makulka Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 :multi: Nelly jest młodziutką suńcią, która dużo wycierpiała w swoim życiu. Opowiem cała jej historię. Pewnego dnia jechałam z mężem samochodem przez pod Wrocławską wieś, kiedy w pewnym momencie przebiegła nam przez drogę, niewielka psinka. Ledwie, co się zatrzymaliśmy, na szczęście uniknęliśmy potrącenia.. Kiedy wysiadłam, aby sprawdzić czy nic się pieskowi nie stało zobaczyłam małą, chudziutką psinkę, która kuliła się przede mną. Powoli podeszłam do psinki, niuńka wstała i wtedy zobaczyłam jej łapeczkę... Wykrzywiona, trzymana w górze - boląca, z zaschniętą krwią, na pupie też miała kilka ran... Nie wiedziałam, co zrobić, pomyślałam, że może to jest czyjś piesek, że lepiej go nie zabierać. I tak też zrobiłam, przeniosłam sunie na pobocze i odjechałam... Jednak przez cały czas chodziło mi po głowie, co będzie, z sunią.. Czy nie zginie pod kołami kolejnego pojazdu, czy ktoś udzieli tej słodkiej psince pomocy? Po godzinie stwierdziłam, że muszę jechać, chociażby po to żeby sprawdzić czy jest to czyjaś psina. Kiedy dojechaliśmy na miejsce, ruda czworonożna istota leżała w tym samym miejscu, co ją zostawiłam przed godziną. Zatrzymaliśmy się i wtedy psinka z wielką radością podbiegła do nas. Okazało się, że jest sunią, która na pewno karmiła niedawno bądź jeszcze karmi. Poszukałam w okolicach znalezienia suni czy nie ma gdzieś przypadkiem jakiegoś szczeniaka, jednak żadnego nie znalazłam, nie słyszałam też nigdzie popiskiwań. Więcej nie mogłam zrobić.. Wzięliśmy ją do samochodu i ruszyliśmy w stronę domu. Po drodze myślałam „ Jak to jest czyjś piesek?”, Ale zaraz sama sobie odpowiedziałam „Przecież ktoś już by jej szukał”. Po drodze zatrzymaliśmy się obok sklepu gdzie stali pewni panowie, zapytaliśmy się czy wiedzą czy to psiak. Odpowiedzieli, że błąka się od kilku dni, miała też szczeniaka, ale już znalazł dom, bo to chłopak, a ludzie chętnie biorą psy, bo nie ma problemu z cieczkami, jednak nikt jej nie chciał, w związku z tym,że jest sunią, powiedzieli też, że ruda sypia koło sklepu na betonie. Wtedy byłam pewna, że nikogo nie skrzywdzę zabierając małą. Od razu udaliśmy się do weterynarza, po drodze jednak wstąpiliśmy do sklepu, aby kupić jej coś do jedzenia, bo sunia była bardzo wychudzona oraz wodę. Kiedy dojechaliśmy na AR, suni zrobiono RTG i okazało się, że jest to stare złamanie, najprawdopodobniej sunia została potrącona przez samochód. Po kilku dniach, kiedy nabrała trochę ciałka – przeszła operację nóżki. Teraz już jest lepiej, sunia przytyła, łapka się goi. Jednak mała dalej nie ma domu :-( Sama mam psa i nie mogę pozwolić sobie na kolejnego w niedużym mieszkaniu. Obecnie Nelly mieszka z bardzo miłą panią, która się nią opiekuje, ale tylko tymczasowo. Nelly jest bardzo kochana, zgadza się z innymi psami, kotami, kocha ludzi. Nadaje się do rodziny z dziećmi. Chcę, aby trafiła do wspaniałego domu, żeby nigdy nie spotkało ją powtórne nieszczęście i żeby zawsze była kochana. Nelly ma około 1,5 roku, jest śliczną,czystą psinką, swoje potrzeby załatwia na dworze. Wygląda jak pinczer średni tylko jest drobniejsza – być może, że są to powikłania po niedożywieniu, a tak naprawdę jest Pinczerem. Tutaj znajduje się link co całej histori Neli http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34709 Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Czy Nelly-Misia potrafi zostawać bez właściciela ? dałaby rade wytrzymać 8 h sama ? Quote
ulvhedinn Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Agnieszka(Visenna) napisał(a):Czy Nelly-Misia potrafi zostawać bez właściciela ? dałaby rade wytrzymać 8 h sama ? Bezproblemowo:evil_lol: Nie niszczy, nie wyje, nie sika... Po prostu super-pies. Quote
makulka Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Jest naprawde bezproblemowa :)pod każdym wzgledem Quote
Negri Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Mój wujek szuka pieska. Tylko oni pracują czasem nawet po 9 godzin więc sunia musi wytrzymać. Poza tym mają uroczych sąsiadów:evil_lol: wię szczekanie nie wchodzi w grę. Prosze napiszcie jak ona wytrzymuje. Czy nie będzie dla niej problemem zostać tyle czasu. Domek będzie kochający i ręczę za niego < jak coś to wywołam 3 wojnę światową:evil_lol: >Tylko sunia musi sama zostawać i nie szczekać to najważniejsze.Domek we Wrocku w bloku, razem ze szczurkami czy myszkami sama nie wiem :eviltong: Dałam już namiary i zobaczymy:roll: Quote
Beata J. Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 dziewczyny, wiem, że nie na temat, ale zerknijcie proszę http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36604 Neluniu, trzymam kciuki za dobry domek Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Wreszcie cos sie ruszylo !!! :multi: :multi: :multi: Ulv,MagYa- czekamy na dokladniejsze wiadomosci. JEST SZANSA DLA MISI !! :multi: :multi: :multi: Quote
Negri Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Narazie przesłałam tylko informacje :evil_lol: Czekamy na odp:roll: Quote
makulka Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Trzymam kciuki oby się udało Nelunia zasługuje na ciepły domek:lol: Quote
Negri Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!! Najważniejsza sprawa!!!!!!! czy ona szczeka jak zostaje sama????????? bo jak nie to mamy domek na 90%:razz: Quote
makulka Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Więc tak u mnie była przeszło tydzień , nie szczekała przez pierwszych kilka dni pozniej gdy poczuła się lepiej ,bardziej pewniej szczekneła kilka razy ale prowodyrem był mój pies ,bo to on zaczynał a ona tylko sekundowała,podejrzewam ze gdyby nie on, nie wydała by głosu z siebie,po mały słownym skarceniu przestawały... jesli chodzi o schody to niestety musiałam ja nosic,moze to przez ten uraz , nie wiem , mój pies na początku gdy sie przeprowadziłam w to miejsce tez nie chciał wchodzic ,ale on aważy 40 a Misia 10 więc nie mogłam go wnosic i musiał sie przyzwyczaic. Piszmy w jednym watku bo inaczej jest bez sensu ;) Quote
makulka Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Acha nie doczytałam czy szczekała jak zostawała sama -z tego co mi wiadomo to nie ,nic nie niszczyła spała sobie w łózeczku;) Quote
MagYa^^ Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Jesli moge wtracic, to Nela jest spokojnym psiakiem. Sama zostawala u makulki na proby i nic sie nie dzialo, po prostu spala.. Jesli chodzi o lapke, to po calej rehabilitacji bedzie ona nieznacznie krotsza, poniewaz podczas operacji musiano doprowadzic kosc do stanu "uzywalnosci". przez co zostala skrocona. Mala ma rozniez lekki przykurcz miesni, ale mysle, ze przy odpowiednim czlowieku i rehabilitacji powinno wszystko wrocic do normy. Nie oszukujmy sie.. Nela byla niedozywiona, brak podstawowych witamin.. nic tylko w kolko kosci i kosci z obiadu.. Wg mnie Rudzielec teraz wyglada jak promien sloneczka :smile: Macha ogonkiem i oczka jej sie smieja, chociaz teskni za wlasnym kontem i raczkami, ktore moglyby ja glaskac. Quote
dziuba Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Przegapilam nowy watek, wiec powtorze - nie moge jutro jechac na AR, a trzeba byc tam grubo przed 13. Moze ktos sie skusi? :) Przyda sie autko bo Misia bedzie prawdopodobnie usypiana (RTG + wyjecie gwozdzia). Jesli nie to wstepnie zglaszam sie na pojutrze. Quote
MagYa^^ Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 dziuba napisał(a):Przegapilam nowy watek, wiec powtorze - nie moge jutro jechac na AR, a trzeba byc tam grubo przed 13. Moze ktos sie skusi? :) Przyda sie autko bo Misia bedzie prawdopodobnie usypiana (RTG + wyjecie gwozdzia). Jesli nie to wstepnie zglaszam sie na pojutrze. No nic ja nie mam jak :roll: Naswirowalam u swojej kierowniczki.., jezdzac z Nela na zmiany opatrunku pare tyg. temu i jestem na "oku" :mad: Jesli chodzi o wiecej informacji o psie.. To najlepiej jest małą poznac :loveu: Ahhhh cioteczki kochane, nie zapominajmy o Żabci, ktora tam zostala.. Mam nadzieje, ze to jej futerko sie powiekszylo na zime a nie jej brzuszek :-( Quote
MagYa^^ Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 aaa tutaj kod do nowego-starego banerka :evil_lol: ...zmienilam imie i odnosnik do watku: "<URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37532"> <IMG>http://img130.imageshack.us/img130/7753/banerekls9.jpg</IMG> </URL>" - tylko zmincie wszyskie "<" i ">" na "[" i "]" Quote
ulvhedinn Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Ha, szkoda, że nie da rady jutro, bo Nela ma już dość opatrunku i chyba postanowiła go zdjąć po kawałku...:evil_lol: Jeżeli chodzi o zachowanie- Nela jest rewelacyjna!!! Nie szczeka zostawiona (a wypytałam sąsiadów cioci:p ), nie ciagnie na spacerze, wita sie w drzwiach po cichu i nienachalnie. Nie zniszczyła niczego, choćby najmniejszej pierdołki. Skarcona lekko słownie za coś- zaraz się wycofuje. Po prostu cud, miód, ultramaryna:loveu: Jak to porównam do moich szatanów... Co jeszcze? Nie brudzi w domu, nawet, jeśli długo jest sama. Troszkę się boi huków, ale nie bardzo. Do schodów po pierwszych oporach już się przyzwyczaja... Apetyt ma, ale nie rzuca się szaleńczo, je w sposób kulturalny:evil_lol: Same zalety... Quote
Negri Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Hej co jest z tym starszym wątkiem nie mogę go otworzyć:-( Quote
Negri Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 NELA MA DOM ! ! ! Właśnie są ustalane szczegóły ale jak dobrzy pójdzie to jutro lub w najbliższych dnaiach sunię zabierze mój wujek :p Oczywiście powiedziałam, że jak nie będzie zdjęć to jej nie dostanie :evil_lol: więc będę na bierząco przesyłać:loveu: Quote
makulka Posted January 3, 2007 Author Posted January 3, 2007 o ranyyyyyy szybka adopcja nie ma co :loveu: super Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.