mulinka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 czyli szukamy domu tymczasowego dla Szacha do 20 stycznia ? Quote
kelko Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Czyli nie umawiać go do Toyi, jakby co? DOMEK TYMCZASOWY HOP, HOP! Quote
Bea1 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Mam dla Niego domek koło Jawora:loveu::loveu::loveu::loveu:Pani jest wspaniała, ma już 4 biedy schroniskowe, wielki dom, ogród ..pole:cool1:...wspaniała, serdeczna rodzinka.. Quote
Bea1 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 decydujcie Cioteczki...domek cudny, ale będzie potrzebny transport, bo Pani ma zwierzyniec, rodzinę..gospodarstwo i obecnie jest bez samochodu;) Quote
kelko Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 A gdzie ten Jawor? Nie mam niestety samochodu :-( Cioteczko Modliszko, jak się czuje psiak? Myślę, że to zadecyduje - dla niego każdy dzień jest ważny. Quote
pajunia Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Psina na razie nie jest do adopcji. Bierze antybiotyki i jest pod opieka weta, co najmniej jeszcze z 10 dni. I w tym czasie nie moze zostac wyadoptowany. A 20 stycznia jedzie do mnie.To jest juz uzgodnione ze schroniskiem. Quote
kelko Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Może mu czegoś potrzeba w międzyczasie? Karmy, leków? Quote
malagos Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 To szkoda było czasu i zachodu Bea1....:shake: A moze znajdziecie pieska na miejsce staruszka? Quote
modliszka84 Posted January 14, 2007 Author Posted January 14, 2007 przepraszam Was wszytskich ze sie nie odzywałam ale po prostu nie wyrabiam juz :placz: Beatko dziekuje za domek... W takim razie gdzie ma iśc pies? No bo w międzyczasie Pajunia wynalazła też dom... Zresztą Szach dostaje jeszcze antybiotyk, trzeba poczekać kilka dni :roll: Staruszków jednak nie brakuje a skoro domki są dwa... To ja mam jeszcze jednego podobnego staruszka, kiepskie zdjęcie bo niuniek całkiem zrezygnowany, ale tez mały i kudłaty :-( ma ok 10 lat.... i na imie Tytus, numer 125 Decydujcie kochani - co i jak... Quote
Kasia Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 co słychać u Szacha? Pojechał do nowego domku...? :roll: Quote
Bea1 Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 fidelek2 napisał(a):co słychać u Szacha? Pojechał do nowego domku...? :roll: sama jestem ciekawa, czekał na Niego taki fajny domek:shake:..nie rozumiem adopcji do Niemiec.. skoro domek był w Polsce..ale to nie moja sprawa. Quote
pajunia Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 nie rozumiem adopcji do Niemiec.. skoro domek był w Polsce..ale to nie moja sprawa. wlasnie, nie twoja sprawa. A tak przy okazji, domek dla niego czekal duzo wczesniej, niz twoj sie pojawil. Myle, ze z pewnoscia udalo ci sie ten doskonaly domek przekonac do innego staruszka. Piesek nie jest w najlepszej kondycji. Okazalo sie, ze ma jedno zebro zlamane i jego zastawka sercowa nie jest w porzadku. Poza tym jest prawie calkiem gluchy i prawie juz nie widzi. Reaguje tylko na znaki reka. Ma tez okolo 14 lat. Wymaga opieki weterynaryjnej i specjalistycznej karmy dla sercowcow. Czy jestes pewna, ze twoj domek bylby w stanie te wszystkie badania i leczenie finansowac? Jesli tak, to jest z pewnoscia wiecej takich staruszkow w schroniskach. Wracajac do Malka. przytaczam Maila z nowego domku: Hallo Dora, Malek geht es jetzt schon etwas besser. Wir waren am Montag noch mit ihm beim Tierarzt, der einen Herzklappenfehler und eine gebrochene Rippe festgestellt hat. Heute habe ich ihn gebadet, was er sehr genossen hat. Er ist sehr lieb und ruhig und wird von den beiden anderen Hunden akzeptiert. Beim Spazierengehen läuft er schon brav ohne Leine mit und reagiert auf meine Handzeichen, denn Rufen nützt beim ihm ja nichts. Viele Grüße, Uta Maklowi jest juz troche lepiej. Bylismy w poniedzialek jeszcze u weterynarza, ktory stwierdzil problem przy zastawce sercowej i zlamane zebro. Dzis go wykapalam, co mu sie bardzo sopodobalo. On jest bardzo kochany i spokojny i moje dwa inne psiaki, go zaakceptowaly. Na spacerach chodzi juz grzecznie bez smyczy i reaguje na znaki dlonia, gdyz wolanie nie skutkuje. Nie skutkuje, dlatego, ze nie slyszy. Rozmawialam tez z ta rodzina i jest wszystko okay. Quote
Bea1 Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 pajunia napisał(a):wlasnie, nie twoja sprawa. A tak przy okazji, domek dla niego czekal duzo wczesniej, niz twoj sie pojawil. Myle, ze z pewnoscia udalo ci sie ten doskonaly domek przekonac do innego staruszka. Piesek nie jest w najlepszej kondycji. Okazalo sie, ze ma jedno zebro zlamane i jego zastawka sercowa nie jest w porzadku. Poza tym jest prawie calkiem gluchy i prawie juz nie widzi. Reaguje tylko na znaki reka. Ma tez okolo 14 lat. Wymaga opieki weterynaryjnej i specjalistycznej karmy dla sercowcow. Czy jestes pewna, ze twoj domek bylby w stanie te wszystkie badania i leczenie finansowac? Jesli tak, to jest z pewnoscia wiecej takich staruszkow w schroniskach. Wracajac do Malka. przytaczam Maila z nowego domku: Maklowi jest juz troche lepiej. Bylismy w poniedzialek jeszcze u weterynarza, ktory stwierdzil problem przy zastawce sercowej i zlamane zebro. Dzis go wykapalam, co mu sie bardzo sopodobalo. On jest bardzo kochany i spokojny i moje dwa inne psiaki, go zaakceptowaly. Na spacerach chodzi juz grzecznie bez smyczy i reaguje na znaki dlonia, gdyz wolanie nie skutkuje. Nie skutkuje, dlatego, ze nie slyszy. Rozmawialam tez z ta rodzina i jest wszystko okay. wyobraź sobie, że znalazłam domki wielu staruszkom...ale nie jesteś osobą z którą miałabym ochotę dyskutować na ten temat...pozdrawiam. Quote
pajunia Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 wyobraź sobie, że znalazłam domki wielu staruszkom niemozliwe, naprawde ? No to sie bardzo ciesze. Oby wiecej takich osob na dogo, ktore tyle domkow znajduje staruszkom, jak ty. Gratuluje. A jezeli nie chcesz z taka osoba, jak ja dyskutowac, to nie rozumiem, po co w takim razie wszczynasz ta dyskusje. Rob swoje, ja swoje i omijajmy sie z daleka. Tak bedzie najlepiej, szczegolnie dla psow. Quote
Bea1 Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 pajunia napisał(a):niemozliwe, naprawde ? No to sie bardzo ciesze. Oby wiecej takich osob na dogo, ktore tyle domkow znajduje staruszkom, jak ty. Gratuluje. A jezeli nie chcesz z taka osoba, jak ja dyskutowac, to nie rozumiem, po co w takim razie wszczynasz ta dyskusje. Rob swoje, ja swoje i omijajmy sie z daleka. Tak bedzie najlepiej, szczegolnie dla psow. amen:cool1: Quote
pajunia Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Liebe Dora, wir sind unendlich traurig und fassungslos. Unser geliebter Malek ist heute um 10.45 gestorben. Er ist zusammengebrochen, hat geschrien und dann setzte sofort die Schnappatmung ein und unser tapferer Junge war tot. Wir werden ihn immer in unseren Herzen bewahren. Er war ein ganz besonderer Hund, der so sehr liebenswert war. Wir werden ihn sehr, sehr vermissen. In großer Traurigkeit, Uta Droga Dora My jstesmy niesamowicie przygnebieni i nie rozumiemy tego. Nasz ukochany Malek dzisiaj o 10.45 umarl. Zalamal sie w sobie, , krzyczal, potem mial problemy z oddychaniem i nasz odwazny chlopczyk przestal zyc. My go bedziemy zawsze w naszych sercach przechowywac. On byl specjalnym psiakiem, ktory tak bardzo kochany byl. My bardzo jego nieobecnosc odczuwamy. W olbrzymim smutki Uta Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.