martasekret Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Morska, to cudny gest z Twojej strony :) Jak się miewa Radar? Quote
Morska Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Jest osowiały i zrezygnowany. Na moje dzisiejsze odwiedziny tylko lekko podniósł głowę. Wiem, że jest spokojny, ale bez nadziei w oczach. Ciężko go wyciągnąć na spacer z boksu. Zdaniem weterynarzy i opiekunów z lecznicy zachowuje się bardziej jak wyrzucony pies z domu, w którym czuł się dobrze. Czy ktoś wie jaka była jego rzeczywista historia? Konkrenie? Psina będzie mial zbadany kał, na wszelki wypadek, kąpiel w środę i do zabrania. Trzeba mu znaleźć ciepły DS najlepiej z ogrodem. Quote
kabaja Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Biedny Radar .Pewnie nigdy nie był zamknięty w kojcu .Może jak będzie bliżej ludzi trochę się otworzy. Jego historii niestety nie znam .Może będzie warto wywisić parę ogłoszeń w okolicy.Sama nie wiem.Dlaczego musi być w lecznicy aż do środy,czy weci podejrzewają coś u niego ? Quote
pumka1990 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 To cudowne wiadomości, że psiak ma DT ;) MAm nadzieję, że na dniach zacznie się cieszyć z kontaktu z człowiekiem i że się otworzy.... Wierzę w to całym sercem! :) Quote
slojma Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 Jego historia tak jak pisałam miał dom, właściciela mieszkał w mieszkaniu z tego co się orientuję. Niestety właściciel zmarł, dlatego psiak powędrował za nim na cmentarz. Myślę, że właśnie dlatego jest taki osowiały i bez życia. Był wierny swojemu panu dlatego czekał na niego licząc, że znowu się pojawi. Teraz potrzebuje czasu by kogoś znowu obdarzyć uczuciem. Quote
martasekret Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Biedne, nieszczęśliwe stworzenie......pewnie tęskni.......:( Quote
Morska Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Czyli do środy zostanie w lecznicy. Musi mieć zbadany kał aby mieć pewność, że tradycyjne tabl. na odrobaczenie wystarczą. Jak będą zdjęcia, wtedy zacznę mu szukać DS. Quote
kabaja Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Co tam u Radara ?Czy nadal taki smutny ? Quote
Morska Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Zaznacza teren :/. Czy kastracja załatwi sprawę? Ogólnie Radar ma się świetnie, aż nadto. Muszę go izolować od mojej suczki, która nie postrzega jego adorowania jako komplement. Dziś kąpiel,w sobotę zabieg i czipowanie. Jest już pogodny, zaklimatyzował się w zasadzie od wejścia. Quote
kabaja Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Ciesze się ,że z Radarem lepiej.Nie myślałam ,że tak szybko się będzie się dobrze czuł w nowym miejscu .Wyglądał na takiego co do trzech zliczyć nie umie ,a tu prosze-amant. Mam nadzieje ,że znajdziesz trochę czasu i wrzucisz jakieś zdjęcia . Quote
slojma Posted November 17, 2011 Author Posted November 17, 2011 Bardzo się cieszę, że już się lepiej czuje:) Czekam niecierpliwie na zdjęcia. Quote
martasekret Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Kastracja POWINNA załatwić sprawę. Poza posikiwaniem - same dobre wieści! Cieszę się :) Quote
kabaja Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Jak się ma Radar ?Czy już po zabiegu ?Dzisiaj mija tydzień jak nie musi już marznąć pod gołym niebem . Quote
slojma Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 morska- napisz co u Radara, jak się czuje, czy już mniej się boi. Jest już po kastracji. Napisz wszystko :) Quote
Morska Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Po kastracji noc była z głowy - piszczał do rana, bardziej chyba z powodu kołnierza aniżeli dyskomfortu czy bólu po zabiegu. Następnego dnia po zmniejszeniu promienia było już ok.. Zaczyna z niego wyłazić zazdrośnik o mojego psa. Nie dość, że pieszczoch totalny, to jeszcze wciska się gdy tylko chcę poświęcić czas tylko mojemu sierściuchowi. Co mnie zaskoczyło - szybko się przywiązuje: nie śpi na swoim miejscu tylko koniecznie u drzwi do sypialni mając domowników na widoku. Nauczył się również komendy "siad". Jedynym felerem jaki zauważyłam u niego to jedno siknięcie w nowym miejscu. Będzie to stanowić problem przy poszukiwaniu DS. Tak się teraz przedstawia: Quote
pumka1990 Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Jejku jaki On cudowny.... To jest dla Niego nowe miejsce, nowa sytuacja.... Długo przebywał na dworze, może przeziębił sobie pęcherz? Jeśli nie, to jak się załatwi weź Mu nosek do miejsca gdzie zrobił siusiu... albo jak zauważysz, że podlewa ścianę/meble, zaszeleść Mu gazetą przy samych uszach... Potrzeba czasu, ale na pewno szybko zaprzestanie sikania - na to też potrzeba czasu... ;) Trzymam kciuki! :) Quote
slojma Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Wygląda świetnie. Tak bardzo się cieszę, że jest teraz u ciebie. Lepiej już się czuje po zabiegu, chodzi bez kołnierza? Quote
Morska Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Czuje się dobrze, ale w kołnierzu chodzi dla własnego dobra. Z niemiłych info, wykryto w kale kokcydia isosporę i candidę. Dostał Baycox, ale z tego co czytałam wynika, że ponoć lepszy jest sulfamerazin, czy to prawda? Quote
martasekret Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Morska napisał(a):Czuje się dobrze, ale w kołnierzu chodzi dla własnego dobra. Z niemiłych info, wykryto w kale kokcydia isosporę i candidę. Dostał Baycox, ale z tego co czytałam wynika, że ponoć lepszy jest sulfamerazin, czy to prawda? Zaglądam do chłopaka, ale na pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć, bo nie wiem.... Ktoś ma jakąś radę? Quote
kabaja Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Zaglądam do pięknego psiaka .Widzę ,że wykryto jakieś bakterie czy coś równie ciekawego .Przykro mi ,ale kompletnie się na tym nie znam .Czy z Radara jest już trochę mniejszy amant ?Jak myślisz kiedy będzie można go ogłaszać? Quote
kabaja Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 Co tam słuchać u Radara ,jak sobie radzi ? Quote
Morska Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Radar uspokoił się po kastracji, już tak nie adoruje moje psicy. Odnośnie wyniku badania stolca, będę musiała oddać do badania jeszcze raz, jego, mojejgo czworonoga i nas. Nie bez powodu schiza mnie dopadła z przyczyny wyniku badania. Nie mniej, Radar ma się świetnie, otworzył się w pełni dopiero 5-6 dni temu bawiąc się piłkami, których wcześniej unikał. Potrzebuje dużo ruchu, spacerów. Pieszczoch z niego ogromny, wciśnie się jak tylko może, gdy tylko zobaczy pieszczoty z moim psem. Zazdrośnik z niego wyłazi.Jestem z niego bardzo dumna ponieważ wczoraj wytrzymał 10 godzin w jednym pokoju bez opieki nie niszcząc niczego. Do tej pory gryzł wszelkie kartony, papiery, nogę krzesła, nawet za jedną parę drzwi wew. się zabrał, które są już nieziemsko podrapane nadając się do renowacji. Z tej przyczyny jeszcze go nie ogłaszam. Póki będzie miał nawyk do gryzienia co popadnie pod nieobecność domowników, póty nie ma sensu szukanie mu DS. Wróciłby w trymiga. Pomimo tego faktu kochany z niego psiak. Akceptuje inne psy o ile nie doprowadzą go do szału podgryzaniem, szczypaniem czy naskakiwaniem, ustępuje suczkom i jest łagodny w stosunku do dzieci, dodatkowo prawie nie szczeka. Spokojny, opanowany, cierpliwy i w miarę łatwo uczący się nowych rzeczy oraz ślicznie chodzący na smyczy przy nodze. To co wciąż go przeraża, to wejście do samochodu. Wygląda to tak jak w dniu jego złapania, boi się również przejeżdżających samochodów. Z tej przyczyny zaczynam podejrzewać, że został wyrzucony z samochodu. Quote
slojma Posted December 6, 2011 Author Posted December 6, 2011 Morska nie został wyrzucony z samochodu pisałam już o tym nie raz psiaka właściciel nie żyje jest to potwierdzona informacja, a nie smutna historia po to by znaleźć kogoś kto się nim zajmie. Niemniej cieszę się bardzo, że już lepiej się czuje. Mam nadzieję, że po badaniach okaże się, że jesteście zdrowi. Wstaw proszę jakieś zdjęcia jak możesz. Quote
kabaja Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Jak tam Radar ? czy już jest gotowy aby szukać mu domu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.