Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Też tak myślę,że w rachubę tylko wchodzi domek stały.Pewne pytania i tak zostaną jednak nie jasne...Cioteczki,jeżeli wielkość Maji nie zgadza się z opisem na pierwszej str.wątku,to trzeba by to zmienić.Ja jej nie widziałam,więc nie wiem,czy ta info.określa jej rzeczywistą wielkość...?

[FONT=Arial]Jest drobniutka, nie sięga w kłębie nawet do kolana. Byłoby super gdybyś zamieściła ogłoszenie na dogo....:smile:))
Julka
[/FONT]

  • Replies 230
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

annavera, przestań się na sobą rozczulać i swoje 'urazy' zostaw dla siebie bo wprowadzasz (nie wiem czy zauważyłaś) mały zamęt na wątku, który jest poświęcony psu, a nie Twoim wewnętrznym rozterkom. Przepraszam, jeśli znowu poczujesz się urażona (ale nie wygłaszaj tego już wszem i wobec).
Jeśli chcesz pomóc jakiemuś biednemu psu, to zrób to i już (w Promyku jest w czym wybierać, są takie które nawet nie mają wolontariuszy do wyprowadzania na spacery).


Bogusik, wszystko się w opisie zgadza. Sunia jest drobniutka. Informacja jest od wiarygodnego źródła tj. wolontariuszki Julity, bezpośrednio zajmującej się Mają. Na zdjęciach psy często wydają sie większe niż w rzeczywistości, a Maja jest z tych średnio małych (jeśli mogę użyć takiego określenia).

Z DS dla tak wycofanego psa będzie bardzo ciężko, owszem płatny DT jest dużym zobowiązaniem, dlatego ten temat był rozważany w formie "mógłby być". Praca nad takim psem, to "praca u podstaw". Adopcja będzie bardzo ciężka.
Dziewczyny pamiętają z promyka młodą, dziką sunię (z tzw. ogródka), która bała się wszystkiego. Nie mogłyśmy wyciągnąć jej z kojca, a kiedy próbowałyśmy z plastikowym legowiskiem narobiła pod siebie ze strachu. Regularne przychodzenie do suni na kilkanaście minut spowodowało tylko to, że zjadała z ręki. Piszę o tym, bo Mai jest potrzebny ciągły kontakt z człowiekiem, który pokaże jej inny świat. Czy DS podejmie aż takie wyzwanie? Moja wersja nie jest optymistyczna.... chociaż życzę jej jak najlepiej, bo czasami cuda się zdarzają- nawet w schronie.

Posted

Mój zamęt przynajmniej utrzymywał ten wątek na górze, bo nic się nie dzieje tu.

Zajrzałam do tego pieska. Ale póki co niewiele wiadomo o nim i na drugim końcu Polski jest.
Przy moim psie albo zszedłby na zawał albo szybko nauczył się dokazywać :)
Nie wiem czy to najlepszy pomysł, no ale obserwuje tamten wątek, żeby choć dowiedzieć się czy to piesek czy suczka, bo rzeczywiście straszna bida.

Posted

Obserwacą ani nikomu nie zaszkodzisz, ani nie pomożesz, czyli jak zwykle.

annavera napisał(a):
Mój zamęt przynajmniej utrzymywał ten wątek na górze, bo nic się nie dzieje tu.

Zajrzałam do tego pieska. Ale póki co niewiele wiadomo o nim i na drugim końcu Polski jest.
Przy moim psie albo zszedłby na zawał albo szybko nauczył się dokazywać :)
Nie wiem czy to najlepszy pomysł, no ale obserwuje tamten wątek, żeby choć dowiedzieć się czy to piesek czy suczka, bo rzeczywiście straszna bida.

Posted

Dziękuję za wszystkie osobiste wycieczki miłośniczek psów.
Najlepiej kogoś podsumować nie znając.
Nie ograniczam się do obserwacji, ale nie piszę o tym na każdym wątku.

Przypominam Wam, że to miał być wątek Mai, a nie mój, ale widać Wam się nudzi, jak nie macie z kim podyskutować.

Może lepiej kilka nowych informacji o psie ....

Posted

Przyjedz do Mai, wyprowadź na spacer, zrób zdjęcia a potem napisz na wątku nowe informacje. Zapraszają miłośniczki psów.

annavera napisał(a):
Dziękuję za wszystkie osobiste wycieczki miłośniczek psów.
Najlepiej kogoś podsumować nie znając.
Nie ograniczam się do obserwacji, ale nie piszę o tym na każdym wątku.

Przypominam Wam, że to miał być wątek Mai, a nie mój, ale widać Wam się nudzi, jak nie macie z kim podyskutować.

Może lepiej kilka nowych informacji o psie ....

Posted

Chyba nie chodzi o zamieszanie na wątku tylko żeby w końcu coś dla Mai zrobić. Oprócz tego proszę nie siać defetyzmu w sprawie DS. Maja z każdym wyjściem na spacer staje się bardziej otwarta i ufna. Spokojnie chodzi na smyczy i szuka kontaktu z opiekunem. Pomimo, że nigdy nie miała domu już wie w jakim celu,m.in. wychodzi się na spacer.
Jeżeli Maja nie jest adopcyjna, to proszę przypomnieć sobie Bazyla, Kikę, Diankę i inne biedy, które szczęśliwie mają swoje upragnione domy.

Posted

[quote name='Rebus']Chyba nie chodzi o zamieszanie na wątku tylko żeby w końcu coś dla Mai zrobić. Oprócz tego proszę nie siać defetyzmu w sprawie DS. Maja z każdym wyjściem na spacer staje się bardziej otwarta i ufna. Spokojnie chodzi na smyczy i szuka kontaktu z opiekunem. Pomimo, że nigdy nie miała domu już wie w jakim celu,m.in. wychodzi się na spacer.
Jeżeli Maja nie jest adopcyjna, to proszę przypomnieć sobie Bazyla, Kikę, Diankę i inne biedy, które szczęśliwie mają swoje upragnione domy.[/QUOTE]
Ja nigdy nie wątpiłam w to,że Maja jest psem nieadopcyjnym...Mam ciągle nadzieję,że znajdzie się dla niej domek...

Posted

[quote name='azalia']Bogusik,co Ty piszesz"ja nigdy nie wątpiłam w to,że Maja jest psem nieadopcyjnym",chyba chciałaś napisać "adopcyjnym".Z Majeczki będą jeszcze psy.[/QUOTE]
Tak oczywiście,azalia,to z rozpędu przeinaczyłam swój zapis,więc poprawiam: Ja nigdy nie wątpiłam w to,że Maja jest psem ADOPCYJNYM...przepraszam za błąd...

  • 2 weeks later...
Posted

Witajcie, jest stronka dla Majki na facebooku, ale troszkę opuszczona.
Czy ktoś kto ma kontakt z suńką może tam coś napisać, aby nadać znowu trochę
świeżej bryzy....?Dużo osób zaangażowało się w upublicznianie sprawy Majki, więc jest nadzieja :) Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich, którym los zwierząt nie jest obojętny !
http://www.facebook.com/profile.php?id=100001069657075&ref=tn_tnmn#!/events/122654571177907/

Posted

Rzeczywiście strona na FB jest ....opuszczona. Mam nadzieję, że najdalej do jutra zostaną dodane zdjęcia i nowe wiadomości.
Maja robi wyraźne postępy,podbiega do ogrodzenia na widok opiekunów i odwiedzających i dość głośno się "wita". Chętnie, choć nadal bardzo ostrożnie, wychodzi na spacer i z apetytem zjada przyniesione przysmaki. Ostatnio podczas spacerów robi kilka hopków i susów, wygląda wówczas tak radośnie:)) położyła się na trawie i pozwoliła głaskać po brzuszku. Nie ma w niej cienia agresji - lubi kiedy trzyma się jej pyszczek w dłoniach i dotyka czołem o czoło i nosem o nos.....Bezwzględnie wymaga jednak stałego i bliskiego kontaktu z człowiekiem,dłuższe przerwy w "odwiedzinach" - dotykaniu, glaskaniu, spacerach spowodują regresję zachowania.
Jutro wizyta u weta poza schronem - sprawdzamy lewą, przednią łapę, która "ucieka" na bok. Może źle się zrosła po zwichnięciu?? Maja korzysta z łapki,staje na niej, biega i pozwala dotykać,ale lepiej sprawdzić co i jak. Jak tylko zostanie postawiona diagnoza dam znać:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...