bubeleek Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Witajcie, Na osiedlu Starosielce, przy ul. Nowosielskiej błąka się suczka w typie amstaffa. Jest płowa z białym krawatem i pyskiem. Bardzo przyjacielska, jednocześnie wystraszona, widać że szuka właściciela (obwąchuje każdego). Jest przeganiana przez ludzi (pewnie ze względu na rasę.. ;/). Co najgorsze, sunia jest najprawdopodobniej w ciąży (widocznej, ze sporym brzuchem i cycuszkami). Ostatni raz widziana była dzisiaj ok. godz. 15.30 na przystanku nowosielska/osiedle kzks. Nie miała obroży, widać że już długo się błąka. Sprawa jest pilna. Idzie zima, osiedle tez mało przyjacielskie.. Obawiam się najbardziej, że trafi w nieodpowiednie ręce, gdzie będzie służyła na pokaz albo jako maszynka do rodzenia.. :-( Mogę pomóc w jej szukaniu, bo pewnie nie siedzi w jednym miejscu. Sprawa mało nagłośniona, bo dopiero wróciłam do domu i robię co w mojej mocy. W każdym bądź razie do TOZu napisałam.. Może ktoś z Was byłby w stanie zaoferować chociaż DT? Każda pomoc się liczy.. Quote
sceptiques Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 DT nie zaoferuję, bo mam już Kawcie, ale mieszkam niedaleko, mogę pomóc w szukaniu i łapaniu. Może udałoby się zrobić suni zdjęcia i ją poogłaszać? Quote
bubeleek Posted November 13, 2011 Author Posted November 13, 2011 To dobry pomysł, tez o tym myślałam. Niestety mam szkole, musialabym opuścić ewentualnie.. Ja tez mieszkam niedaleko, moze razem udałoby się coś zrobić? Może u mnie mogłaby zostać ale pewnie na pare dni, nie wiecej... (rodzice ;/) Quote
Kacper.M Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Widziałem tego psa przy przystanku ale nie mogłem się zatrzymać. Niestety jak wracałem to juz go nie było. Quote
kaszanka Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 w jakim był stanie? opisz co zapamiętałeś? Quote
Kacper.M Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Nie zwróciłem uwagi czy to pies czy suka ale ewidentnie był to pies zagubiony i szukający właściciela. Podbiegał do każdego przechodnia i niestety był odganiany. Chwilę stałem w korku na skrzyżowaniu więc mogłem się przyjrzeć, pies nie był wychudzony a wręcz mogę powiedzieć, że był zbyt podtuczony albo jak to napisała założycielka wątku była to suka w ciąży i jesli to prawda to w dość dużej. Quote
sceptiques Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Gdzie dokładnie widziałeś tego psa (jaka ulica)? Quote
Kacper.M Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Na Nowosielskiej przy przystanku pierwszym za skrzyżowaniem jadąc w stronę Klepacz. Tym za którym jest budka z warzywami. Quote
Kapelusz Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 A ten przystanek to nie jest przypadkiem Nowosielska/Osiedle KZKS ? ;) To już 10 dni...Dobrze byłoby, aby ktoś przeszedł się tam i zrobił jej zdjęcia czy coś. Quote
kaszanka Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 czy ktoś może w końcu wybadać tego psa - zrobić fotę żeby było wiadomo co z nim :( Quote
sceptiques Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Postaram się jutro pójść i zrobić zdjęcia. Quote
Guest monia3a Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Wczoraj byłam na zakupach w tej okolicy i rozglądałam się za tą sunią i niestety nie widziałam. Quote
sceptiques Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Byłam tam dziś, ale suni nie było. Z wywiadu wynika, że sunia spodziewa się szczeniaków. Niektórzy mieszkańcy twierdzą, że możliwe, że już się oszczeniła i gdzieś się zaszyła z maluchami. Quote
Guest monia3a Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Wieczorem rozmawiałam z Panią z warzywniaka tego w sklepie i ona powiedziała, że widziała tę suczkę u ludzi na przeciw jest to dom bodajże 72? w tym domu jest ciucholand, kojarzycie ?? Tam trzeba iść i zapytać, dziś nie bardzo mogę ale może jutro mi się uda. Może ktoś inny może dziś podejść ?? Quote
kaszanka Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 czyli wychodzi, zę to suka właścicielska? Quote
kaszanka Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 czekamy czekamy - bo kazdy dzień na wagę złota - jak sunia w zaaawansowanej ciąży Quote
Guest monia3a Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Byłam ale nikognie nie zastałam, a Pani w ciucholandzie nie była rozmowna i stwierdziła, że nic nie wie. Znajoma widziała ją w piątek jak krążyła koło delikatesów. Quote
psi Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 super k...a po co zapobiegać ciąży (darmowa sterylka na Zielonogórskiej 2) najlepiej wypieprzyć bo się puściła ZAŁAMKA :( Dziś w pracy osoba opowiada mi jak puszcza swojego psa na samopas spacerki by se chłopak poużywał :angryy: a co tam,że tworzy kolejne bezdomniaki :-( rozmawiam tłumaczę i słyszę odpowiedź cyt.do domu ich nie przyprowadza :-( RĘCE OPADAJĄ :-( Quote
arabiansaneta Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 To od takich oganialam się parasolem, kiedy moja Majunia (na awatarze) miała cieczkę! Na szczęście jest już po sterylce. Quote
Guest monia3a Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 Niestety to nie jest ich pies :( Prawdą jest, że była przez chwilę u nich ale weszła przez otwartą bramę, a później uciekła. Mają psa w kojcu więc chyba trzeba uwierzyć, że mówią prawdę. Mam nadzieję, że nie oszczeniła się gdzieś w krzakach ... Quote
rosi79 Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 Na starosielcach podobno mają ciche hodowle amstafow.Byc moze ja wygonili albo zagubila sie. Kolezanka kiedys znalazla(na starosielcach) poranionego szczeniaka amstafa(ok 6 mcy mial),zaprowadzila do weterynarza i ten powiedzial ze prawdopodobnie pogryziony przez innego psa,byc moze uczony do walki i sie nie nadawal.Byl bardzo lagodny.Pozszywal lapy i kark.Dawali ogloszenia lae nikt sie nie zglosil.Dzis pies wyrosl na pieknego kawalera ma ok 4 lat.I jest łagodny wzgledem ludzi. Ale tez jest bardzo nieodpowiedzialna gdyz puszczaja go poza podworko by sobie na suczki poszedl.Na noc.Wraca rankami.Tłumaczenia nie pomagaja,twierdzi ze pies robi sie wrecz wsciekly jak sobie nie pouzywa. Masakra jakas. Quote
kaszanka Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 na to jest prosta rada -wyciuachanie hormonów. Quote
rosi79 Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 tylko ze oni uwazaja ze to krzywda dla psa.Jej ojciec jak to okreslil-chce miec psa z jajami. Niby wspanialomysnie zajeli sie blakajacym szczeniakiem ale teraz maja gdzies ze narobi szczeniakow. Ona tweirdzi tak-dobrze ze alimentow za psa sie nie placi.A jak ktos ma sukę to niech jej pilnuje bo im przyniesie przychowek a nie nam. Niestety jeszcze istnieja ograniczeni ludzie.I przez to cierpia tylko zwierzeta. Quote
Kapelusz Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 wróćmy do tematu, jeśli są tam ciche hodowle amstafów, to nie może tam zostać, ktoś ja przygarnie odchowa szczeniaki na walki!!! Trzeba działać, z reszta ciekawe czy nie urodziła gdzieś skoro jej nie widać??? Może ktoś się przejść i poszukać z kimś tej suni? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.