Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Rinuś'][I][B]no właśnie tak, kopiąc jej psa ewentualnie pozwolić zeżreć go przez mojego burka. A Ty chyba zbyt dosłownie wzięłaś to co napisałam :p [/B][/I][/QUOTE]



Nie wiem, jak mozna nie wziąc doslownie slow pisanych w temacie pisanym.... Komu krzywde zrobisz, jak psa kopniesz? chyba nie wl. jak ma w poszanowaniu, ze jej pies lata luzem, a psu który niczemu nie jest winien. Napisalaś, ze nauczylabys [I][B]właścicielkę raz na zawsze aby swojego psa trzymać na smyczy[/B][/I] tu jest szkopuł, jak to zrobić by wl. zrozumial, ze ma zareagować, na to, ze ja sobie nie zycze by jej pies podbiegal do mojego.... Ten temat nie jest doslowny? czy Twoje slowa sa nie doslowne....

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='Diana S']Nie wiem, jak mozna nie wziąc doslownie slow pisanych w temacie pisanym.... Komu krzywde zrobisz, jak psa kopniesz? chyba nie wl. jak ma w poszanowaniu, ze jej pies lata luzem, a psu który niczemu nie jest winien. Napisalaś, ze nauczylabys [I][B]właścicielkę raz na zawsze aby swojego psa trzymać na smyczy[/B][/I] tu jest szkopuł, jak to zrobić by wl. zrozumial, ze ma zareagować, na to, ze ja sobie nie zycze by jej pies podbiegal do mojego.... Ten temat nie jest doslowny? czy Twoje slowa sa nie doslowne....[/QUOTE]
[I][B]Diana błagam Cię, bo ja już serio nie mam siły się śmiać :evil_lol: podczas rejestracji powinno się zacząć sprzedawać bilety ,bo to kabaret jest serio :evil_lol:[/B][/I]

Posted (edited)

[quote name='Rinuś'][I][B]Diana błagam Cię, bo ja już serio nie mam siły się śmiać :evil_lol: podczas rejestracji powinno się zacząć sprzedawać bilety ,bo to kabaret jest serio :evil_lol:[/B][/I][/QUOTE]


Smiech to zdrowie, może być jednak również niekontrolowanym przejawem strachu, co do swojego postu, na który wlasciwie sama nie potrafisz odpowiedziec ;) No nic wystaczy mi sie jedynie uśmiechnąć :)

Edited by Diana S
Posted

[quote name='Diana S']Smiech to zdrowie, może być jednak również niekontrolowanym przejawem strachu, co do Twojego postu, na który wlasciwie nie potrafisz sama odpowiedziec ;) no nic wystaczy mi sie jedynie uśmiechnąć :)[/QUOTE]

[I][B]to Ty nie rozumiesz, wszyscy rozumieją oprócz JAK ZAWSZE CIEBIE. więc to z Tobą jest coś nie tak,a nie ze mną :p [/B][/I]

Posted

[quote name='Rinuś'][I][B]to Ty nie rozumiesz, wszyscy rozumieją oprócz JAK ZAWSZE CIEBIE. więc to z Tobą jest coś nie tak,a nie ze mną :p [/B][/I][/QUOTE]

Zapytalam konkretnie, Twoje slowa [I][B]właścicielkę bym nauczyła raz na zawsze aby swojego psa trzymać na smyczy[/B][/I] na co nie potrafisz do teraz udzielic odpwiedzi, Sama siebie nie rozumiesz? ze nie potrafisz na wlasny post odpowiedziec? Wiesz to zaleta smiac sie z samej siebie, ze nie rozumie sie siebie co pisze ;)
Jak nadal nie rozumiesz.... pośmieje sie z Toba ;)

Posted

hmm, kopać psa nie wolno, kopać właścicielki nie wolno... może trzeba kopnąć Dianę?:sadCyber:

ja spróbuję wytłumaczyć - ale tylko raz! otóż Diano, sposób jest taki: aby zmusić właściciela do trzymania psa na smyczy można kopnąć jego psa, wówczas właściciel przekona się, że bez smyczy psu może się stać krzywda i zacznie go pilnować...

koniec mojego wkładu w temat, zamykam komp i zmykam!

Posted

[quote name='Diana S']Zapytalam konkretnie, Twoje slowa [I][B]właścicielkę bym nauczyła raz na zawsze aby swojego psa trzymać na smyczy[/B][/I] na co nie potrafisz do teraz udzielic odpwiedzi, Sama siebie nie rozumiesz? ze nie potrafisz na wlasny post odpowiedziec? Wiesz to zaleta smiac sie z samej siebie, ze nie rozumie sie siebie co pisze ;)
Jak nadal nie rozumiesz.... pośmieje sie z Toba ;)[/QUOTE]
[I][B]
Dobrze, napiszę to najłopatologiczniej jak się tylko da...a więc pisząc to zdanie miałam na myśli właśnie nauczenie jej tego poprzez agresję na jej psie - na większości ludzi nawet tych mających swojego psa w dupie to działa. ROZUMIESZ?[/B][/I]

Posted

Nic nowego nie wnioslaś w temat, jak uwazasz by psa kopać i tym samym nauczyc wl. ze ma trzymać psa na smyczy....


[quote name='Rinuś'][I][B]
Dobrze, napiszę to najłopatologiczniej jak się tylko da...a więc pisząc to zdanie miałam na myśli właśnie nauczenie jej tego poprzez agresję na jej psie - na większości ludzi nawet tych mających swojego psa w dupie to działa. ROZUMIESZ?[/B][/I][/QUOTE]

Wiec metode masz jak z dupy... zablyslaś, bardzo laptologcznie.... Jak ta osoba, ktora ma w nosie, ze jej pies biega luzem... karuzela sie kreci... [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/new_multi.gif[/IMG]

Posted

[quote name='Diana S']Nic nowego nie wnioslaś w temat, jak uwazasz by psa kopać i tym samym nauczyc wl. ze ma trzymać psa na smyczy....




Wiec metode masz jak z dupy... zablyslaś, bardzo laptologcznie.... Jak ta osoba, ktora ma w nosie, ze jej pies biega luzem... karuzela sie kreci... :multi:[/QUOTE]
[I][B]jeeeeej i wszyscy titają :loveu::evil_lol:
[/B][/I]

Posted

[quote name='Rinuś'][I][B]no właśnie tak, kopiąc jej psa ewentualnie pozwolić zeżreć go przez mojego burka. A Ty chyba zbyt dosłownie wzięłaś to co napisałam :p [/B][/I][/QUOTE]
łooooo to ja zapraszam do mnie, może byś pewną niereformowalną właścicielkę u mnie w ten sposób nauczyła:evil_lol:

Posted

ale tu wesoło :evil_lol:

[quote name='Diana S']
[B]Rinuś[/B], czyli tak dobrze rozumiem, ze owa Pancie ktora nie trzyma w ryzach swojego psa walisz z buta tak?[B] but mierzy 40 cm[/B] moze być glan, badz inny trzewik.... Super...[/QUOTE]
jaki but?! jezu Rinusiowa, jesteś olbrzymem?!

Posted

Biedne pieski, biedne do momentu kiedy jak ja przed laty stoisz trzymając swojego psa w powietrzu i wyjesz z bólu bo jakieś dzikie zwierzę obżera ci nogi.
Tj byłam na spacerze z jakoś pięciomiesięczną wówczas Garshii(dawne, dawne czasy), z dzikim warkorem napadł na nas ONkopodobny zwierz żądny krwi. Złapałam szczeniaka za fraki i podniosłam, żeby kundel jej nie zażarł, sama wierzgając dziko wrzeszczałam jak opętana, bo ONek w szczypanie się nie bawił tylko łapał mocno i po kilka razy. Miałam sandały, bo to lato, nie było czym kopnąć, skończyłam z przerażonym szczeniakiem, kilkoma głębokimi ranami na nogach w głębokim szoku z powodu ilości krwi która zalewała mi łydki, oraz bólu, oczywiście.
Bo sobie właściciel pieseczka z obejścia puścił... Żałuję, że wtedy nie miałam porządnych glanów bo bym mimo że kocham psy zglanowała kundla ile mam siły w nogach.

Posted

[quote name='Beatrx']łooooo to ja zapraszam do mnie, może byś pewną niereformowalną właścicielkę u mnie w ten sposób nauczyła:evil_lol:[/QUOTE]
[I][B]niektórzy nawet na takie "argumenty" nie reagują....[/B][/I]
[quote name='Unbelievable']ale tu wesoło :evil_lol:


jaki but?! jezu Rinusiowa, jesteś olbrzymem?![/QUOTE]
[I][B]to nie wiedziałaś? :diabloti: jak KING KONG :evil_lol:[/B][/I]
[quote name='Diana S']Wariatka :-D Chcialabym Cie widziec w akcji, oj jak bardzo.... :lol:[/QUOTE]
[I][B]wbrew pozorom, nie chodzę po osiedlu i nie kopie wszystkiego co się rusza :) takie sytuacje zdarzyły mi się dwa albo trzy razy tylko. nie jestem też typem glaniary w dredach :evil_lol: raczej przeciwnie haha :eviltong: moja postawa idzie bardziej w fotoblożankową tipsiarę z modnym psem z kolorowymi obróżkami na szpileczkach bądź w japonkach w krótkich spodenkach, ewentualnie obcisłych dżinach lub legach - z pozoru nie wyglądam na taką co kopie psy :diabloti:[/B][/I]
[quote name='Riannei&Garshii']Biedne pieski, biedne do momentu kiedy jak ja przed laty stoisz trzymając swojego psa w powietrzu i wyjesz z bólu bo jakieś dzikie zwierzę obżera ci nogi.
Tj byłam na spacerze z jakoś pięciomiesięczną wówczas Garshii(dawne, dawne czasy), z dzikim warkorem napadł na nas ONkopodobny zwierz żądny krwi. Złapałam szczeniaka za fraki i podniosłam, żeby kundel jej nie zażarł, sama wierzgając dziko wrzeszczałam jak opętana, bo ONek w szczypanie się nie bawił tylko łapał mocno i po kilka razy. Miałam sandały, bo to lato, nie było czym kopnąć, skończyłam z przerażonym szczeniakiem, kilkoma głębokimi ranami na nogach w głębokim szoku z powodu ilości krwi która zalewała mi łydki, oraz bólu, oczywiście.
Bo sobie właściciel pieseczka z obejścia puścił... Żałuję, że wtedy nie miałam porządnych glanów bo bym mimo że kocham psy zglanowała kundla ile mam siły w nogach.[/QUOTE]
[I][B]No fakt, jeśli pies już jest agresywny w stosunku do człowieka to jest większy problem...dlatego czas się zaopatrzyć w gaz.[/B][/I]

Posted

[quote name='Rinuś'][I][B]niektórzy nawet na takie "argumenty" nie reagują....[/B][/I][I][B].[/B][/I][/QUOTE]
no ja to wiem, mam taką jedną panią w okolicy co nic nie jest w stanie jej ruszyć albo chociażby do zawołania psów sprowokować:roll:

Posted

[quote name='Beatrx']no ja to wiem, mam taką jedną panią w okolicy co nic nie jest w stanie jej ruszyć albo chociażby do zawołania psów sprowokować:roll:[/QUOTE]
[I][B]no to może kopnij jednego a nóż zadziała :eviltong:[/B][/I]

Posted

[quote name='Riannei&Garshii']Biedne pieski, biedne do momentu kiedy jak ja przed laty stoisz trzymając swojego psa w powietrzu i wyjesz z bólu bo jakieś dzikie zwierzę obżera ci nogi.
Tj byłam na spacerze z jakoś pięciomiesięczną wówczas Garshii(dawne, dawne czasy), z dzikim warkorem napadł na nas ONkopodobny zwierz żądny krwi. Złapałam szczeniaka za fraki i podniosłam, żeby kundel jej nie zażarł, sama wierzgając dziko wrzeszczałam jak opętana, bo ONek w szczypanie się nie bawił tylko łapał mocno i po kilka razy. Miałam sandały, bo to lato, nie było czym kopnąć, skończyłam z przerażonym szczeniakiem, kilkoma głębokimi ranami na nogach w głębokim szoku z powodu ilości krwi która zalewała mi łydki, oraz bólu, oczywiście.
Bo sobie właścicziel pieseczka z obejścia puścił... Żałuję, że wtedy nie miałam porządnych glanów bo bym mimo że kocham psy zglanowała kundla ile mam siły w nogach.[/QUOTE]

[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/111174-Riannei-Garshii"][B]Riannei&Garshii[/B] [/URL]z lasu sama bym pewnie tak zareagowala, z tym ze ja sie pytam jak uzmyslowić wl owego psa, by trzymal swojego psa odwolywał go, jak widzi, co sie dzieje. Jedynie dowiaduje sie, by skopać psa, kopniesz go, streczyciel psi ucieknie, a wl. nadal ma to w dupie..... Dlatego, dlaczego kopać slabszego?, dlaczego nie podeszlas do wl i mu nie nazdałas po pysku, nie skopalaś go? Toż to on jest temu wszystkiemu winny, nie pies...

Posted

[quote name='Diana S'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/111174-Riannei-Garshii"][B]Riannei&Garshii[/B] [/URL]z lasu sama bym pewnie tak zareagowala, z tym ze ja sie pytam jak uzmyslowić wl owego psa, by trzymal swojego psa odwolywał go, jak widzi, co sie dzieje. Jedynie dowiaduje sie, by skopać psa, kopniesz go, streczyciel psi ucieknie, a wl. nadal ma to w dupie..... Dlatego, dlaczego kopać slabszego?, dlaczego nie podeszlas do wl i mu nie nazdałas po pysku, nie skopalaś go? Toż to on jest temu wszystkiemu winny, nie pies...[/QUOTE]

Wiesz, raczej jak pies mi zżera nogi to nie pobiegnę strzelić właścicielowi, chociaż chętnie bym strzeliła bo kilka minut postałam zanim się zorientował że jego pies próbuje odgryźć mi nogi.

Posted

[quote name='Diana S'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/111174-Riannei-Garshii"][B]Riannei&Garshii[/B] [/URL]z lasu sama bym pewnie tak zareagowala, z tym ze ja sie pytam jak uzmyslowić wl owego psa, by trzymal swojego psa odwolywał go, jak widzi, co sie dzieje. Jedynie dowiaduje sie, by skopać psa, kopniesz go, streczyciel psi ucieknie, a wl. nadal ma to w dupie..... Dlatego, dlaczego kopać slabszego?, dlaczego nie podeszlas do wl i mu nie nazdałas po pysku, nie skopalaś go? Toż to on jest temu wszystkiemu winny, nie pies...[/QUOTE]

To może w przypadku tych nie rzucających się na człowieka w celu zamordowania pomogłoby zapięcie psa na własną smycz i odejście? ;) Ciekawe, ile ludzi tak bardzo olewa swoje psy, że w takiej sytuacji byliby obojętni... Przecież skąd ktoś ma wiedzieć, że natrętny pies ma własciciela? Skoro lata luzem i nikt się nim nie interesuje, to może znaczyć, że jest bezdomny lub się zgubił.

Posted

[quote name='Rinuś'][I][B]no to może kopnij jednego a nóż zadziała :eviltong:[/B][/I][/QUOTE]
problem w tym, ze się nie da bo cholery trzymają się ode mnie na metr a na tupanie czy krzyki w ogóle nie reagują:cool3:

Posted

[quote name='Tree']To może w przypadku tych nie rzucających się na człowieka w celu zamordowania pomogłoby zapięcie psa na własną smycz i odejście? ;) Ciekawe, ile ludzi tak bardzo olewa swoje psy, że w takiej sytuacji byliby obojętni... Przecież skąd ktoś ma wiedzieć, że natrętny pies ma własciciela? Skoro lata luzem i nikt się nim nie interesuje, to może znaczyć, że jest bezdomny lub się zgubił.[/QUOTE]

I do schroniska podbiegacza wrednego! Aż mnie kusi żeby za następnym podbiegaczem tak zrobić. ;D

Posted

[quote name='Riannei&Garshii']Wiesz, raczej jak pies mi zżera nogi to nie pobiegnę strzelić właścicielowi, chociaż chętnie bym strzeliła bo kilka minut postałam zanim się zorientował że jego pies próbuje odgryźć mi nogi.[/QUOTE]

Nogi masz cale? czy musialas pojsc do lekarza? Jakby mnie tak pies zaatakowal, jak pisza dzieczyny z buta by pies dostal ... Wiec, jakbym odciagnela psa walilabym do wl. niech Policja przyjezdza, jak wl. coś do mnie ma, bo sie bronie od jego psa, bo mie gryzie i zzera nogi, jak sama piszesz...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...