Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 281
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję i również przesyłam najlepsze życzenia, przede wszystkim dużo zdrowia.
Dzisiaj jeszcze jako zdechlak wybrałam się do Misia bo byli państwo go zobaczyć bo chcą.
Ale nie bo za duży bo miał z dzieckiem w łóżku spać... Ręce opadają jeśli 5kg pies jest duży. A brzmieli sensownie, później się okazało, że kiszą jakiegoś psa na łańcuchu. Więc pewnie poszukają jakiegoś, który zmieści się do kubka. Powiedziałam im, że czasem mikro rozmiary są kosztem zdrowia.

Misiowi się nie podobali, nie chciał za bardzo podchodzić. Wygłaskałam go ponosiłam i poprzytulałam. Strasznie mnie osierścił i waży chyba te 5kg :) albo ja taka słaba.
Maluszek nie chciał odejść od auta chyba chciał ze mną :(, ale poszedł do siebie.
Obawiam się sylwestra, może go uwiążę, żeby nie uciekł... Albo gdzieś zamknę z jedzeniem i wodą.

Posted

to fakt, na 5 kg mozna 2 jurecki przeciez mieć, albo i 3 jak dobrze sie uda....
a wiesz jak ludzie marudzą przy psach z hodowli????? Oj masakra i pomyje.
No kciuki trzyamamy aby to byl ten dom :)

Posted

Nie wiem nawet skoro darmowy fajny psiak to tyle wybrzydzania to jeszcze taki za którego trzeba płacić to chyba kompletnie szok....
Obawiam się jak będzie się Misiek w miasteczku czuł i na smyczy.
Mam dla niego szelki i smyczkę, leżała w zapasie na moje dziewuchy ale Misiek musi się w coś ubrać a nowy dom pewnie nie ma jeszcze nic.
Dzisiaj się poznają i zobaczymy czy będzie za gruby/chudy/duży/mały/ciemny/jasny/spokojny/szalony czy będzie w sam raz.
Dam im trochę czasu na decyzję ostateczną.

Posted

Znowu nie. Dziadkowie obdarowali wnuki pekińczykiem.... Potencjalny dom dla Misia zapełnił uroczy pewnie płaskoryjec sprezentowany przez kochających dziadków.
Ehhh, dobrze, że mnie pani powiadomiła wcześniej.
Smutne to jak cholera, że ten kochany psiak nadal nie ma domu. Cholera czy on na mnie czeka?
Wezmę szelki i pouczę go chodzenia na smyczy... Nie wiem jak on by się w mieście czuł, jest trochę płochy.

Swoją drogą psiak jest niemal taki sam, tylko inne kolory jak sunia, którą wzięła Mandragora. Rasa jakaś się tworzy czy co... Widziałam tą sunię kilka razy, charakter też podobny i w mieście radzi sobie świetnie. Woziła się w pięknych szeleczkach ozdobnych...


Zdołowałam się, chyba wezmę swoje sierściuchy na spacer zaraz. Jeden śpi pod kołdrą, tylko kawałek łebka wystaje a drugi koło łóżka...
A biedny Misiaczek sam siedzi. Żeby chociaż do budki go ktoś wziął i wygłaskiwał często...

Posted

Dzwonił starszy pan, chce Misia (kolejny raz zaraz po tym jak ktoś rezygnuje pojawia się ktoś nowy).
Pan ma dla niego budkę, ale mówiłam od razu, że na łańcuch nie zostanie wydany. Wnuczka tego pana bardzo lubi pieski.
Pan pytał jak wygląda, czy jest szczekliwy itd i w sobotę ma go zobaczyć.
Umowa oczywiście leży przygotowana i jak zobaczę, że człowiek ma serce do psów to go dostanie a ja oczywiście skontroluję co i jak i będę psiaka rzadko nawiedzać.
Nie wiem gdzie są te ogłoszenia, bo są bez zdjęć, może do gazety dałam.

Posted

Dziękuję za chęć pomocy. Bo nie do końca sobie radzę.
Nie ma tekstu, jest tylko wiek, płeć itd.
Umarła mu pani. Nie wiem co napisać mu w ogłoszeniach, jest dość żywiołowy jeśli chodzi o uczucia. Na nasz widok wyskakuje w powietrze.
Bał się jak go brałam na ręce ale przy ostatniej wizycie jak go oglądali ci, co za duży był to sam się wtulał, jakoś mu się nie spodobali i chciał na ręce chyba.
Muszę mu czesanie zrobić i odrobaczyć znowu i opryskać.

Posted

Tata mi mówił, że ktoś jeszcze musi Misia dokarmiać bo miał mięsne kości i dużo jedzenia, może sąsiedzi?
Zdecydowałam, że raczej go uwiąże na sylwestra, tata mówi, że on się schowa, ale nie wiem, lepiej dmuchać na zimne.
W sobotę ma być pan i go obejrzeć, ale ciężko mi mieć nadzieję, że go zabierze... Po tych wszystkich chętnych.

Misio jest trochę nieśmiały, a później szaleje na całego to młody psiak, niesamowicie wyskakuje w powietrze z radości.
Zapomniałam o fiprexie, mam tabletkę od robaków i muszę go wyczesać trochę.

Posted

ja w życiu psu nie robilam pedikiuru ;) Moje zawsze same ścierają sobie pazury, choc na spacery nie chodzimy co dzień. Ale chyba małym psom szybciej rosną pazurki. Dobzre, ze przezroczyste, bo pazur cholernie ukrwiony

Posted

Ja znajomym psom czasem robię, małe mają gorzej, niektórzy czekają aż pies ledwo chodzi, chociaż proponowałam wcześniej.
A za krótko chyba raz przycięłam na czarnym pazurze swojemu sierściuchowi któremuś. Ja swoim regularnie tnę.

Dostałam bardzo sensowną wiadomość. Misio zastąpiłby 17 letniego pieska, który zdechł przed świętami, mieszkałby w ocieplonej budce.
Baaardzo sensownie ta osoba brzmiała. Czekam teraz na kontakt bo podałam mój numer.

Posted

Mam nadzieję, nawet transporter mają :) przyjeżdżają za godzinę poznać go.
Jeśli będzie ok. to go zabiorą. Bardzo mi się spodobała wiadomość od pani. świadoma i widać, że z sercem dla zwierząt, mieszkają w okolicach Bychawy.
Oby to jego ludzie byli.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...