jaanna019 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 W mojej lecznicy nie zrobią guzków i zębów za jednym zamachem i nie chodzi im o kasę tylko o dobro psa, to zaufana lecznica. Oczywiście jak się uprę to zrobią ale wtedy istnieje duże ryzyko zapalenia bakteryjnego rany pooperacyjnej. Pyszczydło z takim kamieniem to siedlisko bakterii. Kika jest starszą suczką, zdolności regeneracyjne w tym gojenie ran nie jest takie jak u młodego psa. Dlatego moim zdaniem weci mają rację, że nie chcą robić. Co do sterylki to uważam, że do każdego psa trzeba podchodzić indywidualnie. Kwestię guzów i sterylki zostawmy na później zobaczymy jak Kika zniesie narkozę. Quote
Ewanka Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 To prawda Energy, takie doświadczenie uczy pokory :( Quote
Energy Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Jaanna ale mnie nie chodzi o wycinanie listwy tylko wyłuskanie guzków. Możesz dopytać czy w ogóle jest możliwe? Sterylka to otwarcie otrzewnej, bardzo duże ryzyko zakażenia, fakt. Ale wycięcie samych guzków nie jest tak ryzykowne i inwazyjne. Zapytaj proszę, mała i tak dostanie antybiotyk po zabiegu. Masz rację Ewanko, życie uczy pokory. Quote
Ewanka Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 Też sądzę, że warto zapytać o te guzki .. można przecież zrobić to w opowiedniej kolejności ... może najpierw guzki i dobrze je zabezpieczyć, a potem ząbki, albo odwrotnie (???) ... no i oczywiście osłonowo antybiotyk. Nie jestem wetem, wiedzy merytorycznej nie mam, ale nie zawadzi zapytać o różne możliwości. No i czekamy cierpliwie na wyniki badań :) Quote
jaanna019 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 No to ja nie doczytałam ;) nie ma możliwości samych guzków, potem wam zrobię zdjęcie to same zobaczycie. Ja mam niekastrowanego psa, ma 14 lat, u mnie jest od 3 lat - bałam się narkozy. Mam też niekastrowaną. 6 letnią grzywkę, u mnie od pół roku, ma padaczkę, nie podam narkozy bo się boję. Quote
mshume Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 A czemu bałaś się narkozy przy kastracji psiaka? To nie jest tak poważna operacja ,jak sterylizacja, tylko zabieg. Quote
mshume Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 To ciekawe, co piszesz, 6 moich podopiecznych ,w tym wiekowa pudliczka Bianca żyje od tych zabiegów już prawie 2 lata. Moja maltasia też wiekowa i zniosła zabiegi super. Ja tylko rzucę takie jedno hasło : ropomacicze. Na to schorzenie odeszło kilkanaście znanych mi starszych suczek.[quote name='Ewanka']To jesteśmy już dwie w klubie, teraz czekajmy na lincz :D Uważam, że konieczne jest indywidualne podejście do sprawy, szczególnie tak poważnej. Słyszałam wiele relacji, że wiekowe suczki, po usunięciu guzków i sterylce żyły max pół roku. Być może to jakiś pechowy zbieg okoliczności, ale warto to dogłębnie przemyśleć. Uruchomiłyśmy wspaniałą emocjonalną machinę ratowania małej Kikuni po to, by cieszyła się życiem jeszcze wiele , wiele długich lat :) Quote
Ewanka Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 [quote name='Ewanka'](...). Nasz Zorba (avatatrek) adoptowany na dogo, prawie 4 lata temu, miał dwa mies temu kastrację ... potem przez kolejne 3 tygodnie po 3 kroplówki dziennie, bo wysiadły mu nerki. Stan był krytyczny, przez 3 tyg nic nie jadł, a wymiotował dalej niż widział ... wymęczył się strasznie, schudł i zmarniał. Nadal je tylko gotowane, suchym nadal wmiotuje. Nie może wrócić do zdrowia, mimo, że już minęło ponad 2 miesiące od kastracji. Teraz bardzo żałuję, że się na to zdecydowałam, ale mam 9-mies suczkę grzyweczkę i nie chciałam, zeby wariował w trakcie jej cieczki, tak jak to było przy tymczasowiczce Dosi. Istne szaleństwo , nie spaliśmy 3 tygodnie, a Zorba ze spokojnego psa, stał się wtedy Don Juanem przez 24h. [quote name='mshume']A czemu bałaś się narkozy przy kastracji psiaka? To nie jest tak poważna operacja ,jak sterylizacja, tylko zabieg. Ja rozumiem, dlaczego ktoś boi się narkozy , nawet przy tak małym "zabiegu" jakim jest kastracja psa. Po tym "drobiazgu" została mi połowa psa z wielkimi problemami z jedzeniem, przyswajaniem itd ...... a 2 miesiące temu , przed narkozą (kastracją) to był zdrowy radosny pięknie wyglądający pies z avatarka. Jeśli chodzi o Kikę, to ja się nie upieram przy żadnej wersji, decyzja jest tu "zespołowa" , ale sądzę, że należy wnikliwie rozważyć wszystkie "za i przeciw", żeby nie wylać przysłowiowego dziecka z kąpielą. Quote
farmerka63 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Ewanko - może narkoza była źle dobrana ? Owczarki collie są bardzo wrażliwe - mają taki trefny gen uwrażliwiający je na niektóre specyfiki, ale o tym zapewne wiesz... Quote
Ewanka Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 farmerka63 napisał(a):Ewanko - może narkoza była źle dobrana ? Owczarki collie są bardzo wrażliwe - mają taki trefny gen uwrażliwiający je na niektóre specyfiki, ale o tym zapewne wiesz... Ja o tym oczywiście wiem, ale niestety wetka chyba nie wiedziała, albo zapomniała, a mnie wtedy nie było przez miesiąc w domu (byłam u chorej córki w innym mieście) i nie dopilnowałam wszystkiego na miejscu :( Quote
jaanna019 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 U suni boję się narkozy ze względu na możliwość nasilenia się ataków padaczkowych a u psa bałam się ze względu na wiek. Tolek nie jest puszczany ze smyczy, jest cały czas pod kontrolą nie ma szans na zostanie ojcem. Co do Luśki to się cały czas waham i nie jest to dla mnie łatwe bo właśnie ropomacicze. W jej przypadku jeszcze po prostu nie zapadła decyzja. Natomiast mój młodziak jest wykastrowany :) No to dziś czas na nowe odkrycie, przyłapałam Kikę na szczekaniu:diabloti: kaganiec już jej tez nie przeszkadza:evil_lol: mała zaraza:loveu: Quote
Energy Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Zabieg kastracji na pewno niesie mniejsze ryzyko niż sterylka, ale narkoza takie samo zarówno przy jednym jak i przy drugim. Jeśli chodzi o Kikę myślę, że wet powinien powiedzieć co dla niej lepsze, zarówno w kwestii sterylki jak i wycinania guzków. A my powinniśmy podjąć wspólnie decyzję, bez zbędnych złośliwości, których na pewno nie potrzeba. A to czy ktoś sterylizuje/kastruje swojego psa to już jego decyzja i nikomu nic do tego. Mówię oczywiście o osobach odpowiedzialnych, które nigdy nie dopuszczą do rozmnażania psów! Moje nie są i nie będą sterylizowane, bo tak. Chyba, że będę miała zalecenie weta w tej kwestii, a to już inna bajka. Wiadomo, że przy adopcjach na dogo wszyscy starają się aby pies był poddany zabiegowi, bo nigdy nie wiadomo na 100% do kogo trafi. Ale pewne sytuacje uważam obligują do zastanowienia się nad tym czy zabieg powinien być przeprowadzony, co jest lepsze. Myślę, że taką sytuację właśnie tu mamy. A tak w ogóle to nie ma na razie nad czym dumać, bo to jak sunia zniesie narkozę przy ząbkach wiele nam wyjaśni. jaanna019 napisał(a): No to dziś czas na nowe odkrycie, przyłapałam Kikę na szczekaniu:diabloti: kaganiec już jej tez nie przeszkadza:evil_lol: mała zaraza:loveu: Zdolna dzieczynka:evil_lol:tylko co teraz???:roll: Quote
jaanna019 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Teraz jestem na zwolnieniu ;) a potem zobaczymy. Quote
mshume Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Ja żywię wielką nadzieję,że tak, jak w DE i Austrii, niedługo i w Polsce każdy właściciel niekastrowanego psa i niesterylizowanej suczki będzie płacił podatek hodowlany i problem sam się rozwiąże w większej skali ;) Aniu, czy próbowałaś odwrażliwić Kikę na twoje wychodzenie z domu? Mogę Ci napisać na pw, jak to robić, jeśli nie wiesz. Quote
jaanna019 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Pisz wszystko co wiesz, każda rada potrzebna. Quote
jaanna019 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Już po wecie. Kika dziś była wyjątkowo grzeczna w gabinecie. Nie było żadnej histerii. Pan doktor wkłuł się bez problemu i pobrał krew. Wyniki będą jutro ok.12stej. Na antybiotyk jutro nie idziemy, podam jej sama w domu. Zapłaciłam rachunek na 107,25,- w tym 70zł badania i 37,25,- antybiotyk podawany od wczoraj do zabiegu. Kiepsko stoimy z kasą :( Zabieg usuwania kamienia normalnie kosztuje ok.150,- ale Kika dostanie zniżkę. Trzeba robić zrzutę albo jakieś bazarki. Quote
Ewanka Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 [quote name='jaanna019']Już po wecie. Kika dziś była wyjątkowo grzeczna w gabinecie. Nie było żadnej histerii. Pan doktor wkłuł się bez problemu i pobrał krew. Wyniki będą jutro ok.12stej. Na antybiotyk jutro nie idziemy, podam jej sama w domu. Zapłaciłam rachunek na 107,25,- w tym 70zł badania i 37,25,- antybiotyk podawany od wczoraj do zabiegu. Kiepsko stoimy z kasą :( Zabieg usuwania kamienia normalnie kosztuje ok.150,- ale Kika dostanie zniżkę. Trzeba robić zrzutę albo jakieś bazarki. Mamy na koncie 123 żł i ani grosza więcej :( ... jutro wyślę Ci przelew na 107,25 zł, a dalej nie wiem skąd Kikunia weźmie na kolejne zabiegi :( Quote
Poker Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Kikuniu, słodka sunieczko.Masz imię mojej ukochanej suni. Gdy je wymawiam zawsze ją widzę, moje cudowności ukochane. Ciotka dorzuci do twojego zdrówka parę groszy. Jeżeli chodzi o sterylizację psów uważam ,ze trzeba podchodzić do kazdego przypadku indywidualnie.Nadgorliwość również w tym względzie jest niedobra.Ropomacicze jest niebezpieczne, ale jednak nie wszystkie sunie cierpią na nie.Jeżeli sunia jest starszawa, to cięcie jej ,żeby zapobiec ropomaciczu nie jest moim zdaniem słuszne. Gdy już sunia zapadnie na to świństwo, to nie ma rady, wtedy jest to zabieg ratujący życie. Quote
Energy Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Kikunia ma około 10-13 lat. Uważam dokładnie tak samo Poker:lol: Quote
Vicky62 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Energy napisał(a):Kikunia ma około 10-13 lat. Uważam dokładnie tak samo Poker:lol: Ja również tak uważam.Miałam 12 lat pudla, po operacji listwy moja kochana sunia żyła jeszcze pół roku. Quote
Poker Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 A mija Kikunia miała ogromny guz, była operowana, umarła dokładnie w rok po operacji. To było prawie 42 lata temu , inne było podejście i ludzi i wetów.Chociaż ja szalałam ,żeby ją ratować. Nikt mi nie podpowiedział ,ze czas na nią ,że trzeba jej ulżyć i umarła na moich rękach niestety po kilku tygodniach męczarni i mojej psychicznej.Wtedy jeszcze byłam młoda i zdawało mi się ,ze nie wolno poddawać psa eutanazji.Miałam uczucie,że ją zabiję.Dziś zrobiłabym inaczej. Quote
Ewanka Posted December 15, 2011 Author Posted December 15, 2011 Witaj Kikuniu o poranku :loveu: Bardzo się cieszę, że jest coraz więcej zwolenniczek indywidualnego podejścia do sprawy sterylki itp. u suczki w starszym wieku. Teraz trzymajmy kciuki, żeby Kikunia dobrze zniosła narkozę i żeby św. Mikołaj pzyniósł Jej pod choinkę kufereczek stóweczek :p .......... bo na koncie zstało 10,75 zł :( Quote
jaanna019 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Nie będzie zabiegu. Wyniki nie są dobre. Nie mam ich w ręku bo nie byłam w stanie pójść do lecznicy ale przez telefon doktor powiedział, że zabieg nie wchodzi w grę. Z tego co pamiętam obniżone płytki, podwyższone leukocyty i mocznik. Reszty nie pamiętam ale doktor mówił, że coś z psem się dzieje, bo odchylenia od normy są znaczne i nie można robić zabiegu trzeba dodatkowych badań, bo w tym momencie to kamień nie jest jej największym problemem. Mówi, że trzeba USG i Rtg robić. No i co robimy? :( Zaraz wyślę Julkę po te badania. Quote
Ewanka Posted December 15, 2011 Author Posted December 15, 2011 Niestety widzę, że Kikunia ma złe wyniki :( bardzo smutne, ale trzeba działać ... zależnie od tego co te wyniki pokażą, trzeba psinę leczyć. Z tego co pisze Ania -jaanna, wygląda na jakiś stan zapalny ... nerek (???), ale co jeszcze ... ??? Właśnie wysłałam do Ani (jaanny019) 107.25 zł i ............. zstało 10,75 zł :(:(:( - rozliczenie jest w poście 4, jeśli się coś nie zgadza to wołajcie, jam humanistka, więc wszystko się może zdarzyć . Niestety na nic nie wystarczy ... :(:(:( Ciotki, jak bedą wyniki i dowiemy się co i jak trzeba leczyć, musimy zrobić jakąś awaryjną zrzutkę albo bazarek , nie wiem, może ktoś ma jakiś pomysł? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.