Jump to content
Dogomania

KLATKA ŁAPKA DLA PSOW - wejdz, pomoz.


Recommended Posts

Posted

Ja bym chciala zasadzic sie na Rudą z Bielska Podlaskiego, bo ona juz w ciazy znowu jest. Klatka ma byc po niedzieli. Pani przyslala mi juz skan faktury,a listem wyslala oryginał.

  • Replies 670
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mi się wydaje, że taką klatkę nie jest trudno zrobić ze zwykłego kenelu. U nas jest taki stary typ klatki na koty i ta klatka ma chyba najprostszy mechanizm zapadkowy na świecie. Wystarczą dwa kawałki grubej blachy, sztywny drut stalowy fi 3, dwie prowadnice, mały bloczek obrotowy, sznurek. Do tego wiertarka, wiertło do metalu, kombinerki i trochę kombinowania ;)

Posted

:multi:Jest, dzisiaj przywieźli. Troche boje sie ją rozkladac sama, zeby nie zepsuc. Potrzebny jest jakis chlop, zeby zobaczyl jak ja rozlozyc. Zreszta jeszcze jutro w ciagu dnia zobacze, bo dzisiaj juz bylo ciemno.
Jesli pozwolicie, to bedziemy teraz lapac Rudą z Bielska Podlaskiego, bo w ciazy znowu jest.







Ale sie ciesze:multi::multi::multi: DZIEKUJE ZE SIE UDAŁO. DZIEKUJE WSZYSTKIM, KTORZY UWIERZYLI, ZE SIE UDA I POMOGLI W JEJ ZAKUPIENIU:loveu::loveu::loveu:

Posted

Samochod duzy jest, to tak wyglada, ze ona mala. Mysle, ze swobodnie wilczur wejdzie. Ona tylko ma taki swiezy zapach, ktory moze odstraszac psa. Trzeba zeby sie wydychala troche. U mnie w samochodzie smierdzi psami, kotami. . . wywietrzy sie mam nadzieje.

Posted

Super,ze juz jest. No jasne,ze trzeba Rudą złapać...mam nadzieję że sie uda.Pipi,a jak ten mechanizm prosty do ustawienia, bo w klatce na koty to taki nie zupełnie prosty.Trzyma kciuki oby polowanie na Rudą udało sie:kciuki:

Posted

Wiecie co jest najgorsze.? Strach przed tym, żeby nikt klatki nie ukradł jak już będzie ustawiona. Bo jeśli Ruda ma wejśc do tej klatki to trzeba klatkę ustawić tak aby chciałą w nią wejśc, czyli na jej terenie. A teren dzikiej Rudej to odkryte pola, działki, może taki jeden teren firmy ale muszę to sprawdzić, bo istnieje podejrzenie że z terenu firmy juz się wyniosła. No i klatka musi byc zastawiona na dłużej, na noc też . Taka klatka może być łatwym łupem dla wandali, złodziei itp. Ale może to tylko mój strach bierze górę. Mam świadomość że to nie moja klatka i jak ją ukradą to nie wiem co będzie ale chyba będę musiała pieniadze zwrócić,

Posted

jaanna019 napisał(a):
Jak łapałam koty to niestety ale też cały czas pilnowałam klatki z pewnej odległości.

No niestety ja też trwało to nawet kilka dobrych godz, a nawet i dni...

Posted

Vicky62 napisał(a):
No niestety ja też trwało to nawet kilka dobrych godz, a nawet i dni...


Pilnowanie klatki nocą, w moim przypadku, raczej nie wchodzi w rachubę. Dlatego bede chciałą ustawic ją w miejscu dość bezpiecznym, może właśnie na terenie tej firmy gdzie Ruda zaglądała jeszcze jesienią. Wtedy czas do złapania jej się wydłuży, bo ona tam teraz bywa ale tylko od czasu do czasu. W pozostałych "wolnych" terminach do klatki pewnie złapie sie kilka innych zwierzaczków np pies sasiada firmy, który łazi samopas.

Posted

a może zawiesić kartkę informacyjną dla potencjalnego "kradzieje" może sumienie ruszy i nie weźmie,choć znając realia to mało prawdopodobne :(

Posted

doris66 napisał(a):
Pilnowanie klatki nocą, w moim przypadku, raczej nie wchodzi w rachubę. Dlatego bede chciałą ustawic ją w miejscu dość bezpiecznym, może właśnie na terenie tej firmy gdzie Ruda zaglądała jeszcze jesienią. Wtedy czas do złapania jej się wydłuży, bo ona tam teraz bywa ale tylko od czasu do czasu. W pozostałych "wolnych" terminach do klatki pewnie złapie sie kilka innych zwierzaczków np pies sasiada firmy, który łazi samopas.

Źle mnie zrozumiałaś, nie łapaliśmy nocą, pisząc kilka dni miałam na myśli,ze jak po kilku godz. nie złapania kota, ponownie łapalismy na drugi dzień lub nawet po kilku dniach.Piszesz,ze może złapać sie pies sąsiada, oczywiście tego nie mozesz wykluczyć.Nam tez łapały sie koty które np. były juz po sterylce.Dlatego trzeba być i pilnować. Nie mam pojecia jak to jest z psami...mam nadzieję,ze łatwiej.Powodzenia życzę.

Posted

Sluchajcie, jedna juz sie zlapala. Dwie godziny temu postawilismy, a ona juz w srodku. Wiecej napisze jak wroce, bo jade po nia i do weta na aborcyjną. To jest sunia od dziada z Mulawicz, matka szczylkow, ktore wziela do dt Madallena.
Ale sie ciesze, nie macie pojecia.

Posted

Super!
Pipi,dzielna kobieto! Nie dość,że dziś przywiozłaś mi 2 szczeniaki ,to jeszcze zaliczyłas udaną łapankę...
Pierwsze osiągnięcie klatki łapki- kilka ( kilkanaście,może w perspektywie nawet kilkadziesiąt )mniej bezdomnych psów..ta sunia nie bedzie się już rozmnażać...

Posted

suka już ciachnięta, miała dużo ( dziesięć lub 11 maluchów) w dodatku bardzo dużych. I była tuz przed oszczenieniem. Pipi była u mnie przed i po sterylce a więc wiem od niej jak było. Sunia fajna adopcyjna. A klatka wyglada jak jubilerskie cacuszko. Ładna i skuteczna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...