Agula99 Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 Ale mamy nadzieję, że kolega taty, to sensowny, dobry człowiek, prawda?? Tak pytam, w razie czego... Quote
Olga Urbańczyk Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 Tak, oczywiście! Znają się z pracy bardzo długo. :) Wypytam jeszcze o szczegóły, gdyby ten Pan chciał wziąć Rudego. Trzymajcie kciuki! :) Quote
aśka-od-dagona Posted December 5, 2011 Author Posted December 5, 2011 Wrociłam i teraz moge już całkiem na bieżąco kibicowąć^^ Quote
Olga Urbańczyk Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 UWAGA, UWAGA! Rudasek ma domek! :) Kolega mojego taty z pracy chętnie go weźmie do siebie! W piątek moja mama jedzie sprawdzić warunki w których miałby mieszkać. Przyszli właściciele to podobno bardzo życzliwi, dobrzy ludzie. W nocy, w zimie miałby być w domu, poza tym najprawdopodobniej na podwórku. Być może potrzebna będzie jakaś buda? Są to mało zamożni ludzie, więc moja mama zobowiązała się raz w tygodniu zawieźć mu jedzonko. Jutro ma wizytę u weterynarza, ma być zaszczepiony. :) Czy mogłabym liczyć na państwa pomoc finansową na ewentualną sterylizację? Deklaracje mogłyby zostać przeznaczone na ten cel, bo chyba przydałoby się zrobić mu ten zabieg? Quote
aśka-od-dagona Posted December 6, 2011 Author Posted December 6, 2011 TAK! TAK! TAK! Ale mikołajki!;D Quote
Olga Urbańczyk Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Nieprawda, gdyby nie wy wszyscy tutaj, Asia, która zrobiła ogłoszenia, to nie byłoby nadziei na domek i motywacji na takie intensywne szukanie! Serdecznie wszystkim, bez wyjątku, dziękuję! :) Quote
piescofajnyjest Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 to my dziekujemy!!!!!! hurrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaaaaaa:) Quote
aśka-od-dagona Posted December 7, 2011 Author Posted December 7, 2011 To co zmieniam nazwę tematu?;]Rozumiem, ze z deklaracji robimy jednorazowe i na kastrację? czy inne pomysły? Quote
piescofajnyjest Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 mysle, ze dobrze gadasz Asia :) Quote
watson01 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 super :) cieszę się bardzo że Rudzik będzie miał swój własny domek. Bez dodatkowych stresów tj. hotelik i transporty :) Czekam na info odnośnie nr konta :) częściej jestem na fb więc zamieście informacje też tam :) Olga jesteś wielka ;) Ty i Twoja rodzina :) To głównie dzieki Wam. Wy zajmowaliście się nim na miejscu. Eh wreszcie jakieś szczęśliwe zakończenie ;) Quote
danavas Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 super:) ale szybki watek...piesio się znajduje.....rachu ciachu i już ma domek:) extra:) zapraszam wszystkich do wspólnej zabawy:) Quote
piescofajnyjest Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Olga, to jakie decyzje z kastracja....kto zbiera kase??? wiesz juz ile??? moze by to ze szczepieniami polaczyc??? Quote
Olga Urbańczyk Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Mam same dobre informacje: :multi: Jeszcze w piątek Rudy pojechał do domku, cały wieczór spał w sieni po ciężkim dniu - rano miał wizytę u weta, szczepienia - był bardzo dzielny i nawet nie pisnął.. :loveu: Potem grzecznie przymierzał szelki, obroże - widać, że pierwszy raz widział coś takiego! :shake: Uzgodniliśmy z rodzicami, że my pokryjemy już sami tą jego wyprawkę i szczepienie. Oprócz tego dostał od nas mnóstwo jedzenia, kupiliśmy mu kości, żołądki do gotowania, i porcje rosołowe i masę innych pysznych rzeczy ;) Byliśmy cały piątkowy wieczór w stałym kontakcie telefonicznym, ale Rudy był bardzo spokojny, cały czas odpoczywał i nie chciał wychodzić z domu za naszym samochodem, a potem był na spacerze ze swoim nowym Panem. Okazało się, że jest to kawaler. Mieszka ze swoim wujkiem. Poprzedniego psa miał 16 lat, zmarł ze starości. Bardzo to przeżył, tata mi opowiadał, że płakał za nim.. Taki poważny 40 letni facet! ;) Był dla tego pieska bardzo dobry, bo mówił, że często gotował obiadki temu psu, i nawet wujek nie dostawał takich smacznych rzeczy.. ;) A w ogóle Rudy przywitał go warczeniem, ale ten Pan go zawołał, a Rudzik dał się pogłaskać i lody się przełamały. A w sobotę rano poszli razem do sklepu, nawet ten Pan zaryzykował i puścił go ze smyczy i Rudy poczekał na niego przed sklepem i razem wrócili do domku! Podobno chodzi za nim krok w krok i jest w niego wpatrzony jak w obrazek. Ten pies tak bardzo chciał mieć swój domek, i swojego Pana.. W ogóle Rudy się bardzo spodobał swojemu nowemu Panu! :multi: Planujemy go z moimi dziewczynami odwiedzić jak już przyzwyczai się na dobre.. :) Jeśli chodzi o kastrację to rozmawiałam z rodzicami, i oni z weterynarzem i weterynarz odradził im sterylizację Rudego - ze względu na zmianę zachowania, i nawet możliwość nietrzymania moczu - co o tym myślicie? Quote
aśka-od-dagona Posted December 11, 2011 Author Posted December 11, 2011 Zmieńcie weta;] tyle mojego zdania na temat zdania lekarza. Poza tym- zasugerowalabym Panu zeby jeszcze nie spuszczał psa. A przede wszystkim- STRASZNIE SIĘ CIESZĘ!^^ Quote
Roszpunka Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Olga Urbańczyk napisał(a): Jeśli chodzi o kastrację to rozmawiałam z rodzicami, i oni z weterynarzem i weterynarz odradził im sterylizację Rudego - ze względu na zmianę zachowania, i nawet możliwość nietrzymania moczu - co o tym myślicie? Zapytaj weterynarza, co sądzi o przeroście prostaty, często występującym u niekastrowanych psów... Piekielnie bolesne i tak naprawdę niebezpieczne. O nowotworach jąder itd nie wspominam... Co do nietrzymania moczu i zmiany zachowania - warto poczytać, żeby mieć argumenty podczas rozmowy z niedouczonym wetem. I kwestia zapobiegania bezdomności - Rudy jej zasmakował, lepiej niech nie produkuje kolejnych bezdomniaków czy też lokatorów schronisk. Najlepszego życia Rudasku :) Quote
piescofajnyjest Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 ja tez mysle, zeby kastrowac!!! i pies bedzie spokojniejszy....i nie bedzie nastepnych Rudych, ktorych nikt nie chce!!!! Quote
aśka-od-dagona Posted December 12, 2011 Author Posted December 12, 2011 Mam kastrata i znam wiele kastraratów, które zabieg ten przeszyły w różnym wieku. Zmian zachowania zawsze jeśli sie pojawiała, szła w stronę uspokojenia się psa, przede wszystkim wobec innych psiaków, ale raz że to pojedyncze przypadki to i tak nigdy nie było opcji, że po kastracji to inny pies. Dobrze przeprowadzona chroni przed rakiem prostaty i praktycznie nie ma szans na nietrzymanie moczu(w ogóle to raczej dolegliwość suczek). Jedynym realnym 'zagrożeniem' przy kastracji dorosłego psa(choć Rudy jest jeszcze młody więc to też wygląda inaczej) jest fakt, ze może złapać tendencję do tycia- ale wtedy ruch, ruch, ruch i pilnować karmy. U mojego nie działo się nic- ani nie przytył, ani się nie uspokoił, żarł zawsze dużo:D Przy czym był kastrowany w trochę młodszym wieku. A zresztą, imo, każdy niehodowlany psiak powinien być sterylizowany. Każdy. Żeby nie powiększać ilości takich bezdomniaków jakim BYŁ Rudy. Nie skazywać ich na taki los. Nie bez kozery wszystkie psy adopcyjne albo są sterylizowane albo sterylizacja w odpowiednim wieku jest warunkiem wydania psa. :) Quote
Agula99 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Rudasek, całuski i bądź szczęśliwy!!! :) Quote
aśka-od-dagona Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 Puk, puk! Zapadły jakieś decyzje? Co z finansami? Jak Rudy? Co z kastracją? Quote
piescofajnyjest Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 no wlasnie/// tez sie zapytowywuje :) Quote
danavas Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/219674-Absolutnie-wszystko-za-4-zł...do-30.12.2011-22-00 zapraszam...to jest aż niemożliwe..żeby było tak tanio!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.