Dorothy Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 znajoma ON-ke juz ma, wziela ze schronu w Zywcu, tu znalazlysmy. Wziela od reki bez kapryszenia, i tak sie zbieglo ze niestety dogo siadlo wtedy. Ale mam na uwadze, ONki ostatnio ida jak woda zauwazylam. Mozesz zalatwic zdjecie tej do wydania? erka ktos wiezie ta ONkowata sunieczke do Opola? Moze by zabral szkielecika? Moze tu bedzie latwiej o DT niz u was skoro tam taki pomór...:shake:
erka Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Ten człowiek z Opola sam przyjedzie po ON-kowata sunieczkę w sobote!:multi:
anielica Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Super, że suńka trafi szybko do domu! A ten szkielecik - może zrobić mu aukcyjkę???
weszka Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Tu jest Szkielecik na osobnym wątku http://www.dogomania.pl/forum/showth...21#post3360921
saga_86 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Jeszcze tyle szczeniaków bez domków, wątek musi być na górze!
erka Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Dzięki weszko za założenie szkielecikowi osobnego wątku:loveu: . Juz tam pisałam,że Kasie z Krakowa oferowała mu domek tymczasowy. :multi: Mam nadzieję,że wszystko sie uda i psiak znajdzie tam schronienie. Dzisiaj ze szczeniaczków zaszczepiłyśmy Pigwę i inne trzy dorosłe psiaki, ktore nie chorowały . Pigwa jest przemiłą , bardzo ładną sunieczką, ale będzie średniej wielkości. Była największa z tego miotu. Natomiast nie mam dobrych wiadomości o jej siostrzyczce, Jagódce. Jagódka w zasadzie walczy o życie:placz: . Drżenie łapki przeniosło się już na bark. Niestety trzeba było wejśc ze sterydami. Jeżeli to będzie mimo wszystko dalej postępować, to nie możemy dopuścić do tego, aby sunia tak bardzo cierpiała...:-( Jagódka jest cały czas u p.Doroty, która robi wszystko, co możliwe, aby uratować sunię, ma u niej wspaniałe warunki i opiekę. Oni są bardzo zachwyceni Jagódką, mówią,że jest to najwspanialszy piesek, którego przechowywali.
andzia69 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 niedobrze - czyżby jednak ta zmutowana postac nosówki???? co za cholera:angryy:
Ariadna Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Mam nadzieje,ze Jagodka juz lepiej sie czuje..
erka Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Jeszcze nie mam wiadomości o Jagódce. Ale mam dobre wieści o tym bidulku z Cedzyny, wyłysiałym szkieleciku i 3 mies. ON-kowatej suczce.:multi: Oboje jutro wyjeżdżają:lol: . Luiza, czyli dziewczyna, która sie nimi opiekowała zawozi jutro dwójkę do Krakowa. Szkielecik jedzie do domku tymczasowego u Kasie w Krakowie :calus: , a po sunieczkę przyjeżdża z Opola jej nowy właściciel. Mam nadzieję,że nic nieprzewidzianego sie nie stanie i wszystko się uda.:p Dzisiaj dowiedziłam się o 2-mies. sunieczce, którą przygarnęła starsza kobieta . Maleństwo błakało sie na obrzeżach Kielc. Ale pani stwierdziła,ze nie będzie w stanie utrzymać dóch psów, bo juz ma jednego i chce ja oddac do schronu. POwiedziałm, żeby przyszła z nia do mnie do pracy, bo to niedaleko, to zrobie zdjęcia i będziemy szukac domu. Z opisu przypomina naszą kochana Modenkę:-(.
erka Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Nie ma chwili spokoju:angryy: . Przed chwilą zadzwoniła znajoma dziewczyna,że gdzies pod sklepem ponad tydzień temu ktoś zostawił dwa szczeniaczki ok. 2 mies. w pudełku kartonowym:mad: Ona liczyła na to,że nad takimi maluchami ktos sie zlituje i je zabierze, ale pojechała tam po tygodniu i szczeniorki dalej tam są.:placz: Ona nie ma zupełnie co z nimi zrobić, w domu cztery psy, co rusz ratuje jakies psiaki. Chciała je wziąć , ale w domu awantura. My w tej sytuacji nie możemy zabrać szczeniaków. Co robić??? Szczeniaczki troszkę wilczkowate, będą chyba średniej wielkości.
weszka Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Nie mogę tego czytać :shake: :placz: :placz: :placz: Każdy dzień przynosi kolejne sierotki. CO TAM SIĘ DZIEJE???? Czy ludzie całkiem wyzbyli się wszelkiej przyzwoitości :crazyeye: ??????????????
Aquirre Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 weszka napisał(a):Nie mogę tego czytać :shake: :placz: :placz: :placz: Każdy dzień przynosi kolejne sierotki. CO TAM SIĘ DZIEJE???? Czy ludzie całkiem wyzbyli się wszelkiej przyzwoitości :crazyeye: ?????????????? Weszko to właśnie jest świętokrzyskie :angryy: :angryy: :angryy: !!!
Usia Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Dziewczyny dajcie mi zdjecie Pegi (jamnikopodobnej) przeczytałam cały watek nie znalazłam wiecej niz 3-ch jej zdjec a moze byłby domek.Jest to wazne bo czytałam ze ktos jedzie we wtorek trasa warszawa kielce i mógł by mała zabrac od razu PS:jakiego ona moze byc maksymalnie wzrostu ??
EveL_ Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Codziennie nowe bidy do uratowania :shake: I nie ma ich gdzie umieszczać :shake:
Usia Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 No wiedziałam ze ktoś, ja nawet jak by sie okazało ze jest domek to sama bym pojechała nawet pociagiem.Wazne zeby był domek dla tego czekam na zdjecia,sama to bym sie juz najchetniej ubrała i pojechała
saga_86 Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Mam bardzo poważne zapytanie o Zulę z Wawy jakby coś to zmieściłaby się jeszcze?
weszka Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 saga_86 napisał(a):Mam bardzo poważne zapytanie o Zulę z Wawy jakby coś to zmieściłaby się jeszcze? Oczywiście! We wtorek mogę ją zabrać.
erka Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Usia podaj mi na pw swój adres mail, to wyślę Ci więcej zdjęć Pegi. Ale Pegi jest tylko podobna z sylwetki do jamniorka, ma zupełnie inne uszka, no i ma jedno uszkodzone oczko, co wogóle jej w życiu nie przeszkadza. Dzisiaj jest jakiś niezły dzień.:lol: ON-kowata sunieczka 3-mies. pojechała do nowego domku do Opola, a szkielecik na tymvczas do Krakowa do Kasie. Kasie bardzo Ci dziękujemy za pomoc!:loveu: :loveu: :loveu: Dzisiaj słyszałam,że w przyszłym tygodniu ma być -20 stopni w nocy. On z pewnościa by tego nie przeżył. I jeszcze jedna dobra widomość, Pigwa poszła do nowego domku w Kielcach do bardzo miłej dziewczyny i również wydałyśmy dzisiaj Newę, jej mamusię, również nieźle.:multi:
andzia69 Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 No to,żeby nie było,że nic się nie dzieje - przedwczoraj oszczenila się sunieczka bezdomna w okolicy bazarów - podejrzewam,że maluszki długo nie pożyją przy tych temp. - niby mają coś tam sklecone, ale to na pewno nie da im schronienia przy -20!:-( Sunia jest malutka - taka ciut za kostkę, czarna podpalana ze stojącymi uszkami.Widzialam ją kiedyś kolo bazaru i kolo mojej pracy....
weszka Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Czyli najpierw miodek a potem zimny prysznic :( Że też nie może być dnia że będą tylko dobre wieści o adopcjach....
erka Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Mam jeszcze wiadomości o tych szczeniaczkach wyrzuconych pod sklepem w pudełku kartonowym. Postanowiłyśmy,że może weżmiemy je na tą drugą działkę gdzie jest Kaprys z Nigrą i gdzie nie było choroby, chociaz obiecywayłśmy sobie,że nie będziemy juz obciążąć p.Ani.:cool3: Ilonka pojechała tam dzisiaj i zastała tylko jednego szczeniaczka, w dodatku wyglądał na chorego. Powiedziałam,żeby wzięła go do weta, to zapłacimy za wizytę. I tak się szczęśliwie złożyło, że u weta Ilonka spotkała kobietę, która była tam z mamusią tego szczeniaka. Okazało się,że jednak jeszcze są dobrzy ludzie:lol: . Ta pani właśnie zaopiekowała się tymi psiakami, czyli wyrzuconą mała suczką z dwoma szczeniakami. Nie wzięła ich co prawda do domu, ale karmi i na noc bierze na klatkę schodową, a w dzień siedzą w tym kartonie /dobre i to/. Była też z nimi u weta i okazuje się,że mają grzybicę, nużycę. Ten drugi szczeniaczek był w tak złym stanie,że został juz uspiony. Ona będzie je leczyć i szuka chociaż domu tymczasowego. My możemy dac jej budkę,żeby tylko było ja gdzie postawić, bo w przyszłym tygodniu mają być wielkie mrozy.
Recommended Posts