emipil Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Witam. Mam taki problem z moim yorkiem, że on nie daje się dotknąć dzieciom ale też i młodym ludziom, gdy jakieś dziecko go dotknie cały się spina i bywa, że gwałtownie się obróci i kogoś ugryzie. Są osoby, których zupełnie nie toleruje i ciągle na nie szczeka albo bywa, że podgryza im stopy czy ciągnie za nogawkę ale jest to na szczęście rzadkie. Np starszych osób nie ruszy, wepcha im się na kolana i domaga pieszczot ale najgorzej jest z dziećmi, młodymi osobami (ale oczywiście nie ze wszystkimi). Jak był młodszy nie było problemu, każdy mógł go brać na ręce, bawił się z 1-2 letnimi dziećmi a teraz nie mam pojęcia co powoduje taki bronienie się przed dotykiem. Ogólnie jako tako problemu z nim nie mamy bo każdy może swobodnie iść gdzie chce, usiąść koło domowników, pies ich nie kontroluje, nie jest w stosunku do nich agresywny ale gdy wepcha się komuś na kolana (nawet dziecku) albo koło niego usiądzie zazwyczaj takie osoby zaczynają go głaskać a ten cały się spina i bywa, że dziabnie :oops: A dziwię się też tego, że po ugryzieniu przychodzi do tej osoby i ją liże. Trochę głupio, wiem, że to moja wina ale teraz za bardzo nie wiem jak się tego u niego pozbyć. Dodam, że nie mam zamiaru go karcić, uderzać czy krzyczeć gdyż potem mój mały boi się, przestaje ufać. Wolałabym to rozwiązać w taki sposób by dotyk innych kojarzył mu się z przyjemnością. Ja biorę przysmaki i takie osoby karmią go z ręki, każą robić mu jakieś sztuczki i go nagradzają czy bawią się z nim zabawkami i niby to działa ale nie każdemu się chce tai rytuał przechodzić. Co powinnam w tej sytuacji zrobić? Dodam, że na nowy rok mam w planach zapisać się z nim do klubu agility i zastanawiam się czy to nie zdyskwalifikowałoby go z zajęć lub co najgorsze by gryzł trenerkę gdy ta będzie go dotykać :-o Quote
Karro Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Naucz psa że dzieci fajna rzecz. No i przede wszystkim nie pozwalaj dotykać psa gdy widzisz że jest on spięty! Dodałabym jeszcze, że skoro nie chcą wszyscy wydawać psu komendy( a ja w sumie myslę że to fajna rzecz, dobry pomysł) to niech maja zakaz głaskania psa. Aha i jeżeli głaskać to juz pod brodą a nie po głowie, bo wtedy psy czują się bardziej komfortowo. :) Quote
yamayka Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Biedne te psy o wyglądzie zabaweczek - nic, tylko wszyscy chcą je głaskać i głaskać... Masz pewnie wrażliwego psa, który wcale nie musi lubić dotyku obcych osób. Niech ludzie to uszanują. Ale: starszych osób nie ruszy, wepcha im się na kolana i domaga pieszczot gdy wepcha się komuś na kolana (nawet dziecku) albo koło niego usiądzie zazwyczaj takie osoby zaczynają go głaskać a ten cały się spina i bywa, że dziabnie Nie pozwalajcie psu na to wpychanie sie na kolana. Dążenie do kontaktu z człowiekiem to nic złego, nie widzę też jak dokładnie to w tym przypadku wygląda, ale nie podoba mi sie to psie decydowanie - włażenie na chama na ręce, wymuszanie pieszczot i nagle decyzja, że juz na dotyk nie ma ochoty. Nagradzałabym raczej umiejętność spokojnego warowania, siedzenia obok ludzi (na podłodze). Kontakt na zasadach człowieka - czyli wspomniane sztuczki i komendy - też niezły pomysł. Są osoby, których zupełnie nie toleruje i ciągle na nie szczeka albo bywa, że podgryza im stopy czy ciągnie za nogawkę ale jest to na szczęście rzadkie. Rzadkie - nierzadkie, ale to niedopuszczalne. Czy pies zna słowo "nie"? ;) Quote
emipil Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 To co powinnam zrobić? Chciałabym żeby Makler lubił głaskanie przez innych a przede wszystkim żeby nie gryzł. Czy może lepiej żebym to pozostawiła i po prostu nie pozwalała na głaskanie? Bo generalnie nie jest to wielkim problemem, nikt nie musi go dotykać, mały potrafi się zachować. Ani nie szczeka ani nic. Pobawi się zabawką ale to dotykanie. Nie chcę by inni się go bali a są osoby już do niego zrażone :shake: Najgorzej jest z dziećmi, gdy ktoś zacznie dotykać go w okolicach głowy (więc mówię żeby go po niej nie głaskali) a także gdy się go trzyma na rękach i ktoś chce go pogłaskać to w tedy się nie daje i potrafi ugryźć :mad: Dałoby się coś z tym zrobić? Quote
emipil Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 Aha oczywiście wobec domowników i osób, które zna dłużej tak się nie zachowuje ;) Quote
sed_ Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Pisałam w innym wątku o swoim problemie - mój poza szczekaniem na psy, także nie lubi dzieci. Próbowałam go przekonać w ten sposób, że dawałam dzieciom smaczek a one dawały go psu. Pies się cieszył, ale pogłaskać się nie dał. Mój nie gryzie, ale właśnie się spina i warczy - widać, że nie chce aby go ktoś dotykał. No i także mam yorka - to chyba domena tej rasy ;] Póki co nie pozwalam głaskać go dzieciom, bo inaczej poradzić sobie nie umiem. Quote
Erica Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Nie ma obowiązku, żeby każdy pies lubił głaskanie - i tyle. Nic na siłę, jeśli pies sobie nie życzy to go nie zmuszaj do znoszenia tych "pieszczot". Możesz w ten sposób rozwinąć agresję lękową. Jeszcze jedno, dzieci - z punktu widzenia części psów - są nieprzewidywalne, ich mowa ciała zmienia się wmgnieniu oka, a to stresuje psa. Quote
emipil Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 Aha, dziękuję. To teraz po prostu będę innych ostrzegać by nie głaskali go zbyt 'ulewnie' ;) A z tym karmieniem z ręki to myślę, że do bry pomysł a także jak już pisałam wyżej z tymi sztuczkami. Cieszę się, że nie szczeka na ludzi, nie gryzie ich od tak (przy tym dotykaniu się zdarza:oops:) i potrafi się zachować ;) Makler jest nieśmiały jeśli chodzi o inne psy, na spacerach ignoruje je, zachowuje się tak jakby ich nie było ale gdy jakiś podejdzie to kuli ogonek i próbuje się gdzieś schować. Chciałabym go trochę ośmielić. Np suczka yorka znajomych jest odważna, nie boi się psów i chętnie się z nimi bawi (a także na ulicy zaczepia), odwiedziłam znajomych z Maklerem ale on nie wiedział za bardzo co ma robić. Sonia (bo tak się sunia nazywa) dokazywała i chciała się bawić a on najchętniej chciał wskoczyć mi na kolana. Czy spotkania ze spokojnymi psami by z czasem pomogły? Miło by było popatrzeć jakby się bawił z innymi psiakami :roll: Quote
Soko Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Czy spotkania ze spokojnymi psami by z czasem pomogły? Tylko z takimi! Jeśli będą go cały czas napastować inne psy, w końcu każdy będzie mu się kojarzył z czymś nieprzyjemnym, nawet ten najspokojniejszy. To nic złego, że próbuje uciec od innych psów. Warto jest wówczas wziąć tego drugiego psa i trzymać go na smyczy, stopniowo zmniejszając między nimi odległość, a nie pozwalać na to, by jak torpeda wleciał na Maklera. Lepiej, żeby uciekał, niż reagował agresją, a do tego niewiele trzeba. Musi wiedzieć, że ucieczka sprawi, że staniesz w jego obronie, a po pewnym czasie wystarczy Ci minimalna zmiana w jego ciele byś wyczuła, że należy się wycofać i to masz robić - za nic zachęcać do zabawy z innym psem. Ty go ochronisz przed napastliwym kolegą, Ty jesteś jego ostoją, Ty go uspokajasz, a nie wypychasz na potencjalne "niebezpieczeństwo". Nie wiem do końca, jak to tam u Was jest, ale stawiam że jego bardzo interesują inne pieski, ale się ich boi, wiec jeśli drugi pies okaże się cierpliwy, spokojny i ignorujący go, sam podejdzie ;) może to trwać dwie minuty, tydzień lub miesiąc, ale każde takie spotkanie nie powinno być też maksymalnie wydłużane, a wręcz maksymalnie skracane. Nagradzać należy każdy sygnał uspokajający (oblizywanie się, odwracanie pyska/ciała bokiem, podnoszenie łapy, częste mruganie, ziewanie), każde zwrócenie się w Twoją stronę (nieważne co by się nie działo - Ty jesteś ta fajna i dobra), każdy ruch wykazujący, że Makler ma chęć kontaktu z drugim psem. A potem tylko czekać (i nagradzać!) na zaproszenia do zabawy ze strony Maklera ;) Zawsze wychodź przed Maklera jeśli podbiega do was inny pies, a Makler się boi. Makler nie chce, Makler nie musi, prosta zasada. Pogłębiaj jego zaufanie nie tylko, gdy widzicie innego psa, tzn. dawaj smaki, baw się, bądź tą, do której on zawsze może się zwrócić, gdy się przestraszy, zwątpi - nigdy go nie wyśmiewaj ani nie odtrącaj. Tutaj jest jak z dzieckiem ;) Quote
Terror Squad Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 emipil napisał(a):Witam. Mam taki problem z moim yorkiem, że on nie daje się dotknąć dzieciom ale też i młodym ludziom, gdy jakieś dziecko go dotknie cały się spina i bywa, że gwałtownie się obróci i kogoś ugryzie. Są osoby, których zupełnie nie toleruje i ciągle na nie szczeka albo bywa, że podgryza im stopy czy ciągnie za nogawkę ale jest to na szczęście rzadkie. Np starszych osób nie ruszy, wepcha im się na kolana i domaga pieszczot ale najgorzej jest z dziećmi, młodymi osobami (ale oczywiście nie ze wszystkimi). Jak był młodszy nie było problemu, każdy mógł go brać na ręce, bawił się z 1-2 letnimi dziećmi a teraz nie mam pojęcia co powoduje taki bronienie się przed dotykiem. Ogólnie jako tako problemu z nim nie mamy bo każdy może swobodnie iść gdzie chce, usiąść koło domowników, pies ich nie kontroluje, nie jest w stosunku do nich agresywny ale gdy wepcha się komuś na kolana (nawet dziecku) albo koło niego usiądzie zazwyczaj takie osoby zaczynają go głaskać a ten cały się spina i bywa, że dziabnie :oops: A dziwię się też tego, że po ugryzieniu przychodzi do tej osoby i ją liże. Trochę głupio, wiem, że to moja wina ale teraz za bardzo nie wiem jak się tego u niego pozbyć. Dodam, że nie mam zamiaru go karcić, uderzać czy krzyczeć gdyż potem mój mały boi się, przestaje ufać. Wolałabym to rozwiązać w taki sposób by dotyk innych kojarzył mu się z przyjemnością. Ja biorę przysmaki i takie osoby karmią go z ręki, każą robić mu jakieś sztuczki i go nagradzają czy bawią się z nim zabawkami i niby to działa ale nie każdemu się chce tai rytuał przechodzić. Co powinnam w tej sytuacji zrobić? Dodam, że na nowy rok mam w planach zapisać się z nim do klubu agility i zastanawiam się czy to nie zdyskwalifikowałoby go z zajęć lub co najgorsze by gryzł trenerkę gdy ta będzie go dotykać :-o Moim zdaniem pies nie musi miec ochoty na głaskanie ze strony dzieci. Psy często nie lubią zachowań dzieci bo one np. inaczej chodzą, są nieprzewidywalne dla psa. Nie ma nic gorszego jak na siłę uczenie psa by lubił głaskanie przez dzieci. Jak już jest parcie w tą strone to tak jak ktoś wyżej pisał,że pod pyskiem a nie z góry. Tez trzeba uważać, bo duzo psów nie lubi jak sie nad nimi pochylamy. Zobacz czy pies wtedy czasem nie oblizuje sie, odwraca głowy czy nadmiernie nie mruga oczami. To sygnały uspokajające. Nie martw sie tym, bo twój piesek to nie pluszak, nawet jak jest malutki. Zreszta to terrier a one maja swój klimat:)Zadajmy sobie pytanie czy my ludzie chcielibysmy by kazdy nas dotykał, przytulał i głaskał? No właśnie. Jak siada koło domowników czy dzieci to niech sobie siedzi a dzici niech ucza sie, ze głaskanie dla psa może być stresujące i pies nie ma najzwyczajniej na nie ochoty. Zaakceptujmy to. Quote
emipil Posted January 26, 2012 Author Posted January 26, 2012 Teraz tak właśnie robię. Ostrzegam maluchy i w sumie nie tylko je żeby uważały z tym dotykaniem. Dziękuję za pomoc :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.