zaginiona sara Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 (edited) Domu szuka piesek miniaturka, maleństwo waży ok.3-5kg, jest bardzo przyjazny (zna mnie od dłuższego czasu), na moją bratanicę 5 letnią zareagował super, ganiali się i bawili. Pies tańczy z radości. Pies prosi się o głaskanie, jest bardzo wdzięczny, dowozimy mu jedzonko, dostał tabletkę od robaków, odpchliłam go. Chociaż nie wiem czy miał pchły, na pewno miał kleszcza i dlatego go opryskałam. Maluszek szuka nowego domu, wygląda jak miks chi z jamnikiem, czyli taki polski chi. Do tej pory żył w budce. Jest psiakiem krótkowłosym. Płeć: pies Wiek: 1 rok Waga 3-5kg Szczepienia: brak Odrobaczenie: tak (bez książeczki) Zabezpieczony od pcheł i kleszczy Psiunio jest taki kochany, że gdyby nie to, że mamy swoje psy to bym go zabrała. Edited January 25, 2012 by zaginiona sara Quote
Ty$ka Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Jak zachowuje się wobec psów? Czy piesek jest bezpieczny? Quote
zaginiona sara Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 Psiak raczej jest uległy, taki typ co podchodzi czołgając się i wystawia się na głaskanie. Nie jest jakiś wypłoszony tylko podbiega i wywraca się, kładzie się pod nogami i czeka na głaski. Czy jest bezpieczny? Raczej nie bo zimno się robi, narzuciłam mu siana do budki już wcześniej, widać że korzystał z budki. Może się wydostawać poza ogrodzenie ale pilnuje się podwórka. Chciałam go wcisnąć do rodzinki na przechowanie ale za dużo swojego dobytku mają.. Mi psiaczek nic nie mówi jak go głaszczę w czasie jedzenia. Quote
zaginiona sara Posted November 13, 2011 Author Posted November 13, 2011 Dodałam zdjęcia pieska. Quote
zaginiona sara Posted November 13, 2011 Author Posted November 13, 2011 Bardzo słodziutki i malutki. Taka odmiana chi polskiego :). Taki przymilny i wdzięczny. Kiedyś taką samą sunię oddałam dzięki dogo, tylko w innym kolorze. Poznała mnie nawet po długim czasie. Taki kochany lizusek malusieńki. Przynosił kość kładł przede mną i chciał żeby go głaskać. Quote
Ty$ka Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Jakie cudności... Wygląda na ciut wystraszoną... Czy dodałaś ją na wątek mikropiesków w potrzebie? Quote
zaginiona sara Posted November 13, 2011 Author Posted November 13, 2011 Już jest na mikropsiakowym wątku. To jest samczyk, piesek. Na pewno nie jest bardzo pewny siebie, ale jakiś wypłoszony nie jest żeby bał się podejść czy drżał. Narzuca się nawet do głaskania, ale nie jest jakiś natrętny, po prostu chce się czasem przytulić. Quote
Ty$ka Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Oj, wybacz za pomyłkę ;). Za dużo tych psów i mi się pomyliło. W wolnym czasie postaram się sklecić jakiś opis i zaczniemy ogłaszać :) Quote
zaginiona sara Posted November 13, 2011 Author Posted November 13, 2011 Poszedł już na tablicę i zaraz pójdzie na allegro. Znajoma ma dać odpowiedź bo jej syn szukał pieska. Oby wzięli maleństwo, miałabym pod okiem :) Quote
zaginiona sara Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 Maleńki w KL http://www.kurierlubelski.pl/zmailawziete/472070,pies-miniaturka-szuka-domu-po-smierci-wlascicielki,1,1,id,t,sm,sg.html#galeria-material Quote
zaginiona sara Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 Był jeden telefon w sprawie pieska. Pani sama jednak nie może wziąć ale popyta znajomych. Quote
Ryjonek Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Ja mogę jedynie podbić wątek:) Powodzenia Zwierzaczku:) Quote
zaginiona sara Posted November 17, 2011 Author Posted November 17, 2011 Podbijanie też mile widziane. Psiaczek dostał dużo jedzonka, najadł się malutki, podobno aż gruby był :) Nie wiem co z nim zrobić na zimę... Quote
zaginiona sara Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 Dostałam wiadomość w sprawie pieska, zobaczymy co z tego wyjdzie. Zadałam kilka pytań m.in. o możliwość odwiedzenia psa. Quote
zaginiona sara Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 Już trzecia osoba pytała o psa. Jeszcze do wzięcia ale może się coś wykluje :), mam taką nadzieję. Nie chce oddać psa pierwszemu lepszemu tylko w dobre ręce, żebym wiedziała co się z psem dzieje. Quote
Ty$ka Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Pamiętaj o tym, by z nowym domkiem podpisać umowę adopcyjną oraz pieska wykastrować ;) Quote
zaginiona sara Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 Ty$ka napisał(a):Pamiętaj o tym, by z nowym domkiem podpisać umowę adopcyjną oraz pieska wykastrować ;) Ja go na pewno nie wykastruję, a decyzję co do kastracji raczej pozostawię nowemu właścicielowi z zastrzeżeniem, że nie jest do rozmnażania. To nie na moją kieszeń :). Quote
zaginiona sara Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 Szukam kogoś do wizyty PA w Garbowie. Ja nie wymagam kastracji pieska, dlatego proszę o sprawdzenie. Osoba, która dzwoniła mówiła, że podpisze umowę i ma psa ze schroniska. Mały byłby w budce albo w ciepłym pomieszczeniu jakby było zimno. Quote
arabiansaneta Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 A nikt nie wie, jak ta jego zmarła pani na niego wołała? Jeśli nie, trzeba mu nadać jakieś imię. Quote
zaginiona sara Posted November 22, 2011 Author Posted November 22, 2011 Ja na niego wołam psiunio :) ale on reaguje nawet na cmoknięcie, a nawet nie trzeba wołać bo on jest koło człowieka, bardzo się pilnuje. Quote
zaginiona sara Posted November 22, 2011 Author Posted November 22, 2011 Dzwoniłam dzisiaj do Pani(a raczej oddzwaniałam), która mam nadzieję będzie DS dla malucha. Wypadła ta rozmowa pozytywnie, dom jest ogrodzony, piesek byłby wyprowadzany na smyczy żeby przyzwyczaił się do kur. Misio miałby kolegę ze schroniska, który chce się bawić z psami a nie ma z kim. Pani obiecała, że rozpieszczałaby małego tak jak obecnego psiaka. Piesek ma na imię Misio bo tak tata go nazywa, a on najczęściej się z nim widzi i mały już reaguje na imię. Dzisiaj tak szalał z radości, dostał dużo kości i jedzonko. Wykładał się na plecy żeby go głaskać. Kochany psiaczek. Szukamy jeszcze transportu do Garbowa z Lublina i kogoś kto pojedzie z MaDi na wizytę PA. Quote
zaginiona sara Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 Pani ponownie dzwoniła i myślę, że to będzie dobry dom. Jeśli nie uda mi się znaleźć do końca tygodnia kogoś na wizytę to poproszę kogoś, żeby zawiózł mnie z pieskiem i zrobimy wizytę, jeśli wypadnie pomyślnie, na co liczę to Misio tam już zostanie. Pani chciałaby żeby go wykastrować a ona zwróci koszty ale nie dam rady tego wykonać bo jestem umówiona na kastrację swojej futrzastej potwornicy a muszę chuchać na stwora i pilnować strasznie. Jedynie o barfie Pani opowiem, bo piesek sporo surowego dostawał taki półbarf. Misio ma u nowej właścicielki zakupioną smycz i miseczki, myślę, że tam zostanie jak pojedziemy bo już rozmawiałam z Panią i zgadza się na wizyty przed i po, umowę i kastrację :). Pani nie odpuszcza i bardzo czeka na psiaka. Mam nadzieję do końca przyszłego tygodnia umieścić malucha w DS.:cool3: Quote
Ty$ka Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Zapowiada się fajnie. Byleby tylko piesia nie rozpuściła :D Trzymamy kciuki za udaną adopcję! Quote
zaginiona sara Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 Gdyby nie kastracja mojej suki to już w ten weekend bym go zawiozła bo Pani bardzo czeka. Ucieszyła mnie jej postawa. Powiedziała, że do kur go przyzwyczai, na smyczy będzie oprowadzać aż się do nich przyzwyczai. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.