Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Strasznie jest kochany i przeboleć nie mogę. że tylu było chętnych a nikt w końcu mu domu nie dał.
Będę papierowe ogłoszenia drukować i porozwieszam.
Normalnie będę zrzędzić i marudzić, ale psiak ma pecha do ludzi.
Fatum cholerne.

  • Replies 281
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a ja dziś wsiąkłam na wątku o nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt - ale tam sie dzieje... Patologia pesudochodowców co nagle chcą zakladać stowarzyszenia wydające rodofffody.... z powodu tej własnie ustawy.
ech. szkoda na nich czasu.

A mały piesio czeka na swój dom.

Posted

Szczerze? Sama bym związek założyła gdybym miała się czas bawić. Byłoby porzadnie bo pod moim okiem :) oczywiście im większy związek tym kontrolować gorzej.
Człowiek wierzy że jak rodowód to w ogóle miód a tu takie grzywacze później się okazują, jak żyły jak zagłodzone były.
Chciałabym pominąć błędy dużych związków i ogólnie ideał stworzyć ;)
Ale chwilowo się zastanawiam gdzie darmowa kastracja w naszej okolicy dla zwierząt wiejskich, bo znam kilku właścicieli co za darmo by na to poszli, zawsze to mnij zwierząt bezdomnych później.

Misiak bez zmian. Nadal radośnie skacze jak tylko ktoś pojedzie go nakarmić. Zazdroszczę mu bo nie wie, że mógłby mieć fajny dom i swojego człowieka, ale nie jest ani rasowy ani maleńkim szczeniaczkiem nawet.

Posted

zaginiona sara napisał(a):
Szczerze? Sama bym związek założyła gdybym miała się czas bawić. Byłoby porzadnie bo pod moim okiem :) oczywiście im większy związek tym kontrolować gorzej.
Człowiek wierzy że jak rodowód to w ogóle miód a tu takie grzywacze później się okazują, jak żyły jak zagłodzone były.
Chciałabym pominąć błędy dużych związków i ogólnie ideał stworzyć ;)
Ale chwilowo się zastanawiam gdzie darmowa kastracja w naszej okolicy dla zwierząt wiejskich, bo znam kilku właścicieli co za darmo by na to poszli, zawsze to mnij zwierząt bezdomnych później.

Misiak bez zmian. Nadal radośnie skacze jak tylko ktoś pojedzie go nakarmić. Zazdroszczę mu bo nie wie, że mógłby mieć fajny dom i swojego człowieka, ale nie jest ani rasowy ani maleńkim szczeniaczkiem nawet.


a ja jednak wole naprawiać i pokazywać, że mam twarz - tez jestem przeciwna takim pseuduchom w ZK - to sa ludzie bez duszy. Oni wszędzie by robili to samo.
Ja mialam mozliwośc zostać z hodowlą w Hiszpanii - o ile by mi łatwiej tam bylo mieć hodowle i przydomek zarejestrowany (moglam i pewnie moge to zrobić nadal, mam tam status rezydenta, więc mam też kilka praw obywatelskich, w tym prawo głosowania), tam bym nie musiala robic uprawnień hodowlanych swoim psom, bo nie ma tam takiego musu - rodowód jest wystarczający aby pies z rodowodowa suką dawali rodowodowe szczeniaki. Ale wolalam w Pl, choć tu o wiele trudniej, o wiele. A do tego to towarzystwo wzajemnej adoracji i gnębienia psów pod skrzydlami ZK. Ale wśród tego bagna sa tez porządni ludzie - dla takich warto tu być :)

Misiu - ja wiezrę że znajdziesz ten jeden jedyny porządny dom :) Wierze!!!!

Posted

Ja bym zaczęła od naprawiania np. ON i płaskoryjców, bo jakoś hodowanie dla dobra rasy w obecnych związkach nijak wychodzi...
Tak jak piszesz wszędzie by robili to samo.
Niektórzy hodują z głową, ale gdzie dobro w/w ras?
Pies marzy, żeby mieć kilka cesarek, albo ciągnąć tyłek po ziemi.
Psy o skróconych kufach śmiało mogłyby mieć pysk cavaliera.
Ale cóż dobro rasy wymaga poświęceń, trzeba hodować takie psy, które będą ciągnąć od razu butlę z tlenem, a ON będą się rodzić z wózkiem inwalidzkim.

Posted

ech, dzis mam wredy dzień, moj pers niespodziewanie za TM odszedl.... bardzo to przeżywam.
szukam jakiegoś mlodego samczyka mainecoona do adopcji, najelpiej rudego, rudo-platynowego jak mój pers
[*].... kstracja, wizyty - wszystko jak najbardziej. Warunek - musi byc mlody aby zaprzyjaźnil się z psami, do mieszkania w domu i na kolanka (zero rozmnażania). Jak sie ogarnę to wrócę do rzeczywistości, na razie jest kiepsko.

Posted

Straszne, niby człowiek wie, że zwierzę wiecznie żyć nie będzie, ale później strasznie ciężko.
Jak uśpiłam poprzedniego psa to ponad rok minął albo więcej zanim kolejnego dostałam, bo znudził się komuś...
A mówiłam, żeby to zezowate oddać no i do mnie trafiło i nie oddałabym. A zeza nie ma :).
Drugi pies tez prezent od brata, bo przy ruchliwej ulicy biegał.

Posted

dzieci nie wiedzą, nie powiemy im na razie, nie jestem w stanie.
Wiesz co - chyba sprowadzę sobie kota do adopcji z za granicy - mam dośc polskich realiów i szukania dziury w całym.
Tylko nikt mi nie zastapi mojego kochanego Kota
[*]

Posted

jak dla mnie - po moich dzisiejszych doświadczeniach - gdyby mi było wsio rybka i nie byla bym świadoma - pewnie bym kupila coś od pseudo - serio, myślcie co chcecie. Ale na moje nieszczęście świadomośc mi jeszcze nie szwankuje, znajde sobie zwierzaka, ale pewnie poza granicami.

Posted

Aż tak? No niestety widzisz jak jest.
Najgorsze jest to, że często ktoś wymaga zbyt wiele i uważa że pies lepiej ma w schronisku w olbrzymim stadzie niż jak jest zadbany ale nie ma warunków idealnych. Następnie potępienie, że pseudo.

Posted

troche mi lepiej - nawciskalam modkom na tym durnym forum - podobno nie do ruszenia było to towarzystwo. mam nadzieje, ze mnie wyrzucą, bo sama nie ucieknę. Ale na gowno cuciu mówić nie będę. nie ma ludzi nieomylnych, ale trzeba mieć klasę by się przynac do tego.


dobra, koniec - większośc hodowli razem z pseuduchami do jednego worka i w kosmos.

lepiej szukajmy domu dla Misia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...