Agga Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Ernusia to dla ciebie [`]. Na pewno masz tam pełno przyjaciół. Quote
Aga76 Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 PSIA DUSZA To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem, że pies to czasem więcej jest niż człowiek. On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz, psia dusza większa jest od psa. My mamy dusze kieszonkowe... Maleńka dusza, wielki człowiek. Psia dusza się nie mieści w psie. A kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie. A kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba, To niedaleko pies wyrusza, przecież przy tobie jest psie niebo, Z tobą zostaje jego dusza. Barbara Borzymowska Quote
Iri Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 piekne...Ernisiu, widzisz jak Cie kochamy... dzieki za takie piekne slowa, tak cieplej i spokojnie mi sie robi... pomimo urwania glowy w pracy musze tu wejsc, poczuc bliskosc mojej Kuleczki i ludzi ktorzy mnie rozumieja i pomagaja przetrwac ciezki okres.... Kuleczko, znowu nie pojechalam na mogilke Twoja, wybacz mi , brak mi samochodu, a to tak daleko... caly czas caluje Twoje zdjecia, mowie do Ciebie, zdaje relacje, tesknie przerazliwie, coraz gorzej jest zniesc brak Twojego ciepla i zapachu..... mam niewyprany sweterek swoj na ktorym spalas , i jest jeszcze Twoj zapach..... musze przestac bo znowu placze... Kocham Kocham Kocham, Moja Dziula... Quote
Iri Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Slonko... witaj... znowu wieje ten przeklety wiatr! strasznie jest mi przykro, tesknie za Toba dzis bardzo mocno, Maszka nic nie narozrabiala w domku, wiec dziekuje Kochanie ze jej przemowilas do rozumu.... bo to naprawde cud... pale swieczki caly czas , Myszko moja , zeby tylko ten wiatr przestal wiac, bo jakos martwie sie co sie dzieje tam u Ciebie... czy dobrze Ci tam? mi tu bardzo zle... o, wlasnie cos mi stuknelo w oknie... moze to Ty? Ernusia... Erna... kulka... zostan ze mna... nie uciekaj daleko po tych lakach! caly czas marze ze sie tam spotkamy! Quote
zurdo Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Iri, każdy z nas jest tutaj, bo nie umie się pogodzić, bo ból i tęsknota wyrywają z normalnego toku życia, bo tęskni, bo nie rozumie. Ale twój krzyk, twoje cierpienie i miłość aż onieśmielają... Ernusiu [*], trafiła Ci się wielka wspaniała miłość. Opiekuj się teraz Iri i Maszką. Quote
Iri Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Wlasnie wiem ze kazdy tak bardzo cierpi.... i ten wiatr mnie meczy... ja bylam przygotowana ze kiedys Ernusia odejdzie,ze jest juz starsza, tylko marzylam zeby sie nie meczyla, zasnela.... i poprostu usnela nawieki w ciszy i spokoju... kazdy tak by chcial!! ale Kula sie meczyla, brakowalo jej powietrza, to byla okropna smierc a nikt mi nie pomogl jej pomoc!!! i wlasnie z tym nie moge sie pogodzic... musze cos wyznac, nie moge plywac zanurzajac twarz... zaczynam sie dusic .... wyobrazam sobie Jej meki ... i pierwsze noce mialam tak, nagle w nocy sie budzilam i zaczynalo mi brakowac powietrza, musialam wstac.... ja sie musze z tym pogodzic... wiem ze kazdy z nas przeszedl pieklo... trzeba jakos dawac sobie rade.... Erna byla moim dzieckiem, naprawde, tak sie czuje... kimkolwiek byla, nazwijmy to jakkolwiek, poprostu ta wiez byla niesamowita... moze dlatego ze razen z nia przyjechalam do Polski, kazdy krok tutaj byl z nia razem, jak bylam bardzo bardzo samotna- Erna zawsze byla ze mna! ja stracilam grunt pod nogami, opore... Quote
zurdo Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Wiem jak to boli - patrzeć na cierpienie przyjaciela. Wiesz, ja Raście obiecałam, że dwa pierwsze lata jej życia - były dwoma ostatnimi jej cierpienia, że już nigdy cierpieć nie będzie. A potem - wiele godzin potwornych męczarni, wycia, drgawek. Koszmar. Przez ponad miesiąc nie mogłam spać, bo jak tylko zamykałam oczy - widziałam umierającą Rastę. Nie wiem, jak cię pocieszyć, ale wierz mi - z czasem będzie lepiej. Nie dlatego, że tęsknota będzie mniejsza - bo nie będzie, ale dlatego, że łatwiej będzie przywołać radosne wspomnienia. W końcu Ernusia dała ci tyle przepięknych chwil - nie po to, żeby o nich zapomnieć, a pamiętać tylko o tych ostatnich... Choć to trudne - trzymaj się, dla Niej i dla Maszki. Quote
szajbus Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Iri, doskonale cię rozumiem, bo Psonia była dla mnie jak córcia. Łączyła nas bardzo silna więź i powiem ci więcej ona reagowała tylko na słowo "mamusia" Te ostanie chwile życia Ernusi były dla ciebie przerażające i to właśnie one wryły ci się głęboko w pamięć przysłaniając radosne wydarzenia z jej udziałem. Nie pozwól na to. Quote
szarotka11 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Wiem jak boli bezsilność wobec cierpienia. Tak bardzo chcemy zatrzymać naszych przyjaciół jak najdłużej...Popatrz na zdjęcia Erny pięknej i zdrowej i taką staraj się przywoływać we wspomnieniach. To trudne, bo te koszmarne obrazy same się wdzierają do mózgu. Piękna Erna już jest szczęśliwa. Quote
Iri Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 Moja Kulka...brakuje mi Ciebie... a maszke dzis ledwo wiatr nie porwal rano, wiesz? i bede dzis obrabiac zdj w photoshopie Twoje... wlasnie znalazlam w komorce duzo i jedno bardzo szczegolne, kiedy wzielam urlop, pierwszy dzien, 22 lipca, i zaczelam robic porzadki w pudelkach z bizuteria, a aty przyszlas, polozyszas sie i zasnela prosto na niej..... Kocham Cie tak bardzo Mala.... jest tez zdj kiedy pierwszy raz spotkalas Maszke i wtedy jeszcze nie wiedzialysmy ze bedzie nasza.... pewnie Ty wiedzialas, ale ja nie.... Quote
Iri Posted January 20, 2007 Author Posted January 20, 2007 Witaj Slonko! jutro jade do Ciebie, mam mieszane uczucia, wiesz? tak sie ciesze ze znow usiade przy mogilce Twojej, poplacze, pogadam.... bede blizej... a jak pomysle ze moglam nie miec powodu wcale tam jechac, to tak mi przykro znowu sie robi.... dzis sie obudzilam z kamieniem na sercu jak zawsze w sobote .... w sobote odeszlas, Moja Gwiadko, Promyczku Moj... bylas tak dlugo a tak krotko ze mna.... zato na zawsze zostaniesz tym kim balas dla mnie- sensem mojego zycia, nawet jak bede miala piatke dzieci... nic to nie zmienia... poplakalm dzis Maszce na ucho, ona tak mnie rozumie, przeciez tez Cie szuka po katach, na balkonie,,, nawet w szafie!! wlasnie teraz spi na Twoim lozku, a ja placze..... jadla dzis wedzonego kurczaka, tak bardzo zawsze lubilas!!! a mleczne dropsy zostaly nie dotkniete, kupilam 10 paczek a Ty nie zdazylas je zjesc.... Maszka nie lubi jakos, wiesz? Ernusiu, pomoz mi uwierzyc ze jestes szczesliwa... tak chce jakis znak od Ciebie.....tak strasznie znowu chce Cie przytulic.... przypomnialam jak ostatni raz Ciebie nioslam na rekach.... czulam Twoje cieplo i dzieki Bogu ze mialam Cie do konca blisko.... wiesz ze Cie kocham, wiesz... jutro dotkne mokrej ziemi i poczuje ulge bo lezysz tam... wymyslilam ze jak w tym roku nie przeniose sie do swojego domku za warszawe , to posadze drzewko na Twojej mogilce, niech nasiaka Toba, a ja potem bede mogla go dotykac... pogoda placze, Twoja Pani tez....dziekuje Ci Kulka ze bylas ... ze bylas ze mna... i ze bylas taka cudowna jaka bylas... jak dziesiejsza pogoda jest podobna w kolorach do mojego swiata bez Ciebie.... Quote
Aga76 Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Ernusiu, przyjdź do pani, ona Cię dziś bardzo potrzebuje... Quote
Iri Posted January 20, 2007 Author Posted January 20, 2007 Moja Kochana ! 4 tygodnie dzis minelo o 22 ... tesknie bardzo, bardzo! spij spokojnie Moja Slodka ... Quote
zurdo Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Ernusiu <*> Zrób Iri piękny prezent tej nocy Quote
Iri Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 nie snila mi sie.... moze ja nie pamietam? jade do Erny za godzine.... Quote
Chefrenek Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Iri powiedz jej, że tu wszyscy o niej myślą. Quote
zurdo Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 [quote name='Chefrenek']Iri powiedz jej, że tu wszyscy o niej myślą. I zapal Ernusi od nas świeczkę. A snami się nie przejmuj, mi też Rasta śni się rzadko, a przecież - jest przy mnie cały czas. A sen, kiedy już się zdarzy - ma smak wyjątkowy i starcza na wiele dni. Quote
Iri Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 no bylam!!! zapalilam 4 znicze... powiedzialam jej ze zyje wsrod nas tak jak cala reszta tych tam zwierzaczkow co leza... Erny alejka byla ostatnia 24 grudnia.... dzis zobaczylam ze doszly cale dwie!!!!!!! tam niedlugo zabraknie miejsca... smutne to jest... i musze znalezc kamien duzy,zeby zrobic jej pomniczek, bo tamten Pan chce bardzo drogo, i jak na razie jest mala tabliczka z jej imienie, napisalam drzaca reka wtedy... dziekuje Wam bardzo za cieple slowa, ja dzis sie czuje troche lepiej, jakos mi lzej.... Ernusiu! Kocham Cie i jak kiedys bede miala w koncu ten domek-zabiore Cie tam!! Quote
szajbus Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Iri, one odchodzą tak szybko. Z resztą podobnie jak ludzie. Nagrobków wciąż przybywa. Nie martw się, Ernusia jest tam naprawdę szczęśliwa podobnie jak inne psiaki. Tylko nam się ciężko pogodzić z tym, że nie możemy iść z nimi na spacer, poczuć ich dotyku, pośmiać się z figielków czy spojrzeć im w oczka. To nas boli, dlatego tak cierpimy. One jednak przeniosły się tam gdzie nie ma chorób, bólu, przemocy, cierpienia, gdzie jest miłość, sprawiedliwość i jedność. Dlatego powinnyśmy być szczęśliwe. Tylko, że czasem nie potrafimy.Ot, po prostu ludzka bezsilność. Quote
Iri Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 przyznaje bez bicia:-))))) jestem bezsilna wobec rozpaczy swojej, pustki bez Erny....nie umiem na razie sie z tym pogodzic, boli zabardzo.... Quote
zurdo Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Iri, bardzo Ci zazdroszczę, choć wiem, że to marna pociecha. Ernusia ma swój grób, możesz do Niej pojechać. Ja muszę czekać do wiosny, żeby zrobić Raście choć symboliczną mogiłkę i posadzić tam kwiaty. Bardzo chciałam, żeby było inaczej, ale nie wyszło. Teraz ma tylko wirtualny kwiatek, a ja - wizyty tutaj, jak na cmentarzu. Quote
szajbus Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Iri, przecież ja tez rozpaczam, też mam nawroty tej potwornej bezsilnosci, ale jest o wiele lepiej niż na początku. Z tej tęsknoty nigdy się nie wyleczymy. Jednak z czasem jest lżej. A to już dużo. Quote
Iri Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 no wlasnie sie poplakalam w pracy, to przychodzi nagle jak fala i tak mnie uderza ze nie moge .... na razie nie moge obrabiac zdjec, tych, ostatnich.... tak mi przykro... i nic nic nie mozna juz zmienic, to jest najgorsze.... zgadza sie ze grob, miejsce pochowku jest wazne, ale tak wczoraj tam sie poczulam , na cmentarzu, ze az mi nogi drzaly, ja poprostu nie moge ogarnac widocznie tej sytuacji... tymbardziej ze bylam przekonana ze kulka jeszcze pozyje ze 2-3 latka na luzie, czula sie bardzo dobrze, przy Maszce odzyla.... Ernusiu! Masza spi ze mna w dokladnie tym samym miejscu co Ty!!!! tylko Ty tak sie nie rozpychalas, Moja Kuleczka.... tesknie i kocham........ Quote
Aga76 Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 ... i ja znam to uczucie, już niby trzymam się przyzwoicie i nagle powraca największy ból, łez nie sposób powstrzymać, tracę kontolę nad ciałem, siedzę i łkam jak głupia... jednak coraz częściej ciepłe wspomnienia wywołują uśmiech na mojej twarzy, czasem kapnie łza, czasem się rozmarzę, że znów jesteśmy razem, ale ciągle trwam... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.