iwonka341 Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 2 tyg temu zmarła suka moich rodziców (miała 15 lat) został im jeszcze 14letni pies. Brat mojego chłopaka kupił bulteriera, pies ma ok 7-8 miesięcy. Z tego co mówią właściciele (brat z żoną) pies to typowa przytulanka, pies ma rodowód. Jednak rozważają oddanie w zaufane ręce psa ze względu na małe dzieci, które m=tak mocno miłują psa. Jak na razie nie było żadnego problemu aż do momentu ubiegłego piątku, gdy pies wg nich rzucił się na jednego syna warcząc (tylko przewrócił i trącił zębami nic chłopcu się nie stało). Chłopak zastanawia się nad tym aby wziąć go do mnie ( mam 4 miesięcznego szczeniaka) albo oddać moim rodzicom na podwórko, tylko oni nie będą go wychowywać po prostu będzie sobie biegał po 10 a jak wszystkie kundelki jakie mieli (już teraz 1 z moim psem dogadują się świetnie od jakiegoś miesiąca, gdy mój przerósł dwukrotnie tamtego to można powiedzieć, że orsik mu ulega) Moje pytanie brzmi czy jest to odpowiednia rasa do biegania tak bez żadnego szkolenia itp? moi rodzice mają po 57 i 60 lat wiec nie są młodzi, nigdy się nie zajmowali wychowaniem psów po prostu były słuchały się poleceń typu siad daj łapę i zostań nigdy nic więcej. Problem zaczynał się gdy suki sąsiadów miały cieczkę, wtedy one uciekały sobie w samopas. Na wsi nie praktykują kastracji w sumie nawet wet są głównie od krów i koni nawet dobrze nie zaszczepił jeden naszej suki przed cieczką stąd za 1 razem 8 szczeniąt jednak udało się je po wioskach rozdać. ja nie jestem raczej za tym bo nie znam rasy, podoba mi sie bardzo wizualnie ale chyba on przecenia trochę ich siły i nasz jeśli chodzi o wzięcie 2 psa (podobny wiek niekoniecznie rozmiary ale bulterier jest na pewno groźniejszy niż mój kundelek). Bardzo proszę o odpowiedź i czym ewentualnie mogę przemówić do rozsądku chłopakowi, który jest tym psem zafascynowany (jego rodzice nie chcą kategorycznie się nie zgodizli) i ta rasa to jego marzenie.. Quote
Victoria Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Do rodziców - absolutnie. Jeśli nie są w stanie ani go wychować, ani nawet upilnować, żeby nie uciekał, to oddanie go do nich byłoby wielkim ryzykiem, żyby nie powiedzieć, że głupotą. Każdy pies powinien być wychowywany, a już na pewno przedstawiciel takiej rasy. Niewychowany, jak i nawet wychowany, uciekający pies stanowi poważne zagrożenie dla innych.. Byłabym raczej za tym, żebyś Ty go wzięła do siebie. A o do kupowania psa do małych dzieci.. wg mnie należałoby z tym poczekać, bo jeśli szczeniak zaatakował dziecko, to jakikolwiek inny dorosły pies może nie wytrzymać i również zaatakować. Wstrzymałabym się z kupnem kolejnego psiaka.. Quote
Terror Squad Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 iwonka341 napisał(a):2 tyg temu zmarła suka moich rodziców (miała 15 lat) został im jeszcze 14letni pies. Brat mojego chłopaka kupił bulteriera, pies ma ok 7-8 miesięcy. Z tego co mówią właściciele (brat z żoną) pies to typowa przytulanka, pies ma rodowód. Jednak rozważają oddanie w zaufane ręce psa ze względu na małe dzieci, które m=tak mocno miłują psa. Jak na razie nie było żadnego problemu aż do momentu ubiegłego piątku, gdy pies wg nich rzucił się na jednego syna warcząc (tylko przewrócił i trącił zębami nic chłopcu się nie stało). Chłopak zastanawia się nad tym aby wziąć go do mnie ( mam 4 miesięcznego szczeniaka) albo oddać moim rodzicom na podwórko, tylko oni nie będą go wychowywać po prostu będzie sobie biegał po 10 a jak wszystkie kundelki jakie mieli (już teraz 1 z moim psem dogadują się świetnie od jakiegoś miesiąca, gdy mój przerósł dwukrotnie tamtego to można powiedzieć, że orsik mu ulega) Moje pytanie brzmi czy jest to odpowiednia rasa do biegania tak bez żadnego szkolenia itp? moi rodzice mają po 57 i 60 lat wiec nie są młodzi, nigdy się nie zajmowali wychowaniem psów po prostu były słuchały się poleceń typu siad daj łapę i zostań nigdy nic więcej. Problem zaczynał się gdy suki sąsiadów miały cieczkę, wtedy one uciekały sobie w samopas. Na wsi nie praktykują kastracji w sumie nawet wet są głównie od krów i koni nawet dobrze nie zaszczepił jeden naszej suki przed cieczką stąd za 1 razem 8 szczeniąt jednak udało się je po wioskach rozdać. ja nie jestem raczej za tym bo nie znam rasy, podoba mi sie bardzo wizualnie ale chyba on przecenia trochę ich siły i nasz jeśli chodzi o wzięcie 2 psa (podobny wiek niekoniecznie rozmiary ale bulterier jest na pewno groźniejszy niż mój kundelek). Bardzo proszę o odpowiedź i czym ewentualnie mogę przemówić do rozsądku chłopakowi, który jest tym psem zafascynowany (jego rodzice nie chcą kategorycznie się nie zgodizli) i ta rasa to jego marzenie.. Trochę smutne jest to co piszesz:( Ta rasa nie nadaje sie na bieganie wyłącznie po podwórku posesji za płotem. Buliki potrzebują czułości i stałej opieki właściciela. One są bardzo wrażliwe. Banał co teraz napisze, ale ciągła socjalizacja psa to podstawa. Nie do końca chce mi się wierzyć, że piesek wystartował do dzieciaka z ząbkami od tak, ale nie można tego oceniać za monitora. Niemniej znane są przesadne, a wręcz bajkowe reakcje ludzi(szczególnie mających dzieci) bez doświadczenia na zachowania psów, bulli już nie wspominając. Nie kumam też jak można podejmować takie nieodpowiedzialne decyzje i od razu zastanawiać się nad oddaniem psa. Nie kumam. Wniosek jest taki, że wybór takiej rasy padł zupełnie z innego powodu niż zamiłowanie do tej rasy. Kłania się podstawowy brak wiedzy na temat wychowania psów w ogóle. Buliki są naprawdę kochane, a otoczenie dzieci to żaden dla nich problem, ale ich historia przez media tak bardzo wykrzywiona wciąż powoduje, ze ludzie boją się wychowywać takie psy. Dobrze by było gdyby ze strony właścicieli był jakiś "wkręt" w behawior bulli i psów ogólnie. Jeśli nie jesteście w stanie zapewnić pieskowi więcej czasu niż 2-3 spacerki dziennie po 15 min plus bieganie luzem po podwórku to szkoda. Jest dużo ludzi chętnych i odpowiedzialnych, którzy z pewnością mogliby się zająć Bulikiem. Jest przecież tyle literatury na temat tej rasy, więc tym bardziej szkoda, że ignorancja wzięła górę. Może wyjściem będzie też skontaktowanie się z jakąś dobrą hodowlą bulli i może coś doradzą. Nie wiem ile masz lat, ale naprawdę jeśli chcecie rozważyć oddanie psiaka to poszukajcie doświadczonych ludzi w tym temacie, bo jak wyżej napisałem tym psom, a zresztą każdemu psu trzeba poświecić część życia swojego, a nawet większą część jeśli chcemy mówić o szczęściu. Zapomnijmy też o wychowywaniu psów w stylu "e tam jest podwórko, piesek sie wybiega i tyle". To było kiedyś a dziś jest już inna bajka, ta prawdziwa. Pies to nie zabawka nakręcona co sobie sama wszystko robi i się wychowa.Natomiast jeśli na tym etapie pojawiają się takie rozterki to sygnał, że ta rasa nie jest dla Was i nie ma się czego wstydzić, tylko trzeba zrobić teraz wszystko by pies nie skończył na parunastu metrach kwadratowych na wiosce albo z kimś kto mu nie jest w stanie "uchylić nieba". Odwiedź te stronki i tam powinni ci coś doradzić http://www.bulterier.pl/ http://www.forum.bulterier.pl/ 3mam kciuki i nie unoście się honorem i nie róbcie nic na siłę. Ta rasa wymaga ogromnej odpowiedzialności i oczywiście maksimum poświecenia ze strony właścicieli. Quote
iwonka341 Posted November 7, 2011 Author Posted November 7, 2011 bulek nie jest moim psem ;) jest psem mojego chłopaka brata. Osobiście boję się wziąc go do siebie bo po 1 mam prawie zerowe doświadczenie.. po 2 widziałam a własne oczy mając 5 lat jak mojego dziadka zaatakował bulterier kolegi 'z ławki' syna.. wtedy chłopak tylko podbiegł i złamał mu ogon a mój dziadek miał całą rękę pokiereszowaną.. przez całe moje życie jak mieszkałam z rodzicami znosiłam do domu kundelki.. i nigdy z nimi problemów nie było oprócz 1 ciąży z której wyszło 8 szczeniąt jednak ludzie przygarnęli je ( zaniosłyśmy z siostrą na rynek i oddałyśmy te 3 co zostały dla 1 Pana, głupio teraz wiem ale miałam wtedy 11 lat nic innego nie pozostawało rodizce zgodzili się na zachowanie jedynie 3 szczeniąt z miotu plus suka a nie wszytkich 8..) Najgorzej, że oni obcemu psiaka nie oddadzą a jeśli sprawy się pogorszą to nie wiem.. uśpia ? nie znam ich psa widziałm jedynie na zdj.. jednak chłopak jest tak napalony.. ale widujemy sie po 2 razy w tyg ja sama nie dam sobie rady z 2 ma psami.. nie dpostane kolejnego 2 tyg urlopu ze względu na kolejnego psa.. (1 wykorzystałam na swojego malucha) później jak i obecnie raz w tyg wożę go pociągiem jak jade do rodziców na noc.. nie mam samochodu a w pociągu można mieć pod swoją opieką 1 psa.. chłopak dziennie studiuje, ma swoj sklep internetowy i pracuje w warsztacie jak teraz nie znajduje czasu to i później nie będzie.. ja też nie jestem w stanie sprowadzić swojego życia do wychowania 2 psów.. mam też szkołę i pracę (czasami swojego zabieram do pracy i grzecznie leży między nogami.. nie pozwolą mi zabrać jeszcze jednego z resztą nawet jabym chciała nie mam jak obu wozić a nie wyobrażam sobie 1 nawet zostawiac samego w domu na 12-14 godizn.. Quote
Beatrx Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 on zamarznie na dworze;/ od dobrego hodowcy psa wzięli? niech się z nim skontaktują, powinien pomóc chociażby w znalezieniu domu dla swojego psiego dziecka. Quote
agnieszka32 Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Z tego co piszesz, psiak powinien szukać nowego odpowiedzialnego domu. Jeśli pies ma rodowód, to w pierwszej kolejności należy zwrócić się do hodowcy o pomoc, a następnie do fundacji zajmujących się adopcją tej rasy, np SOS Bullterier, która pomoże znaleźć dom odpowiedni, bo taki pies to gratka dla rozmnażaczy i pseudo. Młody, piękny, rasowy pies powinien szybko znaleźć dom. http://www.sos-bullterrier.pl/ Quote
omry Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Dokładnie, pierwsze co - telefon do hodowli. Myślę, że jeśli hodowca przejmuje się losem swoich szczeniąt to zrobi wszystko, żeby pomóc. Nie rozumiem dlaczego rozważacie wzięcie go tylko do Ciebie i tylko do rodziców. A adopcje? A może nawet, choć niekoniecznie, hodowca weźmie go do siebie? Żeby mieć psa takiej rasy trzeba sporo o nim wiedzieć i ostro wziąć się za jego wychowanie i szkolenie, na pewno nie nadaje się na warunki, które zapewnić mogą mu Twoi rodzice. Dwa dorastające samce, z czego jeden TTB.. Nie radzę. Quote
toyota Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Bullterier ma bardzo delikatną sierść i nie nadaje się do mieszkania w budzie zimą. Żaden pies nie powinien biegać samopas, jeszcze pół biedy małe kundelki, które ze względu na gabaryty nie są tak niebezpieczne, a bullterier został stworzony do walki (chociaż na szczęście był używany stosunkowo krótko), więc ma silny i twardy charakter co zapewne jest zaletą, ale taki pies może być dużo bardziej niebezpieczny. Jak poleci za suką w cieczce i dojdzie do konfrontacji z innymi wiejskimi psami, to może to się tragicznie skończyć dla jakiegoś kundelka. Ja sobie tego nie wyobrażam, żeby bullteriery czy amstafy samopas biegały po ulicach... Mnie się ten pomysł zupełnie nie podoba, chyba, że Ty zdecydujesz się go wziąć, bo pomimo tego, że jak sama piszesz, nie masz doświadczenia, to widać, że chęci Ci nie brakuje, żeby się poradzić czy douczyć jak wychować tego bullka. Rady Agnieszki32 są super ! Quote
zaba14 Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Masz szczeniaka w domu? I myślisz o wzięciu drugiego podlotka i to bullterriera? Odważna jesteś, nie dość że nigdy bym nie zdecydowała się wziąć dwóch młodych psiaków, to na pewno bym nie ryzykowała z bullem który właśnie zaczął się stawiać... taki pies potrzebuje właścicieli którzy znają się na rasie, i nie przestraszą się postawy psa którą już zaczął pokazywać... a do rodziców taki pies się nie nadaje, nie dość że żywiołowy to na podwórku jedynie bardziej zrobi się agresywny skoro będzie tylko sam dla siebie. Niech ten chłopak najpierw skonyaktuje się z hodowcą, może z behawiorystą, z szkoleniowcem... pies jest źle prowadzony... Quote
Victoria Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Napisz co postanowiłaś. Jesteśmy ciekawi ;) Quote
iwonka341 Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 problem jest w tym, że oni i chcą oddac i nie chcą jesli dla znajomego to myślą, że tak komuś obcemu nie.. jak się okazało wczoraj to ten brat poznał ta dziewczynę i to ona miała tego bulla a on 2 dzieci z poprzedniego małżeństwa, których matka zrzekła się praw i on jest z nimi i teraz wszyscy razem mieszkają. Ja osobiście niekoniecznie chce go wziąć bo się po prostu boję, inaczej bym patrzyła gdybym nie miałą obecnego psa. Boję się jedynie, że on postawi na swoim i po prostu g przywiezie.. Nie mam pojęcia oni chłopak z jakiej hodowli jest ten pies wiem tylko, że ma rodwód. Rodzice mają solidne ogrodzenie w sumie nie doszłam nigdy jakte psiaki uciekają za cieczką.. z resztą ktoś też mógłby go ukraść bo nie ma żadnego monitoringu. Ja ostatecznie nie jestem za braniem obecnie żadnego psa.. kundelka rodzicom jak się jakiś napatoczy myslę, że chętnie wezmą tylko nie jakiegoś dużego (mój wg nich jest duży bo waży 22 kg wszytskie inne były do max 10 kg) jak się jakiś przybłąka to na sto procent koty też są w sumie tylko jeść przychodzą jeden taki tylko wygodnicki po kilka dni obecnie nie odstępuje pieca na krok ;D dziękuję za argumenty na prawdę, jakaś tam iskierka pomocy we mnie się tliła jednak ja bezpośrednio nie decyduje o tym, jeśli oni się zdecydują (a nie dziś oddajemy a jutro,że nie to nie jest łatwa decyzja wszyscy się do niego przyzwyczaili mam nadzieję, że podejmą próby pracy nad nim ponoć był skzolony w przedszkolu ale jakie to efektyu przyniosło nie mam pojęcia) Ja osobiście się nie zdecyduję, bo wiem, że soie nie poradzę a nie chce tez skrzywdzić obecnego psiaka ani jakiegoś człowieka Quote
Beatrx Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 niech pracują z nim pod okiem behawiorysty, który im wszystko wytłumaczy i powie jak działać, bo szkoda psiaka tak oddawać bez próby walki o niego Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.