wykrywka Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Twarda z Ciebie sztuka kora78, wyznajesz chyba zasadę: co nas nie zabije, to nas wzmocni" . Chcę wierzyć, że Kleksik nie zachowa na długo w pamięci tego epizodu z życia i trzymam kciuki za nowy, wspaniały domek dla niego. Quote
monika083 Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 biedny Keks.. sluchajcie, ja dalej chcialabym wpacac swoja skromna deklaracje, ale moge raczej po wyplacie, po 15stym. Quote
kora78 Posted April 8, 2013 Author Posted April 8, 2013 monika, czyli zawsze po 15stym? czy tylko teraz? to musze sobie zakodowac w glowie jakos.. albo zapisze w 1 poscie, zeby za 3 mce nagle sie nie obudzic, ze mi cos brakuje. czasem taka zamotana jestem z tym... twarda,? ja? myslala o nastepnym, ale w takim razie trzeba wyhamowac chyba i tyle. jak psy maja u dominiki to sie nie martwie. martwic tylko kasa moze. a Simon kase ma, Misia ma, Keksowi trzeba uzbierac tylko. i do wakacji domy trzeba znalezc, bo w wakacje bedzie zastoj. nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem. Keks jest boski, foty ma super, dom superowy sie tez znajdzie. tylko trzeba oglaszac, nie ociagac sie. a Keks wiem, ze juz z frebe biega dzis z Dominika, i wiem, ze jest szczesliwy :) Quote
Dominika84 Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Dziękuje kora za miłe słowa, nie słodź mi już tyle, bo jak moja śp. Babcia zawsze mawiała, będę musiała pupe do ula wsadzić, żeby cukrzycy nie dostać ;) Bardzo mi przykro przez to co się stało. Keksik jakoś nudzi się wszystkim, dłużej ksiądz wytrzymał z nim, być może dlatego, że miał się na kim wyrzywać :shake: Keksik na moje oko ma się w tej chwili dobrze. Myślę, że o jego psychikę nie ma co sie martwić jak narazie, bardzo ważne było, tak mi się wydaje, że został wyłapany spowrotem w to samo środowisko. Wszystko było znajome, nic się nie zmieniło, dalej lecimy z frisbee, piłkami, zabawami, znowu ma kumpla, ktorego może pomęczyć. Szybko wrócił do siebie. Mam nadzieję, że tak zostanie w dalszym ciągu. Jedyne co mu może zostać lub się wzmocnić to pilnowanie swojej Pańci. Bardzo pilnował zawsze, ale mimo tego, stracił najpierw mnie z oczu, poźniej następną opiekunkę, jak jestem w toalecie popiskuje sobie jak nie widział, że tam wchodzę. Zobaczymy. Dziś znowu przychodzi na zawołanie (wczoraj i dzisiaj rano ciężko było), nieraz jeszcze kilka kółek zrobi zanim przybiegnie do mnie na dworze. "DS" zwracał mi również na to uwagę, że Keks nikogo nie słucha (oprócz Pani czasami, jak jest na dworze) i nie przychodzi na zawołanie. Stało sie tak ponoć z dnia na dzień, nagle. Naprawdę w tej i wielu innych kwestiach niewiele umiejętnosci i doświadczenia trzeba - tylko odpowiedniego podejścia. Quote
Panna Marple Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 OMFG:angryy:. Szlag by trafił! Oczywiście, podtrzymuję moją deklarację na Keksia. To nie był dom dla naszego kawalera i tyle! Nie zasługiwali na niego Quote
marta0731 Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 jak mieli taki problem, że na zawołanie nie wraca, to mogli go ze smyczy nie spuszczać od początku :angryy::angryy::angryy: Jełopy............... ulżyłabym sobie bardziej, ale nie wypada.................. Dobrze że mógł wrócić do Dominiki, a teraz to już tylko szukać DOMU IDEALNEGO!!! Quote
kora78 Posted April 8, 2013 Author Posted April 8, 2013 taaa a mowili w tel, ze on zawsze wraca, ze sie blisko trzyma, ze oni sie znaja, nie ma sie co martwic. a tu kilka wyimaginowanych niepowodzen i juz zwrot. rzeczy do przeskcozenia, przy odrobinie dobrej woli. a przepraszam, odrobine dali. ponoc mowili D. w telefonie, ze juz ze 3 dni wczesniej tak postanowili, ale chcieli dac mu szanse. cale 3 dni... wrrr czy to 5dni bylo Dominika? szanse... bo pies wie, ze ma kilka dni na poprawe, jak nie to zeslanie. skad on mial o tym wiedziec? taka poprawa to ze soba, a nie od psa wymagac. bo pies sie zachowuje, jak mu sie pozwala. pozwalali mu od poczatku spac na lozku, to jego image urosl. warknal na dziecko wtedy, bo bylo nizej w hierarchii. bronil panci. jeszcze troche powyzywamy i wrocimy do porzadku i zajmiemy sie normalnie swoimi sprawami, dawnym torem wydarzen. ehh dziekuje tak w ogole za deklaracje potwierdzone :) Quote
Jara Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Teraz przy wydawaniu psa na DS, to będzie musiał być IDEALNY DOM BEZ ŻADNEGO ALE, BEZ DAWANIA ŻADNYCH SZANS. Jak tylko coś nie będzie pasować, to pies nigdzie nie pójdzie. Quote
monika083 Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Kora, teraz po 15stym, a pozniej bede starala sie na poczatku miesiaca. Quote
kora78 Posted April 8, 2013 Author Posted April 8, 2013 [quote name='Jara']Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Teraz przy wydawaniu psa na DS, to będzie musiał być IDEALNY DOM BEZ ŻADNEGO ALE, BEZ DAWANIA ŻADNYCH SZANS. Jak tylko coś nie będzie pasować, to pies nigdzie nie pójdzie.[/QUOTE] ALLELUJA monika, ok, dzieki :) Quote
kizimizi Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Heh po wczorajszej rozmowie z Kora innych wiesci na dogo sie spodziewalam. Co za ludzie wogole! Gdyby to byl Simon, ok rozumiem moglbyc okazac sie bardziej "problemowy" niz sadzono ... ale Keks? Hello?! Moze ktos zglosic ich na "czarne kwiatki" ? Kora widzisz wczoraj tylko zastanawialysmy sie co dalej i jak dalej no i masz sama odp.... "zastoj" nam sie zrobil ;) No to moze z rozmachu kupimy mu pakiecik ogloszen? Quote
Jara Posted April 9, 2013 Posted April 9, 2013 Ja nie wiem czy oni nadają się na czarne kwiatko, bo pies u nich miał dobrze. Tyle, że oni od psa nic nie wymagali. Jeśli Dominika podpisała z nimi umowę, którą ja jej dałam to była ona dosyć rygorystyczna i psa musieli zwrócić tam skąd pies przyszedł. Po prostu sobie z nim nie poradzili pozwalając na wszytko. To nie był jakiś zły dom, tylko dom, który myślał, że wie wszystko. ;) Quote
kora78 Posted April 9, 2013 Author Posted April 9, 2013 dokladnie. 102zl przekazuje z Uszka naszego, co juz w ds, teraz idzie dla Keksa do jego kieszeni. jedno i drugie na moim koncie, znaczy i uszko i keks. wiec faktycznie zostaje na tym samym koncie. Quote
Dominika84 Posted April 9, 2013 Posted April 9, 2013 Keksik już super, maślane oczka są, troszkę zmian w zachowaniu jest, ale zaraz znowu będzie tak jak było :) Z Simem się trochę już bawiły. Trzeba tylko 4 razy zamiast 3 z nim wychodzić i go wymęczyć na spacerach, jak nie to w domu nie siada na tyłku tylko z piłeczką w jedną i drugą stronę chodzi. Teraz im też zabieram czasami zabawki, żeby go wyciszyć, żeby odpoczął. Wcześniej też tak miał, on chodzi z piłeczką w kółko w domu albo z jednego miejsca w drugie non stop non stop, tak jak niedźwiedzie w zoo jak są na małej przestrzeni bez bodźców. To mu chyba po łańcuchu, na ktorym był zostało. Jak zbytnio się nakręca bawimy się z nim, zabieramy mu piłeczkę dla uspokojenia albo zaraz na dwór wychodzę porzucać frisbee. Trochę jakby też oduczył się bawić z nami piłeczką w domu, więc to chodzenie w kółko samemu dla siebie się troszkę nasiliło. Aha i co jak dla mnie bardzo ciekawe jest: kwestia podejścia do piszczącej piłeczki Sima i Keksa. Keksik bardzo delikatnie bierze piszcząca piłeczkę, baaardzo delikatnie tylko na rogach ją skubie albo tylko trzyma w pysku, nie gryzie, byle by nie piszczała, on chyba ma wrażenie, że to boli piłeczkę jak piszczy, tak jak szczeniaki uczą się jak mocno można ugryźć mame albo rodzeństwo, żeby je nie bolało, jak zapiszczy, nie wolno gryźć mocniej. I tak Keksio się zachowuje. A Simo, gdzie tam, ... sadysta na całego, gryzie piłeczkę tak, żeby jak najwięcej piszczała :) Quote
kora78 Posted April 9, 2013 Author Posted April 9, 2013 a z gory da rade? zeby talie zobaczyc? kiedys mial talie osy... ;/ Quote
Dominika84 Posted April 9, 2013 Posted April 9, 2013 W porównaniu do pierwszych zdjęć na wątku różnica ogromna, wysłałam Ci Kora na mail jak śpi w legowisku do wykorzystania może do bazarku. Wszystko da rade, teraz psiaki śpią, później zrobię, bo tyle mojego odpoczynku jak Keksiu na chwile spać się położy :) Quote
Dominika84 Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 [IMG]http://imageshack.us/a/img6/9770/nowe001x.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img7/8963/nowe002x.jpg[/IMG] I specjalnie dla Ciebie na zamówienie Kora: [IMG]http://imageshack.us/a/img209/4276/nowe003x.jpg[/IMG] Quote
Dominika84 Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 Wspólne zabawy z SimSimem ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img132/524/nowe031.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img37/9107/nowe033.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img7/1915/nowe035.jpg[/IMG] Quote
monika083 Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 Ale on podobny do mojego Bruna! Widac, ze Keks jest zadowolony z powrotu:) Quote
kora78 Posted April 13, 2013 Author Posted April 13, 2013 boskie fotki :) i dzieki za te z gory, no, talie zgubil calkowicie :) a ja specjalnie ze 2 dni temu ogladalam fotki z poczatku watku i tam talia osy i te zebra do policzenia ;/ Quote
Dominika84 Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 [quote name='kora78']boskie fotki :) i dzieki za te z gory, no, talie zgubil calkowicie :) a ja specjalnie ze 2 dni temu ogladalam fotki z poczatku watku i tam talia osy i te zebra do policzenia ;/[/QUOTE] Tak, żebra można było policzyć "gołym okiem". On w DS chyba z 2 kg przytył, także to nie tylko moja zasługa, tam nabrał już tych ostatecznych kształtów i bardzo ładnej sierści dostał, jak go oddawałam był w trakcie linienia, niedoszły DS chwalił się, że mu jaja surowe ze wsi dawali. Szkoda, że nie chcieli popracować nad relacjami z Keksikiem :-(. Mam jeszcze więcej fotek i to lepszych :) Czekaj, czekaj... :cool3: Keksiczek taki ciapuś trochę jest, bo zawsze coś sobie zrobi :shake: Simo to wszystko może robić i po nim spływa jak po maśle, ale Keksiczek taki delikatny jest. W pierwszy dzień u mnie, jak skakał po frisbee musiał sobie coś w łapę zrobić, a może miał wczesniej, a sobie u mnie znowu podrażnił. Leciała mu krew, dosyć sporo z łapki. Od tego czasu często ją liże albo jak urazi podczas biegu trzyma ją w górze. Dzisiaj wreszcie obadałam sprawę i ma przeciętą opuszkę w tylnej łapce i to tak, że mięso chyba widać, o mało nie zemdlałam jak to zobaczyłam no i teraz pytanie do was, czy mam czekać aż się zagoi czy lepiej znowu do weta z nim iść, bo jak zakażenie będzie ? Druga sprawa, Keksiczkowi też ostatnio obroże kupiłam przeciwkleszczową. Tak mi go szkoda, kurna, zawsze coś ... Quote
kora78 Posted April 13, 2013 Author Posted April 13, 2013 ile za obroze? dawaj paragon, zaplacimy. i wez mi tu rozlicz, ile od kiedy do kiedy i masz te nadplate wciaz, tak? czarno na bialym prosze ;p idz do weta, w poniedzialek. a na wsi jestescie, rozumiem? to tam lepiej, kasa ;D idz, idz na pewno. a moze mu taka lapke kupic? na te lape, chroniaca opatrunek... Quote
Dominika84 Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 Tyle samo co u Sima obroża, ostatnio kupiłam nowe adresówki i teraz jak bracia wyglądają, takie same obroże przeciwkleszczowe i takie same adresówki na nich :loveu:(jak zgubią zwykłą ze znaczkiem chipa to im jeszcze zostanie przeciwkleszczowa z adresówką - taki plan ). Tak, muszę to rozliczenie zrobić, zrobię ... ;). Nie, właśnie nie jesteśmy już na wsi, wróciliśmy, ale muszę obczaić tam gdzie byłam na pogotowiu weterynaryjnym, bo chyba za samą wizytę nie zapłaciłam za drugim razem, a to nie jest jakaś skomplikowana sprawa, żeby do specjalisty iść. Zobaczymy co wet powie, łapkę czyli bucik ? j Quote
kora78 Posted April 13, 2013 Author Posted April 13, 2013 tak, bucik taki, czarny skorzany czy podobny. jesli opatrunek bedzie nosil. nie wiem, czy na gola lape tez sie zaklada. teraz blocko takie, zeby sobie tego nie zabrudzal wciaz... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.