Jump to content
Dogomania

Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1


Recommended Posts

Posted

No właśnie , Fago mnie bardzo martwi, bo to przeciez była ufna sunia, wcale nie lękliwa. To jej siostrzyczka, która już dawno poszła do domku bardziej była nieufna.

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Podobno jeden Koksiaczek pojechał do nowego domku, ale nie wiem który .
Będzie wiedzieć ewlinka_m, bo ona dzisiaj była na działce. Może cos napisze:lol: .

Posted

erka napisał(a):
Podobno jeden Koksiaczek pojechał do nowego domku, ale nie wiem który .
Będzie wiedzieć ewlinka_m, bo ona dzisiaj była na działce. Może cos napisze:lol: .

właśnie widziałam, że mniej o jednego malucha ;)
tylko teraz mam problem, który to był :lol:
ale wydaje mi się, ze jednak pręgowana została ale nie jestem pewna,:roll: króciutko byłam na działce, bo zaraz do weterynarza z Gigą poszłyśmy, a potem musiałam już iść w drodze powrotnej od doktora

Posted

To znaczy ,ze został tylko jeden Koksiaczek???. One były obserwowane przez 3 osoby na Allegro . Jesli został jeden, musze poprawić ogłoszenie:cool3:

Posted

Dzisiaj zadzwoniła do mnie nauczycielka z jednej z kieleckich szkół, że ktoś na teren szkoły podrzucił szczeniaka zawinietego w ręcznik.
Myslała,że go zabierzemy, a jak nie , to chciała go oddac do schroniska.
Trochę ja musiałam uświadomić odnośnie schroniska:razz: , ludzie po prostu nie zdają sobie sprawy, czym ono jest , szczególnie dla malutkiego szczeniaczka, wydaje im się,że to jest miejsce, w którym ratuje się psy:cool3: .
Troszeczkę ja zmobilizowałam do szukania domu dla psiaka, tym bardziej,że przy takiej ilości ludzi, ma większe możliwości, powiedziałam,że w ostateczności możemy go wziąć na działkę, ale on był chyba na to za mały.
No i na szczęście jakoś postarali się , pani zadzwoniła,że byli juz z nim u weta i jakaś nauczycielka go przygarnęła:lol: .

Czyli można przy odrobinie wysiłku cos zrobić, niekoniecznie zrzucając to na barki innych.:p

Posted

erka napisał(a):
Dzisiaj zadzwoniła do mnie nauczycielka z jednej z kieleckich szkół, że ktoś na teren szkoły podrzucił szczeniaka zawinietego w ręcznik.
Myslała,że go zabierzemy, a jak nie , to chciała go oddac do schroniska.
Trochę ja musiałam uświadomić odnośnie schroniska:razz: , ludzie po prostu nie zdają sobie sprawy, czym ono jest , szczególnie dla malutkiego szczeniaczka, wydaje im się,że to jest miejsce, w którym ratuje się psy:cool3: .
Troszeczkę ja zmobilizowałam do szukania domu dla psiaka, tym bardziej,że przy takiej ilości ludzi, ma większe możliwości, powiedziałam,że w ostateczności możemy go wziąć na działkę, ale on był chyba na to za mały.
No i na szczęście jakoś postarali się , pani zadzwoniła,że byli juz z nim u weta i jakaś nauczycielka go przygarnęła:lol: .

Czyli można przy odrobinie wysiłku cos zrobić, niekoniecznie zrzucając to na barki innych.:p

ojej to świetnie :multi:
bo się martwiłam jak to z nim będzie, a rodzice zabardzo nie byli przekonani na kolejnego psa, a i ja się trochę balam takiego maluszka zostawić samego z moim psem na czas kilku godz. jak ja z moją siostrą w szkole jesteśmy

Posted

Gratuluje erka udanej akcji:multi: :lol: Szkoda,ze takich ludzi jest tak mało, ale za to na pewna taka adopcja bez Twojej interwncji poprawiłą ci humor po ostatnich wydarzeniach;)

Posted

Za to mnie martwi sytuacja w moim rodzinnym Sandomierzu. Na przestrzeni ostatnich 3 dni spotkałam 3 młodziutkie psiaki , które właściwie powinnam zabrać do domu- powinnam , ale nie mam na to warunków. A u nas niestety nie ma żadnego sensownego przytuliska, gdzie można byłoby takie stworzonko oddać, by spokojnie szukać dla niego domu. Jeden taki psiak wszedł nawet do sali w trakcie rozpoczęcia roku szkolnego. I nic -rodzice udawali, że nie widzą , dzieci się pozachwycały, nauczyciele popatrzyli na mnie jak na wariatkę , bo próbowałam zachęcać do przygarnięcia psiny i efekt taki, że suńka pozostała bez domu. Na szczęście jedna dziewczynka wzięła ją do siebie i nakarmiła , ale następnego dnia psina znowu była na boisku. Potem już się nie pokazała, mam nadzieję, że może zakotwiczyła sie u tej "małej" na dobre. Ja niestety wiem,że gdybym wzięła taką jedną biedę z drugą do siebie, to już bym się jej "nie pozbyła" a nie stać mnie na to i lokalowo ( 2 sunie w bloku to już i tak sporo) i finansowo , a w związku z tym i psychicznie. W ogóle , ostatnio na naszych ulicach pojawiło się sporo samotnych psów. Może niekoniecznie wszystkie są bezdomne , bo niektórzy ludzie, mają fatalny zwyczaj wypuszczać swoich "pupili" samopas, ale jeszcze parę miesięcy temu takich psów było znacznie mniej. Zanim przygarnęliśmy Inulę ( z czego się bardzo cieszę) rozglądałam się za jakąś lokalną sierotą i wtedy takiej uświadczyć nie mogłam. A teraz chyba rozwiązał sie worek...:shake:
Dzisiaj Monika chciała przynieść do domu kolejną bezdomną psine i niestety musiałam powiedzieć "nie" . To fatalne , kiedy rozsadek musi brać górę nad emocjami . Ale kac moralny pozostaje...:???:

Posted

No cóz, nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim, ale gdyby było trochę wiecej ludzie nieobojętnych i każdy pomógłby choć trochę, to by było zupełnie inaczej.
Dzisiaj obejrzłam na jakiejs stacji reportaż z działania Straży dla Zwierząt w Lublinie, interweniowali chyba na bazarach, gdzie jakiś tłusty kark, prymitywna bezmyślna morda, handlował szczeniaczkami:angryy: . W straszliwych warunkach przerażone maleńkie kuleczki, głodne , spragnione, chore, stłoczone w pudłach i klatkach. I jeszcze bezczelny typ mówił,że on je ratuje, bo tak , to by je ktoś utopił, albo gdzies wrzucił do rowu. I bez żadnego skrępowania mówił do tych strażników, że jak by koreańczyk w wiadomych celach chciał te szczeniaczki kupić, to nie miałby nic przeciwko:mad: :angryy: .
Jeżeli w naszym kraju nie ukróci się tego procederu, to nigdy nie będzie dobrze.
My tu ratujemy jednego szczeniaczka, a one masowo giną w strasznych męczarniach.
I na tym powinny się skupić org. prozwierzęce, ale jakoś to wszystko idzie w ślamazarnym tempie, a w zasadzie, to chyba wogóle nic się dzieje.:shake:

Posted

Betel, a czy mnie się cos pomyliło, czy ja gdzies czytałam , nie wiem , czy na dogo,że w Sandomierzu ma powstać schronisko dla zwierząt?
I,że działa tam jakaś prozwierzęca organizacja, tak?

Posted

Dzisiaj widziałam Ritę, jakaż to cudna sunieczka, zupełnie nie rozumiem dlaczego jeszcze nie ma domku:shake: .
Jest prześliczna, zgrabniejsza od jamniczki, bo trochę wyższe nóżki i takie mądre oczka, wielka pieszczocha.
Parę nowych fotek , wygląda na nich na większą niż jest, bo to taka kruszyneczka.





Posted

erka napisał(a):
Betel, a czy mnie się cos pomyliło, czy ja gdzies czytałam , nie wiem , czy na dogo,że w Sandomierzu ma powstać schronisko dla zwierząt?
I,że działa tam jakaś prozwierzęca organizacja, tak?

Schronisko ma powstać , a ta organizacje to jakiś bardzo nijaki tymczas z jedną budą i dwoma psinami , którymi opiekują sie jakoś tam (podobno) dwie bliżej mi nie znane Panie. Moja koleżanka , która widziała to miejsce mówi ,że w zasadzie nie funkcjonuje. Ona interesowała się tym zagadnieniem bliżej , bo w wakacje był problem z psiakiem naszego ucznia i szukałysmy dla niego jakiejs tymczasowej opieki. Ja z Konstancina przez telefon , a ona w Sandomierzu. Justyna , to ta koleżanka , powiedziała mi wtedy,że na to miejsce nie ma co liczyć i że nie oddałaby tam żadnego psa , bo ani nie ma warunków i opieka też raczej prowizoryczna.

Posted

Mag.do, dzięki ,że czuwasz tu , jak niewidzialna ręka i nowe fotki Rity juz na pierwszej:loveu: :loveu: .

Podnosimy nasze śliczne szceniorki. Jakis kompletny zastój. Wcześniej jeszcze ludzie pytali o małe szceniaczki, a teraz są maleńkie sunieczki i nic, cisza...:-(

Posted

No zaglądam w miarę możliwości i tylko przeklejam zdjęcia, bo inaczej pomóc nie mogę. Nawet pisać nie mam co, więc podczytuję jedynie i trzymam kciuki nieustająco. :oops:

Posted

Saga_86, do Krakowa, to może by się znalazł, ale do B.B., to trzeba by popytać na dogo.

A własnie w Krakowie mam chętną panią na ostatnią Koksiankę, to może do BB Koral:roll: .

Posted

Manforte czy byłaby możliwosć dowozu Korala do Bielska Białej?:cool3:
Bo juz powiedziałam,ze tak:oops: Ale pokazałam też kilka szczeniaków od Mai i nie wiem na co pani zdecyduje, a domek wydaje sie być super:p

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...