Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dowiedziałam się dzisiaj wieczorem, że na terenie jednej z firm w Górze Kalwarii oszczeniła się suka.
Szczeniaków było 3. Niestety 2 po kilku dniach zmarły :(
(co się z Nimi dokładnie stało - nie wiem).

Matka jest mała, waży do 10kg. Szczeniak ma około 3 tygodnie.
Jeden z pracowników dokarmia matkę. Z tego co mówił, to matka jest wystraszona,
jedzenie musi rzucać z pewnej odległości.
Natomiast z dnia na dzień suka się bardziej oswaja.

Jeśli dyrekcja firmy zobaczy matkę i szczeniaka - będzie chciała się ich pozbyć.
I to nie są żarty... :roll:
Kiedyś na terenie okociła się kotka... kociaki i kotka zostały wywiezione.. gdzie?
Można się tylko domyśleć, że nic dobrego ich nie spotkało :roll:

Z tego co wiem, gdybym chciała wejść na teren jako osoba prywatna, nie wpuszczono by mnie.
Dlatego potrzebna jest pomoc jakiejś Fundacji... Wiem, że wtedy by problemu nie było.
(Takie informacje uzyskałam)

Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu dla matki i szczyla schronienia.
Marzeniem byłoby BDT (marzenia)... natomiast DT w rozsądnej cenie
również biorę pod uwagę. Tylko prosiłabym o jakiekolwiek wsparcie finansowe,
bo ja sama nie dam rady :roll:

Zdjęć na razie nie mam. Mam nadzieję, że w poniedziałek/wtorek je otrzymam.

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Awit napisał(a):
Tak, dla firmy to ujma i problem nie do rozwiązania po ludzku, jakieś bezdomne psy na terenie.


Dla dyrekcji... mogliby je zawieźć do schroniska, ale którego? I czy to jest rozwiązanie?
Jak nic z tym nie zrobimy, to szczeniak gdy podrośnie ojdzie w świat, albo zostanie wydany na łańcuch. (tym bardziej, że firma znajduje się na obrzeżach miasta)
Pracownicy - Ci, którzy kochają zwierzęta są już zapsieni..

A matka, gdy szczeniak będzie większy pójdzie znowu w świat i wróci, aby się oszczenić...

Posted

Psychicznie nie daję rady.. chciałam sobie zrobić przerwę od dogo.. chociażby tygodniową... mam tyle zawalonych spraw - w domu, w pracy, na uczelni :shake:
wczoraj, gdy wracałam wieczorem do domu, bardzo długo walczyłam ze sobą: odpuścić i odpocząc, czy założyć wątek....

Posted

Czorcik napisał(a):
jestem i ja , ale historia :(
a może w okolicach Piaseczna albo Warki działa jakas zwierzęca fundacja ??


Kochana, najpierw trzeba mieć gdzie te psy umieścić... przypuszczam, że każda fundacja zapsiona...
Chociaż gdyby zdarzył się cud i jakaś fundacja wzięłaby sukę ze szczylem pod opiekę (głownie chodzi o miejsce)
to ja oczywiście będę szukać sponsorów...

Natomiast w chwili obecnej czuję się wypalona.

Posted

obraczus87 napisał(a):
Psychicznie nie daję rady.. chciałam sobie zrobić przerwę od dogo.. chociażby tygodniową... mam tyle zawalonych spraw - w domu, w pracy, na uczelni :shake:
wczoraj, gdy wracałam wieczorem do domu, bardzo długo walczyłam ze sobą: odpuścić i odpocząc, czy założyć wątek....


ja miałam identycznie , chciałam zostawić dogo na jakiś czas , brak finansów i rosnące długi , a kasy wciąż mało , bezsilność straszna i wtedy los zesłał mi Kamę i wątek do poprowadzenia.

Posted

obraczus87 napisał(a):
Kochana, najpierw trzeba mieć gdzie te psy umieścić... przypuszczam, że każda fundacja zapsiona...
Chociaż gdyby zdarzył się cud i jakaś fundacja wzięłaby sukę ze szczylem pod opiekę (głownie chodzi o miejsce)
to ja oczywiście będę szukać sponsorów...

Natomiast w chwili obecnej czuję się wypalona.


Świetnie Cię rozumiem ........ ja musiałam wyjechać na miesiąc i po powrocie obiecałam sobie, że już nie wejdę na DGM, a tym bardziej nigdy już nie wezmę psiaka na tymczas. Nie wiem, jak będzie, ale weszłam i w sumie wiele razy dziennie tu zaglądam, choć mam też masę różnych innych pilnych zajęć.

DGM uzależnia.

Posted

Jesteśmy, żeby tylko to coś mogło pomóc ....

też intensywnie myślę, ale tu, u nas na wsi, psy traktuje się wiadomo jak, więc niestety tutaj niczego dla nich nie znajdę :(

Posted

Ewanka napisał(a):
Jesteśmy, żeby tylko to coś mogło pomóc ....

też intensywnie myślę, ale tu, u nas na wsi, psy traktuje się wiadomo jak, więc niestety tutaj niczego dla nich nie znajdę :(


Wiem, Ewa. Teraz mieszkam w Ząbkach.. wyobraź sobie, że w co drugim domu pies na łańcuchu. Dobrze, że moi sąsiedzi sa normalni i trzymają psy w domach.
Niestety week spędzam w dodatkowej pracy, a w wolnych chwilach muszę pisać pracę mgr (już i tak zawaliłam studia w dużej części).

Tak więc pomysły mile widziane.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...