Ewanka Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 MAMY FOTKĘ Z PODRÓŻY ....... :):):) może nie widać za dobrze, ale to jest pycholek naszej Babulinki :loveu: Quote
inga.mm Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 pysia widać i straszne zaniedbanie i smuteczek Quote
Ewanka Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 inga.mm napisał(a):pysia widać i straszne zaniedbanie i smuteczek Niestety ...............to prawda :( Chciałam, żeby to był radosny dzień, uwolnienia naszej Babulinki, ale aż mnie w gardle ściska, jak patrzę na tą umęczoną mordeczkę :( Quote
sachma Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 oj widzę że z oczkami kłopoty.. małą czeka kąpiel i bliski kontakt z maszynką - wtedy będzie jej lżej.. pewnie skóra podrażniona.. Quote
inga.mm Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 u pudli z oczami kłopot jest permanentny. Skóra u staruszków usłana jest naroślami. Uszy zarośnięte włosami, które trzeba depilować. Kosmos. Ale są cudowne. Quote
Ewanka Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 Jak Babulka odpocznie po tych wszystkich wrażeniach, to odwiedzi weta i mam nadzieję, że dostanie szczegółową "instrukcję obsługi". Oby apetyt wrócił, to będzie wszystko dobrze. Quote
temikotka Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 bardzo się cieszę ze babulinka już bezpieczna :) Quote
ida47 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 [quote name='Ewanka']MAMY FOTKĘ Z PODRÓŻY ....... :):):) może nie widać za dobrze, ale to jest pycholek naszej Babulinki :loveu: [/QUOTE jaka biedulka umeczona Quote
farmerka63 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Melduję się i ja . Biednieńka ta mała...:( Quote
Ewanka Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 inga.mm napisał(a):a może zmienić tytuł? Zmienię jak tylko Joanna dotrze do domu :) Quote
ida47 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 czy wiadomo o ktorej Babcia bedzie na miejscu Quote
Ewanka Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 Myślę, że już dojeżdżają ;) ... też nie mogę się już doczekać ......... :p Quote
Bella1 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Musimy uzbroić się w cierpliość , niech szczęśliwie dojadą Quote
zebrazebra Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Trzymam kciuki, czekam na wypłatę ;) Quote
ida47 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Bella1 napisał(a):Musimy uzbroić się w cierpliość , niech szczęśliwie dojadą itroche 0dpoczna Quote
ida47 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 ida47 napisał(a):itroche 0dpoczna joanna z babcia musza byc bardzo zmeczone Quote
morisowa Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Sunia opuściła schronisko bez żadnych problemów :) Poza tym dziś miała lepszy apetyt, leki chyba zaczęły pomagać. Pojechała w super ocieplonym transporterze, jaanna019 przygotowała się jak na wielkie mrozy ;) Quote
Anula Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 morisowa napisał(a):Sunia opuściła schronisko bez żadnych problemów :) Poza tym dziś miała lepszy apetyt, leki chyba zaczęły pomagać. Pojechała w super ocieplonym transporterze, jaanna019 przygotowała się jak na wielkie mrozy ;) No i super.Babulinka przynajmniej nie zmarznie a jest przeziębiona. Quote
Ewanka Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 Morisowa :loveu::loveu::loveu: .... jeszcze raz baaardzo Ci dziękuję za wielkie wsparcie i wszelką pomoc dla naszej Babulinki. Quote
tu_ania_tu Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 przepraszam ale ponieważ wypadek samochodowy zdazył się niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego to łapiemy się każdego pomysłu aby pomóc: "Gdyby ktoś miał możliwość pomóc w szukaniu arlekinki (Bestla Mały Smok), która uciekła po wypadku samochodowym do lasu w okolicach Spały (przy Tomaszowie Maz.) to proszę o kontakt" http://www.dogomania.pl/threads/217781-Zagin%C4%85%C5%82!!-Dog-niemiecki-arlekin-okolice-Tomaszowa-Mazowieckiego?p=18010829#post18010829 Quote
jaanna019 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Jesteśmy w domu i już po kolacji. Apetyt jest :) No to po kolei.... Sunia oddała mi się bez problemów. Wczoraj do późna szykowałam jej transporter ale ona już po krótkim czasie zaczęła w nim popłakiwać więc jechała na rączkach. Jest fajnym tulącym się psem oby tak dalej to będzie bez problemów. Podróż zniosła cudnie, była spokojna, większość przespała na moich kolanach potem już przeniosła się na swój kocyk. Ładnie chodzi na smyczy, załatwiła się na podwórku i z wyraźną radością powitała białostockie trawniki ;) Do domu po prostu weszła jak do siebie, moje psy od razu ją zaakceptowały, nie ma problemów. Zjadła ze smakiem ryż z kurczakiem i warzywami doprawiony olejem z ryb morskich. Teraz zwiedza. Jest takim większym toykiem i waży jak na moje oko powyżej 3kg. Jest okrutnie chuda. Kosteczki jej sterczą a ścięgna ma cienkie jak niteczki. Uszy zarośnięte, cała w filcach (niektóre wyraźnie jej przeszkadzają i obetnę jej je jeszcze dziś - przy pyszczku i pupie bo to strategiczne miejsca). Na szczęście miała sucho w klatce więc raczej nie jest odparzona. Oczki zapłakane z zaschniętymi śpiochami. Zębów dokładnie jeszcze nie obejrzałam ale kamień ma straszny i na 100% nie ma górnych z przodu. Ma też zaćmę na oczach ale widzi. Jest strasznie krucha i drobniutka aż strach ją dotykać :( To zdjęcia jeszcze z pociągu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.