Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Diana S napisał(a):
Rece mi opadaja.... jak grochem, o sciane....

Ludzie kupjcie psy bez rodowodu, nie trzeba leczyc, nie trzeba tyle kasy wydawac.... i niczym pies z rodowodem nie rozni sie z tym bez rodowodu....

po raz kolejny się pytam- czym się różni? ;)

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

ty mnie sie pytasz? ja szary żuczek, ktory ma z bardzo dobrej hodowli psy z rodowodem, ( nie choruja w ogole) i ma jednego psa bez rodowodu na ktorego wydalam mase kasy byc ten pies zyl...

Posted

Diana S napisał(a):
ty mnie sie pytasz? ja szary żuczek, ktory ma z bardzo dobrej hodowli psy z rodowodem, i ma jednego psa bez rodowodu na ktorego wydalam make kasy byc ten pies zyl...

skoro tak propagujesz ZKWP, to powinnaś mieć jakieś argumenty "za", ja nie propaguję i mam rzeczowe argumenty przeciw ;) chętnie poczytam bez zbędnej ironii

mój drugi pies też jest z ZKWP, nie ma połowy rodowodu bo ojciec był w dosyć dziwny sposób dopisany do księgi wstępnej, więc mógł być nawet kundlem, i jest okazem zdrowia, chory był raz, ma już prawie 7 lat :)

Posted

Ja na swojego z rodowodem wydałam tyle na leczenie, że chyba mogłabym sobie pewnie już kupić za to samochód :evil_lol:

Nikt nie pisze, że pseudo jest OK, ale gadka, że R=R będzie zdrowy, a z pseudo chory jest mega zabawna ;)

Posted

Unbelievable napisał(a):
skoro tak propagujesz ZKWP, to powinnaś mieć jakieś argumenty "za", ja nie propaguję i mam rzeczowe argumenty przeciw ;) chętnie poczytam bez zbędnej ironii

mój drugi pies też jest z ZKWP, nie ma połowy rodowodu bo ojciec był w dosyć dziwny sposób dopisany do księgi wstępnej, więc mógł być nawet kundlem, i jest okazem zdrowia, chory był raz, ma już prawie 7 lat :)




Mialas sporo argumentow przedstawionych, nie przeze mnie, czytać widocznie nie umiesz, badz nie dociera do Ciebie....
Ksiega wstepna znam to... nie widze zwiazku .... z tym, ze nie jest ZKWP.... ale jest uznany, ze takowego psa mozna wystawic na wystawach ( tak to rozumiem i znam takie psy, ktore sa ChPl ) , kundla z pseudo nie mozna....

Posted

Amber napisał(a):
Ja na swojego z rodowodem wydałam tyle na leczenie, że chyba mogłabym sobie pewnie już kupić za to samochód :evil_lol:

Nikt nie pisze, że pseudo jest OK, ale gadka, że R=R będzie zdrowy, a z pseudo chory jest mega zabawna ;)



Źle wybrałaś hodowlę :roll: i mogę się założyć, że pewnie nie chciało ci się ruszyć 4 liter do lepszej hodowli na drugim końcu Polski :diabloti:

Posted

Diana S napisał(a):
Mialas sporo argumentow przedstawionych, nie przeze mnie, czytać widocznie nie umiesz, badz nie dociera do Ciebie....
Ksiega wstepna znam to... nie widze zwiazku .... z tym, ze nie jest ZKWP.... ale jest uznany, ze takowego psa mozna wystawic na wystawach ( tak to rozumiem i znam takie psy, ktore sa ChPl ) , kundla z pseudo nie mozna....

a po co mi wystawy jak nie chcę psa hodować na ładne uszka? ;)
ja nie widziałam w twoich wypowiedziach rzeczowych argumentów, tylko zarzuty że gadam glupoty
czi_czi napisał(a):
Źle wybrałaś hodowlę :roll: i mogę się założyć, że pewnie nie chciało ci się ruszyć 4 liter do lepszej hodowli na drugim końcu Polski :diabloti:

kurde, ja to samo.... tak żeby było śmiesznie, zdrowego psa mam z hodowli wujka, drugiego(no nie powiem że chorego, bo chora nie jest) z czech, po "czempionach" w swoim fachu i importach z całej europy, dających zdrowe potomstwo :grins:

Posted

Amber napisał(a):
Ja na swojego z rodowodem wydałam tyle na leczenie, że chyba mogłabym sobie pewnie już kupić za to samochód :evil_lol:

Nikt nie pisze, że pseudo jest OK, ale gadka, że R=R będzie zdrowy, a z pseudo chory jest mega zabawna ;)



Na co leczylas swojego psa, ze az samochod moglabys zakupic?

Posted

a po co mi wystawy jak nie chcę psa hodować na ładne uszka? ;-)
ja nie widziałam w twoich wypowiedziach rzeczowych argumentów, tylko zarzuty że gadam glupoty



Nie pisałam, o moich wypowiedziach. Byly inne. Zignorowalas je.... skupiasz sie jedynie na tym, co Ty uwazasz....i jak uwazasz....

Posted

Diana S napisał(a):
Na co leczylas swojego psa, ze az samochod moglabys zakupic?

Nie leczyłam. Leczę i będę leczyć do końca jego dni :p Po szczegóły zapraszam do swojej galerii ;)

Posted

Diana S napisał(a):
Nie pisałam, o moich wypowiedziach. Byly inne. Zignorowalas je.... skupiasz sie jedynie na tym, co Ty uwazasz....i jak uwazasz....

ale ja czekam na twoje ;)

takie ktoś kiedyś ładne zdanie powiedział, że jak masz swoje zdanie to fajnie byłoby się z nim zgadzać ;) z drugiej strony, warto też być otwartym na argumenty, ja jestem, ale jakoś żaden na temat wielkich zalet ZKWP do mnie nie dociera. Kiedyś kiedyś, się tego trzymałam, ale przeszło mi jak bardziej poznałam te środowisko.

Posted

Unbelievable napisał(a):

kurde, ja to samo.... tak żeby było śmiesznie, zdrowego psa mam z hodowli wujka, drugiego(no nie powiem że chorego, bo chora nie jest) z czech, po "czempionach" w swoim fachu i importach z całej europy, dających zdrowe potomstwo :grins:


A to nie wiedziałaś że w czechach to same chore hodują? :roll: ŻE-NA-DA :roll: co za ignor z Twojej strony




A co do tych Czech- ja spotykam na spacerach czasami papillona, właśnie import z Czech. Młody psiak, nie ma jeszcze roku. No i pech chciał że ma padaczkę :-P labrador kumpeli, zakupiony za grube pieniądze bo ona podeszła dość rozsądnie, długo szukała, ostatecznie psa sobie z Belgii ściągnęła- łapie wszystko co akurat krąży w powietrzu. Jakaś uposledzona odporność.

kurcze, tyle psów z pseudo znam i na prawdę tylko 2 są chorowite i to te, które zostały akurat kupione z typowej rozmnażalni, w której wiadomo jak sytuacja wygląda.
Żeby nie było- znam psy rasowe (ZK), które cieszą się bardzo dobrym zdrowiem, nic do zarzucenia ;) ale na pewno nie jest tak, że wypadają lepiej pod względem zdrowotnym w porównaniu z psami które nie mają papierów ZK

No ale nie, jak ja w ogóle śmie cos takiego pisać! Przeciez chorowitość, ogólne kalectwo, deformacje i kto wie co jeszcze psów z pseudo i końskie zdrowie psów z ZK to koronny argument zwolenników R=R.

Posted

czi_czi napisał(a):
A to nie wiedziałaś że w czechach to same chore hodują? :roll: ŻE-NA-DA :roll: co za ignor z Twojej strony




A co do tych Czech- ja spotykam na spacerach czasami papillona, właśnie import z Czech. Młody psiak, nie ma jeszcze roku. No i pech chciał że ma padaczkę :-P labrador kumpeli, zakupiony za grube pieniądze bo ona podeszła dość rozsądnie, długo szukała, ostatecznie psa sobie z Belgii ściągnęła- łapie wszystko co akurat krąży w powietrzu. Jakaś uposledzona odporność.

kurcze, tyle psów z pseudo znam i na prawdę tylko 2 są chorowite i to te, które zostały akurat kupione z typowej rozmnażalni, w której wiadomo jak sytuacja wygląda.
Żeby nie było- znam psy rasowe (ZK), które cieszą się bardzo dobrym zdrowiem, nic do zarzucenia ;) ale na pewno nie jest tak, że wypadają lepiej pod względem zdrowotnym w porównaniu z psami które nie mają papierów ZK

No ale nie, jak ja w ogóle śmie cos takiego pisać! Przeciez chorowitość, ogólne kalectwo, deformacje i kto wie co jeszcze psów z pseudo i końskie zdrowie psów z ZK to koronny argument zwolenników R=R.

no kurde teraz to już będę wiedzieć że czeskie to samo zło :roll:

ja się chyba nie potrafię wypowiedzieć w której grupie psów znam więcej tych chorowitych, ale raczej u psów z rodowodem, może dlatego, że znam ich więcej i w takich środowiskach ładnie się wieści roznoszą

Posted

Ja w swoim "szetlandzkim" świecie slyszałam tylko o dwóch przypadkach chorych psów - dysplazja. Rasa wygląda na całkiem zdrową, może dzięki temu że malo popularna a i wzorzec nie jest krzywdzący.

Z moich "osiedlowych" obserwacji wynika, że kundle chorują tak jak psy rasowe tyle, że te choroby są mniej przewidywalne. Choroby nowotworowe, alergie, zapalenia uszu, słaba odporność, choroby stawów to codzienność. Nikt tam nie bada na co chorowali przodkowie szczeniąt, na co rodzeństwo miotowe. Nikogo to nie interesuje lub nie ma dostępu do "materiału porównawczego". Jak by wypadły takie badania? To by mogło być bardzo ciekawe.

Posted

Unbelievable napisał(a):
a czym to się różni? poza tym, że pies ma wypisanych przodków o których nic nie wiemy i czasem badania? ;)


Różni się PRAWDOPODOBIEŃSTWEM, że coś będzie nie tak. Szczególnie u psów w typie rasy, które ani badane, ani odpowiednio selekcjonowane nie są, a do tego jest masa chowu wsobnego.

Posted

badmasi napisał(a):
Ja w swoim "szetlandzkim" świecie slyszałam tylko o dwóch przypadkach chorych psów - dysplazja. Rasa wygląda na całkiem zdrową, może dzięki temu że malo popularna a i wzorzec nie jest krzywdzący.

Z moich "osiedlowych" obserwacji wynika, że kundle chorują tak jak psy rasowe tyle, że te choroby są mniej przewidywalne. Choroby nowotworowe, alergie, zapalenia uszu, słaba odporność, choroby stawów to codzienność. Nikt tam nie bada na co chorowali przodkowie szczeniąt, na co rodzeństwo miotowe. Nikogo to nie interesuje lub nie ma dostępu do "materiału porównawczego". Jak by wypadły takie badania? To by mogło być bardzo ciekawe.


Fakt, szkoda, że nie ma takich badań. Niestety, w Polsce żaden ośrodek naukowy się psami nie interesuje :( Ale wnioski na pewno byłyby ciekawe.

Posted

Unbelievable napisał(a):

ale pseudo to niekoniecznie psy z dopisanymi rodowodami ;)
są też inne organizacje które dane rasy prowadzą od wieków, tylko no, nie należą do FCI

dla mnie to i w ZKwP są pseudo, tylko niby hodują, wszystko ładnie pięknie, a w rzeczywistości psy rozmnażają jak leci. dla mnie to też jest bez sensu. ja nie twierdzę, że wszystko spod znaku ZKwP to super hodowle, niestety jest wręcz przeciwnie. jak dla mnie to hodowla jest tylko wtedy, kiedy udoskonala się rasę, a nie rozmnaża co roku psy z własnego podwórka i wyrabia im metryki. na tej samej zasadzie jestem przeciwna tym wszystkim pseudohodowlom, co traktują psy jak członków rodziny i tak super się nimi zajmują, szczeniaczki wychuchane wydmuchane i cud miód orzeszki, bo psów w Polsce jest za dużo, żeby jeszcze następne na świat sprowadzać, bo ktoś szczeniaczki lubi.
a rasy, które nie są uznane przez FCI to wiadomo, ze rodowodów FCI nie dostaną;) ale hodowcy tych ras sami mają swoje księgi rodowodowe, sami udoskonalają rasę i to jest okej.

Posted

Beatrx napisał(a):
jak dla mnie to hodowla jest tylko wtedy, kiedy udoskonala się rasę, a nie rozmnaża co roku psy z własnego podwórka i wyrabia im metryki.



A co rozumiesz przez udoskonalanie rasy? Na czym to w ogóle polega?

Hodowanie co raz mniejszych/bardziej zakłaczonych cocker spanieli które utonęłyby podczas próby aportowania kaczki czy może to co hodowcy zrobili udoskonalając owczarki niemieckie i powodując że wyglądają one jakby miały tyłek przeszczepiony od innego psa?

Posted

czi_czi napisał(a):
A co rozumiesz przez udoskonalanie rasy? Na czym to w ogóle polega?

Hodowanie co raz mniejszych/bardziej zakłaczonych cocker spanieli które utonęłyby podczas próby aportowania kaczki czy może to co hodowcy zrobili udoskonalając owczarki niemieckie i powodując że wyglądają one jakby miały tyłek przeszczepiony od innego psa?

udoskonalanie rasy, czyli próba osiągnięcia ideału, wzorcowego psa. a nie robienie z psa karykatury, próbując wbić się w obecne trendy. skupienie się na użytkowości psów, na poprawie ich psychiki, na poprawie zdrowia, budowy ciała. próba wyciągnięcia z rasy tego, co najlepsze przez odpowiedni dobór osobników. a nie rozmnażanie wszystkiego jak leci, co dostało 3 oceny z wystaw, jakimś cudem zaliczyło testy, szkolenia (o ile dla danej rasy takie są) i potem szczycenie się, że dana osoba psy hoduje, jak co roku wypuszcza przeciętne szczyle z takiego samego skojarzenia.

Posted

Beatrx napisał(a):
udoskonalanie rasy, czyli próba osiągnięcia ideału, wzorcowego psa. a nie robienie z psa karykatury, próbując wbić się w obecne trendy. skupienie się na użytkowości psów, na poprawie ich psychiki, na poprawie zdrowia, budowy ciała. próba wyciągnięcia z rasy tego, co najlepsze przez odpowiedni dobór osobników. a nie rozmnażanie wszystkiego jak leci, co dostało 3 oceny z wystaw, jakimś cudem zaliczyło testy, szkolenia (o ile dla danej rasy takie są) i potem szczycenie się, że dana osoba psy hoduje, jak co roku wypuszcza przeciętne szczyle z takiego samego skojarzenia.


bardzo ładnie brzmi. trochę bajkowo :)

Posted

Beatrx napisał(a):
udoskonalanie rasy, czyli próba osiągnięcia ideału, wzorcowego psa. a nie robienie z psa karykatury, próbując wbić się w obecne trendy. skupienie się na użytkowości psów, na poprawie ich psychiki, na poprawie zdrowia, budowy ciała. próba wyciągnięcia z rasy tego, co najlepsze przez odpowiedni dobór osobników. a nie rozmnażanie wszystkiego jak leci, co dostało 3 oceny z wystaw, jakimś cudem zaliczyło testy, szkolenia (o ile dla danej rasy takie są) i potem szczycenie się, że dana osoba psy hoduje, jak co roku wypuszcza przeciętne szczyle z takiego samego skojarzenia.


Ale przeciętnie szczeniaki są jak najbardziej potrzebne. W adekwatnych do ich wartości cenach. A u nas długo nie stosowano widełek cenowych, teraz co raz cześciej się pojawiają, niemniej nie raz w ogłoszeniach widzę jak hodowca pisze "pies za 2000 zł, suczki za 3000 zł". Jakby to jedynie płeć była wyznacznikiem ceny.

Z tym ideałem też jest tak, że to kwestia uznaniowa. Sędziowie różne mają typy, upodobania, swego czasu właśnie mocno kątowane owczarki robiły furorę, teraz co raz więcej ludzi uważa je za chodzące kaleki i może się coś zmieni, może zacznie sie odchodzić od tego typu.

Posted

czi_czi napisał(a):
Ale przeciętnie szczeniaki są jak najbardziej potrzebne. W adekwatnych do ich wartości cenach. A u nas długo nie stosowano widełek cenowych, teraz co raz cześciej się pojawiają, niemniej nie raz w ogłoszeniach widzę jak hodowca pisze "pies za 2000 zł, suczki za 3000 zł". Jakby to jedynie płeć była wyznacznikiem ceny.

Z tym ideałem też jest tak, że to kwestia uznaniowa. Sędziowie różne mają typy, upodobania, swego czasu właśnie mocno kątowane owczarki robiły furorę, teraz co raz więcej ludzi uważa je za chodzące kaleki i może się coś zmieni, może zacznie sie odchodzić od tego typu.

przeciętne szczeniaki rodzą się i z doskonałych skojarzeń, nie trzeba do tego mnożyć co roku tych samych, przeciętnych psów. akurat dla ONków proporcje są pięknie rozrysowane, wyliczone i moim zdaniem sędzia powinien się do tego stosować, a nie do swoich upodobań. już nie mówiąc o tym, że akurat w rasach użytkowych oceny z wystaw nie powinny być głównym kryterium przy hodowli.

Posted

motyleqq napisał(a):
bardzo ładnie brzmi. trochę bajkowo :)

no cóż, pewnie i bajkowo, bo niestety pieniądz rządzi światem i dlatego mnoży się całą masę kalekich psów z coraz słabszymi popędami, bo to na nie jest popyt. chociaż może, może, kiedyś w dalekiej przyszłości ta bajka się urzeczywistni;)

Posted

Szura napisał(a):
Różni się PRAWDOPODOBIEŃSTWEM, że coś będzie nie tak. Szczególnie u psów w typie rasy, które ani badane, ani odpowiednio selekcjonowane nie są, a do tego jest masa chowu wsobnego.

a to akurat prawda, możemy sobie sprawdzić w rodowodzie jaki mamy stopień inbreedu ;) tylko też inna sprawa, że nie zawsze rodowód jest prawdziwy, jako przykład podam mieszanki pewnych linii aussie z borderami- w rodowodach tego nie znajdziesz, ale wszyscy to wiedzą

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...