Anula Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Bärbel Odermatt-Maehler napisał(a):Z tego co piszecie widze ze ten psiak ma mozliwosc otrzymania pomocy finansowej od ludzi i organizacji a poza tym zabranie go od tej kobiety nie jest az tak pilna sprawa. Ja mam bardzo dluga liste psow ktore oczekuja na pomoc i chcialabym to miejsce u Pani Kamili dac innemu psiakowi. Dziewczyny nie odrzucajcie takiej szansy!Ten pies może już nigdy nie uzyskać tego co proponuje Cioteczka.Wyciągajcie go szybko z tego okropnego miejsca.Edyseja proponuje 200zł a więc będzie na transport.Bardzo proszę pomóżcie temu psu odzyskać wolność i piękno,które w sobie ma.Jak będzie wykąpany,odpchlony będzie cudo i znajdzie szybko domek.Dwa miesiące mamy na znalezienie domu to jest naprawdę bardzo dużo. Quote
edyseja Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Bärbel Odermatt-Maehler napisał(a):Z tego co piszecie widze ze ten psiak ma mozliwosc otrzymania pomocy finansowej od ludzi i organizacji a poza tym zabranie go od tej kobiety nie jest az tak pilna sprawa. Ja mam bardzo dluga liste psow ktore oczekuja na pomoc i chcialabym to miejsce u Pani Kamili dac innemu psiakowi. Pomocy tak ale na pewno nie przekażę nawet jednej złotówki jego właścicielce - skoro ją stać na utrzymanie psa, a tego nie robi (bo taka mentalność - pies to takie głupie, bezużyteczne zwierzę na które szkoda kasy). Jaką mam pewność, że nie weźmie tych pieniędzy dla siebie i jeszcze się będzie śmiała, że ludzie głupi bo dają pieniądze na kundle. I ciekawe po co jej kilka psów? Quote
edyseja Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Co do obroży żeby nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy - przypomniałam sobie, że mam po moim psie (ast - karczycho szerokie więc może pasować). Długo jej nie używał bo mu kupiłam szelki. Model taki jak na fotce: http://www.gampol.pl/allegro/seriap/obroza_p_granatowa.jpg (obwód kołnierzyka do 55 cm) Quote
Vutz Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 chyba ktoś tu czegoś nie zrozumiał... po pierwsze NIKT nie odrzuca pomocy dziewczyn i pani kamili. jest jak najbardziej potrzebna. barbel napisała w jednym z postów że może wziąć psa bez szczepienia nawe na wściekliznę, bo skoro nie stać jego właścicielki na obrożę to i na szczepienie. nie chodzi o to ze nie stać jej na zaszczepienie - ona po prostu nie widzi sensu tego szczepienia, bo to tylko pies... to kwestia mentalnosci jego właścicielki a nie braku finansów. po drugie gdyby ten pies miał złe warunki z powodu tylko biedy a nie podejścia do zwierząt to MY jako dogomaniacy i częściowo jakieś organizacje pro zwierzęce są chyba w stanie zapewnić psu worek do dwóch karmy i raz w roku szczepienie, raz na kwartał lub na pół roku odrobaczenie. koszty to: - worek karmy 15kg miesięcznie - 150zł. (max. 180) x 12 miesięcy = rocznie 1.800zł. w porywach 2.160zł. rocznie - szczepienie p/wściekliźnie - niech będzie 50zł. rocznie - odrobaczenie - 60zł. x 4 (raz na kwartał) = 240zł. rocznie razem to koszt roczny koszt pomocy dla właścicieli oscylowałby wokół 2.100zł. co jest do wytrzymania... gdyby tylko chcieli cokolwiek zrobić dla psa ale oni nie chcą bo to przeciez tylko pies... po trzecie ten pies BARDZO potrzebuje pomocy, a jego bieda nie wynika z ubogiej sytuacji właścicieli tylko z tego że nie warto wydawać pieniędzy na tak brzydkiego psa... to wszystko. edyseja nikt nie mówi o przekazaniu pieniędzy właścicielce... pies jest bezwzględnie do zabrania stamtąd. obecni właściciele nie poczuwają się nawet do zaszczepienia jego... mowa o finansowej pomocy właścicielom jest hipotetyczna i dotyczy tylko i wyłącznie sytuacji gdyby chcieli dbać (czego nie chcą) o psa, a nie mogliby z powodu biedy... w tym przypadku zaniedbanie psa nie wynika z biedy tylko z mentalnego podejścia... bo to tylko pies... to po co dbać... pieniędzy nikt nigdy by im nie dał... co najwyżej pomoc rzeczową... gdyby było warto wspomagać właścicieli... Quote
Vutz Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 [quote name='Bärbel Odermatt-Maehler']Z tego co piszecie widze ze ten psiak ma mozliwosc otrzymania pomocy finansowej od ludzi i organizacji a poza tym zabranie go od tej kobiety nie jest az tak pilna sprawa. Ja mam bardzo dluga liste psow ktore oczekuja na pomoc i chcialabym to miejsce u Pani Kamili dac innemu psiakowi. czy to oznacza, że się wycofujesz z pomocy temu psu i mamy mu szukać miejsca gdzie indziej ... ? Quote
edyseja Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 ok, ok :) po przeczytaniu postu Barbel zaczęłam mieć wątpliwości, że pies zostanie zabrany od swoich dotychczasowych właścicieli (napisała, że są inne w kolejce i że to nie taka pilna sprawa)... Quote
Lu_Gosiak Posted November 13, 2011 Author Posted November 13, 2011 Bärbel Odermatt-Maehler napisał(a):Z tego co piszecie widze ze ten psiak ma mozliwosc otrzymania pomocy finansowej od ludzi i organizacji a poza tym zabranie go od tej kobiety nie jest az tak pilna sprawa. Ja mam bardzo dluga liste psow ktore oczekuja na pomoc i chcialabym to miejsce u Pani Kamili dac innemu psiakowi. no wlasnie nie ma mozliwosci znikąd pomocy, bo ja mam juz 6 psow wzietych ze schronisk i nie mam jak wziasc kolejnego ani miejsca gdzie Go zabrać...zabranie Go to bardzo pilna sprawa - niewiem czemu odniosłas wrazenie, ze nie...chciałam po prostu by pies został zaszczepiony -raz ze to obowiązek właścicieli dwa to zawsze ryzyko jechac z psem o ktorym sie nic nie wie i do tego jeszcze nie szczepionym psa moge zawiesc wstepnie w srode - o ile oferta jest jeszcze aktualna Quote
edyseja Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Wystarczy sobie wyobrazić, że w dotychczasowym miejscu spędza on kolejną chłodną i wilgotną jesień, mroźną zimę oraz wiosenne roztopy (po kolana w błocku). Trzeba go zabrać jak najszybciej. Quote
Vutz Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 zgadza się - trzeba. dlatego istotna jest odpowiedź czy to miejsce jest aktualne czy mamy szukać dalej...? napisałam do Barbel z prośbą o kontakt. Quote
Leila52 Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Jaka jest odleglosc z tego miejsca gdzie pies przebywa do Czestochowy? Quote
Leila52 Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Przed chwila dzwonilam do Pani Kamili do Czestochowy.Prosze sie dzisiaj z nia skontaktowac i ustalic wszystko dotyczace PONKA.Jezeli macie trudnosci z transportem przejmie to Pani Kamila.Jezeli Pies potrzebuje pomocy to trzeba zalatwic od razu, taka jest moja dewiza. Quote
edyseja Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Czekamy na informację co konkretnie zostało ustalone. Quote
magdyska25 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Zapiszę sobie wątek- w wolniejszej chwili poczytam. Quote
Leila52 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Dzisiaj jeszcze raz rozmawialam z Pania Kamila.Jest umowione ze zostanie przywieziony w srode do Czestochowy. Ten psiak bedzie najpierw przedstawiony weterynarzowi a potem zostanie doprowadzona do ladu jego siersc.Pani Kamila to osoba z duzym doswiadczeniem jezeli chodzi o psy i mysle ze lepiej nie mogl trafic. Quote
edyseja Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 A jak ze zbiórką pieniędzy i niezbędnych akcesoriów? Podajcie nr. konta, na który można dokonywać wpłat, bo rzeczy można wysłać bezpośrednio do hotelu: Hotel dla psów i kotów KAMIRON ul. Malownicza 58 Częstochowa Kamila Chudalewska tel. 509 750 085 Quote
edyseja Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Czy kudłacz ma jakieś imię? Jeśli nie - proponuję nadać. Łatwiej się będzie porozumiewać w jego sprawie choćby z właścicielką hoteliku. Quote
Vutz Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 [quote name='edyseja']A jak ze zbiórką pieniędzy i niezbędnych akcesoriów? Podajcie nr. konta, na który można dokonywać wpłat, bo rzeczy można wysłać bezpośrednio do hotelu: Hotel dla psów i kotów KAMIRON ul. Malownicza 58 Częstochowa Kamila Chudalewska tel. 509 750 085 Ponieważ psiak pozostanie własnością OTOZ Animals z Lublińca to wpłat na jego rzecz można dokonywać na: [SIZE="3"]Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals - Inspektorat w Lublińcu ul. Cebulskiego 6/26 42-700 Lubliniec Bank Spółdzielczy 35-8457-0008-2006-0081-7813-0001 z dopiskiem: pomoc dla DIEGO + nick z dogo (lub imię i nazwisko) aktualni właściciele wołają go DIEGO - zaczekajmy na LU_Gosiak... ona nam wszystko powie. abstrahując od naszego PON'a to chciałabym zauważyć, że można temu OTOZ podarować niezależnie od naszego psiaka sławny 1% podatku po zakończeniu roku, gdyż jest to Organizacja Pożytku Publicznego. natomiast w trakcie trwania roku możemy podarować do 6% dochodu takiej organizacji. OTOZ Animals - Inspektorat w Lublińcu OPP - KRS 00 000 69730 sądzę, że każdy grosz przydałby się, aby mogli dalej pomagać innym zwierzętom :) a w szczególności zbierać fundusze na: - karmę dla psów i kotów - szczepienia i sterylizacje zwierząt bezdomnych - ich leczenie i hospitalizację - odpchlenie, odrobaczenie i zabezpieczenie przeciw kleszczom - zakup puszek i mięsa dla psów i kotów - najbardziej jednak na współfinansowanie dobrych DT. przede wszystkim jednak szukają dobrych domów, takich już na zawsze. :) Quote
Lu_Gosiak Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 edyseja napisał(a):Czy kudłacz ma jakieś imię? Jeśli nie - proponuję nadać. Łatwiej się będzie porozumiewać w jego sprawie choćby z właścicielką hoteliku. tak, kudłacz ma na imie DIEGO dzwoniłam do właścicielki, ze w srode zabieram psiaka..ucieszyła sie, ze tak szybko i sama Go zaszczepi - jutro jedzie tam moja wetka - DIEGO bedzie zaszczepiony na wszystko - wścieklizna+wirusówki do pani Kamili tez dzwonilam - wszystko wie o psie kwestie formalne - pies musi byc na Kogos wpisany na umowie hotelowania -więc będzie na mnie Quote
edyseja Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Pieniądze dla Diego już wpłacone (powinny się znaleźć na koncie TOZ-u zanim on sam dotrze do hotelu) :) Quote
Vutz Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 edyseja napisał(a):Pieniądze dla Diego już wpłacone (powinny się znaleźć na koncie TOZ-u zanim on sam dotrze do hotelu) :) Ciocia OTOZ'u...:razz: bo TOZ i OTOZ to są dwie różne organizacje...;) tak czy inaczej w imieniu DIEGO - dziękuję. Quote
Lu_Gosiak Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 super:):) bardzo dziekujemy w imieniu psiaka Quote
Olga7 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Mam nadzieję ,że Diego otrzyma w tym hoteliku należytą opiekę,bo dotąd nie zaznal jej na pewno .No i że dlugo nie będzie czekał na nowy dom i swych dobrych ludzi. Martwi mnie jednak postawa tych ludzi ,ktorzy biorą sobie kolejne psy a gdy ktoryś pies potem nie spelniają ich wybujalych oczekiwań-traktują go jak zlo konieczne ,bo wygladają nie tak ,jak oni sobie wymarzyli. Nawet nie raczyli zaszczepić Diego,co bylo ich obowiązkiem.No i praktycznie odrzucili Diego czyniąć z niego więżnia,co bardzo zle o nich świadczy i powinni być ukarani za złe traktowanie tego psa. Mając 3 inne psy i to na karygodnie krótkich łańcuchach, nadal chcą wsadzić do kojca następnego psa do więzienia i trzymania latami bez wyprowadzania go ?? Czy ci ludzie nie mają sumienia ?? Chcieli pozbyć się Diego by mogli wziąć sobie innego psa ,ktory będzie im się podobal ? Po co im aż 4 psy ,jeśli żalują pieniędzy na szczepienie jednego psa ? Czy oni przypadkiem nie trzymają tych 3 psów w sezonie/ latem na polach -zostawione same sobie ? A obowiazkowe szczepienia psów p/wściekliżnie -to już ich nie obowiazują? Oni nie powinni dostać i miec kolejnego psa a tym 3 psom na łańcuchach zapewnić humanitarne warunki albo choć dlugie lancuchy,bo nie wierzę,że na noc biorą je do domu.Pewnie tez tak wiszą cale życie na kótkich lancuchach ,jak Diego gnil caly czas w tym kojcu. I tak Diego miał "szczęscie",że ci prymitywni "wlaściciele" nie pozbyli sie go na swoj sposob by wziąć sobie następnego psa na jego miejsce w tym kojcu...Oby za jakiś czas nie chcieli tego następcy PONka Diego znow wymienić na innego,bo im przestanie się podac albo będzie za malo albo za dużo szczekał ,czy futro im się nie będzie podobalo ,gdy będzie starszy... Quote
Bärbel Odermatt-Maehler Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Vutz pisala na tym watku ze ci ludzie maja taka mentalnosc, ja mysle zeby szybko i skutecznie takim ludziom zmienic mentalnosc trzeba uderzyc ich po kieszeni i wprowadzic wysokie kary za zle traktowanie psow, obowiazek szczepienia i rejestrowania psow.W calej Europie posiadacze psow maja obowiazek szczepienia i rejestrowania psow w swoim miejscu zamieszkania i oczywiscie placenia rocznego podatku za psa, dlaczego w Polsce nie ma.Moze wtedy dotarlo by do niektorych ze pies to nie smiec z ktorym mozna robic co sie chce.Czytajac historie o psach na dogomanii cierpnie skora na grzbiecie, i psow takich jak Diego ktore nic nikomu nie zrobily zlego jest napewno masa.Jest bardzo znane powiedzenie ktore brzmi;kulture narodu mierzy sie tym jak traktuja swoje zwierzeta, tylko ja mysle ze tacy jak wlasciciele Diego nie wiedza co znaczy kultura narodu i jak sie to pisze.Hotel Kamiron nalezy do najlepszych w Polsce i tam otrzyma Diego nalezyta opieke. Quote
Lu_Gosiak Posted November 16, 2011 Author Posted November 16, 2011 Diego juz w hoteliku... jak tam byłam ostatnio u Diego było ciemno..jak dzis zajechalam tam w dzien to sie przeraziłam..koszmar!! pies wyglada fatalnie, sierść znaczy to co z niej zostało to pozlepiane, skołtunione, brudne cos...pies w kojcu rzucał sie na siatke, po wyjęciu baranek - miły, spokojny, lekko wystarszony, uległy, kochany ma wspaniały charakter - znaczy na dzien dzisiejszy ufny, szedl z Nami spokojnie na smyczy, w aucie spokojny, grzecznie leżał, bardzo lubi być głaskany, niestety nie mial szczescia z zyciu a jest takim wspaniałym psem - zero agresji kołtuny: ogon :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.