AMIGA Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Aż się wszystko we mnie gotuje jak słucham i czytam o tych wspaniałych schroniskach! Jak to jest możliwe, że nie m na nich mocnych!!!!! Bianko i Safii - nieustająco jestem myślami z Wami. Wiem, że to nic nie daje, ale nic więcej nie mogę zrobić :-( Quote
nescca Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Podałam Bianko Twoj nr tel. Oni twierdza że był kurier....gnojki zakłamane. Zrobiłam rozpierdówe .Powiedziałam ,że rezygnuję z ich usług i ze juz nigdy nic u nich nie zamowie......ani ja ani moi znajomi!!!!! Quote
BIANKA1 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Gdyby kurier był , to by paczka była . W ciągu tygodnia doszło 5 przesyłek . Wystarczy że pod bramę podjedzie samochód , lub ktoś ruszy klamką furtki , moje 5 psów robi taki lament , że chyba bym musiała być głucha . Karolina świadkiem , co sie działo jak podjechali . Jeszcze z auta nie wysiedli jak ja już w drzwiach stałam . Dzwoniłam do doktor , u której byłam wczoraj . Mówi , że jak potem myślała o nas , to podejrzewa raczej nosówkę . Pyta czy szczeniaki Issi miały badanie stwierdzające kaszel kenelowy . Powiedziała że cokolwiek to jest , to i tak nic nie można zrobić więcej , jak tylko dawać im leki na przetrwanie . Mówi że nie mają szansy z tego wyjść . Jest zdziwiona , ze te 2 jeszcze żyją . Nie wiem już co o tym myśleć . Quote
AMIGA Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 nescca napisał(a):Podałam Bianko Twoj nr tel. Oni twierdza że był kurier....gnojki zakłamane. Zrobiłam rozpierdówe .Powiedziałam ,że rezygnuję z ich usług i ze juz nigdy nic u nich nie zamowie......ani ja ani moi znajomi!!!!! Mialam tego nie pisać, żeby nie podważać tego co robicie i nie podważam. Ja tylko wiem, że już więcej nigdy w Krakvecie zakupów nie zrobię. Ile razy coś zamawialam, to albo czegoś nie dołożyli do przesyłki, albo włożyli w zbyt małych ilościach. I strasznie się dziwili jak reklamowałam ich uslugi. Jest teraz tyle innych firm wysyłkowych, że jest duży wybór. A Krakvet niech się sm obsługuje Quote
elik Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Mówi że nie mają szansy z tego wyjść . Jest zdziwiona , ze te 2 jeszcze żyją . Nie wiem już co o tym myśleć . Nie wolno się smucić na zapas. Co będzie pokaże czas i trzeba się będzie z tym pogodzić. Życie... Quote
ilmina Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Nie wierzę w to co czytam!! Te maleństwa ledwie zaczęły swoje życie, a już tyle przeszły. Myślałam, że już nic im nie grozi...a tu taka wiadomość. To jakiś obłęd. Cały czas pod górkę, teraz nawet cyrki z tą cholerną karmą. Co się dzieje??:shake: U Ireny szczeniaki i Wiki mają stwierdzony kenel, potwierdziło to 2 lekarzy... A na dodatek mój Frodo ma biegunkę... Quote
olalolaa Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Ja tez się mnóstwo razy przejechałam na tym sklepie, i od dawien dawna tam nie kupuje. Polecam telekarme - zawsze jest wszystko ok. O maluszkach to już nie wiem co pisać, one chyba powinny dostać jakiś antybiotyk, trzeba próbować.. Quote
BIANKA1 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Ale one dostają antybiotyk , już trzeci . Quote
Safii Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Ja też w to wszystko nie wierzę. O 7 myślałam, że Jack już nieżyje, ale przetrwał noc. Nie je. O 15 idę do weta. Pola się dusi, Wiki też - normalnie nie wiem już co robić. Zamówiłam w Vetfoodzie: - 100g BB Recovery Balance 2x - NTS Diet powder 100g (sześciopak, bo nie ma pojedyńczych) - to proszek dla zwierząt wyniszczonych chorobą nowotworową, ale gdy miałam praktyki za jego pomocą postawiliśmy na nogi 2 szczeniaki owczarków z nosówką i parwo naraz - nikt nie dawał im szans, ale się udało. To cholerstwo - to zarazenie mieszane wirusami i bakteriami. Niszczy ciałka maluszków, więc pomyślałam, że może to im pomoże to pokonać. To bardzo drogie produkty - jeśli ktoś może to wysłać Biance......... to bardzo proszę!!! Mnie niestety na to nie stać i sama zbieram pieniążki na ich leczenie. Oto link do sklepu vetfoodu: http://www.sklep.vetfood.pl/pl/oferta/dla_psa/ Już sama nie wiem, co jeszcze można zrobić. Wet Bianki mówi to samo, co mój - nie daje szans :( Przeryczałam pół nocy. Kurna - co to za cholerstwo? Przypomniał mi się ten szczeniak, którego widziałam w schronisku. Leżał na zalanej wodą podłodze w kałuży. Ledwo oddychał. Wciąż widzę jego wielkie ucho leżące w wodzie, słyszę jego ostatnie oddechy - umierał. Umierał na moich oczach. Nie miał już szans. Był w stanie wstrząsu i agonii. Towarzyszyła mi kierowniczka schroniska - czy coś zrobiła? Kompletnie nic!!! Udawała, że piesek uwaga - śpi!!! Umierających widziałam jeszcze kilkanaście. Nic nie robili!!! Chyba, a raczej na 100% mają gdzieś, że zwierzęta masowo umierają w cierpieniach na ciężką chorobę i nie robią nic, żeby to powstrzymać. Nasze psy trafiły do budynku w którym wszystkie inne były chore. Przeżyły tylko 10 dni!!! Zdrowe, dorosłe suki!!! Gdy patrzę na cierpienie Jack'a, Poli i Wiki czuję złość, wściekłość i ogromny żal za to, co zrobili tym psom, za to, że przez ich ku#####a nieróbstwo, teraz tak cierpią. Brak mi słów.... Quote
elik Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Cholera jasna. Nie można tego czytać, a co dopiero patrzeć jak one umierają :( Nie wolno darować bestiom tego co zrobili tym maluchom !!! Bo to nie sakramenckie lenistwo, to wielki wysiłek, wiele pracy, żeby doprowadzić te maleństwa do takiego stanu, żeby tak cierpiały i umierały. To nie powinno miec miejsca, ci mordercy muszą odejść z tego schronu, a pierwsza ta przeklęta kierowniczka. Quote
BIANKA1 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 2011-11-15 19:09:38 Wprowadzona Wprowadzona do systemu i oczekuje na przyjazd kuriera Kraków 2011-11-16 08:21:39 Magazyn doręczający Przesyłka została wprowadzona na magazyn doręczający Wrocław 2011-11-16 08:44:11 Wydana na kuriera Wydana na kuriera do doręczenia Wrocław 2011-11-16 14:00:00 Awizo Awizo Wrocław 2011-11-17 04:31:37 Magazyn doręczający Przesyłka została wprowadzona na magazyn doręczający Wrocław 2011-11-23 09:19:36 Wydana na kuriera Wydana na kuriera do doręczenia Wrocław 2011-11-23 10:58:46 Magazyn doręczający Przesyłka została wprowadzona na magazyn doręczający Wrocław Quote
agnieszkal2 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Safii,czy to jest ten proszek? http://www.sklep.vetfood.pl/pl/oferta/dla_psa/NTS_Diet_powder_100_g_5_pak/ Quote
BIANKA1 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Przeczytajcie co się dzieje z tą przesyłką . Oni ją wydają na kuriera ,a on na magazyn i tak w kółko . To pokój , a raczej oddział szpitalny . Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
agnieszkal2 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 czy przesyłka jest we Wrocławiu?? Quote
elik Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 BIANKA1 napisał(a):Przeczytajcie co się dzieje z tą przesyłką . Oni ją wydają na kuriera ,a on na magazyn i tak w kółko . Jak widać to już nie wina sklepu, ale firmy kurierskiej. A może kurier był, jak byłaś ze szczeniakami u wetki ? Quote
BIANKA1 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 elik napisał(a):Jak widać to już nie wina sklepu, ale firmy kurierskiej. A może kurier był, jak byłaś ze szczeniakami u wetki ? To mąż był w domu . Zresztą oni napisali , że awizo było 16 listopada , tydzień temu . Quote
elik Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 BIANKA1 napisał(a):To mąż był w domu . Zresztą oni napisali , że awizo było 16 listopada , tydzień temu . Kurcze, wszystko pod górę :( Szpitalik niczego sobie. Quote
basia0607 Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 W schronisku wirusy mutują się dając małoczytelny objaw choroby. Wyobrażam sobie ile zwierzęcych istnień odeszło tam w niemym cierpieniu. TOZ powinien zapaść się pod ziemię, bo jest wiele przypadków gdzie działa na szkodę zwierzą. TOZ to pokomunistyczny twór, który nie widzi żadnej krytyki pod swoim adresem, a szkoda , może by się odrodził na nowo znowymi bezintereresownymi członkami. Quote
BIANKA1 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Dzwoniłam na infolinię tej firmy kurierskiej . Karma nadal jest na magazynie we Wrocławiu . Pan dał mi numer na magazyn , ale tam nikt nie odbiera telefonu , nr przesyłki 435658101 nr magazynu we Wrocławiu 71 758 79 60 od 8 do 18 znalazłam jeszcze komórkę i też milczy tel. kom.: 782 702 327 i infolinia 41 310 68 00 jak ktoś ma czas i nerwy to podzwońcie proszę . Adres magazynu 51-126 Wrocław ul. Kamieńskiego 201-219 Quote
nescca Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Dzwonię non stop!!!!!!! ZARAZ MNIE KREW ZALEJE!!! Ja tam Bianko? Trzymaja się maluchy? Boże...ta bezradność jest straszna. Zobaczcie co pisze pani z tozu o korabiewicach. Nóż się w kieszeni otwiera!!!!http://www.zyrpoint.pl/content/view/1214/2/ Quote
nescca Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Dzwonił w tej chwili do mnie ktoś z firmy kurierskiej. Byłam niemiła i podałam nr. Bianki. Mam nadzieję ,że pojedzie mu też po rajtuzach!!!! Quote
BIANKA1 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Maluchy charczą jak w ostatnim stadium raka płuc :-(:-(Kichaja , prychaja , oczy im łzawią , ale mają apetyt . Jedzą , tylko ten jeden nadal nie je i leży jak ..............:-( Aż boję się go ruszyć , czy jeszcze oddycha . Właśnie dostały po zastrzyku antybiotyku . Te z zalanymi płucami m najbardziej charczące i duszące , dostają co 8 godzin furasemid w zastrzyku . Leja potem jak sikawki , ale lzej im oddychac . Nie mogę im dawać pić , więc płynu mają tyle co wchłonie karma . Dosyaja beta-glukan i biostyminę ten co nie je . Tego musze nawadniać co jakiś czas po troszkę . W sumie musi dostać 50ml płynu na dobę .Już jest tak pokłuty że przecieka jak sitko . Są cały czas pod lampą . Do namoczonej karmy wsypuje portagen , żeby uzupełnić witaminy i wciskam trochę pasty calo . Mieszam i jedzą taka papkę . Duszą się przy jedzeniu , ale jedzą .Małe dawki po kilka razy na dobę , w nocy też . Właśnie dzwonili z krakvetu , że karmę dostarczą jutro :roll::roll: Nie wiem co jeszcze napisać . Ich stan jest jak balansowanie na linie nad przepaścią . Jestem zmęczona , nie mam jak pojechać na zakupy , a moje zeberki i świnka nie mają już co jeść . Po karme muszę dla nich pojechać osobiście , a .................. nie wiem co robic . Zostawię je same . Zeberki mają dzieciaczki , a ja już nawet prosa nie mam . Quote
nescca Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Boże...Bianko. Jak można Ci pomóc? Jeśli masz kogoś kto dysponuje samochodem i mógłby Ci ją przywieźć to my zwrócimy pieniążki za paliwo. Tylko daj znać co i jak..... całym sercem jestem z Tobą i z maluszkami. Boże mój....a było tak dobrze!!! Wczoraj w nocy z interwencji odebrałyśmy mamę i jej 5 szczeniat. Pozostałe dwa z tego miotu mądry właściciel powiesił na klamce w reklamowce w jakimś bloku mieszkalnym. Dobrze ,że ludzie natychmiast nas powiadomili. Mamy dla nich miejsce do piątku. Nie wiemy co dalej. ZYĆ SIĘ ODECHCIEWA!!!! Quote
BIANKA1 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Ja mam samochód , ale jak zacznę mężowi tłumaczyć jaką karmę ma kupić , to już wolę sama pojechać . Moja świnka musi mieć specjalną karmę , a kiedyś kupił jej kolorowe kółeczka , do wywalenia oczywiście . No to macie kłopot . Co z nimi zrobicie ? Quote
ulvhedinn Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Kobieto daj mi spis czego potrzebujesz z miasta dokładnie i jutro rano Ci przywiozę. Do rana dotrzymasz? Bo dziś to nie dam rady zakupic i jechać.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.