Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

azalia, sunia została już przeniesiona.
Wolontariuszka opiekująca się Mają jest jedyną osobą, którą ona akceptuje i która chce z nią 'pracować'.... Dobra wola jest, ale tylko ze strony wolontariuszy.

  • Replies 230
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

martasekret napisał(a):
Jasne, tylko nikt nie będzie suni hotelował za darmo...miesięczne utrzymanie takiego psa w hotelu to średnio 200-300 złotych.
A schronisko w Gdańsku niestety nie wydaje psów na tymczas.....................................


Owszem, schron nie wydaje psów na tymczas, ale sunia może zostać zaadoptowana na fundację (jak inne psy na firmy) i wtedy byłaby realna szansa pomocy dla suni. Tylko warunki domowe mogą sprawić, że jej psychika ulegnie poprawie.

Posted

KOSKA napisał(a):
za kasę byłby, ale potrzebujemy min 300 zł

Co to za smętki?!Jeżeli macie za kasę,to i tak super,bo z tym jest bardzo ciężko.Więc co ruszamy z akcją na DT dla Majeczki?Ale musi być pełna, współgrająca organizacja wszystkich,bo bez tego nie ma co nawet zaczynać....pozostawiam do przemyślenia?!

Posted

Musimy odświeżyć kontakty.
Jeszcze nie tak dawno miałyśmy 'zaklepany' DT dla ON-kowatej babci Kory, ale jej los potoczył się szczęśliwie, więc nie skorzystałyśmy. Dla Mai to jedyna możliwość, aby wróciła 'na ziemię'. Podzwonimy, popytamy. No i chciałybyśmy jak najbliżej.

Posted

Tak sobie pomyślałam, że przecież ta babka co chciała adoptować Korę ... może ona dałaby dom stały dla Mai, no chyba, że chce tylko dużego psa.

Poza tym ciekawe, że jak ja pisałam, że mogłabym wziąć psa na tymczas w zamian za dofinansowanie jeśli chodzi o wizyty u weterynarza i ewentualnie karmę (ewentualnie, bo i tak z reguły kupuję wielką pakę dla mojego psa i chyba nie byłoby potrzeby), to usłyszałam, że nie bardzo, bo schronisko nie daje na tymczas. Poza tym, żebym sobie dała spokój skoro nie mam warunków (w sensie kasy). Teraz czytam, że jest dom tymczasowy ale za 300 zł/m-c.
Dla jasności z Mai zrezygnowałam, bo jednak u mnie zmieści się już tylko mniejszy piesek niż ona, ale czytając to poczułam się urażona.

Posted

annavera, aby rozwiać wątpliwości i nie czuła się urażona:

1/ babka od Kory (pani Magda) nie podejmowała tematu możliwości adopcji innych psów, a my nie chciałyśmy naciskać (to musi być decyzja jej i rodziny)
2/ nie widziałam na wątku Twojej propozycji, bo z pewnością byłby pozytywny odzew zaangażowanych w zmianę życia Mai osób (to wolontariuszce opiekującej się sunią, leży jej los na sercu, a nie schronisku- czego przykładem są zmarnowane cztery lata)
3/ owszem, oficjalnie schronisko nie wydaje psów na tymczas, ale jest kilka takich, które przebywaja w płatnych domach tymczasowych (pod opieką innej fundacji- irasiad zagubionym), więc jeśli one mogą, to czy Maja jest gorsza?
4/ gdyby znalazł się chętny bezpłatny tymczas, to formalnie Maja może zostać zaadoptowana na Fundację Pies i Kot, która będzie jej prawnym opiekunem do czasu znalezienia DS
5/ na chwilę obecną fundacji nie stać na płatny hotelik, więc płatny tymczas jest tylko 'gdybaniem' (nigdzie nie jest napisane, że tymczas "jest" tylko, że "mógł by być za kase" a to jest różnica)

Do tej pory prawie wszystkie komentarze opierają się na "może" i "gdyby" i żadnych konkretnych deklaracji. Nie wiem co Cię tak uraziło????

Posted

KOSKA napisał(a):
za kasę byłby, ale potrzebujemy min 300 zł
(dotyczy DT)

i cytat z maila z fundacji: "schronisko generalnie nie popiera domów tymczasowych. W sumie chyba dobrze. W schronisku jednak psy mają większe szanse, bo widać je "na żywo" a nie na fotografii. Poza tym u młodych psów to nie jest dobry pomysł, bo to zobowiazanie na długie lata - finansowe przede wszystkim. Nikt nie wie ile czasu będą pieniądze itp a to jednak żywe stworzenie i nie można go przenosić z miejsca na miejsce. Takie jest moje zdanie". No i jeszcze, że w związku ze swoją sytacją finansowa mam się na dom tymczasowy nie porywać

Poczułam się urażona w tym sensie, że ja nie prosiłam o 300 zł na m-c, a jedynie o zwrot kosztów jeśli chodzi o wizyty u weterynarza.

Ale co tam ... powoli leczę się z płakania nad każdym psem, mam przecież jednego, może wystarczy...

Posted

Myślę, że trzeba Majce szukać domu (najlepiej już stałego).

Ja jej tak czy siak nie przygarnę, bo jest zbyt duża (większa niż cocer spaniel) - zresztą na DT chciałam brać psa, którego tak naprawdę rozważałabym pozostawić już u siebie, gdyby domu nie znalazł - a mam już dużego psa i drugi ewentualnie mógłby być malutki.
Na Maję zareagowałam szybko, bo byłam tu jedną z pierwszych osób, które zajrzały na wątek, a jest to dokładnie psiak o urodzie jaką lubię (miałam dwa podobne kiedyś) i szczerze się "napaliłam" na to wyciągnięcie jej na tymczas.
Z maili jednak wyszło, że dla mnie jest zbyt dużym psiakiem, no a kasy na dofinansowywanie i tak nie ma. No i skoro mam trudną sytuację, to "mam się zająć jak najlepiej swoim psiakiem, a Mai pomagać przez ogłoszenia na FB" itp.
Potem czytam, że "za 300 zł dom tymczasowy byłby". Chyba mogłam poczuć się urażona ?
No ale nie ważne. Maję odpuszczam, bo jest za duża. I to tyle w kwestii wyjaśnienia. A musiałam sobie ulżyć i napisać, że czuję się urażona, bo byłam :eviltong:
Sprawę swoich fochów zamykam ;)

W każdym razie zaoferowałam się na przyszłość jak będzie inna mała sunia w nagłej potrzebie i niech mi ktoś wtedy spróbuje tak napisać :mad:


No i wracając do Mai wynika z tego, że nie jest taką kruszynką, tylko psem średnim.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...