Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 230
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jejku,jaka metamorfoza!Aż się cofnęłam na 1str.bo myślałam,że mnie "oczy mylą"!Lumix,Majeczka nie do poznania!Taka radosna i już bez tego przerażającego strachu w oczach!
Rebus,pięknie o niej piszesz....

Posted

Maja zrobiła już postępy,myślę,że jak znajdzie swojego człowieka to otworzy się do końca i będzie szczęśliwa,oby takowy jak najszybciej się znalazł.

Posted

Rebus album za zdjęciami jest tylko jeden więc nie ma opcji, żeby były tylko na jednym wątku nawet jak byłoby ich naście a są tylko dwa. [quote name='Rebus']Zostały załączone( niestety póki co ) tylko na drugim wątku.....http://www.facebook.com/pages/Fundacja-Pies-i-Kot/273637175982933?ref=ts#!/media/set/?set=a.313346765345307.88569.273637175982933&type=3
Poproszę o połączenie obu wątków (chyba można??) bo robi się w temacie "mały" bałagan.

Posted

[FONT=Arial]Dziękuję LUMIX za info, to moj brak doświadczenia na fb. [/FONT]
[FONT=Arial]Dzisiaj Maja pojechała na rtg łapki. Podróż w tamtą stronę była dla niej nie lada doświadczeniem, bardzo kręciła się po samochodzie, wspinała na szyby i tylną półkę. U weta była jednak BARDZO GRZECZNA. Żadnego warknięcia, szarpnięcia czy innego odruchu "niezadowolenia". Nie było problemu żeby ją położyć w pozycji "na Sfinksa", przytrzymać[/FONT][FONT=Arial] łapki i zrobić zdjęcie. Została też zważona ( trochę przytyła:) - teraz ma 12.5kg) osłuchana - serducho i płuca ok. Wet stwierdził, że jak na warunki schronu i przejścia, które miała, jest dobrze.[/FONT]
[FONT=Arial]Łapka,była kiedyś zapewne złamana i źle się zrosła,ale jeżeli nie będzie przeciążana nie powinna sprawiać bólu. [/FONT]
[FONT=Arial]Podróż powrotna była duuuuużo spokojniejsza, Dziewczyna położyła mi się na kolanach i zaczęła przysypiać, po powrocie poszłyśmy na spacer, a później Maja skorzystała z apetytem z wolontariackiej kuchni:)))) [/FONT]
[FONT=Arial]WET WYWIAD: Koślawość nadgarstka i dłoni, niewielkie zmiany radiologiczne w obszarze stawów dłoni i nadgarstka, deformacja kości promieniowej i łokciowej. ROZPOZNANIE: koślawość nadgarstka. ZALECENIA: dodatki żywieniowe na stawy z glukozaminą. Dziewczyna, przytulak jak NAJBARDZIEJ do ADOPCJI:))))[/FONT]
[FONT=Arial]Co do zabiegu - operacji łapki (kiedyś w DS), to "dobrze należałoby się nad tym zastanowić".......[/FONT]
[FONT=Arial]P.S.Maja jest bardzo ciekawska, interesowało ją po drodze i u weta wszystko - nastawiała uszy na dźwięk rtg, komputera, telefonów....i zerkała z zaciekawieniem w tamtym kierunku. Jutro kolejny spacer z Mają, może, może WRESZCIE pojawi się jej Człowiek..... OBY:)))[/FONT]

Posted

annavera napisał(a):
a schronisko śnieg zasypał ... kolejna zima w schronisku :(


gdyby był ładny, puszysty śnieg to pół biedy - niestety jest brudna chlapa...:( a niektóre nie umieją spać w budzie........:(

Posted

Dziewczyny, Maja jest wpatrzona tylko w Julkę!

Niestety, to dalej jest wielki kłębek strachu, boi się błyśnięć aparatu, chowała się u weta pod krzesła, trzymała się blisko swojej opiekunki. Przed nią jeszcze długa droga, dlatego BDT byłby bardzo wskazany...

Jest bardzo potulnym, cichym i spolegliwym stworzonkiem, no i pychol taki słodki. Szkoda, że nikt jej nie chce :(

Posted

na pewno byłoby jej ciężko w nowym domu przez pierwszy okres....dlatego musiałby to być dom odpowiedzialny, cierpliwy i wyrozumiały, który by z nią pracował...po prostu dom wyjątkowy...
dzisiaj staruszek Duduś został adoptowany - są jednak dobrzy ludzie na tym świecie, dlatego wierzę, że i do Mai uśmiechnie się los. Ogłaszam ją regularnie.

Posted

Byłaby wpatrzona w SWOJEGO odpowiedzialnego, cierpliwego i kochającego opiekuna......., który mam nadzieję......,że w końcu się ZJAWI. Na ostatnim spacerze "włączyła program - merdanie" - super uczucie....i to uśmiechnięte pycho:)))
Może w końcu chwyci za serce jakąs DOBRĄ duszę?:)

Posted

Wczoraj był u Majki Pan....i zabrał ją na spacer (niestety nie było mnie wczoraj:() Rozmawialiśmy z Panem długo przez telefon, obiecał się odezwać kiedy podejmie jakąś decyzję. Pan miał na uwadze jeszcze 2 inne suczki ( nie z Promyka). Myślę, że Maja spodobała się, ale NIE CHWYCIŁA Pana za serce....Będzie musiała zapewne znowu poczekać....
A Dzisiaj był super spacer: z bieganiem, podskokami i merdaniem ogonem. Bo Maja naprawdę potrafi całkiem mocno merdać:)) i nie tylko na widok jednej opiekunki....

Posted

Witam dziewczyny tym panem bylem ja krolik2014 od niedawna tutaj ,mialem adoptowac DUMKE ,to nie tak ze nie zaiskrzylo tylko jest jeszcze jedna biedna suczka w sochczewie wogole bez szans nawet na spacery nie wychodzi ,piesek w typie DUMKI nawet imienia nie ma .Namiary na MAJKE i tamta suczke dala mi ANNAVERA z Gdyni ,ktora byla na wizytacji w sprawie DUMKI w moim domu .MAM straszny dylemat chcialbym wszystkim pomoc a szczegolnie pieskom .Jeszcze nie podjolem decyzji to nie takie proste

Posted (edited)

Mam nadzieję

krolik2014 napisał(a):
Witam dziewczyny tym panem bylem ja krolik2014 od niedawna tutaj ,mialem adoptowac DUMKE ,to nie tak ze nie zaiskrzylo tylko jest jeszcze jedna biedna suczka w sochczewie wogole bez szans nawet na spacery nie wychodzi ,piesek w typie DUMKI nawet imienia nie ma .Namiary na MAJKE i tamta suczke dala mi ANNAVERA z Gdyni ,ktora byla na wizytacji w sprawie DUMKI w moim domu .MAM straszny dylemat chcialbym wszystkim pomoc a szczegolnie pieskom .Jeszcze nie podjolem decyzji to nie takie proste

Witam,takie wahania wcale nie świadczą o Tobie źle,wręcz przeciwnie,bo trzeba się dobrze zastanowić,którego pieska chce się przyjąć z całą odpowiedzialnością pod "swój dach" i jak to się mówi "na dobre i na złe"One już przeszły nie jedno w swoim życiu,wiec teraz potrzebują stałego domku, pełnego miłości,cierpliwości i najważniejsze:zapewnienia,że nigdy więcej nie powtórzy się ich koszmar z przeszłości...!!!Mam nadzieję,że na pewno podejmiesz właściwą decyzję,a Twój wybrany piesio,dostanie to,czego ,do tej pory nie było mu dane....dobro i miłość od człowieka...!

Edited by Bogusik
Posted

Królik2014 znam historię Dumeczki i wiem, że zaprosiłeś ją do siebie na stałe ale się nie udało. Cieszę się, że szukasz wśród takich właśnie biedulek, co to nie mają żadnych szans pokazać się z dobrej strony bo strach paraliżuje. Wiem, że takie decyzje nie są proste, powodzenia.

Posted

Sunia z Sochaczewa zostala znaleziona na jesieni w przydroznym rowie ,ponoc lezala tam dwa dni i konala nikt sie nia nie interesowal jak to czesto bywa Pani ktora ja znalazla najpierw zrobila rekonesans czyj to pies ale uslyszala ze lezy tu dwa dni .Zawiozla do wet, po sszyciu ran zostala zabrana do schroniska tam doszla do siebie .Nikt sie nia nie interesuje nie ma imienia a Pani ktora ja znalazla czasem ja odwiedza i dala ogloszenie na FB ,ja mam namiary od annavery .Sunia jest w betonowym malym boksie z dwoma psami dostalem wczoraj filmik .Jest bardzo podobna do DUMKI a zarazem do mojej BEZY ktora po 16 latach odeszla mi w wielkanoc na rekach .DUMKE znalazlem na allegro dzis mija dwa tyg jak jej nie ma .Tamta sunia ma okolo 7/8 lat tak mowia tyle wiem po rozmowie tel z ta Pania .Mam caly czas straszny dylemat wiem ze kazdy chce pomoc jakiejs biedzie ale nie przesylajcie mi ofert mam taki zamet w glowie wytypowalem te dwa psy MAJE I sunie bez imienia naprawde nie wiem kogo wezme

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...