kora78 Posted March 20, 2013 Author Posted March 20, 2013 adresowke ponoc ma. o legowisku rozmawialam, ze bedzie oddane, bo i tak go nie uzywa. to co z ta wizyta? Jara moze pojedzie? pisac do Poker? Quote
Jara Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Ja mam chwilowe urwanie głowy: lekarze, szkolenia z psami, robię nadgodziny, maraton. Więc w tym tygodniu ani następnym nie dam rady. Quote
marta0731 Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 kora78 napisał(a):adresowke ponoc ma. o legowisku rozmawialam, ze bedzie oddane, bo i tak go nie uzywa. to co z ta wizyta? Jara moze pojedzie? pisac do Poker? Napisałaś do Poker? Quote
kora78 Posted March 23, 2013 Author Posted March 23, 2013 nie. zapytalam, czy pisac, nikt nie odpowiedzial na watku. na to pytanie. Quote
Panna Marple Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Może poczekajmy z wizytą jeszcze trochę, żeby nie wywierać na nich silnej presji-może po świętach? Quote
marta0731 Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 Po świętach będzie lepiej ;) Ale obstawiałabym Poker, chciałabym obiektywnego spojrzenia na ten dom przez inną doświadczoną osobę ;) Quote
Dominika84 Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 Ja już przebieram nogami, wolałabym, żeby wizyta nie po świętach a wczoraj była, ale pokornie poczekam Quote
Dominika84 Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 Dziś zrobię wam fotkę jaką pamiątkę po Keksiku mam, codziennie ją widzę i sobie o nim przypominam :) A raczej wspominam, bo pamiętać cały czas o nim pamiętam Quote
Dominika84 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='Dominika84']Dziś zrobię wam fotkę jaką pamiątkę po Keksiku mam, codziennie ją widzę i sobie o nim przypominam :) A raczej wspominam, bo pamiętać cały czas o nim pamiętam[/QUOTE] [IMG]http://imageshack.us/a/img836/6986/img5967lo.jpg[/IMG] Powiem wam, że jak dla mnie mógł całe drzwi zjeść :loveu: Taki kochaniutki był/jest :) Kora dzwoniła do DS wczoraj, wszystko jest dobrze, więcej sama wkrótce napisze Quote
Dominika84 Posted March 29, 2013 Posted March 29, 2013 (edited) Po świętach będzie wizyta pa, bardzo was proszę, pomóżcie mi, na co ma zwrócic uwagę osobą przeprowadzająca wizytę pa u Keksika ? W Święta będę pisać tutaj, co mi do głowy wpadnie, ale was też proszę o porady Edited March 29, 2013 by Dominika84 bład Quote
marta0731 Posted March 29, 2013 Posted March 29, 2013 Nie ma schematu... Czasem by się tak chciało, zadać konkretne pytania, a czasem i to nie pomaga, czasem psy wracają po idealnej wizycie i idealnych odpowiedziach :( Mogą gadać co chcą, a co innegho jest rzecaywistościa... Czasem wystarczy wyczucie... A kto będzie robił poadopcyjną? Quote
Dominika84 Posted April 1, 2013 Posted April 1, 2013 Dziękujemy za ślicznego króliczka :loveu: Napisałm smsa do ds Keksika z życzeniami na Święta, Pan zadzownił następnego dnia do mnie z podziękowaniami i również życzeniami, bardzo miło z jego strony. Krótko wymieniliśmy zdanie na temat sprzyjającej pogodzie dla piesków. Zapraszał mnie. Mówił, że Keksik ma się dobrze, są z niego zadowoleni i że nawet przez całą noc jedzenie w misce stało, kto by się spodziewał, ze Keksik coś zostawi na później, z drugiej strony, ciekawe, ile tej kolacji dostał, że reszte nie wcisnął, hehe :D Quote
Dominika84 Posted April 1, 2013 Posted April 1, 2013 Aha, wizyte będzie przeprowadzała Lucyna (znajoma Poker) lub sama Poker. Odpiszę im, na co mają zwrócić uwagę przy wizycie, jeśli do środy nie dostanę od was żadnych propozycji, nie chcę słyszeć wypowiedzi typu: "A mogła zapytać" albo "dlaczego nie zapytała ..." albo "dlaczego nie zwróciła uwagi..." albo pretensje, że coś nie zostało zauważone i Keksika mogliśmy na tej podstawie zabrać. Chciałabym zakończyć już rozważania nas wszystkich na ten temat, czy źle czy dobrze zrobiliśmy i skupić się na nowym piesku, a do Keksika wracać tylko w pozytywnym sensie. Quote
marta0731 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Pewnie pójdzie ktoś, kto "zna się na rzeczy", co? To po co lista pytań? A kiedy ta wizyta się szykuje? Quote
kora78 Posted April 4, 2013 Author Posted April 4, 2013 ja nietypowych pytan nie mam. sposob zywienia. mozna pastwa uswiadomic, jakie karmy sa rynku, ktore lepsze i dlaczego. choc pewnie "wiedza lepiej". ale doswiadczenie nie idzie w parze ze swiadomsocia. spuszczanie ze smyczy juz mamy za soba. ale mozna napomknac, jakie zagrozenie bylo, ile takich psow zginelo przez taka lekkomyslnosc i wszedziwedzacosc. podstawy hierarchii. czyli, spanie psa na kanapie, ze czuje sie wtedy rownoprawny z ludzmi, dlatego na dziecko mial czelnosc zeby pokazac. sposoby karcenia, czyli nie sciaganie psa za kark z kanapy, nie nakazywanie palcem, zeby go nie strasic (marta i kizi pamieta przyklad z naszym rudym spanielem agresorem). kojarzenie z kotem- nie na sile, nie na rekach, martwilabym sie o samopoczucie kota, bo w poczuciu zagrozenia moze drapnac psa po nosie i pies straci oko. no i tyle. ale to mozna wywnioskowac i z tego, co pisalam po rozmowach z ds. wiec jak p.Lucyna na watek zajrzy to sama bedzie wiedziala, o czym ma pogadanke zrobic/douczyc/pouczyc. p.s. tez bym chciala przestac miec jakas zadre w sercu, ktora mnie martwi. Quote
Dominika84 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Nikt nie chce listy pytań, każdy pies jest inny, pytanie było, czy zwrócić uwagę na coś szczególnego akurat u Keksa, źle się wyraziłam. Ja bym zadry nie miała, gdybym sama poszła ;P Dobrze Kora mówisz, kwestia z kociakiem i hierarchią to informacje, które mogą im się przydać. W sumie to Ci Państwo za każdym razem z nami szczerzy aż do bólu są, więc nie ma tu co pytać moim zdaniem. Napiszę, co Kora napisałaś wyżej. Z mojej strony jedynie poproszę o obserwacje jak się Keks zachowuje wobec Pani i Pana, wobec każdego, kto będzie choć na chwilę podczas wizyty pa przy Keksie. Czy kogoś się boi, podniesionej ręki, czy przy wszystkich czuje się swobodnie. Czy będzie widać, że jest niewybiegany, jak tam ogólnie się czuje. Wizyta będzie jak odpiszę Poker, wtedy zobaczą, kiedy im pasuje i dadzą mi znać. No to jutro napiszę, dziś już za późno na myślenie :) Quote
kizimizi Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 [quote name='Dominika84'] albo pretensje, że coś nie zostało zauważone i Keksika mogliśmy na tej podstawie zabrać. Chciałabym zakończyć już rozważania nas wszystkich na ten temat, czy źle czy dobrze zrobiliśmy i skupić się na nowym piesku, a do Keksika wracać tylko w pozytywnym sensie.[/QUOTE] wlasnie ten punkt widzenia nalezy wreszcie zapomniec i przestac szukac w Keksiowy ds powodow do jego odebrania. Quote
Dominika84 Posted April 7, 2013 Posted April 7, 2013 Już powodów nie trzeba szukać do odebrania, ds sam się zgłosił, żeby go odebrać, Keksik od dzisiaj jest znowu u mnie. Musze się z tym przespać i obiektywnie tu całe zdarzenie opisać. Quote
Jara Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 No to mni zszokowałaś. Ale czego się spodziewać, skoro gówniary mogły mówić, a DS twierdził, że ma pojęcie o psach. Same brzydkie słowa mi się cisną na język. Quote
Dominika84 Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Tak. Przespałam się z tym i co tu w sumie dużo mówić, Korze opisałam wszystko w szczegółach, miało być obiektywnie, ale będzie subiektywnie. Bardzo dużo czynników wymieniali dlaczego co i jak, z ich opisu wynikało, ze wiozę do domu psa po przejściach, rzucającego się na mężczyzn, dzieci, psy. Nie przychodzącego na zawołanie, ... blablabla. Cóż widocznie mieli przez miesiąc innego psa a nie Keksa lub za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zrobił się znowu miłym, łagodnym psem do wszystkich i wszystkiego. Wdłg nich Keks powinien trafić do starszego małżenstwa bez dzieci, czyli do nich jakby dzieci nie mieli, najlepiej jak najmniej ludzi w domu, czyli w sumie wywnioskowalam, że najlepiej do schroniska na izolatke spowrotem. Dbali o niego, przyjechał pulchniutki, dostał cały garnek jedzenia i Chappi resztke, nie wiem, nawet nie zagladnęłam ile zostało. Sierść błyszcząca. Pozatym nic nowego nie miał swojego, starego też nie, tylko jedna stara mu piłeczka jeszcze odemnie została. Mogłabym tak pisać i pisać, ale po co, wszystko wskazuje dla mnie na to, że 5letnie dziecko zarządziło, żeby pozbyć się psa i Keks jest u mnie. Quote
Figunia Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Taki cudowny pies... szok... Az mi szkoda nastepnego, ktorego pewnie sobie zafunduja. Quote
wykrywka Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Kibicuję Kleksowi od dawna, nie takich wieści się spodziewałam :shake:, chociaż ... martwiłam się tą "zadrą w sercu", którą odczuwała kora78. Quote
kora78 Posted April 8, 2013 Author Posted April 8, 2013 Jeszcze nam sie nie zdarzylo, zeby taka sytuacja sie przydarzyla. Ale takie rzeczy sa nieuniknione. Dobrze moze, ze z tym domem sprobowalismy, ze nie mozemy sobie pluc w brode, ze szansa domu uciekla. Ale tez moze źle, bo stres dla psa i zamieszanie. Dominiki mi dzwonila wczoraj od razu i wszystko mowila, rozmawialysmy i na fb. Jestem jej bardzo wdzieczna, ze ZAWSZe w kazdym przypadku tak sumiennie mnie o wszystkim informuje i chce byc na biezaco, byc fair, nie robi klopotow, pyta sie, co moa robic, czy moze cos zrobic, nie dziala na wlasna reke i nie ma pozniej pretensji, czy o dzialanie, czy o leczenie, czy o rozliczenia. Dziękuję Dominika84 :))))))))))) Fajnie mi sie z Toba wspolpracuje :) Jako z dt. Bo jak pare osob wie i widzi, bywa to roznie z dt. Czasem jakies niesnaski wychodza. A my z Dominika mimo, ze czasem roznia sie nasze zdania, to do ładu potrafimy dojsc bez uszczerbku dla nerwow wlasnych i cudzych :) Tak wiec Domka mi dzwoni, ze dostala telefon od ds i jedzie po Keksa. Ja sie w sumie ciesze, ze wrocil. Bo teraz poszukamy mu damu takiego naj, takiego, jaki mial miec. Te nasze przeczucia, te kilka drobiazgow, ktore cos nie graly, dobrze nas wszystkich pokierowaly. Szkoda, ze zwrot nie mial miejsca wczesniej, latwiej moze Keksowi by bylo. Martwie sie o kolejna zmiane dla niego, o docelowe ds, jak sie zaaklimatyzuje, czy nie bedzie klopotow wychowawczych, bo mu sie moze pomieszac w glowie wszystko. nie wiem, nie znam sie tak na psiej psychice, zobaczymy, wyjscia nie mamy. Bo ten dom byl niby dobry. A Keks moze miec dom Tylko Zarabisty. Taki fajny pies nie moze isc na zmarnowanie. Dobrze, ze go oddali, a nie mialby byc kula u nogi, byc niekochany, a za 2 lata wywalony w lesie. Organizacyjnie. Prosze wiec deklarowiczow o wplaty deklaracji, jesli je podtrzymuja. Trzeba z gory za ten miesac dt zaplacic. liczymy wiec od 8mego kazdego miesiaca. 7 musze przelewac, zeby na 8 bylo na koncie dt. Dominika, czy poczekasz kilka dni na wplate, ale bedzie liczyc od 8mego zawsze? poki co jest 124zl nadpalty u Dominiki z poprzedniego :sezonu:. Teraz latwiej bedzie sie od 8mego rozliczac zawsze. :sezon drugi: 111,8zl jest na koncie Keksa wciaz, czekalo sobie. minus dla Dominiki za transport Keksa z ds do siebie. bo dom kasy nic nie dał... a jeszcze bezczelnie zadzwonil, zeby po psa przyjechac, zamiast samemu odwiezc. choc Dominika mowila im,ze jakby co to przyjedzie po niego. wolala to, niz mieliby go w lesie wywalic. wiec co, poszli na latwizne i zadzwonili, zeby zabierac..... ale jakby mial jeszcze do schronu we Wrocku trafic to bym chyba padła. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.