Aga76 Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Ernusiu, światełko pamięci specjalnie dla Ciebie, w sobotni wieczór... Quote
Iri Posted January 28, 2007 Author Posted January 28, 2007 dziekuje bardzo, Ernusia napewno to widzi z gory i wie ze jej pani nie jest samotna w nieszczesciu...ladne swiatelko i odrazu cieplej na sercu... Ernulka, stesknilam sie za Toba , duzo latania bylo dzisiaj i dopiero teraz moge sie skupic na tesknocie za toba...tak lubie sobie stac przy oknie i wspominac cudowne chwile co z Toba spedzilam... czas tak leci, Maszka z dnia na dzien powaznieje.... bylabys zdziwiona jak bys ja teraz zobaczyla jak urosla. mam nadzieje ze nie bylas zazdrosna jak przyprowadzilam Masze do nas dodomu, przyjelas ja tak odrazu cieplo! Moja Myszko! strasznie tesknie, mysle co tam sie dzieje gdzie lezysz teraz? spadl snieg i pewnie nie widac nic, znicze tez pod sniegiem, tak mi przykro ze nie siedzisz i nie tulusz sie do mnie , nie mruczysz, nie pochrapujesz.... nie wypelniasz tego domu soba.... kiedy mi sie przysnisz? kocham cie moja malenka Quote
zurdo Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Ernusiu <*> Iri, Erna na pewno nie była zazdrosna. Była szczęśliwa i spokojniejsza, wiedząc, że kiedyś (choć kto przypuszczał, że tak szybko) nie zostaniesz sama. I może dlatego nie odwiedza Cię tak często, jakbyś chciała, może nie chce sobą przesłonić Ci Maszki. Erna miała wielkie serducho, tak jak i Ty. Trzymaj się, mimo bólu, bo masz dla kogo. Quote
szarotka11 Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 O takie maleństwo cudne nie można być zazdrosnym. Napewno nie Erna! Ona patrzy jak Maszeńka rośnie. I wie, że Twoja miłość do niej będzie też wielka - nie taka sama, ale wspaniała i bezgraniczna. Kochaj je obie, bo na to bardzo zasługują Quote
szajbus Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Erna była psiakiem o wielkim serduchu, więć jak może byc zazdrosna o Maszeńkę? Ona teraz opiekuje się wami , czuwa, żebyście były szczęśliwe. Quote
Iri Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 Myszko moja, tesknie bardzo, zapalone 3 swieczki pala sie codziennie, dla Ciebie i wszystkich naszych przyjaciol za TM.. .... wychodzac z domu rano zostawilam Maszce tv, bo ona siedzi 10 godzin i lubi ogladac sobie.... jak wrocilam tv byl wylaczony... zdziwiona bylam, ale mysle ze byl TEN Twoj znak dla mnie, prawda? dalas mi znak ze jestes obok.... pamietasz jak wrocilam tak samo dodomu 10 lat temu a Ty siedzisz , ogladasz cartoon network , a pilot lezy na podlodze? wlaczylas niewiadomo jak:-))) i swietnie sie bawilas! czy dzis zrobilas dokladnie odwrotnie wiedzac ze pamietam ... zebym wiedziala ze to Ty?? wierze w to,wiem ze tak jest, wiesz jakie dla mnie to jest wazne???dziekuje moja Kochana... pamietasz o mnie i tesknisz! kocham i strasznie tesknie, strasznie... wyc sie chce z rozpaczy Quote
Aga76 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Ernusiu, jak dobrze, że przyszłaś do Iri, że dałaś jej znak... bo przecież wciąż jesteś blisko, wciąż tuż obok... Gdy słone łzy przesłaniają świat ciężko w to wierzyć. Quote
szajbus Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Ernusia czuwa na wami i tak będzie zawsze. Wkrótce zacznie sterowac Maszą, która będzie ci ją przypominała. Ernusiu dla ciebie kwiatuszku Quote
Iri Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 dzien dobry Kochanie... wlasnie caluje Ciew nosek i przykrywam koldra, bo nie lubisz wstawac rano, zawsze zostawalas w lozku i musialam Cie wyciagac na dwor ....wiesz jak mi teraz tego brakuje?? rozbudzenia Ciebie, powolutku, przeciagania sie , potem dopiero do miski pic i potem z powrotem.... ale nie... Pani chce na spacer, no dobrze , pojde z nia, bo taka upierdliwa... pewnie tak myslalas o mnie:-)))) Kocham Cie calym sercem i wierze w cuda... bardzo sie zmienilam odkad odeszlas... Masza zreszta tez... pomoz nam, przychodz czesciej i dawaj znaki.... Kochamy Cie tak bardzo bardzo!! Quote
Iri Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 Witaj Kochana Rybcia! dzis mialam duzo wydarzen, jedno z nich to to ze moja kolezanka ktora nigdynie chciala psa nagle znalazla w lesie zamarznieta 5-miesieczna amstaffke przywiazana do drzewa,... strasznie ktos ja meczyl, boi siewszystkiego.... wychudzona, ale taka piekna!! czarna cala i biala krawatke ma... sliczna... no i co > ciocia Daria ma suczke!! tak Ernusiu, ma teraz psiulke i jakak jest szczesliwa!! pewnie czuwalas nad tym, co?? Kochanie Moje! jtesknie bardzo bardzo... tak sobie przypominalam znowu jak tez bylas malenka... tak mi jest przykro... Ernusiu, czy to nastepny znak ktory mi dajesz? Quote
szajbus Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Teraz masz koleżankę z psem. Czy to sprawka Ernusi? Kto to wie? Może zdecydowała, że czas, aby twoja kolezanka poznała co to ta prawdziwa , bezwarunkowa miłośc? Ernusiu Quote
Iri Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Moja Kochana Ernusia! ani na sekunde nie przestalam o tobie myslec, dzis mi sie snilo ze ide na spacer, i nagle sie pojawilas.... tak niby wiedzialam ze nie ma Cie teraz, ale Twoj obraz obok szedl z Maszka, razem po schodkach schodzilysmy , potem na polanke razem poszlysmy... widzialam Cie.... troche jakbym sterowala swoim snem, ale widzialam Cie!!! a z Daria niezle Ci poszlo, suni tylko imie trzeba dac, jest slodka .... Kochamy Cie Slonko bardzo! wczoraj Daria powiedziala ze bardzo Cie kocha, tak ze przekazuje Ci... Malenstwo moje .... brakuje mi ciepla Twojego, ale wiem ze jestes obok, ja to czuje! Quote
szajbus Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Bardzo się ciesze, że Twoja maluśka odwiedziła cię we śnie. Znów ci przekazała, ze u niej wszystko dobrze. Ernusiu, śnij się pańci coraz częściej. Quote
Iri Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 a jednak tak bardzo mi ciezko bez niej, dzis ogladalam duze zdjecie Erny w pracy i tak mnkje zatkalo,znowu przykre ostatnie chwile... strzaszne... tak mi ja szkoda, bo tak we mnie wierzyla!!!!!!!!! nienawidze siebie i lekarzy... Quote
szarotka11 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Chyba jednak Twoja Erna bardzo chce abyś zaczęła normalnie żyć. Kochać ją, tęsknić, ale nie rozpaczać. Już chyba dosyć łeż wylałaś. Ona to czuje. Dlatego tak namacalnie daje Ci odczuć, że jest cały czas z Tobą. Quote
szajbus Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Staraj się za wszelką cene wspominac tylko te dobre chwile. Niech one zatrą ci obraz tego co boli. Quote
ARESIK_B Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Iri musimy sobie jakoś tutaj radzić nie możemy żyć w nienawiści. Erna na pewno by tego nie chciala, naszym zwierzaczkom to uczucue było zawsze obce, musimy sie starać żyć tak jak one nas tego nauczyły. pozostają nam słodkie chwile spania, kiedy one do nas przychodzą. dla mnie to naj cudowniejsze chwile, oprócz wspomnień, to sa momenty na które najbardziej czekam, nie mogę się doczekać kiedy znowu zasnę, a tam juz czeka Aresek, chociaż tam jest mi dobrze Quote
Iri Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 ja nie zyje w nienawisci, wrecz odwrotnie, poprostu mam ataki slabosci, bezsilnosci, nie wiem co ma ze soba robic, nie radze z rzeczywistoscia.... Kocham Ernusie i wiem ze nienawisc tu nie jest na miejscu... a dzis Maszka skoczyla na srodek jeziorka w parku i poplynela, pierwszy raz w swoim zyciu... bylo bardzo zimno i bieglysmy razem z kolezanka i jej nowo adoptowana sunia Sabu dodomku, balam sie ze Masza zmarzla, ale Masza nawet sie tym faktem nie przejela..... taki chrzest dzis przeszla i ja i ona... Ernusiu, tak bardzo mi Ciebie brakuje, tak mi sie dzis ciagle chce plakac, czemu nie biegalas dzis z nami po parku?? moja Kuleczko... patrze na Twoje zdjecia....znowu przypominam kazdy szczegol zanim odeszlas w sobote 23 grudnia, kazde Twoje spokzenia, a w;asciwie to pozeralas mnie oczyma, a ja Ciebie.... czemu nie mozna tego odwrocic, czemu mnie to tak przerasta... bycie bez Ciebie... Maszka jest kochana bardzo, widze w niej Ciebie, przytulam sie i pamietam jak ona sie do Ciebie tulila.. jak lize mnie po twarzy przypominam jak caly czas Ciebie lizala... jak Ciebie to czasem wkurzalo, czasem nie.... strasznie przykre to zycie tak wogole, jestesmy tu za kare, mam nadzieje ze tam sie spotkamy , za TM, i bedziemy naprawde bardzo szczesliwe Kocham Cie Slonko!!! Quote
szajbus Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Ernusia już biega w innym wymiarze, ale biega. Kąpie się w kryształowo czystych jeziorkach, słucha szumu najpiękniejszych wodospadów. Potem wygrzewa się w słoneczku i towarzyszą jej całe rzesze psich aniołków. Jest pięknie, jasno i cieplutko. To w kraina wiecznego szczęścia, radości, miłości i szczęśliwości. Tam nie ma chorób, bólu , głodu czy cierpienia. Będąc z tobą miała za zadanie nauczyć cię kochać miłością czystą, bez zobowiązań i to uczyniła. Spełniła swoja rolę. Odbyła swoja ziemska podróż z godnością i do końca. Teraz przyszedł czas na jej wypoczynek i to robi. Czy chciałabyś ją zabrać z tego pięknego miejsca na spacer? W sumie ją zabrałaś, bo zostawiła cząstkę siebie w twoim sercu i to pielęgnuj. Dziś tak sobie siedziałam ,myślałam i wiesz co ci powiem? My chyba w swej rozpaczy zaczynamy być egoistami. Liczy się dla nas nasz ból, nasze łzy, nasza rozpacz. Ale tak naprawdę czy zastanawiamy się czy one by chciały wracać do tego ziemskiego padołu? Nie wiem. Czytałam książkę "Życie po życiu" zwierzenia ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Tam gdzie znaleźli się przez chwilę byo tak pięknie, że nie chcieli wracać, ale musieli, bo nie nadszedł ich czas. Skoro naszych psin nie udało się uratować, to może nadszedł ich czas i są w tym przepięknym, magicznym miejscu? Jeśli ono jest, a wierzę, że jest to tylko wypada nam to zaakceptować, kochać nadal, ale pozbyć się rozpaczy. Pytanie tylko jak to zrobić, jak rozum swoje, a serce swoje. Ale musimy się starać. Chciałabym cofnąć czas, Psoni czas, ale nie mogę, jestem bezsilna, ale tak jak w jednym z watków napisała mądrze sota gdym miała cofnąć czas i cierpienia innych zwierząt, to dobrze , że tego nie potrafię. Quote
Iri Posted February 2, 2007 Author Posted February 2, 2007 tak, ja wiem ze musze z tym sobie radzic i sie usmiechac di jej zdjecia, mam i takie dni tez, jutro jest sobota i napewno bedzie bardzo ciezko, znowu wspomnienia, a najgorsze ze tych ostatnich chwil ktore trudno wymazac z pamieci, bo jak, jak Twoj Przyjaciel cierpi.... zato w rozmowach z kolezankami juz umiem opowiadac o Ernie z usmiechem, przypominaja mi sie i smieszne sytuacje ... potrafie o tym pogadac.... na sile nie bede sie usmiechac, jak chce plakac top placze, wyje, stoje pod naszym drzewem i gadam, krzycze do Erny... tak poprostu jest i tak bedzie... i zgadzam sie z Toba Aresik i Szajbus na 100% w tym co piszecie... tylko w zycie to wprowadzic troche trudniej... Quote
beta73 Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Wiem co czujesz bo sama funkcjonuję podobnie. Staram sie być czymś zajeta, nie myśleć, nie mieć na to czasu ale przychodzą chwile gdy wracam po pracy wiedząc że nie "grozi" mi spacer, ani radosny kropek przebierajacy nóżkami na myśl o parkowych alejkach. I wtedy powracaja w myślach wspomnienia te najboleśniejsze, te jego ostatnie dni i wzrok wędruje do pustego kata po jego kołderce, potem wisi smutna obrózka w przedpokoju i........oczy wypełniaja sie łzami a gardło ściska ból Już mi przeszła faza checi wykrzyczenia swoich zarzutów do lekarzy (co nie znaczy ze mi te uczucia przeszły) ale juz sie z tym nie miotam. Miotam sie natomiast po domu w weekend bo wtedy spedzalismy najwiecej czasu ze sobą. bo najnormalniej w swiecie brakuje mi jego obecnosci, pewnych codziennych przyzwyczajeń, które wrosły w moje życie. Quote
szajbus Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 [SIZE=5]Psia modlitwa [SIZE=4]"A kiedy będę już stary, kiedy nie będę mógł cieszyć się dobrym zdrowiem, [SIZE=4]słuchem i wzrokiem, nie rozpaczaj, nie staraj się mnie zatrzymać. [SIZE=4]Wydam ostatnie tchnienie i opuszczę Ziemię, wiedząc, że mój los zawsze [SIZE=4]najbezpieczniej spoczywał w Twoich rękach" [SIZE=3]Autor nieznany Quote
Iri Posted February 3, 2007 Author Posted February 3, 2007 Rybko Moja Kochana.....:-(:-(:-( dzis mija 6 tygodni jak nie ma Ciebie obok mnie, jak nie glaszcze Ciebie za uszkiem, po brzuszku kiedy rozkosznie sie wywracalas na plecki i wtedy mordka Twoja sie smiala , byla pelna checi do zycia i radosci:-(:-(.... taka ciepliutka bylas:-(:-(:-(... pozbawiona nas tego z jakiegos powodu, tak nigdy juz sie nie stanie i chyba mam jakos sie z tym pogodzic, ale wiedz ze nigdy przenigdy sie z tym nie pogodze... tak mi brak Ciebie okropnie , nikogo tak nie bede kochac, Ty jestes jedyna w tym moim zakatku serca dla Ciebie! Masze tez kocham, ale inna miloscia... Ernusiu, co ja mam zrobic? jak mam zyc? powiedz mi, pomoz mi.... Quote
Iri Posted February 3, 2007 Author Posted February 3, 2007 Zapłacz Kiedy odejdzie, Jeśli cię serce zaboli, Że to o wiele za wcześnie Choć może i z Bożej woli. Zapłacz Bo dla płaczacych Niebo bywa łaskawsze Lecz niech uwierzą wierzacy, Że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz Kiedy odejdzie. Uroń łzę jedną i drugą, I.. przestań Nim słońce wzejdzie, Bo on nie odszedł na długo. Potem Rozglądnij się w kolo Ale nie w góre Patrz nisko I.. może wystarczy zawołać, On może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, Że świat widzę w krzywym lusterku, To ja powtórzę: On wróci Choć może i w innym futerku... Popatrz Kochana jaki piekny wiersz.... musialam go ukrasc z innego watku :oops::oops::oops: zebys zobaczyla jak tutaj pieknie o Was myslimy i nie zapominamy .... nic nie zapominamy... zapachu Waszych lapek , szczekania , latania za odkurzaczem, chrapania, lizania lapek.... dzis sie obudzilam i slyszalam wyraznie Cie w drugim pokoju, lezalas i lizalas glosno lapki... po jakims czasie uswiadomilam sobie ze Ciebie nie ma.... ale to bylo tak wyrazne, ze nie mialam watpliwosci ze to Ty... Twoj kolejny znak.... chce ich jeszcze, bezgraniczna ilosc znakow od Ciebie!!!! Kocham Cie i Maszka tez Cie kocha, razem z nowa kolezanka Sabu... ona Cie zna bo to Ty ja uratowalas .... Moj Ty Anioleczek! wiesz ze Sabu ma okropny slad po sznurku na szyi... byla przywiazana 100 km stad w lesie... Ernusiu, jestes Wielka!Badz szczesliwa za TM , czekaj tam na mnie i dzialaj sprawnie w ratowaniu zwierzaczkow.... one tego TUTAJ potrzebuja, zyja wsrod ludzi przeciez! Kocham cie bezgranicznie, swieczki sie pala caly czas... \w pracy zapalilam swieczke tez, coprawda niektorym to przeszkadza ... akurat przestali lazic do mojego pokoju co mnie bardzo cieszy;) widzisz jaka jestes skuteczna, zawsze bylas niesamowita;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.