obraczus87 Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Dowiedziałam się dzisiaj wieczorem, że na terenie jednej z firm w Górze Kalwarii oszczeniła się suka. Szczeniaków było 3. Niestety 2 po kilku dniach zmarły :( (co się z Nimi dokładnie stało - nie wiem). Matka jest mała, waży do 10kg. Szczeniak ma około 3 tygodnie. Jeden z pracowników dokarmia matkę. Z tego co mówił, to matka jest wystraszona, jedzenie musi rzucać z pewnej odległości. Natomiast z dnia na dzień suka się bardziej oswaja. Jeśli dyrekcja firmy zobaczy matkę i szczeniaka - będzie chciała się ich pozbyć. I to nie są żarty... :roll: Kiedyś na terenie okociła się kotka... kociaki i kotka zostały wywiezione.. gdzie? Można się tylko domyśleć, że nic dobrego ich nie spotkało :roll: Z tego co wiem, gdybym chciała wejść na teren jako osoba prywatna, nie wpuszczono by mnie. Dlatego potrzebna jest pomoc jakiejś Fundacji... Wiem, że wtedy by problemu nie było. (Takie informacje uzyskałam) Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu dla matki i szczyla schronienia. Marzeniem byłoby BDT (marzenia)... natomiast DT w rozsądnej cenie również biorę pod uwagę. Tylko prosiłabym o jakiekolwiek wsparcie finansowe, bo ja sama nie dam rady :roll: Zdjęć na razie nie mam. Mam nadzieję, że w poniedziałek/wtorek je otrzymam.
mala_czarna Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Skromnie coś przeleję jutro na Twoje konto.
obraczus87 Posted November 10, 2011 Author Posted November 10, 2011 mala_czarna napisał(a):Skromnie coś przeleję jutro na Twoje konto. Dzięki :loveu: Ta bezsilność mnie przeraża i dołuje...
Igiełka Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Jestem po apelu z wątku Baloniarek- smutna historia-zastanowię się i zobaczę w jaki sposób mogłabym pomóc
Awit Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Tak, dla firmy to ujma i problem nie do rozwiązania po ludzku, jakieś bezdomne psy na terenie.
malvaaa Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 jestem i ja... maluszek nie jest pewnie duzy, moze ktos znajdzie kawalek miejsca dla niego i mamy...
obraczus87 Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 Awit napisał(a):Tak, dla firmy to ujma i problem nie do rozwiązania po ludzku, jakieś bezdomne psy na terenie. Dla dyrekcji... mogliby je zawieźć do schroniska, ale którego? I czy to jest rozwiązanie? Jak nic z tym nie zrobimy, to szczeniak gdy podrośnie ojdzie w świat, albo zostanie wydany na łańcuch. (tym bardziej, że firma znajduje się na obrzeżach miasta) Pracownicy - Ci, którzy kochają zwierzęta są już zapsieni.. A matka, gdy szczeniak będzie większy pójdzie znowu w świat i wróci, aby się oszczenić...
Ewanka Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Podniosę chociaż, może zobaczy ktoś, kto potrafi pomóc ... bezsilność, to chyba najbardziej dłujące uczucie :(
Czorcik Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 jestem i ja , ale historia :( a może w okolicach Piaseczna albo Warki działa jakas zwierzęca fundacja ??
obraczus87 Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 Psychicznie nie daję rady.. chciałam sobie zrobić przerwę od dogo.. chociażby tygodniową... mam tyle zawalonych spraw - w domu, w pracy, na uczelni :shake: wczoraj, gdy wracałam wieczorem do domu, bardzo długo walczyłam ze sobą: odpuścić i odpocząc, czy założyć wątek....
obraczus87 Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 Czorcik napisał(a):jestem i ja , ale historia :( a może w okolicach Piaseczna albo Warki działa jakas zwierzęca fundacja ?? Kochana, najpierw trzeba mieć gdzie te psy umieścić... przypuszczam, że każda fundacja zapsiona... Chociaż gdyby zdarzył się cud i jakaś fundacja wzięłaby sukę ze szczylem pod opiekę (głownie chodzi o miejsce) to ja oczywiście będę szukać sponsorów... Natomiast w chwili obecnej czuję się wypalona.
Czorcik Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 obraczus87 napisał(a):Psychicznie nie daję rady.. chciałam sobie zrobić przerwę od dogo.. chociażby tygodniową... mam tyle zawalonych spraw - w domu, w pracy, na uczelni :shake: wczoraj, gdy wracałam wieczorem do domu, bardzo długo walczyłam ze sobą: odpuścić i odpocząc, czy założyć wątek.... ja miałam identycznie , chciałam zostawić dogo na jakiś czas , brak finansów i rosnące długi , a kasy wciąż mało , bezsilność straszna i wtedy los zesłał mi Kamę i wątek do poprowadzenia.
Ewanka Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 obraczus87 napisał(a):Kochana, najpierw trzeba mieć gdzie te psy umieścić... przypuszczam, że każda fundacja zapsiona... Chociaż gdyby zdarzył się cud i jakaś fundacja wzięłaby sukę ze szczylem pod opiekę (głownie chodzi o miejsce) to ja oczywiście będę szukać sponsorów... Natomiast w chwili obecnej czuję się wypalona. Świetnie Cię rozumiem ........ ja musiałam wyjechać na miesiąc i po powrocie obiecałam sobie, że już nie wejdę na DGM, a tym bardziej nigdy już nie wezmę psiaka na tymczas. Nie wiem, jak będzie, ale weszłam i w sumie wiele razy dziennie tu zaglądam, choć mam też masę różnych innych pilnych zajęć. DGM uzależnia.
kkasiiiar Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Zjawiam sie i ja.. w razie co pomoge finansowo..nie duzo ale zawsze cos znajde do suni i szczylka.
inka33 Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Podnoszę i zaspamuję może troszkę. Trzymam kciuki za happy end. :)
Igiełka Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 teraz finansowo niestety nie mogę pomóc :roll: myślę ale narazie brak pomysłów
obraczus87 Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 Dziękuję za Waszą obecność! Pisanie sama ze sobą do przyjemnych nie należy. A tak przynajmniej są odbiorcy mojej pisaniny. ;)
Ewanka Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Jesteśmy, żeby tylko to coś mogło pomóc .... też intensywnie myślę, ale tu, u nas na wsi, psy traktuje się wiadomo jak, więc niestety tutaj niczego dla nich nie znajdę :(
Czorcik Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 mi niestety brak już pomysłów, w sprawie jednego miejsca wysłałam już wiadomość czekamy na info, zobaczymy co z tego wyniknie . zobaczcie na FB znalazłam Fundację od mikropiesków , a ona chyba duża nie jest :) http://www.facebook.com/photo.php?fbid=216601828409515&set=a.216601475076217.49345.100001790997578&type=1&theater#!/pages/Mikropsy-do-adopcji/167056143331434
obraczus87 Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 Ewanka napisał(a):Jesteśmy, żeby tylko to coś mogło pomóc .... też intensywnie myślę, ale tu, u nas na wsi, psy traktuje się wiadomo jak, więc niestety tutaj niczego dla nich nie znajdę :( Wiem, Ewa. Teraz mieszkam w Ząbkach.. wyobraź sobie, że w co drugim domu pies na łańcuchu. Dobrze, że moi sąsiedzi sa normalni i trzymają psy w domach. Niestety week spędzam w dodatkowej pracy, a w wolnych chwilach muszę pisać pracę mgr (już i tak zawaliłam studia w dużej części). Tak więc pomysły mile widziane.
obraczus87 Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 Czorcik, to chyba nie jest Fundacja :) tylko stronka poświęcona mikrusom.
Czorcik Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 wiesz co ja się natknęłam na to zgromadzenie , przy innej okazji , więc może warto było by się zapytać czy nie pomogą,
Recommended Posts