Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nikt nigdy wcześniej nie zajmował się tym problemem w Ostrołęce.
Większość mieszkańców miasta po prostu ich nie zauważa, a Ci którzy je widzą nie są do nich pozytywnie nastawieni.
Historie, które opowiada mi garstka dokarmiających je osób mrożą krew w żyłach. Słyszałam o truciu, szczuciu i mieleniu maluchów w śmieciarce.
O co chodzi?
O koty wolnożyjące na terenie Ostrołęki.

Są ich dziesiątki, a być może nawet setki.
Mieszkają w osiedlowych śmietnikach- tu nie jest jeszcze źle, bo i jest gdzie się schować i jedzenie da się znaleźć. Kilkanaście kotów mieszka na terenie po dawnym szpitalu- tam nie ma już nic, ani schronienia, bo budynki rozebrano, ani stołówki, z której mogłyby dostawać resztki.
A czym się żywią i gdzie się chowają koty na dawnym radzieckim cmentarzu?
Serce się kraje, jak się na nie patrzy. Zmarznięte, chude, wygłodniałe, nierzadko chore, stare, młode, kotki w ciąży.
Ich jedyną nadzieją są osoby, które w przypływie dobroci rzucą coś do jedzenia.

W ubiegłym roku zaczęliśmy sterylizować koty na jednym z osiedli w centrum Ostrołęki, gdzie mieszka magaaa. Trochę środków uzbieraliśmy z bazarków, kilka osób z miau wpłaciło datki na konto. Pobliska lecznica zaproponowała zniżkę na zabiegi. Udało się wysterylizować około 20 kotów.
Niestety część kotów z tego terenu zniknęła po pewnym czasie. Jest podejrzenie, że zostały zabite. Nie ma dowodów, nic nie możemy zrobić.

Już wtedy wiedzieliśmy, że ta garstka kotów, to zaledwie czubek góry lodowej.
Nie musieliśmy długo czekać na kolejne zgłoszenia.

Pani Krystyna zadzwoniła do mnie z płaczem. Ta starsza osoba, schorowana nie daje sobie rady. Jeździ przez całe miasto, aby karmić bezdomne koty na jednym z osiedli, na terenie po szpitalu i na cmentarzu. W tajemnicy przed mężem wzięła nawet pożyczkę w banku, bo nie miała już za co kupić karmy dla kotów.
P.Krystyna ma ponad 60 podopiecznych.

Uznaliśmy, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest kontrola liczebności kociej populacji, a więc sterylizacja.
UM w Ostrołęce po licznych naciskach obiecał przeznaczenie środków na sterylizację, ale na obietnicach jak na razie się skończyło.
A kolejne koty wciąż się rodzą.

Współpracujemy z lecznicą, gdzie koszt sterylizacji z przetrzymaniem kosztuje 110zł, a kastracji 60zł. Ceny są bardzo niskie, ale z pustego i Salomon nie naleje...
Robimy, co możemy, ale potrzebujemy pomocy w opłaceniu zabiegów.
Liczą się nawet najmniejsze datki.

Pieniądze zbieramy na konto:

Stowarzyszenie na Rzecz Bezpańskich Zwierząt "Niczyje"
ul. Sielska 1 07-300 Ostrów Mazowiecka
Numer konta: PKO BP 24 1020 1013 0000 0902 0150 0974

z dopiskiem: "koty z Ostrołęki"

  • Replies 58
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O rany jacy Ci ludzie są głupi..Chyba wolą mieć szczury jeśli trują koty..Boże jak mi żal tych futerek, a tu zima za pasem..Dobrze że się za to wzięłyście..Może mi się uda coś wysupłać..Na razie podnoszę..A czy Urząd Miasta nie ma żadnych środków dla bezdomnych zwierząt? U mnie np. urząd gminy zakupuje karmę dla bezdomnych kotów i wydaje karmicielom..Nie jest to coś z górnej półki - puszki kitty keta, ale zawsze to coś..

Posted

W ramach walki z bezdomnością w tamtym roku UM przekazał do schroniska 6 kotów. Oczywiście nie martwiąc się o to, czy będą sterylizowane (na szczęście w schronisku dorosłe psy i koty są sterylizowane). Im się wydaje, że problemu po prostu nie ma.
Od lutego czekamy na pieniądze na zabiegi i ciągle nic.
Przed wakacjami opiniowaliśmy projekt uchwały rady miasta i cisza.

Posted

NO wiesz..Nie wime czy brak wyobraźni to wystarczające określenie..Kiedyś czatałam taki piękny artykuł nie pamiętam czy w POLITYCE czy W NEWSWEEKU na temat któw w Pałącu Kultury W Warszawie, które normalnie są na etacie i żyją w podziemiach żeby nie było szczurów..Zaatwia to jedna z urzędniczek która najwpierw sama je dokarmiała a potem już postarała się o pomoc..A koty wzięły się stąd że kiedyś jak były wystawy pod pałacem to niesprzdane koty wypuszczano..I każdy ma inny charakterek..U mnie w Urzędzie Gminy też jest budżet na karmę dla bezdomnych kotów..Będę się starała Was wspomóc troszkę, ale chyba trzeba mocniej nagłośnić akcję..Tak mi szkoda tych futerek, to naprawdę super zwierzaki...I jakie mądrale..

Posted

Masz rację, musimy nagłośnić akcję, bo niestety wątki na dogo i miau i fb to troszkę mało.
Smutne jest to, że tak na prawdę koty na zabiegi łapie tylko jedna osoba.
A p.Krysia nawet zupełnie obcym sobie, chociaż lubiącym zwierzaki, osobom mówi, że jeszcze trochę i poszuka liny i się powiesi, bo nie daje rady patrzeć na zmarznięte, chore i głodne koty :-(

Posted

Musicie na miejscu znaleźć więcej współracowników..I bardzo starać sięo kasę..Wiesz jak to mówią, w masie siła czy coś w tą mańkę..I milion buziaków dla Pani Krysi...

Posted

Nie mogę finansowo, bo kasy brak, wiec jak pomóc?.......

Na rozmowy z panią Basią, o której kiedyś mówiłyśmy, nie starcza mi cierpliwości, same chyba wiecie.............

Posted

esperanza napisał(a):
Malagos ja mam ją cały czas w pamięci, ale skoro ona nie chce wpuścić magaaaa do siebie, to nic nie możemy na razie zrobić :-(

Tak to jest ze starymi ludźmi, ciężko się dogadać.......

To podniosę chociaż...........

Posted

Mamy odpowiedź na pytanie, kiedy UM zamierza zająć się problemem wolnożyjących kotów. Otóż po Nowym Roku.
Wcześniej było "po wakacjach", "po wyborach" a teraz jest " po Nowym Roku".
Obstawiam, że kolejna odpowiedź to będzie " po Wielkanocy".
Śmiać się, czy płakać?

Posted

A może powinniście otworzyć ja kie stowarzyszenie abo fundację..Żeby móc wywierać większą presję..Ja niestety nie mogę pomóc nawet finansowo, mój szef przeniósł mnie zaocznie na 1/4 etatu a to będzie niewiele więcej niż zasiłek dla bezrobotnych i muszę sama głowkować co tu zrobić żeby przetrwać..Do emerytury jeszcze 3 lata i aż 3 lata..Doopa blada..Ale tak sobie myślę[ że Ostrołęka to duże miasto..Słyszałąm też że przyszlo nowa miotła do Pałacu Kultury w Warszawie i pstanowiłą pozbyć się kotów..Bardzo szybko się okazało że szczury powodują tyle awarii, że koty wróciły na swoje miejsce..Niestety w przyrodzie cały czas obowiązuje zasada złotego środka, a jak człowiek tylko o tym zapomn, to życie bardzo szybko mu przypomina...Trzymam za Was kciuki, jak tylko moja sytuacja się zmieni napewno wesprę finansowo..Na razie niestety sorki...

Posted

Oj jak już nic nie mogę to chociaż podniosę..Ja kocham wszystkie koty..Uważam że są THE BEST..Nawet te bidy ze śmietnika wyglądaja czysto i schludnie jeśli choróbsko ich nie dorwie..Bardzo bym chciała żeby każdy kiciek miał swój domek i właściciela który rozumie że kot to drapieżnik i powinien dostawać mięsko a nie tylko pić mleczko i łapać mtszy...I żyć z tego co upoluje...

Posted

Moje piwniczne bezdomniaki mają się dobrze ale np w wieżowcu czyli po sąsiedzku ktoś potruł wszystkie :( mimo ze karmicielka walczyła o pozostawienie, pilnowała, dbała, dzwoniła i do SM i UM. Wszyscy mają w obojętności :( Moja sprzątaczka pewnie chciałaby zrobić porządek z moimi ale nie ma dostępu.

Posted

O tym powiedziała mi karmicielka z wieżowca czyli sąsiadka. Nie mam pewności w jaki sposób zniknęły ale wiem ze przeszkadzały bardzo. To tylko podejrzenie karmicielki. Kotka, z 2 kociakami no i jakieś (chyba) dwa kocury. Ok 2 miesiące temu chyba. Karmicielka walczyła o pozostawienie więc... zlikwidowano ukradkiem :(

Posted

q..wa matkoooooooooooooo jacy ludzie są beznadziejni, DEBILE I MORDERCY - biedne kotki!!!!!!!!!!!!! a tych................to niech szczury pożrą żywcem - co te biedne koty musiały wycierpieć przed śmiercią 0 u mnie też był jeden kocik, dokarmiała go sąsiadka i też został otruty, przez "państwo" bo im przeszkadzał!! jak nie wiem, jak można coś takiego zrobić..............i patrzeć sobie w oczy o cóż się dziwić hitlerowcom........

Posted

Tez o tym myslałam. To mogłabym sama w piwnicy nawet zrobić w niedzielę ale trochę finansowo jestem do tyłu. Nawet z magaa razem :)

Posted

Widziałam w necie domki. Cena powyżej 50 zł. Załamka. Ja dokarmiam psy dworcowe od tygodnia no i mam dwa bezdomniaki w piwnicy. Dorzucam się do hotelu psiakowi. Staram się robić zakupy na bazarku bo to zawsze dla zwierzaków pomoc. Nie mogę już na więcej sobie pozwolić finansowo. Szukam sponsorów ale... nic z tego :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...