Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Maruda, Monika, Ewu dziekuuuujemy wszystkim!!!!!

Kra78 miejmy nadzieje ze za kilka tyg. znow nie staniemy w podbramkowej sytuacji. Musimy oglaszac oglaszac i oglaszac.
Ciotki zapraszam rowniez na watek Simka - tego trudniejszego i brzydszego- ktory razem z Keksem mieszkaja u Dominiki:

http://www.dogomania.pl/forum/threads/238904-Simek-pod-kreska-brak-deklaracji-%28-czxy-wroci-do-schroniska?p=21315353#post21315353

Czy macie jakies inne pomysly na znalezieni im domow? Psy mialy duuuuzo ogloszen, byly wyroznione przez miesiac bez zadnego rezultatu :( Moze konto czy tam wydarzenie na fb ktos chcialby zrobic? To pomaga znaleźć domy wogole?

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='monika083']nie! Te 50 zl co zostalo, to wlasnie Roland wyslal, nie wiedzac, ze Pluto -ktorego bylam skarbnikiem juz w ds, wiec te 50 zl od Rolanda przeleje jako jego deklaracje wrzesniowa, a od pazdziernika on bedzie slal do Ciebie 30 stalej,
A swoje 20 zl swoja droga..przeleje jak wroce z urlopu z Elby:) Capisci?[/QUOTE]


capisi :)
czyli Roland bedzie teraz, jako 30 stalej i 20 jednorazowej, a za miesiac juz stala normalnie 30zl
tak?
uff

Posted

[quote name='marta0731']No to sie rozpisalas...:mad:[/QUOTE]


buduję napięcie, to się nazywa :D

dzis mialam telefon o Keksa, chwile pogadalam i przekierowalam do Dominiki. Dzis juz sie spotkaly dziewczyny, Keks sie spodobal. umowieni sa na jutro wieczor na odbior Keksa. ale jeszcze ma sie dziewczyna przespac z decyzja, bo chciala chyba juz dzis go wziasc :)

w domku, dziewczyna mieszka z kolega, w jego wlasnosciowym mieszkaniu. kolega ma suczke i kota.
Keks do kotow bywa rozny, ale trzeba sprobowac, to wielka szansa.

Posted

Potencjalny ds może Keksa dopiero zabrać najwcześniej za 2 tyg ze względu na sytuacje mieszkaniową (tego dowiedział się dosłownie kilka godzin przed adopcją - wszystko już było kupione, nawet pokój wysprzątany na przyjście Keksa ;) , tzn. mógłby iść dzisiaj do domu, ale zmieniałby 2 razy mieszkanie w tym czasie, więc lepiej, żeby poczekał. Ds będzie go odwiedzać, wychodzić z nim, bawić się do tego czasu, zapoznawać z drugim pieskiem i pójdziemy kiedyś w odwiedziny do kotka - tak dziś zaplanowałyśmy, ponieważ dziewczyna była u mnie w domu i rozmawiałyśmy o tym. Keksik dostał nowe frisbee i piłeczkę... wszystko gumowe i pachnące wanilią, zgodnie z moimi zaleceniami :P Aż się zdziwiłam i nam się dostało nawet surowe ciasto ze slow fooda :crazyeye: Wygląda to bardzo obiecująco, ale ja podchodzę ostatnio do adopcji z rezerwą, żeby się nie sparzyć, bo już za dużo widziałam.

Posted

W sumie to nawet fajne takie zapoznawanie stopniowe z przyszlym DS, bedzie lagodne przejscie, mniejszy stres jak beda sie juz znac. Oby tylko sie nic wiecej nie zmienilo i zeby Keksio naprawde juz mial swoj domek...

Posted

Keksik dziś był u weta. Przestał mi chodzić na przednią łapkę wczoraj w nocy. Znosiliśmy go na spacer ze schodów. Dziś to samo, myślałam, że być może to zapalenie ścięgna, tak zasugerował treser, u którego mam praktyki i część objaw na to wskazywało. Ma zakaz zabawy piłeczką i frisbee na następne 10 dni. Dostał tabletki przeciwzapalne i przeciwbólowe na następnych 6 dni. Najprawdopodobniej to "przetrenowanie psa". Za dużo zabaw.

Mówili w klinice, że mam podesłać im wszystkie psy na ich maila, dadzą na swoją stronę i na fb jako psy do adopcji, często im się zdarza psom pomóc w ten sposób. Z Keksem mówiłam, żeby poczekali 2 tygodnie.

Koszt: 65 zł tym razem. Planuje jeszcze jeden bazarek z kilkoma rzeczami. Powinno się uzbierać - to takie info, żeby się nie załamać jeśli chodzi o wydatki.

Posted

jestem zla. wciaz cos ze zdrowiem Keksa szwankuje. ja nie wiem, skad i za co ten pies ma wciaz takiego pecha.
wciaz jakies wypadki, przez zabawe.
zadam szlabanu na zabawe dla Keksa dozywotnio.
zadnego skakania, wyscigow, zabaw z innymi psami.
boje sie, ze kiedys stanie sie cos takiego, ze on z tego nie wyjdzie.
niby mu tej wielkiej radosci w zyciu nie mozna zabronic, bo to bestialstwo, ale naprawde, co chwile jakis wypadek ma. to nie miesci sie w normie. on za duzo szaleje, a organizm nie daje rady. Keks nie ma umiaru, czlowiek musi go pilnowac i ograniczac, nie pozwalac na wszystko, co on chce wyprawiac.
zadam zakazu zabaw dozywotnio.
i tyle

:D

Posted

[quote name='kora78']jestem zla. wciaz cos ze zdrowiem Keksa szwankuje. ja nie wiem, skad i za co ten pies ma wciaz takiego pecha.
wciaz jakies wypadki, przez zabawe.
zadam szlabanu na zabawe dla Keksa dozywotnio.
zadnego skakania, wyscigow, zabaw z innymi psami.
boje sie, ze kiedys stanie sie cos takiego, ze on z tego nie wyjdzie.
niby mu tej wielkiej radosci w zyciu nie mozna zabronic, bo to bestialstwo, ale naprawde, co chwile jakis wypadek ma. to nie miesci sie w normie. on za duzo szaleje, a organizm nie daje rady. Keks nie ma umiaru, czlowiek musi go pilnowac i ograniczac, nie pozwalac na wszystko, co on chce wyprawiac.
zadam zakazu zabaw dozywotnio.
i tyle

:D[/QUOTE]

Kora, to jakbyś Skuterowi zabroniła wszelkich zabaw. Wyobrażasz to sobie jakby się męczył ? Fakt, Keksik już nie najmłodszy, a łańcuch i schronisko na pewno nie pomogły mu prawidłowo rozwinąć się jego organom, kościom, mięśniom i ścięgnom, ale również tłumiły w nim chęć do ruchu i teraz nadrabia z podwójną siłą. Sama mówiłaś na początku, że przyszłemu DS każesz zabrać ze sobą dla Keksa las patyków ;)

Sytuacja Keksa wyjaśni się na początku przyszłego miesiąca i to przyszły dom zadecyduję dalej, a wątpię w to, że i on mu na szaleństwa nie pozwoli.

Nie bądź zła, Keks jak zwykle zupełnie sobie z tego nic nie robi, łapa w górze, a się cieszy, merda ogonem, nie pisnął ani razu, jak zwykle zadowolony z życia. Do niego wystarczy coś mówić, a już cała dupka lata zadowolona. A pieniądze z bazarku następnego załatwię.

Ponoć to przetrenowanie to jak u ludzi zakwasy.

Posted

Mój Feluś bez szaleńczego biegania w lesie jest nieszczęsliwy, a po bieganiu od czasu do czasu też mu łapka szwankuje. Nie zabiorę mu tych gonitw w lesie, bo dla niego to najfajniejsza rzecz w życiu. Keksio pewnie też tak ma:lol:

Posted

Kora, przelalam 80 zl,
A moj Brusiek tez ostatnio kulal, ale na tylka nozke, dostal leki na 10 dni, pomogly a po nich znow zaczal kulec, najbardziej po wstaniu.Lekarka powiedziala, ze wygada jej to na kontuzje.Dosyc dlugo trwala ta kulawizna , ale od kilku dni juz jest ok,

Posted

Jeszcze sobie tak pomyślałam... My chuchamy i dmuchamy na każdą niedyspozycję naszych podopiecznych, a jak sobie przypomnę kilka lat wcześniej psy moich cioć, wujków, babć - nie chodzili z takimi rzeczami do weterynarzy i wszystko po kilku dniach wracało do normy. O! Myślę, że to tak jak z ludźmi, niektórych coś zaboli i od razu biegną do lekarza, inni nie użalają sie tak nad sobą iii Keksiu byłby taką osobą. ;) /oczywiście rozumiem "bieganie" do weterynarza, bo sama jestem tam ostatnio kilka razy w tygodniu :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...