panbazyl Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 dajmy czas niech się oswoją ze sobą :) Quote
zaginiona sara Posted January 16, 2012 Author Posted January 16, 2012 Pani żałowała, że dzisiaj nie przyjadę, ale parę płatków śniegu mnie wystraszyło i postanowiłam nie zahaczać zbyt wielu punktów, ale budka z mięsem na bazarze zaliczona :). Następnym razem siatka na kółkach się przyda :D Quote
panbazyl Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 albo sanki, bo znów pada..... ja na zakupy mieskowe dopiero w lutym moge się wybrać (jak i na inne...). ale w tym tyg musze podrzucić te nasiona z bazarku i pewnie kolejne na bazarek (tykwy/dynie). co mis ie uda to wysuszę, poopisuję - przynajmniej opisowo-rysunkowo. bedzie tego troszkę :) Quote
zaginiona sara Posted January 16, 2012 Author Posted January 16, 2012 Jakby coś to nie spiesz się bardzo bo wysyłka w mrozy raczej odpada. Jakoś się umówimy, jutro na pewno bratanicy pilnuję. Quote
panbazyl Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 no nie spiesze się, pogoda mnie dobija. Moze jeszcze dosusze jakies nasiona dyń/tykw do tego czasu Quote
zaginiona sara Posted January 18, 2012 Author Posted January 18, 2012 Mi wczoraj zmarzło sporo pięknych dyniek, bo wyszły na balkon... Prawie same :angryy: Z takich to już pewnie po nasionach co? Szkoda się pewnie bawić. Quote
panbazyl Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 zaginiona sara napisał(a):Mi wczoraj zmarzło sporo pięknych dyniek, bo wyszły na balkon... Prawie same :angryy: Z takich to już pewnie po nasionach co? Szkoda się pewnie bawić. a nie, ja często wyrzucam na tzw kompost, albo w pole pod jakieś drzewo - na wiosne same wyrastają i dają śliczne owoce :) testowałam to na tych małych żoltawych oraz z olbrzymim i pozytywnym skutkiem na tureckich turbanach. Quote
zaginiona sara Posted January 18, 2012 Author Posted January 18, 2012 To super, pociapię się w nich jutro skoro warto. Byłam na sankach z bratanica, niestety to ona jeździła ;). Jak odwiedzę Misia i zrobię mu parę zdjęć to już koniecznie trzeba zmienić tytuł wątku. Głupio wyszło bo tata pojechał Miśkowi dać jeść, wiedział, że ja byłam wcześniej i teraz trzeba pewnie dostarczyć mu zapas jedzenia, myślałam, że mu powiedzieli jak wrócił z pracy że Misia zabrali państwo :) Mijaliśmy się i dopiero się dzisiaj dowiedział, przyjechał i pyta czy ktoś go zabrał bo był i go nie ma. Pewnie się zmartwił trochę. A Misiek tyłek grzeje w domu. Quote
Gosiapk Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 zaginiona sara napisał(a):(...) Głupio wyszło bo tata pojechał Miśkowi dać jeść, wiedział, że ja byłam wcześniej i teraz trzeba pewnie dostarczyć mu zapas jedzenia, myślałam, że mu powiedzieli jak wrócił z pracy że Misia zabrali państwo :) Mijaliśmy się i dopiero się dzisiaj dowiedział, przyjechał i pyta czy ktoś go zabrał bo był i go nie ma. Pewnie się zmartwił trochę. A Misiek tyłek grzeje w domu. Masz super tatę! :multi: Quote
zaginiona sara Posted January 18, 2012 Author Posted January 18, 2012 Nie powiem to on jeździł karmić Miśka a ja rzadko. A jakoś się nie dowiedział pocztą pantoflową w jednym domu, no fakt ja wyjechałam :). Quote
panbazyl Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 a ja dziś wyciągnęłam jakieś narty (zjazdowe) i po płaskim jeździłam na tym (jeździlam to zbyt wielkie słowo....) :diabloti: Quote
zaginiona sara Posted January 19, 2012 Author Posted January 19, 2012 Sporty śnieżne jak dla mnie to sanki :) masz tam jakieś górki chyba :) Quote
panbazyl Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 i to całkiem spore, nawet własną na ogrodzie - całkiem stromą... Quote
zaginiona sara Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 Odwiedziłam dzisiaj na szybko Misia, strasznie się ucieszył. Przytulał się, jeszcze gorszy lizus się chyba robi :D, już po kąpieli itd. Podrzuciłam dawkę do odrobaczenia go ponownego pogłaskałam chwilę. Quote
*Magda* Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 A jak Państwo, którzy go mają? Mają zamiar zmienić DT na DS? Quote
Gosiapk Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 zaginiona sara napisał(a):Odwiedziłam dzisiaj na szybko Misia, strasznie się ucieszył. Przytulał się, jeszcze gorszy lizus się chyba robi :D, już po kąpieli itd. Podrzuciłam dawkę do odrobaczenia go ponownego pogłaskałam chwilę. Jak reagował na nowych właścicieli? I oni na niego? Czy nadal może mieszkać w domu? Quote
*Magda* Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 panbazyl napisał(a):no chyba on jest na DS, tak rozumiem No moim zdaniem, to nie takie pewne. To cytat, który napisała Zaginiona Sara zaraz po adopcji zaginiona sara napisał(a):Misio pojechał, państwo powiedzieli że na próbę, bo zobaczą jak się będą dogadywać. Więc jak dla mnie to nie jest DS. Quote
zaginiona sara Posted January 23, 2012 Author Posted January 23, 2012 Oni już zaraz mówili, że jest w dobrych rękach jak pan był chętny jakby się rozmyślili, ale dałam im jeszcze czas. Już oficjalniej DS :). Psiak szczęśliwy, wykąpany, zaszczepiony już jak tylko go brali. Straszliwie się przytulał i cieszył, widać, że już rozpieszczony, bo wie jak się domagać na ręce, tak na 2 łapkach się przytula wkleja. Quote
zaginiona sara Posted January 23, 2012 Author Posted January 23, 2012 Oni twierdzili że go już nie oddadzą, to ja daję im trochę czasu, bo nie każdy pies będzie się dobrze czuć w mieście. Mogę jeszcze ich zapytać, ale moim zdaniem już zostaje młodziak na stałe. Quote
Gosiapk Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 zaginiona sara napisał(a):Oni twierdzili że go już nie oddadzą, to ja daję im trochę czasu, bo nie każdy pies będzie się dobrze czuć w mieście. Mogę jeszcze ich zapytać, ale moim zdaniem już zostaje młodziak na stałe. Zaginiona Sara, czy już minął tydzień od adopcji? Jeśli tak, to może nowy dom może już podjąć ostateczną decyzję? Czy maluch nadal może być w domu? Quote
zaginiona sara Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Oni stwierdzili od razu jak do nich trafił, na następny dzień bo był kolejny chętny, że Misio zostanie u nich ale jak się martwicie to zapytam. Quote
Gosiapk Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 zaginiona sara napisał(a):Oni stwierdzili od razu jak do nich trafił, na następny dzień bo był kolejny chętny, że Misio zostanie u nich ale jak się martwicie to zapytam. Zapytaj proszę, jeśli nie jest to duży dla Ciebie problem. :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.