że Ty dzisiaj i tydzień temu nie widziałaś szczeniaka z tylko lekkim podejrzeniem ADHD (a tak naprawdę "tylko" szczenięcia teriera w niezłej formie:cool3:)
Bo mój "ADHD-owiec", czyli de facto zdrowy, rozsądnie /wg niego i tylko wg niego :cool3:/ myślący kerraczek, przechodzi sam siebie ostatnio .... dzisiaj z Violinkiem też pokazywał na co go stać, choć zdecydowanie bardziej niz Violinek, interesowały go psy dorosłe wybranych, wg wielkości, ras:evil_lol: Tak więc np. Violinek stanowił punkt zainteresowania dla niego, ale wówczas tylko, kiedy "czarne ruskie" usadowione za plecami "kieleckiego stoliczka", albo przestawały zwracać na niego uwagę, albo go pogoniły ....
Tak czy siak chłopcy się znają i oprócz nieudanych prób dominacji mojego goofniarza, ekscesów nie było (a ja już nie takie ekscesy przeżywałam), więc jeśli Violinek ma wrócić na działkę i doopeczka mała ma marznąć, to mogę wziąść go do siebie na ok. 10 dni - 2 tygodnie! Dopóki mój Misiu nie pojedzie do domku (a miał nie jechać już nigdy :evil_lol: ) A jak będzie dalej problem (Violinek, a nóż w tym czasie nie będzie miał domu), to będziemy myśleć - może uda mi się nowych opiekunów Misia zainteresować "opcją": Weź w komplecie = mniej zniszczonego otoczenia! :evil_lol: (w końcu sama to przerabiam od kilku dni, odkąd Misio został sam ze szczeniąt, a moje sucze mają go po dziurki w nosie :evil_lol:, demolkę mam taką, jakiej przy 14 psach w domu nie było:angryy:)
Nie moge zdeklarować na razie dłuższego DT u siebie. Musimy odpocząć chwilę Przez ostatnie miesiące za dużo było psów u mnie w domu ....ewidentnie tak my, jak i sucze "domowe" jesteśmy zmęczeni, ale wiadomo jak jest .... jak nie będzie, co z nim zrobić, to na ulicę go przecież nie wyrzucę

Posted

Maju, to by było cudownie, jakbys go mogła wziąć na DT, chociaz na dwa tygodnie, a myslę,że przez ten czas znajdzie domek.:loveu:
Moja Gabi po chwilowej euforii,że przyszedł nowy kolega, ma go już serdecznie dość po jednym wieczorze:diabloti:.
Ja juz nie mówię o mojej mamie, która zagroziła mi eksmisją :cool3::evil_lol:.

Posted

Ależ się naszukałam tego wątku. Wyszukiwarka zniknęła. :angryy: Byłam ciekawa czy Violinek znalazł domek.
Super, że Violinek ma zapewniony tymczas. Gnębiłam TZ o tymczas, ale jest bardzooo oporny. Chyba ma dosyć po ostatnich przeżyciach z tymczasami.:roll:

Popytam o transport do Łodzi dla Borsuczka.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...