Jump to content
Dogomania

KLATKA ŁAPKA DLA PSOW - wejdz, pomoz.


Recommended Posts

Posted

pilnie potrzebujemu klatki do białegostoku na sunie ktora od 2 miesiecy koczuje na rynku przy andersa giełda rolno towarowa,wiec ustawiam sie w kolejke jak juz bedzie wolna czekam na info ,bardzo pilne !

  • Replies 670
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='totojo']pilnie potrzebujemu klatki do białegostoku na sunie ktora od 2 miesiecy koczuje na rynku przy andersa giełda rolno towarowa,wiec ustawiam sie w kolejke jak juz bedzie wolna czekam na info ,bardzo pilne ![/QUOTE]

No właśnie pilnie klatka potrzebna!!! proszę o kontakt gdzie jest i jaka jest kolejka

Posted

Z Sunia z lasu niestety nie udalo sie,przejechal ja samochod,mamy ogromna nadzieje,ze tym razem musi sie udac sunia przy drodze nr 1 wiec jest ryzyko,ze rowniez tak to sie moze skonczyc jednak mamy nauczke i musimy wyciagnac wnioski,zeby to sie nie powtorzylo,.Przyjedzie Pan,ktory sie zna i ma doswiadczenie.

Posted

patrzę, że osoby które pytają teraz o klatkę wszystkie są z okolic Białegostoku. Chyba ja jestem pierwsza w kolejce, potem jest totojo...

Posted

[quote name='Maia']patrzę, że osoby które pytają teraz o klatkę wszystkie są z okolic Białegostoku. Chyba ja jestem pierwsza w kolejce, potem jest totojo...

tak wiem tylko ustawiam sie w kolejke ...a maja jestes bstoku?

Posted (edited)

nie złapaliśmy,cała noc kilka godzin czekania wejdzie-nie wejdzie,chodziła,wąchała jednak za cholere nie chciała wejść,trzeba szukać innego rozwiązania bo sunia nie wejdzie do klatki. Czekam na dane do wysyłki,adres,telefon,imail

Edited by asia780206
Posted

[quote name='asia780206']Klatka juz pędzi do Białegostoku.Powodzenia.[/QUOTE]

no to po mai my jestesmy w kolejce.oby sie tylko udało .powodzenia życzę .

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Tak klatka do mnie dotarła, ale mój i koleżanki wysiłek poszedł na marne :-( Klatka jest w takim stanie, że dzisiaj ją rozstawiłyśmy, sunia była bardzo głodna i chuda, i po krótkim czasie weszła do klatki, która się za nią zamknęła, ale jak przyszło do nakrycia klatki kocem i przeniesienia w bezpieczne miejsce, sunia bez trudu rozwaliła drzwiczki i dała dyla, aż się kurzyło :-( :-(. Teraz myślę, że ona już nie wróci na podwórko gdzie była dotąd karmiona, a tym bardziej nie podejdzie do klatki, nie mówiąc o tym, aby w ogóle do niej weszła. Ostatnio miała 8 szczeniaków, obawiam się że nie długo może być powtórka :-(. Myślę, że trzeba jakoś zabezpieczyć los klatki łapki, aby mogla nam jak najdłużej posłużyć, może każdy u kogo jest klatka ma ją przekazać następnej osobie w stanie takim, aby można było ją używać, bez tego typu sytuacji. Wiadomo, że pies może coś nagiąć czy zniszczyć, ale trzeba klatkę szanować, jeśli to konieczne podreperować, bo nie długo nie będzie co wysyłać .... Powiedzcie co teraz mam zrobić z tą sunią?

Edited by Maia
Posted

tak najczęściej bywa,że skoro nie dołożyli KASY do zakupu to i poszanowanie mienia nie ma takiego jak powinno być ..... :angryy: Może lepiej niech NASZA PODLASKA klatka łapka zostanie na PODLASIU by służyła i służyła długie lata a inne województwa niech sie zrzucą na swoje tak jak to i my zrobiliśmy .... Jestem ZA TYM by została tu u NAS skoro nie jest SZANOWANA i traktowana jak należy ....

Posted

Klatka nie była w złym stanie,fakt,ze nam sie nie udało,wiec nie moge powiedziec jak by bylo,gdyby zlapal sie piesek,byla rozkladana kilka razy,musicie pamietac tez,ze duzy pies i nie tylko duzy w chwili kiedy czuje sie zagrozony dostaje podwujnej siły-człowiek tez,nie piszcie,ze ludzie nie dbaja bo sie nie dołozyli,bo to smutne i niesprawiedliwe.

Posted (edited)

dreag napisał(a):
Obejrzyjcie koniecznie - warto.
Dla tych, którzy próbują złapać dzikiego psa - trudy łapania, potrzeba wielkiej cierpliwości i radość dania nowego życia:
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=OJKt22As6xo


Siedze i rycze. . . . .
. . . .dlaczego nie wszyscy ludzie są tacy? przeciez to ogromna satysfakcja, wielka radosc moc patrzec na szczescie takiego pieska
Podobnie mialam z Żulikiem, z Sabą, Norą. Teraz "pracuje" nad dwoma szczeniakami i ich matką. Najbardziej ciezko jest z chodzeniem na smyczy. Nie dziala tak jak na filmie.


. . .tu https://www.youtube.com/watch?v=I061rbzOAG4 wydawałoby sie, ze sytuacja psa beznadziejna, a jednak
. . .w ogole tam jest duzo tych filmikow i faktycznie warto popatrzec, bo mozna dowiedziec sie wielu rzeczy, ktore mnie np. nie przyszlyby do glowy.

Edited by Pipi
Posted

czy juz klatka łapka jest wolna?bo chcialybysmy probowac zlapac ta sunie z andersa ..szanse zlapania jej to 1 do 100 ale musimy chociaz sprobowac?czy jest ktos kto mogby pomoc nam w tym?bo nigdy nie robilysmy cos takiego?:razz:martwie sie ze sunia jest w juz wciazy badz ma gdzies male;/ postaram sie na dniach podjechac tam i zoreientowac zapytac ochorniarzy o ktorej jest widziana na monitoringu.i w jakim kierunki najczescie zmierza...

Posted (edited)

Co do klatki, tak jak mówiłam - ma powyginane drzwiczki, bo pies, nawet nieduży, w szale gnie druty bez problemu, próbuje się wydostać tamtędy co wszedł. Właśnie tego się bałam, gdy ja rozstawiałam, że spotka mnie to samo, co maię.
Rozmawiałyśmy o tym z Pipi, że materiał z którego została wykonana pozostawia wiele do życzenia, jest po prostu za delikatna, ale to już wina producenta. Najbardziej została chyba zdezelowana na początku, powyginane druty i poodstawane spawy. Jak ją kiedyś dostałam, TZ powymieniał chociaż nity, bo już nie trzymały. Ale jak mówiłam, trzeba koniecznie przynajmniej pospawać te puszczone spawy, ale to aluminium, trzeba mieć specjalny sprzęt, jak mówiła wcześniej któraś dziewczyna. A to skutkuje tym, co mówi maia - pies się może łatwo wydostać... Rozmawialiśmy nawet z moim mężem, że trzeba by było może chociaż jakieś porządniejsze drzwi zrobić, takie ze stali, będzie cięższa, ale masywniejsza... W przeciwnym razie nie będzie się nadawać do użytku.
Moim zdaniem klatka powinna wracać ciągle do tej samej osoby, by mogła kontrolować jej stan - niestety to by opóźniało jej przydatność... Ale naprawdę trzeba o nią dbać!
Kurcze maia, no raczej suczka drugi raz nie spróbuje tego strasznego przeżycia. Moja Liska (złapana na kocią) na widok czy nawet dźwięk klatki dostaje szału i dosłownie chodzi po ścianach:(. Zmarnowana taka szansa:( :(.

Edited by dreag
Posted

dreag napisał(a):
Co do klatki, tak jak mówiłam - ma powyginane drzwiczki, bo pies, nawet nieduży, w szale gnie druty bez problemu, próbuje się wydostać tamtędy co wszedł. Właśnie tego się bałam, gdy ja rozstawiałam, że spotka mnie to samo, co maię.
Rozmawiałyśmy o tym z Pipi, że materiał z którego została wykonana pozostawia wiele do życzenia, jest po prostu za delikatna, ale to już wina producenta. Najbardziej została chyba zdezelowana na początku, powyginane druty i poodstawane spawy. Jak ją kiedyś dostałam, TZ powymieniał chociaż nity, bo już nie trzymały. Ale jak mówiłam, trzeba koniecznie przynajmniej pospawać te puszczone spawy, ale to aluminium, trzeba mieć specjalny sprzęt, jak mówiła wcześniej któraś dziewczyna. A to skutkuje tym, co mówi maia - pies się może łatwo wydostać... Rozmawialiśmy nawet z moim mężem, że trzeba by było może chociaż jakieś porządniejsze drzwi zrobić, takie ze stali, będzie cięższa, ale masywniejsza... W przeciwnym razie nie będzie się nadawać do użytku.
Moim zdaniem klatka powinna wracać ciągle do tej samej osoby, by mogła kontrolować jej stan - niestety to by opóźniało jej przydatność... Ale naprawdę trzeba o nią dbać!
Kurcze maia, no raczej suczka drugi raz nie spróbuje tego strasznego przeżycia. Moja Liska (złapana na kocią) na widok czy nawet dźwięk klatki dostaje szału i dosłownie chodzi po ścianach:(. Zmarnowana taka szansa:( :(.


czyli rozumiem ze tzreba poczekac tak?az ktos jakos troche ja doprowadzi do porzadku?bo bez sensu probowac jak powtorzy sie sytuacja taka jak u mai:(

Posted (edited)

Mogłam ją reklamowac, ale jak została powyginana to przeciez nie uwzgledniliby reklamacji. A sprawa odsylania do mnie to niezly pomysł tylko, ze ja musialabym za kazdym razem placic za kuriera.
Ktos mi mowil, ze te drzwiczki juz zabezpieczone sa drugą siatką?
Ja sprobuje zadzwonic do tej pani, u ktorej zamawialam klatke i moze bedzie mozna sprowadzic nową kratke, te ktora jest powyginana , czy tam połamana.

. . . .dzwoniłam i za chwile mam wysłać maila, to pani zapyta producenta czy mozna dokupic te zapadke. Powiedzialam, ze licze tez na upust, poniewaz to jest klatka na psy a nawet lisy, wiec nie powinna byc taka cienka, a pani powiedziala, ze pierwszy raz spotyka sie z taką opinią. Nikt nie zglaszał ze cos nie tak i reklamacji ponoc tez nie mają. A ja uwazam, ze pani, choc milutka, to prawdy nie powiedziala.

Edited by Pipi
Posted

Na pewno były reklamacje;). Fakt, można by wymienić na drugie te drzwiczki/zapadkę. I można też faktycznie zabezpieczyć jakąś drugą siatką dodatkowo, od wewnątrz, taką drobną, drucianą, kiedyś miałam coś takiego na balkonie, ale chyba wyrzuciłam, byłoby niezłe... Nawet plastikowa coś by już tam chroniła. Poszukam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...