Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nigdy nier mów nigdy..Ogłaszać, prosić, rozsyłaj wątek, zapraszać ciotki..Pod koniec roku zawsze ze wszystkim krucho, ale może Mikołaj przypomni sobie o naszych braciach mniejszych..Bardzo, bardzo prosimy.....

  • Replies 58
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bebcik ja mam dużo styropianu u rodziców w Małkini. Gdyby jakimś cudem ktoś jechał na trasie Ostrołęka-Małkinia lub Ostrołęka- Ostrów Maz, mogłabym to przekazać.
Mam bardzo fajne projekty od Fundacji Czarna Owca Pana Kota, jak zrobić budki.
Potrzebny jest tylko styropian, skrzynki- takie na owoce drewniane lub kartonowe- z jakiegoś bazaru np., czarne worki na śmieci, albo ratunkowy koc termiczny i taśma.

Posted

Wszystko fajnie ale.. potrzebuje materiałów :( a ludzi znajdę. Ja tylko w niedziele mam wolne bo 6 dni pracuję :( i nie mam jak nawet tego zdobyć i zorganizować. Od 9 do 20 jestem zajęta . No i już praktycznie nie mam pojazdu. Projekt widziałam. Łatwy do realizacji. Widziałam tez taki z samych styropianowych pudeł.
Więc mogę zrobić ale potrzebuję materiałów. Dorzucę się do kosztów.

  • 3 weeks later...
Posted

Było wydarzenie, ale już się skończyło.
Powiem szczerze, że jestem już zniechęcona.
Wczoraj odbyłam rozmowę z p.Krystyną która bardzo niepochlebnie wyrażała się o wolontariuszkach z Ostrołęki.
Kompletnie nie rozumie, że nie każdy chce się zajmować kotami i nie każdy musi.
Niestety jest typową karmicielką, której kotków szkoda, ale stale wchodzi w konflikty z ludźmi.
Podobno jest kilka kotek w ciąży. Klatka łapka jest. Pewnie p.Krystyna by złapała, ale nie ma komu wozić kotów do lecznicy.
W ciągu ostatnich 3 miesięcy opłaciliśmy zabiegi 7 kocurów i 4 kotek.
Środków na zabiegi wpłynęło niestety niewiele, więc jesteśmy na minusie.
Marnie to wszystko widzę :-(

  • 2 weeks later...
Posted

Heloł :p

Pani Krysia nie jest taka wcale ostatnia.
Proszę pamiętajcie o tym, ze od lat za własne pieniądze dokarmia koty i tak właściwie to koty ze Szpitala mają tylko u Niej oparcie.
Moim zdaniem trochę dokłada do tych swoich opowieści o ludzkiej niegodziwości i potem płacze; to troche taki typ, który lubi być nieszczęśliwy.
Ale robi dla kotów naprawdę duzo.

Wspominała mi o budkach dla kotów, kosztują 80zł/szt, więc...
O budki naprawdę warto się postarać, bo póki co jest ciepło, ale jak przyjda mrozy to będzie źle.

Z Osiedla przy szpitalu odłowiłam już 9 kotów.
7 jest zrobionych, ósma kotka dziś będzie miała sterylkę, a dziewiąta...
To mała kotka, raczej młoda. Biała, z szarymi łatkami.
Śmierdzi niemożebnie, bo ma zaawansowaną kalici i oczy we wrzodach. Na jedno najprawdopodobniej już nie widzi.
Całe szczęście że udało się ją wczoraj odłowić do łapki, bo podejść do siebie nie dawała. W lecznicy na szczęście nie wariowała, takze już wczoraj dostała krople do oczu i antybiotyk.
Czeka ją leczenie; na pierwszy rzut potrzebny zylexis, bo wirusówka jest bardzo zaawansowana. Dzwoniłam dziś do Doktor, i mała ma ponoć troszkę lepsze oczy, miejmy nadzieję, że faktycznie leki szybko podziałają.
Może też w trakcie leczenia się oswoi na tyle, by nie musiała wracać pod blok kiedy wróci do zdrowia.
No i to tyle doniesień z frontu jak na razie.

Aha, szukam domu dla kota syjamskiego, niebieskookiego przystojniaka. Jakbyście coś wiedziały dajcie znać.

Posted

Dziś skoro świt odłowiłam drugiego katarowca:



To właśnie ten kotek, o którym mówił dzwoniąca do Doroty Pani.
Pani dziś bardzow cześnie mnie ściągnęła na miejsce alarmując, ze kotek jest.
Bo ostatnio (kiedy odłowiłam Bałwankę) Go nie było.

Znałam Go wcześniej, ale byłam przekonana, ze to koteczka.
Z Panią Krysią nazywałyśmy Go Blondynka.
No to będzie Blondynek.

Co ciekawe Blondynek jest wykastrowany. Ale w tej kolonii funkcjonuje od dawna, moze komuś uciekł? Blondynek ma lepsze oczka niż Bałwanka, która nb też okazała się Bałwankiem, no ale jak dotąd z wetką się koncentrowałyśmy na oczach :evil_lol:
Także obydwa chłopaki siedzą w lecznicy.
Wetka mówi, ze Blondynek po pięciu dniach powinien być OK.
Z Bałwankiem gorsza sprawa, bo i sam Bałwanek jest w gorszym stanie.

Po leczeniu będą musiały wrócić na swoje miejsce, szkoda ich.
Są niby wolnożyjące i niespecjalnie na dworzu się łaszą, uciekają raczej, ale są obsługiwalne, dają się brać na ręce.
Moze ktoś chciałby dac im DT?
Bardzo proszę...

Posted

Strasznie żal tych kotów, nie dość, ze bezdomne, to jeszcze i chore.....
Gdybym nie miała psa na dt, moze by się rodzina zgodziła na kociego tymczasa, ale tek to nie ma szans.......

Posted

Owieczko?

Magaaaa napisała dziś, że:
-Bałwanek się leczy i zajada. Ponoć tyłek aż mu się trzęsie, taki żarty
-Blondynek się mizia, łasi i mruczy; nie za bardzo tylko chce jeść i więcej kicha.
Obaj się myją, są obsługiwalni. Czyli idzie ku dobremu.
U Blondynka chyba choróbsko się dopiero rozwija.
Obaj będą mieli zrobione testy i badania krwi, pewnie dzisiaj.

Prosimy o DT!!!

oraz:
Jeśli Bałwanek będzie dziczył to wróci na swoje dotychczasowe miejsce - dla wolnożyjącego kota niechętnego ludziom to chyba nienajlepsze rozwiązanie: skazywać do na dom, w którym będzie się czuł źle.
Z Blondynka wyszedł miziak, więc tu chyba nie ma problemów z podjęciem decyzji.
Cholera, jakie to trudne...
Na szczęście ostateczna decyzja nie należy do mnie.

Wetka to najlepiej oceni - jest z Nimi cały czas.

  • 2 weeks later...
Posted

Kika9004 napisał(a):
Podnoszę. Nie zapominamy o kociakach z O-ki :)


oJEJ , NA SMIERĆ ZAPOMNIAŁAM !!
Prosze o dane do wysyłki to chociaz wyslę koce termiczne jeśłi sieprzydadzą i co tam jeszcze ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...