Dominika84 Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 [quote name='monika083']napewno nowej rodzince naleza sie podziekowania, ze zdecydowali sie na adopcje doroslego psa.Czas pokaze,wazne, ze Keks w raze czego ma gdzie wrocic, trzymam kciuki oby wszystko bylo ok![/QUOTE] Właśnie, mogli spokojnie wziąść szczeniaka albo psa ze schroniska, gdzie nie musieliby przejść wizyty PA, na której wyraźnie czuli się nieswojo. Mają duże serce dla zwierząt. Quote
kora78 Posted March 7, 2013 Author Posted March 7, 2013 wpadam na chwilke. doma w rozliczeniu bylo brak 3zl do okraglego 300zl, bo to bylo za moje i twoje rozliczenia za te rzeczy z zoologa. bo bylam 3zl na plusie. wiec dlatego 297zl, ale licz, jako 300zl.\jak bede miala swoj komp to wkleje to do 1 posta wszystko.\\ na razie czekamy, ale mam nadzieje,ze jak sie okaze, ze keksik zostaje to te 121zl wszyscy sie zgodza, by poszly na kolejnego psa, ktorego bedziemy planowac do dominiki na pdt wyslac w miejsce keksa. chce tam sobie stale miejsce w dt zarezerwowac :D:D:D:D:D z calego schronu na pewno jakas bide zaslugujaca na wyrwanie sie z kolchoza, zapewne szybko znajdziemy. ja juz w sumie mam faworyta, mlodego, a od szczeniaka gnijacego za kratami i ostatnio bardzo chudnacego, ale musze jechac popatzeec, powybierac i tak. a teraz pracuje od pon do soboty, wiec tylko niedziele mam wolne, by do schronu jezdzic. teraz niestety skonczy sie, ukroci moze raczej- moje dzialanie w schronisku. a co do keksa. to ja z tym oanem rozmawialam wczoraj, jak keksia juz do domu wiezli, dopytalam o sczzegoly, pan chetnie odpowiadal. pan w ogole w tel bardzo mily, konkretny, ale tez mowil z usmiechem, jak wyczulam. a nie jakis gbur. z tego maila od pani, co dominika wklejala, mam nadziejre,ze wrocil do domu grzecznie- znaczt, ze na smyczy byl, a nie bez smyczy. bo az sie zleklam nieco :D ja sie jeszcze nie ciesze. nigdy nie ciesze sie od razu nad domem. a pozniej juz pobyt psa w ds jest tak naturalny, ze tez nie mam takliej chwili, by nagle sobie uswiadomic- ojej, jest dobrze, zostaje, ale super. tylko mi to naturalnie naplywa, swiadomosc, ze pies juz w domku. powiem wam, ze keks to chyba ostatni z moich faworytow do wyciagania na dt. teraz z tych, co zostaly i sa od dawna, to albo zaczynam nabierac sympatii do tych, ktorych dotad nie zauwazylam przez tyle lat, albo mam automatyczna sympatie i zainteresowanie do psow nowych. ale, jak dla mnie, jesli nie nadazamy wyciagac na biezaco wszystkich ze starej gwardii, to te nowo przybyle jeszcze nie zdazyly sie tyle nacierpiec, co te ze starej ekipy, wiec najpierw trzeba dac szanse tym starszym. keksa znalam od samego poczatku w schronie i od poczatku byl jednym z moich pupilkow. tylko najpierw szly inne. tak wyszlo, bo nie ma szans na zdobycie kasy na wyciagniecie wszystkich pupilkow jednoczesnie. staram sie miec po 2=max5psow jednoczesnie w dt i pdt. zeby w dlugi nie wpasc za nawyciagane pochopnie psy i brak kasy na ich oplate. a zanim beda adopcje z dt to tez mija po kilka miesiecy. jedne poszly w 2 mce, inne i w rok prawie. i tak wyszlo, ze keks musial poczekac na swoja kolej. ale goraco wierze, ze to ostatnia zmiana w jego zyciu :) taki cudny pies i tyle lat czekal... polowa zycia mu uciekla w tych niewlasciwych rekach. a on co? skacze i szaleje i tylko zabawy mu w glowie wciaz :D wariat jeden. jak on sie musial meczyc zamkniety caly rok w 4 malych scianach, bez zabawek, bez bodzcow, bez niczego... tyle dobrze, ze mial kompanow, co go nie gryzli. on chyba sam z siebie jest taki niekonfliktowy i ugodowy do psow, taki wesoly romek, ktorego wszyscy lubia :D ale sie rozpisalam. chaotycznie. wybaczcie. Quote
marta0731 Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 Bądźmy dobrej myśli! :) A i tak mi się najbardziej podoba, że Dominika w krzakach będzie siedzieć i pilnować :D Quote
Panna Marple Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 [quote name='Dominika84']I jeszcze 3 sprawy: rozliczenie (jutro) zdjęcia z dzisiejszego spaceru (jutro) zapytanie do Panna Marple: Czy teraz (kora sugerowała), możemy pod wyróżnione ogłoszenia wsadzić Simonka, żeby się nie zmarnowały pieniążki (jak Keks wróci damy znowu Keksika) i kora wolałaby nie dostawać nagle pełno telefonów o Keksa po adopcji, jak wczesniej telefon milczał Powiem wam jednak najważniejsze, że baaaaardzo tęsknie za Keksikiem i Simonek też tęskni i TZ też, wszyscy tęksnimy. Tak pusto i cicho ( nie słychać co chwile stukoty piłeczki rzuconej na podłogę). Tragedia, idę pogrążyć się w smutku[/QUOTE] oczywiście, wsadzajcie Simonka pod ogłoszenia wyróżnione:lol: Quote
Dominika84 Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 [quote name='kora78'] taki cudny pies i tyle lat czekal... polowa zycia mu uciekla w tych niewlasciwych rekach. a on co? skacze i szaleje i tylko zabawy mu w glowie wciaz :D wariat jeden. jak on sie musial meczyc zamkniety caly rok w 4 malych scianach, bez zabawek, bez bodzcow, bez niczego... tyle dobrze, ze mial kompanow, co go nie gryzli. on chyba sam z siebie jest taki niekonfliktowy i ugodowy do psow, taki wesoly romek, ktorego wszyscy lubia :D [QUOTE] Codziennie o tym samym myślałam jak był u mnie, jak widziałam ile on ma energii, jaką chęć do zabawy, do poznawania tego, co nowe, jak wiele radości sprawiało mu bycie wolnym, jak bardzo kochał być w każdej chwili przy człowieku. W jego przypadku to było prawdziwe barbarzyństwo wiązać go na łańcuch. Chętnie bym temu księdzu pokazała, na jakie cierpienie go skazał! Quote
kora78 Posted March 10, 2013 Author Posted March 10, 2013 doszlo 20zl od monika83 :) i doszlo 30zl od agnes74 :) Quote
marta0731 Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 Ciekawe jak tam Keksiu................... Quote
kora78 Posted March 10, 2013 Author Posted March 10, 2013 wlasnie, albo bede zaraz do panstwa dzwonic, albo dogadam sie z dominika o tym. dzis wiesci musza byc. czekajcie. Quote
kora78 Posted March 11, 2013 Author Posted March 11, 2013 mam wiesci. dzwonilam. wiesci ogolnie dobre, niby keks zadowolony, panstwo zadowoleni. tylko kot niezadowolony i prycha na keksa i ucieka przed nim. poczatkowo keks inicjowal spotkania z kotem, ale kot wial i prychal, wiec keks sobie to przyjacielstwo odpuscil. keks sypia na kanapie i w lozku jada gotowane bawi sie chetnie zebra pod stolem chodzi na spacerki i tu zaczynaja sie schody, bo chodzi na pola bez smyczy z panstwem. to mi sie bardzo nie podoba. uczulalam na to, rozne warianty przedstawialam, ale pan oporny na sugestie, twierdzi uparcie, ze nie ma prawa sie nic stac, ze keks sie trzyma czlowieka, ze reaguje na wolanie, ze zna juz komende-wracamy do domu i pieknie robi w tyl zwrot. i bedzie go nadal spuszczal luzem. keks jest u nich 5 dni. odnioslam wrazenie, ze nie dzis byl ten pierwszy dzien latania luzem. pan mowi,ze on ciagnie na smyczy, ze sie meczy, bo chce pobiegac, itp. zadne moje argumenty na niego nie dzialaja. Quote
Jara Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 Kuwa, było mówione i było proszone, obroże, adresatka, czip, smycz! Tak, tak, wiemy, jak najbardziej. Ale co gówniary mogą wiedzieć o psach. Quote
kora78 Posted March 11, 2013 Author Posted March 11, 2013 adresatke ponoc mku zalozyli. o czipie tez wiedza. ale ja mowilam, ze przerejestrowujemy dopiero, jak pies sie zadomowi na zicher. bo jeszcze jest szansa, ze wroci. Quote
marta0731 Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 kora78 napisał(a): bo jeszcze jest szansa, ze wroci. trochę niefortunnie nazwane :eviltong: Ale wkurzyłam się na nich naprawdę..............:roll: Jak to się mówi...? mów do słupa, a słup .... Quote
kora78 Posted March 14, 2013 Author Posted March 14, 2013 ja tez sie wkurzylam. ale zadna gadka nie pomoze. czy to powod, by psa odebrac? ja tylko raz psa z ds odbieralam. gdy w sylwestra uciekl, przywiazany pod sklepem, jak petardy walily. i trafil do schronu. odebralam i mimo blagan juz nie oddalysmy. ale to bylo 3lata temu. dawno i nieprawda, jak to sie mowi. wiec co? beda wielkie rozterki po wizycie pa. Jara, czy zgodzisz sie pojechac? lecz nie mozesz jechac z Dominika. najlepiej z kims jeszcze, ale moze starszym wiekiem, zeby czuli wiekszy respekt. najlepiej to z Poker :D Quote
marta0731 Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 No ale to chyba nie teraz? Za szybko... Wypluj to odbieranie psa! Niech się poukładają i niech Keksiu będzie szczęśliwy Quote
Jara Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Może jak Poker się zgodzi niech pojedzie sama. Ludzie nie są mile nastawieni na gości w domu, przynajmniej nas potraktowano jak intruzów. Może Poker zostanie lepiej przyjęta z racji na to, że jest doświadczona i jest w ich wieku. Quote
marta0731 Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Jara napisał(a):Może jak Poker się zgodzi niech pojedzie sama. Ludzie nie są mile nastawieni na gości w domu, przynajmniej nas potraktowano jak intruzów. Może Poker zostanie lepiej przyjęta z racji na to, że jest doświadczona i jest w ich wieku. Nie pisałyście, że aż tak źle... W obliczu tego nasuwa mi się pytanie, czy oni sie wogóle zgodzą na wizytę poadopcyjną...? Quote
Jara Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Podpisali umowę, w której jest wyraźnie zawarte, że psa możemy odwiedzać bez zapowiedzi w każdej chwili. Wyraźnie również było napisane, że to umowa cywilno-prawna i jaj sobie robić nie będą. Przynajmniej nie powinni. Poza tym to było jedno z warunków, dla których w ogóle ktokolwiek pomyślał o oddaniu psa tam. Ludzie sami w sobie nie są źli, kochają zwierzęta, może ludzi mniej lubią. Quote
kizimizi Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 czytam, czytam i nie wiem czy mam sie cieszyc czy nie. Moze zanim ta wizyta mialaby nastapic dobrze byloby zadzwonic do nich i porozmawiac no ale Kora mowi, ze wiedza lepiej. Ehhh nie lubie tego typu ludzi Quote
Panna Marple Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 jejku, denerwuję się...Oby Keksio był szczęśliwy... Quote
Figunia Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Trzeba zatem miec nadzieje, ze Keksik bedzie madrzejszy... i istotnie do domu ZAWSZE wroci. Quote
marta0731 Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Trzeba na tym wątku pozbyć się czarnowidztwa, bo się zaczyna................ Będzie dobrze z Keksiem!!! Quote
Dominika84 Posted March 19, 2013 Posted March 19, 2013 Spokojnie, jak nikt się chętny nie znajdzie, mogę i sama znowu jechać na wizytę pa, może i nie dostanę kawki z ciasteczkami, ale jestem pewna, że zgodzą się, aby ich odwiedzić. Keks na pewno też madrzejszy będzie i będzie wracał, on trzyma się blisko swojego człowieka, na odgłos pojedynczych petard, wystrzałów też już spokojniej reaguje, choć na Sylwestra na pewno będzie tragedia. Gdybyśmy dali im psa ze skłonnościami do ucieczki byłoby inaczej, odebrałabym go sama zaraz w następny dzień. Ja wiem, że tak się nie robi, nie spuszcza ze smyczy, lepiej pilnować itd. itp. Sama tak przecież robię. Panna Marple, Keksik na pewno podczas zabaw na dworze jest szczęśliwszy bez smyczy niż ze smyczą ;) Nie myślcie o mnie źle, ale Keksik czy jego kundelkowi współtowarzysze mogą o takim domku najczęściej tylko pomarzyć. Będzie dobrze, a jak nie to go odbierzemy. W tej chwili chyba nie ma jednak Kora znaczenia, kto pójdzie na wizytę pa, uważam, że każdy im powiedział to samo o spuszczaniu ze smyczy i czy powie to jedna osoba więcej czy mniej, tego nie zmienią. Zresztą jak im dotychczas nie uciekł to już pewnie nie ucieknie. Nie ma co teraz znowu Keksikowi w głowie mieszać, trzeba sprawdzić, jak mały tam się czuje i czy przede wszystkim on jest tam szczęśliwy, bo szczęście dla niego może zupełnie coś innego znaczyć niż my to sobie wyobrażamy. Zamówiłam 3 adresówki z moim nr tel, gdyby ktoś inny poszedł na wizytę pa, chętnie mu przekażę jedną dla Keksika, gdyby jednak się okazało, że jej nie ma i prosiłabym o odebranie legowiska, które dałam ds na okres próbny, oni wszystko wiedzą i oddadzą je bez problemu. Quote
Dominika84 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 A i nie martwcie się, jak nas nie wpuszczą drzwiami, wejdziemy oknami :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.