Nevada Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Nie martwcie się Ciotki, niech Ruda przeżyje los jaki jej pisany i życie jakie wybrała. Może uda się wysledzić jej małe, zostawić jedno i niech matka natura zdecyduje. Zobaczcie ile innych cierpiących, ale w pełni adopcyjnych psów mogłoby w tym czasie dostać Waszą pomoc. Ruda dokonała wyboru, może chce być wolna. Nie zawsze pies uważa za najlepsze dla siebie, to co nam się wydaje dla niego najlepsze. Wiem, że chcecie jak najlepiej i lezy Wam bardzo na sercu jej los, ale ona czuje, że jest na nią polowanie i nie ma spokoju. Nie wiem czy udało mi się dobrze przekazać o czym myślę :-( Quote
buniaaga Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 (edited) o ie uda się wytropić miot jak będzie jeszcze ślepy... a jak nie to nie mam pomysłu co zrobić z kolejnymi szczeniakami...a za trzy miesiące u Rudej znowu cieczka i znowu szczeniaki...i tak bez końca...wiesz tak samo zamiast tych szczeniaków z miotów Rudej można by pomóc innym psom. a jak nie pomożemy szczeniakom to dołączą do Rudej tak jak Rudka jej córka( na szczęście wysterylizowana) i Karuzo jej syn i będą żyły jako dzikusy i też rodziły szczeniaki. My nie chcemy Rudej odebrać wolności -chcemy ja wysterylizować. Edited January 15, 2012 by buniaaga Quote
doris66 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='Nevada']Nie martwcie się Ciotki, niech Ruda przeżyje los jaki jej pisany i życie jakie wybrała. Może uda się wysledzić jej małe, zostawić jedno i niech matka natura zdecyduje. Zobaczcie ile innych cierpiących, ale w pełni adopcyjnych psów mogłoby w tym czasie dostać Waszą pomoc. Ruda dokonała wyboru, może chce być wolna. Nie zawsze pies uważa za najlepsze dla siebie, to co nam się wydaje dla niego najlepsze. Wiem, że chcecie jak najlepiej i lezy Wam bardzo na sercu jej los, ale ona czuje, że jest na nią polowanie i nie ma spokoju. Nie wiem czy udało mi się dobrze przekazać o czym myślę :-([/QUOTE] Matka natura nie ma tu nic do gadania, choć jest bardzo mądra. My nie przerabiamy juz miotów Rudej. A szczeniaków od niej jeśli nie wytropimy i nie zdołamy wyadoptować, to wracają na nasze ulice jako dzikie psy. I suki rzecz jasna, które rodza i rodza bez końca i cierpia. I chciałam zauwazyc, że Ruda miała kiedys dom, człowiek ją skrzywdził, porzucił, zdziczała w polu ale to z pewnoscią suka która zna człowieka tylko juz mu nie ufa. Jej córka rudka dała sie schwytac, jest wysterylizowana, wróciłą na swoje miejsce i żyje sobie jako bezdomna ale wolna. O to nam chodzi aby nic nie winne małe pieski nie cierpiały w polu z zimna i z głodu. Quote
Nevada Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Teraz to już coś głupiego napiszę :oops: słuchajcie a jak to jest z możliwością strzelania, czy w karmie podania środka usypiającego? Quote
dreag Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Dziewczyny, jak myślicie, może tu klatka by coś dała?? Chodzi o moją dzisiejszą znajdę... http://www.dogomania.pl/threads/221165-Przestraszony-psiak-w-typie-dobermana-śpi-na-śniegu-w-lesie-POMÓŻMY-MU Quote
mestudio Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='Nevada']Teraz to już coś głupiego napiszę :oops: słuchajcie a jak to jest z możliwością strzelania, czy w karmie podania środka usypiającego?[/QUOTE] To nie jest głupie, to dobry pomysł tylko jak go ugryźć? Quote
buniaaga Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='Nevada']Teraz to już coś głupiego napiszę :oops: słuchajcie a jak to jest z możliwością strzelania, czy w karmie podania środka usypiającego?[/QUOTE] celnym okiem możliwość strzelenia jest ale nie ma czym strzelać -szukałyśmy.Środki w karmie już przerabiałyśmy i nic na nią nie podziałało i tak już prawie rok kombinujemy. Quote
Randa Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Słuchajcie, a może jak urodzi, postawić z jedzeniem niedaleko tą klatkę, albo ślepe szczeniaki do klatki położyć? Wiem, że serce się będzie kroiło, ale wiadomo po co...To już przecież niedługo...A Ruda do tej pory mogłaby się przyzwyczajać do obecności klatki. Dziki pies długo węszy, uważam, że to bez sensu teraz przerywać, ona widzi tą klatkę i obserwuje cały czas i ją i Was. Pewnie czuje jakieś napięcie, w dodatku przestałyście ją karmić, chociaż jesteście - słowem jest inaczej i ona to doskonale wie. Jest bardzo mądra i nagłych ruchów nie trzeba wykonywać. Klatkę można przybliżać do miejsca, w którym najprawdopodobniej urodzi. W zasadzie kwestia poczekania do urodzenia, a więc już niedługo, może natura wymusi na niej skorzystanie z Waszej bogatej oferty kulinarnej:evil_lol:, a do tej pory zero karmienia. Suki z Octowej(wiem, że pilne:shake:) poczekają, nie można wpół drogi tuż przed rozwiązaniem zawracać. Quote
buniaaga Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 (edited) najpierw musimy wyczaić miejsce gdzie się oszczeni co też nie będzie łatwe bo ona krąży po bardzo dużym terenie a jak wiecie my tu z bielska jesteśmy tylko dwie i obie pracujemy więc tropić możemy w weekendy lub po pracy -chociaż łażenie po polach działkach po pracy nie jest łatwe bo jest już ciemno i zero latarni na tym terenie. zostawienie klatki nadal na terenie firmy grozi całkowitym jej zniszczeniem,ponieważ łapią się okoliczne psy a w związku z tym że możemy być tam góra dwa razy dziennie pies siedzi w środku i klatkę dewastuje ja nie mogę na tyle ryzykować bo klatka nie jest moją własnością. sorry że ja tak dziś na nie z tą dalszą łapanką ale jestem wściekła że się nie udało i druty uszkodzone. dziś była co prawda komiczna sytuacja jak uwalniałyśmy złapanego psa to musiałyśmy w celu dostania się na teren firmy pokonać ogrodzenie bo bramy pozamykane firma nieczynna i jak już wychodziłyśmy z powrotem to ja wisząc na bramie widzę patrol ochrony...patrol widząc dwie wiszące baby na ogrodzeniu zatrzymują się,patrzą i nagle pytanie Agnieszka a co Wy tu robicie???patrol okazał się patrolem z którym też współpracuje firma w której pracuję...to się musiałyśmy głupio tłumaczyć :) Na szczęście jechali nie po nas tylko na posesję w sąsiedztwie! Edited January 15, 2012 by buniaaga Quote
jumanjiana Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='Randa'] Suki z Octowej(wiem, że pilne:shake:) poczekają, nie można wpół drogi tuż przed rozwiązaniem zawracać.[/QUOTE] suki z octowej stoją pod znakiem zapytania cały czas, najpierw poszłyby sunie z jednostki i sunia z wojsk ochrony pogranicza... wszystkie są oszczenione i trzeba je będzie wysterylizować, a szczeniaki połapać i zsocjalizować. szczeniaki w jednostce póki co spróbujemy połapać do klatek na koty. znacie Rudą, jesteście na miejscu... jeśli widzicie choć cień szansy, że się mimo wszystko uda, nie poddawajcie się, tyle już się naczekałyście. wiem, że łatwo tak dopingować zza monitora jak Wy tam na mrozie i przez płoty, ale jeśli nie Wy, to kto jej pomoże? ma tylko Was. Quote
Vicky62 Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 W dzisiejszym dniu udało sie złapać kolejną suczkę.I tym razem klatka okazała swoją przydatność :multi: Quote
Vicky62 Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 monia3a napisał(a):Czyżby któraś z jednostki ?? Tak suczka z jednostki mała tricolorka i na klatkę kocią( pożyczoną) szczeniak. Quote
Guest monia3a Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Właśnie doczytałam :) bardzo się cieszę :) Quote
Pipi Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Zapraszam na watek zlapanej suczki http://www.dogomania.pl/threads/221722-szukamy-dt-dla-Trisi-dzikiej-suni-z-białostockiej-jednostki-wojskowej?p=18472810#post18472810 Quote
jumanjiana Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 kobiety kochane, jako, że klatka-łapka ogólnopolska już jest i same podlasie ustawia się do niej w kolejkę.... widzimy jakie ma wady, co można by ulepszyć - to może by zebrać się po raz drugi i zebrać fundusze na drugą taką klatkę? można dogadać kogoś, kto za cenę samych materiałów mógłby na wzór tej kupionej tutaj zrobić podobną, może nie składaną, ale za to mocniejszą, z bliżej ustawioną zapadką... co Wy na to? koszty na pewno byłyby mniejsze, widzimy, że ta kupiona baaardzo się przydaje, aż strach pomyśleć co zrobimy jak ruszy w Polskę, bo coraz to nowe biedy się u nas pojawiają, także nawet ta druga na pewno nie stałaby nigdzie zakurzona Quote
doris66 Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Jestem za. Ale zapadka musi być tak daleko od wejścia , bo jak bedzie bliżej to zadek psa będzie wystawał z klatki w momencie jej zatrzaskiwania. Pies się wtedy bez trudu cofnie. Jumanjiana pisałaś kiedyś, ze twój znajomy podjąłby się zrobienia klatki gdyby miał wzór. Wzór jest póki co. Quote
jumanjiana Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 będę z nim rozmawiać w sobotę. problem w tym, że wcześniej on miał czas, był na zwolnieniu, a teraz znów pracuje i nie wiem co z tego będzie. a z tą zapadką - racja, nie pomyślałam o tym w ten sposób. Quote
juli88 Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 ja się zapisuje... piękny pomysł z tymi klatkami :) Quote
psi Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 gdzie teraz znajduję się klatka łapka? I jak sie miewa wredny i chytry rudzielec Bielski :D? Quote
Vicky62 Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Klatka-łapka teraz znajduje się w Bielsku Podlaskim.Być moze właśnie czeka tam na złapanie Rudej.Ale nie wiem na 100%.Może któraś ciotka cos wie i wiecej napisze. Quote
Pipi Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 [quote name='psi']gdzie teraz znajduję się klatka łapka? I jak sie miewa wredny i chytry rudzielec Bielski :D?[/QUOTE] Klatka jest u Rudzielca w Bielsku Podlaskim. Quote
psi Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 [quote name='Pipi']Klatka jest u Rudzielca w Bielsku Podlaskim.[/QUOTE] mam nadzieję,że tym razem rudzielec wejdzie :diabloti: i da się ciachnąć Powodzenia dziewczyny :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.