Aga76 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Iri, za Tęczowym Mostem Twoja kochana Ernusia na pewno ma równie kolorowe i piękne łóżeczko, a może nawet jeszcze bardziej barwne i mięciutkie, bo tęczowe... Ernusiu zabierz panią na piękny spacer we śnie, ukoj ból rozstania, pociesz stęsknione serce i uśmiechnij się najpiękniejszym psim uśmiechem, pełnym miłości i zrozumienia. Quote
Chefrenek Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Może kiedyś Ernusia da ci znać, żebyś wzięła kolejną buldonię, w której zobaczysz jej odbicie. Quote
Iri Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 Chefrenek napisał(a): Może kiedyś Ernusia da ci znać, żebyś wzięła kolejną buldonię, w której zobaczysz jej odbicie. chcialabym.... a i sie boje... ze nie pzrezyje wiecej takiej straty... mam innego pieska, 8-miesieczna sunia Masza... oczywiste tez ja uratowalam... jak miala 2 m-ca, wchodzila Ernie pod brzuch na piechote taka byla malutka...., spala na niej....teraz spi na mnie i tak sie czuje blisko mojej Buldozki...... Quote
Chefrenek Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Iri napisał(a):chcialabym.... a i sie boje... ze nie pzrezyje wiecej takiej straty... mam innego pieska, 8-miesieczna sunia Masza... oczywiste tez ja uratowalam... jak miala 2 m-ca, wchodzila Ernie pod brzuch na piechote taka byla malutka...., spala na niej....teraz spi na mnie i tak sie czuje blisko mojej Buldozki...... Pomyśl sobie, że Ernusia chciałaby abyś dała szansę jakiemuś buldożkowi (może jakiemuś ze schroniksa). Nie dziś, nie jutro...jak poczujesz, że jesteś gotowa. Quote
Iri Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 [quote name='Chefrenek']Pomyśl sobie, że Ernusia chciałaby abyś dała szansę jakiemuś buldożkowi (może jakiemuś ze schroniksa). Nie dziś, nie jutro...jak poczujesz, że jesteś gotowa.[/quote no dzis spotkalam na ulicy buldozka.... tak sie na mnie patrzyl... a ja na niego... a jak przechodzilam kolo wejscia do lasu na kasprzaka.... tam gdzie zawsze biagala Moja Kochana Kulka... to tak sie poryczalam .... strasznie mi jej brakuje, jej chrapania i sapania.... a jak wyniki badan? czekalam na to! wiadomo cos? Quote
Iri Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 Ernusiu, Slonko Moje Kochane.... przyznaje ze znow placze... wczoraj glosno wypowiadalam Twoje imie bedac na spacerze bo okropnie mi brak jego brzmienia..... caly czas ogarnia mnie strach i przerazenie ze nie dotkne Cie wiecej!!!!!!!!! Sloneczko, jak mglas tak nagle odejsc????? chyba nigdy ani Sobie ani Tobie tego nie wybacze... moja kolezanka wczoraj probowala na mnie prowadzic terapie..... heh, coz, oodniosla porazke bo tylko mnie chyba wkurzyla... chciala mi wmowic ze musze sie pogodzic i nie dreczyc.... no z takim pacjentem jak ja bedzie trudno Kochanie Moje!!! wieje taki silny wiatr, a przeklety los sprawil ze nie lezysz ze mna w cieplym lozeczku , tylko na cmentarzu.... przeciez moje serce jest w kawalkach, nie chce je sklejac, chce Ciebie z powroteeeemmmm.... Tak tesknie.... Ty tez???? Moj Promyczek Kochany!!! slyszysz jak placze? bardzo chce zebys zawsze na mnie patrzyla z gory....zebes byla szczesliwa, zebys sie nie meczyla.... daj znak ze tak jest, blagam.... Quote
Chefrenek Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Iri ty tak pięknie o Niej piszesz. Łza mi popłynęła po policzku. Quote
Iri Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 Chefrenek napisał(a):Iri ty tak pięknie o Niej piszesz. Łza mi popłynęła po policzku. bo ja kocham tak bardzo... i mam straszny zal do siebie ze nie ubieglam choroby... moze bym wydluzyla jej zycia o dwa latka, byla by dzis ze mna!!! a nie jestem wetem i nie znam sie... nie bylo oznak... a wczoraj moja kolezanka rozmawialamz lekarka ktora jej rtg zrobila, to z jej szefowa, wlasciecielka... to tamta powiedzila ze stan byl zaawansowany, wody w plucach duzo , ze musiala dawno chorowac! a ona sie dobrze czula! moze tak ukrywala... albo to charczenie u nej normalne przeciez bylo.... a ja nie zauwazylam.... i stracilam Kulke... a nie moge w to uwierzyc, rozumiesz? nie moge! Quote
Chefrenek Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Iri tak naprawdę 15 lat to u buldożka wiek prawie nieosiągalny. Erna musiała mieć u Ciebie jak u pana Boga za piecem skoro tak długo żyła. Z chorobami serca to tak jest. Moje mopsie też odeszły z powodu serca. Quote
szajbus Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Iri, to strasznie boli, a niemoc jest okrutna. Wyobraź sobie, że ona teraz tam biega szczęśliwa, z nowymi przyjaciólmi, nic jej nie boli, i nigdy nie będzie bolało. Quote
Iri Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 hmmm.. no , taka prawda, ze miala u mnie lepiej niz ja sama:-)) no i raczej aktywne zycie sportowe prowadzila... moze dlatego? wiesz... w koncu sie usmiecham.... przypomnialam jak biegalam z Erna po parku , jeszcze na Solcu.... to musialam gonic Kule tak szybko biegala.... zawsze przede mna, Slodka byla.... taka wesola... i zawsze dzieci zaczepiala, bardzo lubila sie z dziecmi bawic.... Quote
Chefrenek Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Iri napisał(a):hmmm.. no , taka prawda, ze miala u mnie lepiej niz ja sama:-)) Skąd ja to znam Quote
szajbus Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 A teraz nasze psiaczki urzadzją same sobie wyścigi w promykach słoneczka, które nigdy nie zachodzi i psocą ile wlezie Quote
Iri Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 szajbus napisał(a):Iri, to strasznie boli, a niemoc jest okrutna. Wyobraź sobie, że ona teraz tam biega szczęśliwa, z nowymi przyjaciólmi, nic jej nie boli, i nigdy nie będzie bolało. hmmmm... a mnie wlasnie to NIGDY bardzo przeraza.... ta nicosc..... ciemnosc.... to przeciez takie niesprawiedliwe.... Quote
szajbus Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Iri, jeśli psi ida do nieba, a głeboko wierzę, że tak to nie ma tam nocości , ciemności lecz wieczne szczęście i ogromna radość. Quote
Iri Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 szajbus napisał(a):Iri, jeśli psi ida do nieba, a głeboko wierzę, że tak to nie ma tam nocości , ciemności lecz wieczne szczęście i ogromna radość. ja tez wierze , ze nasze pieski -to wszystkie gwiazdki na niebie... tak fajnie sie pocieszamy nawzajem ! jeszcze raz stwierdzam ze to za sprawa cudu tu trafilam... a ten cud- to moja Erna! jest mi o wielie lzej z Wami zniesc fakt ze na moj krzyk Ernusiu nikt sie nie odezwie.... tylko Maszka popatrzy i znow podejdzie i sie rozlozy w moich nogach z zamyslona mordeczka... Quote
szajbus Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Podobnie było ze mną. Zanim odeszła Psonia nie miałam pojęcia, że istnieją jakiekolwiek stronki TM. Quote
zurdo Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 A ja wiedziałam i wydawało mi się to trochę dziecinne, trochę pretensjonalne i niewłaściwe. Myślałam, że to coś, co trzeba przeżyć w cichości i samotności, a nie krzyczeć o swoim bólu. Tylko - nie wiedziałam, że ten ból będzie taki piekielny, że emocje i uczucia mogą człowieka rozsadzić od środka... Teraz to moje ulubione miejsce na ziemi, daleko od ludzkiego jazgotu. Tu czuję się bliżej nieba. Psiego nieba. Bo do innego nie chcę. Quote
Iri Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 ja tez corano pierwsze co robie to nastawiam wode na kawe i siadam przy kompie i czytam, wpatruje sie, placze razem z Wami... i jest mi troche lzej... ja tez chce do psiego nieba.... wlasnie znowu dzis patrzylam na wierzcholki drzew i tak czulam sie blizej jej.... nigdy w zyciu nie myslalam tak lekko o swojej smierci, slowo daje, jest inaczej juz teraz i zawsze bedzie, bo wiem ze za TM ucaluje i przytule moja Kochana Najkchansza Kuleczke!! tak mi brak jej zapachu....tak chce ja przytulic mocno i pocieszyc, nie zdazylam.... a ten wiatr mnie wnerwia , bo Ernusia nie lubila bardzo zlej pogody.... pozdrawiam wszystkich.... trzymajmy sie razem, dzieki Bogu ze taka jest mozliwosc, bo co by bylo w sredniowieczu?:-))nie bylo internetu! Quote
mmbbaj Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 zurdo napisał(a):A ja wiedziałam... Tylko - nie wiedziałam, że ten ból będzie taki piekielny, że emocje i uczucia mogą człowieka rozsadzić od środka... Ja też... Przychodzę tu teraz, mimo, że kiedyś nie chciałam tu zaglądać... , ale wciąż nie potrafię założyć tu tematu mojego Bajanka :-( Tak samo, jak nie potrafię umieścić świeczki przy Jego imieniu w galerii... tak bardzo boli... Quote
Iri Posted January 13, 2007 Author Posted January 13, 2007 [quote name='mmbbaj']Ja też... Przychodzę tu teraz, mimo, że kiedyś nie chciałam tu zaglądać... , ale wciąż nie potrafię założyć tu tematu mojego Bajanka :-( Tak samo, jak nie potrafię umieścić świeczki przy Jego imieniu w galerii... tak bardzo boli...[/quote nie potrafisz, czyli nie umiesz? nowu watek to =new thread, w to musisz wejsc... Quote
mmbbaj Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Iri napisał(a):[quote name='mmbbaj']Ja też... Przychodzę tu teraz, mimo, że kiedyś nie chciałam tu zaglądać... , ale wciąż nie potrafię założyć tu tematu mojego Bajanka :-( Tak samo, jak nie potrafię umieścić świeczki przy Jego imieniu w galerii... tak bardzo boli...[/quote nie potrafisz, czyli nie umiesz? nowu watek to =new thread, w to musisz wejsc... Umiem Iri..., ale mam psychiczną barierę. O Bajanku pisałam w Jego galerii, ale ciągle nie mogę tutaj :-( Quote
Iri Posted January 13, 2007 Author Posted January 13, 2007 to rozumiem....ja tez nie chce sie pogodzic z nieodwracalnoscia tego.... musial na mnie krzyknac wet , bo ja nie wierzylam ze Erna nie zyje... przywiozlam mu do odratowania... biedna kULKA mOJA... a jak szukalam w necie jej chorobe, to trafilam tu.... Ernusiu! Promyczku moj! dzis mija 3 tygodnie.... o tej porze bylam w lecznicy jeszcze z Toba pelna nadziei.....Kocham Cie tak bardzo..... MMBbAJ... trzymaj sie calo, my tez jestesmy wszyscy z Toba!! Quote
Iri Posted January 13, 2007 Author Posted January 13, 2007 [quote name='Iri'] Ernusiu! to ode mnie! dzis mamy 3 tygodnie bez siebie, obydwie strasznie tesknimy.... wybacz ze nie pojade na Twoj grob, bo nie mam samochodu a kolezanka lezy chora!!! pale swieczki w domu dla Ciebie caly czas, i dla innych pieskow tez... zeby Wam bylo lepiej w niebie razem... Kocham Cie nawieki, wieczna Miloscia...i wiem ze z wzajemnoscia.... :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.