Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Misio nadal szuka domu...


Osoba, która miała go wziąć w ostatnim momencie stwierdziła, że jednak nie może a już byliśmy po niego...
Już miałam nadzieję, pojechaliśmy po niego no i dostałam telefon. Chyba była to decyzja jednej osoby i rodzina się nie zgodziła.
Szkoda, że ta osoba najpierw nie uzgodniła tego z rodziną tylko codziennie dzwoniła i pytała o niego.

Proszę o pomoc w ogłaszaniu.
W dzień muszę mu zrobić dobre zdjęcia. Misio jest trochę przestraszony jak jest ktoś obcy.

  • Replies 281
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj kolejny raz poraziła mnie normalnie ludzka bezmyślność. Osoba która bierze Misię (pekinkę z Pabianic) była zdecydowana na 2 psy. Powiedzieli mi żeby już go nigdzie nie ogłaszać, że go biorą.
Dom został sprawdzony pod kątem Misi państwo nie dzwonili, że jednak go nie chcą bo pani co była na wizycie PA im nie kazała brać dwóch.
Znowu na jutro zorganizowałam transport i zadzwoniłam się umówić a tu się dowiaduję, że jednak już go nie chcą.
Tak się po prostu nie robi zwykła kultura zobowiązywałaby do telefonu za kilkadziesiąt groszy nie chcemy tego psa i tyle.:angryy:
A państwo nawet nie raczyli zadzwonić.
Jakiś czas temu stracili poprzedniego psa. Ja się dowiedziałam jak, pani powiedziała, że go psy zagryzły....
To chyba jednak nie był ten dom.
Teraz się okazało, że ludzie jednak zrozumieli, że trochę to nie fair i należałoby mnie powiadomić ale ja już nie wiem jakby to było jak dom nie jest w pełni ogrodzony, Misiek obcych będzie się początkowo bać i śmierć poprzedniego psa mnie niepokoi.

Naprawdę nie wiem co robić, dziewczyny po wizycie bardzo dobrze ich oceniły.
Misio jak tam zostanie może zamarznąć, bo będzie tam sam, może nie dostać jeść na czas. :shake:
Nie wiem już co robić.

Posted

Dla Miśka to wielka szansa ale jeśli się okaże, że jednak pogorszyłam mu warunki, albo sytuacja z zagryzieniem się powtórzy.
Chyba dam sobie na wstrzymanie, ludzie też niech się zastanowią, Misiek jest jednak dość płochy i na smyczy nie chodził, muszę go sprawdzić jak mu to pójdzie.
Zrobię mu ładne zdjęcia i zostawię zapas mięska.
Jeszcze nad tym pomyślę, nie chce go tylko się pobyć, ale żeby miał dobry dom.

To taki lizus, ciągle podbiega i się cieszy, mało ma kontaktu z człowiekiem.
Chyba jednak dom z ogródkiem albo ciepła budka z możliwością spania w jakimś pomieszczeniu byłaby dla niego najlepsza.

Posted

Nie będę zapeszać ale wysłałam zdjęcia i decyzja ma być dzisiaj.
A dobre zdjęcia chyba najwcześniej w sobotę, ale taki wiercipięta to nie wiem czy da sobie zrobić dobre zdjęcia, chyba jak się zmęczy.
Tak podskakuje i biega jak przyjeżdżamy z jedzonkiem, motorek mu się włącza.

Posted

Oby na Święta grzał doopke w swoim domu!!!!
sara - co myślisz o slimakach "helenkach" - one na serio zjadają inne slimaki? Bo mi sie zaplęgły te czerwone potworne ślimaki w akwarium i nie moge się plagi wyzbyc ( z zoologa z rybka musialy sie przywlec)

Posted

Zostawiłam telefon w domu i nie wiem czy jest jakaś decyzja w sprawi mikrusa.
Pożyczę aparat i może w sobotę z rana bym z moimi sukami skoczyła to jakoś by się dał aparatem złapać.

Sądzę, że tak jeśli karma nie szuka ryb tylko ryby karmy. Jak nie przekarmiasz to heleny wcinają inne ślimaki aż miło, mam chyba ze 3 sztuki.
Nieocenione w walce z zatoczkami, pokonają nawet ampularię dorosłą, oczywiście świderki też.
Na allegro są bardzo tanie w kompletach. Liczy się chyba po 10 sztuk na 100l, jeśli wyjątkowo silna plaga to można więcej.
Polecam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...