Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 371
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

SUUPER!!!!!


uświadomię swoim znajomym..
może będzie wiecej rzeczy tylko dla niego...


---------------
wiem, że to egoistyczne.....
ale on jest częścią mojej " rodziny" aktualnie, więc trudno, żeby mi na nim nie zależało....

Posted

my mamy bazarek jeden akurat zrobiony ogólnie na skarpete Szczytna, aby rozdzielić na np. Faziego i Benusia, plus oczywiście inne pieksi, które by akurat tego potrzebowały:) ale specjalny tylko dla Benia musi być, bo wtedy będzie i karma i leki itd, o ile sie tyle uzbiera, jak nie to właśnie mamy skarpetę do tego:)

Posted

MARCHEWA napisał(a):
Dostałam pw od cioteczki Kaj,że wpłaciła dla naszego Beniutka 100zł:loveu:za co jej ślicznie dziękuję:loveu:

pieniądze są już na koncie 100 zł od Kaj :)

Posted (edited)

byłam u wet :/

wzięłam zastrzyki na kolejne 4 dni..( samo to, 40 zł)
kolejną porcję na odrobaczenie.. ( 5 tabletek, a wiadomo, że przelicza się to na kg)
znów wyszło prawie 100zł

w czwartek paragon przekażę Anetce
----------
trzeba będzie mu zrobić usg prostaty, bo kolega prawdopodobnie ma przerost
-----------
a... i jeszcze gentamycynkę do oczu kupiłam..

Edited by roszponka
Posted

MARCHEWA napisał(a):
Dostałam pw od cioteczki Kaj,że wpłaciła dla naszego Beniutka 100zł:loveu:za co jej ślicznie dziękuję:loveu:


Kaj.. spadłaś nam z nieba...
paragon za wizytę u wet , jak pisałam wcześniej, dam Anetce..
a jakby ktoś miał wątpliwości, czy coś, to wszytko jest w komuterze w przychodni wet " Lew" w Olsztynie.. nie pamiętam ulicy, ale wiem, że pani Basia, zajmująca się kotkami ze Szczytna też tam chodzi, więc wszystko jest, mam nadzieję, dla Was ok..

kurcze.. bo mi aż głupio, że to wszystko tyle kosztuje.. no ale z drugiej strony, Benio, to nie jamnik, ważący 5 kg.. teraz waży prawie 50 kg.. a za każdy kilogram trzeba płacić.. czy to antybiotyk, czy odrobaczenie..

------------------
z takich gorszych wieści, Benio jest cholernie dominującym psem..
dziś wskoczył sam na łóżko ( tzn wszedł, wczłapał się jakoś) i nie bardzo chciał zejść
a potem , jak robiłam mu zastrzyk.. ten co zawsze, podskórny z antybiotyku, to próbował mnie skubaniec chapnąć.. :/
ostatecznie skończyło się na tym, że drugi raz go musiałam ukłóć i mówić baaardzo stanowczym głosem..

ale to takie info dla nas, że potencjalny przyszły właściciel musi mieć doświadczenie z molosami a jednocześnie mieć do Benia serce i podejście odpowiednie..

kurde.. kocham tego psa..
oby mu się coś superzastego znalazło, bo jeśli ja go zostawię u siebie, innym już nie pomogę :(

Posted

Roszponka wiadomo,że duży pies o wiele więcej wymaga kosztów i to jest normalka a tym bardziej,że wymaga leczenia.A na co są te zastrzyki?Wydaje mi się,że mu potrzebna jest dobra karma i Benek dojdzie do siebie.Nie wiem czy taki wystrzyżony znajdzie dom,chyba musimy trochę poczekać z domkiem aby doszedł do siebie.I nie myśl o pozostawieniu Benka u siebie bo stracimy DT a jeszcze jest sporo psiaków potrzebujących pomocy.Ja też zawsze mam problem psychiczny chętnie bym zostawiła tymczasowicza u siebie ale zdaję sobie sprawę,że już bym nie pomogła innemu psu i to przeważa.

Posted

Marchewa - super :)

Anulko, antybiotyk ( cefalospryny) to na zmiany skórne, bo poza grzybicą, miał i zmiany ropne ( bakteryjne) i to atopowe popchle zapalenie skóry
---------------

Benio w lenistwie, tudzież niechęci do wstawania, przechodzi sam siebie ;)
koło legowiska stoi miska.. Beniutek leży..
patrzy na miskę, na mnie, wydaje z trzewi pomruk. po czym przybliża łapą miskę do siebie, a potem bierze w pyszczek i przyciąga jeszcze bliżej.. po czym wcina chrupki ;)

aha.. i wydaje mu się jeszcze, że balkon to miejsce, gdzie można się wysikać :/
--------
co jakiś czas kupuję mu jakieś puszki, to chętniej je, zmieszane z britem.. ten brit to niezła karma, ja swojej suni też ją kupuję, poleciła mi weterynarz,bo niedroga, jak na
--------------
a co do tego że wystrzyżony - wygląda jak szczeniak.. ludzie nie wierzą, jak mówię, że to dojrzały pan.. ;)

Posted

[FONT=Arial]roszponko, spróbuj, proszę dawać mu zastrzyki, nagradzając go jednocześnie smakami, jeden smaczek przed, i kilka po zastrzyku, tak żeby kojarzył sobie tę czynność dobrze, albo chociaż żeby smaki pomogły mu oswoić ukłucia. To będzie z korzyścią dla niego i dla Ciebie, bo niedobrze byłoby gdyby skojarzył sobie Ciebie z bólem. [/FONT]
[FONT=Arial]A te próby dominacji to tylko przy schodzeniu z łóżka, czy jeszcze w innych sytuacjach? [/FONT][FONT=Arial]Na pewno warto poćwiczyć z nim komendy na miejsce i zejdź, bo on jednak ma swoje gabaryty i nieznaną przeszłość. Psy potrzebują jasnych zasad, wtedy czują się bezpieczne. W przeciwnym razie, bronią się. Wiadomo :-)[/FONT]
[FONT=Arial]A jak wyszły badania krwi, są w normie? Martwi mnie trochę to, że szybko chudł, czy to nie kłopoty z wątrobą, a qupki są ok?[/FONT]

Posted

1) odebrałam płaszczyk :) kurcze.. elegancki :) a kratka flanelki kolorystycznie, super pasuje do umaszczenia :) dziękujemy
zdjęcia ( marne bo marne) ale porobiłam i wysyłam zaraz do Anetki

2) kupy były "zarobaczone", że tak powiem, myślę, że tu tkwił problem
kupiłam wczoraj drugą dawkę tabl na odrobaczenie ( m.in. stąd koszty) myślę że teraz już będzie tylko tyć.. badań krwi, to nie robiłam jeszcze.. każdy parametr to z 20 zł ( czy to wątroba, nerki, tarczyca itd) myślałam, żeby to wszystko już zrobić przy okazji kastracji
wątroby nie podejrzewam.. nie wymiotuje ani żółcią ani niczym.. co ja gadam.. w ogóle nie wymiotuje..
( puszcza non stop bąki o dość intensywnym zapachu :/ ale to zapewne przez zmianę karmy)

3) no niestety coraz bardziej potrzebny nam " dywanik na gumie".. te co ja mam, to są takie, że szybko i łatwo je uprać, bez gumy na dole, a pies coraz bardziej żywiołowy się robi i niestety próbuje biegać, skakać, dziś np wskoczył jak wariat na łóżko, i po szaleństwie i radości przeolbrzymiej, z impetem skoczył na podłogę .. i wszystkie 4 łapy mu się rozjechały, każda w inną stronę :/ był problem ze wstaniem.. bo on coraz cięższy, a ja nie bardzo jestem w stanie go już podnosić.. no i już tak grzecznie nie czeka aż go podniosę, tylko zaczyna się szamotać w związku z czym idzie to jeszcze oporniej.. wczoraj tak mi " przycykał" łbem, jak go podnosiłam, że mam lekkie opuchnięcie na twarzy :lol: śmieję się, że pójdę na obdukcję , jak mnie wkurzy współlokator :lol:

a na słowo " spacerek", również reaguje niesamowicie żywiołowo i też to samo.. z 5- 10 min szamotaniny przed wyjściem :shake:
już mu nawet nie mówię tego słowa, ale jak tylko widzi, że zakłada się buty, to "adhd" się mu załącza.. ( adhd, jak na niego, oczywiście) .. czyli znów ląduje na brzuchu.. co też pewnie nie jest bez wpływu na jego stawy..

4) co do dominacji, to tradycyjnie, nie przepuszczanie w drzwiach, tylko pchanie się, " na chama".. no ale jak go pociągnę, to się " rozkracza" :???:
leżenie w drzwiach.. trzeba przez niego przechodzić.. ale jak nie ma dywaników, albo czegoś antypoślizgowego, to sytuacja j.w. szamotanina , on zmęczony, ja mokra i generalnie efekt marny..

to wyzwanie ;) szczególnie że jestem w trakcie zdobywania zawodu " zoopsycholog" :icon_roc:

no, to chyba tyle na dziś..
-------
Anulko, jeszcze raz pięknie dziękujemy za kubraczek

Posted

[FONT=Arial]Aaa... myslałam, że to odrobaczenie to tak standardowo, a tu jeśli robale były, to rzeczywiście może wyjaśniać spadek wagi. Miał co dokarmiać :-) Te bąki to tez może być pochodna zarobaczenia, jak by nie było jest to ferment jak się patrzy, więc w żołądku się kotłuje. Z drugiej strony dobrze, że z siebie gazy wypuszcza a nie skręcają mu się jelitka, wtedy mógłby być dramat. [/FONT][FONT=Arial]Ja mam seterka, a one mają bardzo wrażliwy przewód pokarmowy, więc jestem na tym punkcie wyczulona. [/FONT]
[FONT=Arial]Myślę, że warto zrobić tez badania krwi, to ważne - napisz, na jakie się decydujesz i jaki jest całkowity koszt. [/FONT]
[FONT=Arial]Temperamentny ten Benio, widzę, troszkę jak mój Rejcio :-) [/FONT][FONT=arial][FONT=Arial][/FONT]
[/FONT]

Posted

[quote name='kaj'][FONT=Arial]
[FONT=Arial][SIZE=2]Temperamentny ten Benio, widzę, troszkę jak mój Rejcio :-)
[/FONT][FONT=arial][FONT=Arial][/FONT]
[/FONT]

wiesz.. chęci to on ma, ale niestety nie ma możliwości :/
o czym nie do końca zdaje się pamiętać..

Posted

Dobrze,że już kubraczek doszedł Beniutek będzie miał trochę cieplej-a rozmiarowo dobry czy przykrótki.Aneta miała spytać się o dywanik podgumowany ale może jej to umknęło.Rozglądnij się po sklepach,może natkniesz się na jakiś tani to się jakoś sprężymy i pomożemy w kupnie bo szkoda Beniutka aby rozpłaszczał się na panelach i nabijał sobie guzy.Fajnie go opisujesz kochana nasza bida.

Posted

szczerze mówiąc, rozmiarowo dobry..
ale..
Benio ma nieprawdopodobnie ( nieprawidłowo ustawione?) wysunięte w górę kości biodrowe, więc przy ogonie, czego nie wzięłam pod uwagę, kubraczek idzie do góry.. ale to minimalnie brakuje do samej nasady ogona... no własnie o to, co odstaje.. ale po prostu nie będę mu wywijać kołnierzyka ( choć trochę szkoda, bo kratka i jej kolor idealnie zgrywa się z barwami na pysku... ) i wówczas jest nawet nachodząca na ogon..

łoj tam, od razu bida.. najważniejsze, że jest pełen życia i bezwzględnie zdrowieje
już ma zupełnie inne spojrzenie, niż na początku.. ( co prawda zdjęcia w kubraczku, tego nie pokazują, no ale cóż.. nie podobało mu się to - i już ;) ;) )
i zaczyna się nudzić ;) a to już dobry znak..

kurcze.. pisałam już o tym, ale żebyście Wy to widziały, jak on fajnie zaczepia.. jak " udaję" że śpię rano, to wtyka mi śnupę pod kołdrę.. albo jak przestaję go głaskać, to taki pomruk niezadowolenia wydaje z siebie.. no i to spojrzenie w stylu " no chyba żartujesz.. to dopiero poczatek ;) " albo jak łapą mnie trąca ;)

bezwzględnie pozytywny pies, tylko musi mieć mieszkanie przystosowane.. wówczas, nie będzie miał problemów ze wstawaniem, bo np na legowisku, czy łóżku ( o zgrozo) radzi sobie świetnie;
już ma takie mięśnie na tylnych łapach, że szok :)

co prawda dziś go " przegładzam", żeby na noc dać mu w karmie tabl na odrobaczenie ( nie chcę mu wciskać na siłę) , ale kilkanaście godzin bez karmy chyba mu nie zaszkodzi.. w sumie rano zjadł to, czego nie zjadł na kolację..

Posted

jestem, zdjęcia mam, ale słabiutkie bardzo pod względem strości, może póki co wstawie to jedno najbardziej wyraźne a jutro zaatakuje chłopaka delikatnie rzecz jasna aparatem foto:):):):)mam kawałek brzydkiego niestety dywanika z gumą, ale kawalątek:( wezme jeszczez piwnicy jakies stare kocyki, itp mam

Posted

Anetko, no biorę cokolwiek, bo ma być funkcjonalnie, nie musi być ładnie..
a co do zdjęć, to nie mój aparat był, nie umiałam znaleźć funkcji automatycznego robienia zdjęć.. niestety

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...