Ewanka Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 Witaj Kikuniu o poranku, cudnie wyglądasz w tym kapturku :loveu: ... artukuł świetny i ważne, że przyniósł oczekiwany skutek, a gdyby Kika oduczyła się szczekania, to znacząco wzrośnie liczba potencjalnych domków, bo będzie mogła mieszkać również w bloku :) Quote
malagos Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 ja tak po znajomości, na chwilkę, jako bdt zbieram na karmę dla Tiki - moze ktoś chce moje sprawdzone przepisy świateczne, kartofelkowe, sałatkowe, kluseczkowe.... http://www.dogomania.pl/threads/2193...1-na-Tik%C4%99 Quote
Ewanka Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 Małgoś, już biegnę, do Ciebie zawsze .. :) Quote
jaanna019 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Już pisałam, że Kika jest mądrym psem? Ano jest. Dziś odkryła, że kantarek to jednak nie to samo co kaganiec i szczekała sobie w najlepsze ;) Jutro stosujemy kaganiec. Dziś zadzwoniła do mnie córka pani emerytki nr2 i potwierdziła chęć przygarnięcia Kiki. Jest świadoma tego, że mogą być problemy z zachowaniem suczek bo obie są zachłanne i zaborcze jeśli chodzi o względy człowieka. Pomyślimy, odwiedzimy, obadamy i wybierzemy lepszą opcję ;) Quote
Ewanka Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 A to mała spryciara ;):) ... ja zawsze wiedziałam, że to mądrala, dlatego musi mieć najlpeszy domek :) Quote
jaanna019 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Można dziewczynę szykować do zabiegu ;) wet powiedział, że można usuwać kamień. Zaczęliśmy podawać antybiotyk, żeby przygotować organizm. Jutro zrobimy badania a zabieg byłby w sobotę. Tylko jakie badania jej robić a jakich nie robić? Quote
ida47 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 jaanno ,to super nasza babula to bedzie teraz modelka i dama Quote
Energy Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 A co wet sugerował? Mnie się wydaje, że morfologia i próby wątrobowe by się przydały. Fajnie, że jest potencjalny domek:lol: Quote
jaanna019 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Morfologia i próba wątrobowa obowiązkowo, zastanawiam się nad sercem, bo osłuchowo jest ok. Robić jej ekg? Quote
Poker Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Jak serce osłuchowo jest OK , to ekg nie jest konieczne.Natomiast przed narkozą starszemu psu na pewno trzeba zbadać wątrobę , nerki i zrobić jonogram oraz morfologię krwi.A co ze sterylką , bo mi uciekło. Quote
jaanna019 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Nie wiadomy czy miała sterylkę, ma guzy gruczołów. Wg mioch wetów nie ma możliwości zrobienia wszystkiego w jednym zabiegu. Trzeba osobno kamień, potem ewentualna sterylka + jedna listwa, a potem w trzecim druga listwa. Rozmawiałam już z trzema wetami na temat jej zabiegów i wszyscy mówią to samo, tylko jeden powiedział żeby się zastanowić na ile te zabiegi polepszą jakość życia Kiki, dwóch mówi że kroić bo pudle są długowieczne. Czyli robimy: wątrobę , nerki i jonogram oraz morfologię krwi? Quote
Energy Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Może dopytaj weta co by uważał za potrzebne? Duże są te guzy? Quote
jaanna019 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Wet mówił o morfologii z biochemią czyli generalnie jak wyżej, to standard, pytam bo może coś jeszcze dodatkowo jej robić. Kika wg weta jest w dobrej kondycji. Guzki duże nie są tylko jest ich dużo, małe, wielkości pestki czereśni, twarde. Z jednej strony kilka usianych przy jednym sutku dookoła, z drugiej pojedyncze przy dwóch sutkach. Quote
Energy Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Pytam, bo może udałoby się wyciąć same guzki? Bo może wtedy razem z ząbkami by się dało? Myślę, że w kwestii badań wet dobrze radzi:lol: Quote
Ewanka Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 Witaj Kikunku o poranku :loveu: ... o, widzę, że burza mózgów trwa, podpisuję się też pod tym, co było powiedziane wyżej, w kwestii badań. U nas też zawsze kamień razem ze strylką był robiony, może jednak rozważyć jakiś szerszy plan (???) Chyba najbardziej obciążająca jest sama narkoza, a skoro sunia już będzie spała, to może ciachnąć tę jedną "gorszą" listwę ? Bo inaczej, szykują jej się 3 narkozy :/ Co sądzicie? Quote
Energy Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Bo tak głośno myślę:cool3: Gdyby się dało same guzki bez wycinania listwy, to wtedy to nie jest zabieg tak bardzo inwazyjny więc może razem z ząbkami? A co do sterylki to przy takiej staruszce ja bym pewnie nie robiła. To moje zdanie i proszę nie krzyczeć;) Quote
Ewanka Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 Też myślę, że strylkę trzeba dobrze rozważyć ... wszystkie "za i przeciw" , to starowinka i do tego wycieńczona ... chyba pomyślimy później :) Quote
Energy Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Ewanka napisał(a):Też myślę, że strylkę trzeba dobrze rozważyć ... wszystkie "za i przeciw" , to starowinka i do tego wycieńczona ... chyba pomyślimy później :) widzę, że to nie tylko moje zdanie:lol: Quote
Ewanka Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 Energy napisał(a):widzę, że to nie tylko moje zdanie:lol: Ja nie jestem fanatyczką strylek, choć to nie jest TU popularny pogląd ;):) Zobaczymy jak Kikunia zniesie narkozę, w końcu pezecież chodzi nam o Jej dobro, by jak najdłużej cieszyła się zdrowiem i radością życia :)Jest wychudzoną staruszką i jeśli trafi do dobrego, odpowiedzialnego domu, to nikt nie przecież zrobi z niej maszynki do produkcji szczeniaczków. Quote
Energy Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Ewanka napisał(a):Ja nie jestem fanatyczką strylek, choć to nie jest TU popularny pogląd ;):) Zobaczymy jak Kikunia zniesie narkozę, w końcu pezecież chodzi nam o Jej dobro, by jak najdłużej cieszyła się zdrowiem i radością życia :)Jest wychudzoną staruszką i jeśli trafi do dobrego, odpowiedzialnego domu, to nikt nie przecież zrobi z niej maszynki do produkcji szczeniaczków. To tak jak ja :lol: kiedy trzeba to trzeba, ale w tym przypadku bym się mocno zastanawiała. I podpisuję pod tym co napisałaś Ewanko, jak można;) Quote
Ewanka Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 To jesteśmy już dwie w klubie, teraz czekajmy na lincz :D Uważam, że konieczne jest indywidualne podejście do sprawy, szczególnie tak poważnej. Słyszałam wiele relacji, że wiekowe suczki, po usunięciu guzków i sterylce żyły max pół roku. Być może to jakiś pechowy zbieg okoliczności, ale warto to dogłębnie przemyśleć. Uruchomiłyśmy wspaniałą emocjonalną machinę ratowania małej Kikuni po to, by cieszyła się życiem jeszcze wiele , wiele długich lat :) Quote
Energy Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 [quote name='Ewanka'] Uruchomiłyśmy wspaniałą emocjonalną machinę ratowania małej Kikuni po to, by cieszyła się życiem jeszcze wiele , wiele długich lat :) I to jest najważniejsze:lol: Wiesz ja mam 3 suczydła i żadna nie jest po sterylce. To znaczy mamę i 2 córki, uprzedam pytania:razz:hodowla zarejestrowana, szczeniory z metrykami:lol:zresztą taki ze mnie hodowca, że miałam 1 miot, a 2 maluszki z 4 zostały w domu i mi go pożarly:evil_lol: Kaja miała guzek na gruczole ( półtora roku temu ) i chciałam jej od razu zrobić sterylkę. Jeszcze dobrze nie zaczął się zabieg jak już wiedziałam, że są kłopoty z oddychaniem i moja koleżanka wetka usunęła tylko guzek. Sterylki nie było i nie będzie, szczeniaków też. Ponieważ moja sucz omal nie odeszła podczas zabiegu to ja już taka wyrywna nie jestem. Trzeba rozważyć za i przeciw. Quote
Ewanka Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 To masz cudowną rodzinkę :) Może rzeczywiście zapytać weta, czy "wyłuskanie" guzków miałoby sens w jej przypadku. Każdy organizm jest inny. Nasz Zorba (avatatrek) adoptowany na dogo, prawie 4 lata temu, miał dwa mies temu kastrację ... potem przez kolejne 3 tygodnie po 3 kroplówki dziennie, bo wysiadły mu nerki. Stan był krytyczny, przez 3 tyg nic nie jadł, a wymiotował dalej niż widział ... wymęczył się strasznie, schudł i zmarniał. Nadal je tylko gotowane, suchym nadal wmiotuje. Nie może wrócić do zdrowia, mimo, że już minęło ponad 2 miesiące od kastracji. Teraz bardzo żałuję, że się na to zdecydowałam, ale mam 9-mies suczkę grzyweczkę i nie chciałam, zeby wariował w trakcie jej cieczki, tak jak to było przy tymczasowiczce Dosi. Istne szaleństwo , nie spaliśmy 3 tygodnie, a Zorba ze spokojnego psa, stał się wtedy Don Juanem przez 24h. Quote
Energy Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Piękny ten Twój Zorba:loveu: Pewnie datego mamy troszę inne podejście, bo obie mamy złe doświadczenia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.