Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rybko, Wesołych Swiat! moja malenka... mi jest bardzo ciezko bez Ciebie!
15 tygodni bez Ciebie! niedawno mialas 16 urodzinki! Moja Ty jedyna jedyna jedyna, czasteczka mnie, mojego serca, wielki kawal mojego zycia....
snilas mi sie dwa dni temu, bylas chora a potem nagle wyzdrowialas.... nie wiem co to oznacza....

  • Replies 751
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moje Sloneczko!
tesknie bardzo za Toba, caluje Twoje zdjecia na dobranoc i dzien dobry, pale codziennie kilka swiec, dalej bardzo Cie kocham i bardzo boli mi to ze nie moge Cie dotknac, ze tak bardzo nie chcialas odejsc a odeszlas, ze miala byc smierc ze starosci, a bylo inaczej.... tak bardzo , tak bardzo.... wiesz, masza jest taka tez kochana, jaki arie mi spiewa jak zakladam buty do biegania? a jak powiem Erna, zaczyna krecic glowka, bo tez Cie pamieta i kocha....jestes moim oczkiem w glowie i tak bedzie zawsze! wspominam kazdy nasz wspolny kroczek, od samego poczatku az do konca, zyje wspomnieniami o Tobie, a Masza daje mi duzo radosci, bez niej nie dala bym rady zyc bez Ciebie, dzieki ze ja zaadoptowalas, to Ty ja wybralas i pozwolilas zostac, kocham Cie , bardzo, i caluje w nosek, moj kochany nosek..... Twoja Iri na zawsze

Posted

16 tygodni Moja Malenka, bez Ciebie! jutro jade na Twoja mogilke, tesknie za Toba, zawsze strasznie przezywam jak tam jestem, jak stoje tam a Ty lezysz w ziemi.... tal dobrze pamietam kazdy szczegol naszego pozegnania.... caluski malenka, do jutra!

Posted

Ernulko, dzis o 11 jade do Ciebie, czekasz na mnie, Slonko? dawno mi sie snilas.... rozmawiam czesto o Tobie nawet z obcymi ludzmi, jestes przy mnie caly czas... ale jakze brak mi Twojego ciepla, dotyku, spojzenia , chrapania, sapania.... tak zawsze slodko spalas pod kolderka, a mnie ogarnial spokoj blogi jak patrzylam sie na Ciebie.... Ernusiu, nie wiem dla czego to zycie jest tu na Ziemi takie okrutne ze musimy zegnac swoich bliskich, ale mam nadzieje ze to ma jakis ukryty sens... bo inaczej po co zyc....

Posted

jestem juz, zapalilam Ci znicz, ktora sie pali tydzien... szkoda ze nie mam samochodu i nie moge pojechac i zobaczyc w nocy swiatelka u Ciebie, ale Ty go widzisz.... Spij spokojnie Moje Serce... piekna wiosna , ale bez Ciebie ...
caluje czule w nosek....
Twoja Iri

Posted

Wyobrażam sobie, że za Tęczowym Mostem zawsze jest wiosna i to pomaga, bo łatwiej wierzyć, że one: Ernusia, Punia i wszystkie pozostałe pieski są tam szczęsliwe. To tylko dla nas ta wiosna traci swój urok, chociaż......Ja próbuje odzyskaść radość z tej ulubionej kiedys pory roku na spacerach z Fraszką. Długie wędrówki "szlakami Puni" przywołują te dobre wspomnienia. Jest ich przecież znacznie więcej niż tych trudnych, których nie chcę pamietęciać, ale też nie chcę zapomnieć. Moze i Tobie uda sie na spacerach z Maszką odzyskać tę szczęsliwą Ernusię?

Posted

tak, te chwile piekne, szkoda ze takie ulotne... dzis plakalam za Ernusia we snie, plakalam i plakalam..... a tez mi sie snila Masza ktora plywała w szuwarach... bylam z nia gdzies nad jeziorem, a nagle poczulam ze brakuje mi Erny i uwolnilam emocje.... obudzilam sie na poduszce mokrej od łez....

Posted

a wlasnie jak nie placze i mysle ze bieganie w lesie z Masza mnie uszczesliwia i widze wszystko w weselszych barwach- to wtedy bol przychodzi w nocy kiedy spie i nie kontroluje swoich emocij. mysle ze rana jest za swieza zeby udawac ze jest ok, ze jestem silna i ze to rozumiem. TO NIEPRAWDA!

Posted

wybacz moje lzy.... nie moge sie powstrzymac.... kocham Cie i mi brak mojej Kuleczki....wiesz ze bardzo bardzo tesknie, poprostu zabardzo mnie to boli, tak bym chciala sie cieszyc z Toba wiosna, pogoda, Masza, kwitnaca czeresnia pod balkonem.... Ernusiu!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie daje rady

Posted

Iri- Ernusi teraz potrzebna jest Twoja pamięć i wspomnienia. Nie będę zachęcać Cię, żebyś próbowała zapomnieć te ostatnie chwile- wiem z doświadczenia, że to nie jest możliwe. Namawiam Cie jednak, żebyś spróbowała przywołać te radosne, których przeciez masz na pewno znacznie więcej. Ja własnie w ten sposób radze sobie z żalem po odejściu Puni. Od czasu do czasu zapisuje te wspomnienia tutaj- dla siebie, żeby trwalej zapamietać te dobre chwile. Wiesz, dzisiaj uswiadomiłam sobie, ze traktuję Fraszke jak staruszkę:razz: - dotyczy to na przykład sposobu żywienia, przesadnej troski podczas spacerów itp. To dlatego, ze takich przyzwyczajeń nabrałam w tym czasie, gdy Punia zaczynała sie starzeć. Pozostały mi tez związane z tym okresem Puni lęki o zdrowie- teraz Fraszki. A przecież ona ma dopiero 2-3 lata. Skłania mnie to do przypominania sobie tych zwyczajów Puni, gdy była młoda i zdrowa. Mam nadzieję, że taka jest teraz. Tak samo jak Ernusia- jest tam zdrowa, nie cierpi. Jeżeli wierzymy, że one są tam za Teczowym Mostem szczęśliwe i beztroskie, nie ma powodu, żeby się o nie martwić. A jeżeli chcemy też wierzyć, że one nas stamtąd obserwują, to pewnie wolałyby nas widzieć takimi, jak byłysmy kiedyś. Może nasz smutek zakłóca tę ich beztroskę? Pamiętasz? Na pewno Ernusia martwiła się, gdy byłaś smutna, płakałaś. Próbowała Cie pocieszać? Teraz też z pewnością chciałaby Ci pomóc. Stale towarzyszy mi takie przeświadczenie, że Punia jest obecna w moim życiu; moim i Fraszki. Nawet, co może wydac się absurdalne, początkowo nie pozwalałam Fraszce wchodzic do mojego łózka. Punia tego nie robiła i myślałam, że moze byłoby jej przykro, że Fraszka korzysta z takiego przywileju;) . Teraz już Fraszka zajmuje miejsce na mojej poduszcze, ale ja potrzebowałam pretekstu (pozwoliłam jej na to po jej pierwszym ataku padaczki i tak już zostało). Ale wciąż czuję w zwiazku z tym dyskomfort i zastanawiam sie, czy Punia to rozumie. Wierzę jednak, że teraz jestem potrzebna Fraszce, bo przecież wierzyłam, że to Punia miała duzy udział w wyborze swojej następczyni.
Ernusia na pewno wie i rozumie, że Ty jesteś teraz potrzebna Maszy. Przecież kiedyś razem się bawiły, razem chodziły na spacery. Może nawet wciąż wam towarzyszy?

Posted

Ernusiu <*>
Iri, każdy z nas czasem płacze, czasem nie jest w stanie zapanować nad emocjami, czasem czuje pewnie bunt i wściekłość, każdy z nas czasem czuje, że to wszystko jest głęboko niesprawiedliwe i bezsensowne - to, że my zostajemy, sami, bezsilni i niepewni. I tak wykonałaś już wielką robotę, bardzo się cieszę, że zmieniłaś tytuł wątku i nie zadręczasz się tak pytaniami, na które nikt już nie odpowie. Może napiszesz nam, jeśli czujesz się na siłach - jaka była Ernusia, jakie miała przyzwyczajenia, jak się bawiła, co lubiła, czy czasem rozrabiała... Pozwól nam poznać Ernusię, myślę, że nie tylko ja z wielką przyjemnością o tym poczytam. W końcu - Erna była wspaniała i wyjątkowa, pozwól nam Ją poznać.

Posted

Dobrze Dziewczyny, jak dostane taki impuls ze chce o niej poopowiadać, na pewno zacznę pisać... widocznie na razie jest za dużo bólu w tym, że jakoś trudno mi sie pozbierać, minęło dopiero 4 m-ca, a dokładniej mija 23-go....
Ernusia była i jest bardzo kochana.... nawet nie wiem jak miała bym zacząć swoją opowieść ...

Posted


Myszko Moja! juz 17 tygodni co sobote przezywam koszmar, ten sam od nowa.... Rybko, staram sie nie płakac, mam nadzieję ze juz poszlas w strone swiatła.... tak czuje, czuje ze mozesz miec juz inne zycie, bo sny mam takie... dajesz mi znaki, wiem , i wiem , ze pamietasz o mnie! bardzo Cie kocham Sloneczko, bardzo!

Posted

Co tam u Ciebie Kochana? Twoja smutna Pani przyszła do Ciebie.... Ty dawno u mnie nie byłaś, przychodzisz tylko w moich myślach sennych, myślę o Tobie, płacze ze Ciebie nie ma obok , rozpaczam, budzę sie zapłakana.... a tak bym chciała żebyś znowu przyszła do mnie i coś mi powiedziała o sobie, jak tam jest u Was , czy dalej tak pięknie jak mi pokazywałaś? te skały, to jezioro, ta zielona trawa.... te niesamowite kolory.... Kulka, czy ja kiedyś się wyzbędę poczucia winy i bezsilności wobec losu? czy ktoś mi opowie dlaczego właśnie w tą Wigilie odeszłaś? przecież nie byłaś gotowa, byłaś jeszcze zdrowa i silna.... czy to moja wina? czegoś nie dopatrzyłam? przez moje zaganiane życie? wiele pytań.... wiele bym dała żeby znać odpowiedz! Kocham moje Ty SErce!!! na zawsze Twoja Iri

Posted

a chce powiedziec tez ze Masza jest na dlugim spacerze teraz z Sabu i Karolem, a ja siedze w domu, gotuje , sprzatam i placze... tak , taka niedziele mam .... ale Ty nie badz smutna, Tobie tam juz jest lepiej, badz wesola i szczesliwa! do zobaczenia w Krainie ( tej co mi pokazywałas, przywitasz mnie , Kochanie?)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...