Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

WŁADCZYNI - rozmawiałam o tym z tatą. Tata nie chce, bo raz miał z nią do czynienia i po drugie ona jest "upośledzona".
Od ludzi usłyszałam "to tylko kot".
Poddałam się, umorzyłam sprawę.
To było chyba 4-5 miesięcy temu:-(

Posted

A mnie wku****ją obce koty sra**ce między moimi marchewkami.
Także chamstwo kociarzy swoją drogą :diabloti: To, że ktoś ma kota, to nie znaczy, że ja go chcę miewać też :diabloti:

Posted

trzeba było pociągnąć sprawę dalej - a jak zamorduje następnego kota? Zresztą ja za swoje zwierzę sama bym zatłukła:mad:
A jeśli chodzi o scieżki - nie interesują mnie ścieżki cudzych zwierząt dopoki nie wkraczają bez mojej zgody w moją przestrzen życiową. Zabić bym nie zabiła ale właścicielowi wyjasnila ostatecznie zwierze złapała i czekała aż własciciel odbierze.

Posted

Ja, gdy idę z psem na spacer to zawsze pies jest ubrany w kaganiec, smycz i obrożę. W lesie też często pies jest w kagańcu, bo często ostatnio się zdarzają "dziekie" psy w lesie, albo facet z huskim , który przejeźdza obok nas a moją sukę jak zwykle świeżbi by pogonić za tym psem:diabloti::razz: Muszę mieć oczy dookola głowy:cool3:
Wracając do temtu, to jak szykuje się bójka między moją suką a innym psem to łapię sukę za obroże i mam już ją pomiędzy nogami i próbuję odgonić psa, a gdy slowa nie pomagają to rzucam obok psa kijem lub kamieniem:angryy: Podczas wieczornego spaceru (godzina 22.00-23.00) chodnikiem maszerujemy w dół w stronę miasta to cichota jest , ale jak pójdziemy na około tech "wiochy" to często wyskakuje suka z niezamkniętej bramy:shake: jakaś taka Donkowa jak moja sucz. ale z wyższym garbem i już mamy po "fajnym" spacerze, bo moja suka jej nie znosi tej suki i zaczyna sie bitwal;/ i w tedy musze wejść pomiędzy dwa gryzące się psy , bo tamta się mojego krzyku nie boi, więc trudno jest:mad::onfire:.
A właściciel z za rogu smieje się, bo jego myślą psy same by załatwiły "sprawę" między sobą:angryy::angryy: eh.... ale co tu dużo gadać. Brak mi słów na takich ludzi...:mad:

Posted

dokładnie nie zawsze jest tak że psy same polubownie załatwią swoje sprawy ja nigdy nie pozostawiam takich spraw samym psom ponieważ trzeba wiedziec że po obu stronach musi być chęć a jak jeden pies podbiega z chęcią zabawy a drugi chce go zjeść ? nie mam aż tak nerwów na wodzy żeby się przyglądać takiej akcji

Posted

Psiutka380 napisał(a):
Ale on nie srał, siedział na drzewie!

Och, ale ja nie piszę o Twoim kocie, bo przecież, co by ten kot nie robił, to zatłuc go nie miała prawa, o sumieniu nie wspominając.
Z tym, że mi koty na moim ogrodzonym terenie przeszkadzają, coby tam nie robiły. Jakby mój pies komuś wlazł na plac, to już widzę ten raban. Także kociarze powinni swoje koty trzymać u siebie.

Posted

W sobote , wyszłam z Sorem na dwor jak zwylkle w pełnym zabezpieczniu i ide sobie przez podworko na gorke - co zresztą jest rytualem.
Po podwrowku lata sznaucerka miniatura - sonia , asiada z bloku obok... no wiec sobie idziemy a Sonia lap podbiega i robuje podgryxc, pies mi sie obruszyl ,napial i piszczy.
Probowalam nie zwacać uwagi ale ona natretna , nawet Sora zburalam by nie wydziwial a tu sonia łup nastepny raz i pies mi sie wpinil...
wlasciel stoi w barmie i pali fajke i sie glupio smieje jak sie z psem szamoce a jego suke probuje odgonić.
Natretna byla strasznie wiec "kysz" i tupie noga a gdzie tam.. a ni w te ani we wte...bloto slisko - poprosrtu super.
Prosze by koles suke zawolal ....taaaaaa.... eche..... smial sie jeszcze badziej ;/

wiec wzielam z ziemi taki zbity klebek trawy z ziemia i rzucialam w strone psa by odstaszyć....
I sie zaczelo ... koles jak z baramy domnie wystartowal to juz sie w szpitalu widzialam...
sor stanal na dwie lapy jak do mnie dobiegl , i chyba to ochlodzilo, mowie

" czlowieku - zobacz do czego doprowadzileś...
trzeba bylo ladnie suczke odwolać , ja przejde y suczke puszczasz , tym bardziej ze nie jest za mila dla innych psow , zreszta moj tez .
Czy nie mozna w zgodzie zyć i isc sobie na reke?
Scierpialam jak mi Maje podpuszczaleś nieraz nie dwa , ale dzis nie stoje na betonie a na blocie ktroe jest miekki i cholernie ślizkie - gdy sie wywroce - mie sie nic nie sta nie , mojemu psu tez, ale twojego w Leśnej Górze nie poskladają - czy warto?"

bllaa , blaaa blaaa , a koles mi bluzgi... coż nie znize sie do jego poziomu(a suka nadal doskakuje mi do psa) , wyciahnelam telefon i cudowny numer 112 na jego oczach wystukalam , po czym w magiczny niemal sposob , pan z piesiekiem opuscili miejsce akcji.

Dziś juz pies zostal odwolany .
Tylko jakim kosztem - tylu sytacji gdzie moglo być goraco a to wszsytko ku uciesze owego pana.

Posted

Miły dzien,park, słoneczko ja i Łaciata bajka gdyby nie właściciele labów którzy mają kisiel zamiast mózgu - nie da się przejść przez park żeby mnie jakiś biszkopt nie napadł:angryy: W tym jedna dziewczynka na prośbę o zabranie psa zaczeła wołać "Huugo" tak głośno że nie słyszałam dopóki nie podeszła na jakieś 2 metry do mnie, później pobiegała sobie wokół mnie razem ze swoim psem. Nawet zawarowana sucz była dla tego laba ciekawsza niż jego właścicielka koooszmar:angryy: Gdyby to jeszcze był szczeniak jakieś 3-5 miesięcy a nie wielki byk to mogłabym zrozumieć brak reakcji wogóle i brak chęci przyjscia:shake: zapieła go na 1,2 metrową smycz i odciągneła dalej, gdybym to ja byłabym tym psem odgryzłabym jej rękę.
Później już kolo domu spotkałam super agresywnego mieszańca oczywiście smycz,kaganiec i nieszczęsne kolce któych tatuś używa do podnoszenia psa, a dziewczynka nie używa wcale:mad:

Posted

Nie ważne czy jesteś z psem czy prowadzisz samochód, czy stoisz w kolejce czy załatwiasz jakąś sprawę w urzędzie. Ludzie są różni i to widać :)

Posted

dziś stanęłam z panią która nas zaczepiła w lesie i o moich psiakach zaczęła mówić a skąd je mam a jakie śliczne a takie identyczne itd shilla była bez smyczy seth na lince i jak nagle shilla nie wyrwie do psa oddalonego od nas o jakieś 50metrów zaraz ją przywołałam szybko wróciła a pani w śmiech "że jej psa pogoniła i dobrze bo po co się wydzierał jak opętany ..." nic się nie stało ale takie miłe sytuacje też się zdarzają a tym razem to moja sucz wyrwała do innej a ja jak opętana przepraszałam tą pania która była ponad wszystko cudowna i przemiła,rzadko kiedy zdarzają nam się takie sytuacje bo zazwyczaj spotykamy gburów,osoby nieodpowiedzialne lub zwykłych chamów

Posted

Grr..ja miałam dzisiaj nieprzyjemną sytuację:cool1:

Wracałyśmy z Neską ze spaceru.Z naprzeciwka szło dwóch panów-jeden dosyć wypity,był prowadzony przez kolegę.Pan wypity z daleka zaczął cmokać na Neskę,wyrwał się koledze i szedł prosto na nas z wyciągniętą ręką i bełkotem "jaki piękny piesek,muszę koniecznie pogłaskać".Mówię mu że to nie jest dobry pomysł i żeby nie podchodził,ale gdzie tam:mad:W ostatniej chwili udało mi się odciągnąć Neskę od jego ręki:cool1: Do pewnego momentu machała ogonem,ale postawiła jeża na całej długości od karku po ogon i czułam że tylko czekała aż podejdzie bliżej.Nigdy wcześniej nie przejawiała aż tak agresywnej postawy do kogoś,ale też nigdy wcześniej nikt mi się,szczególnie pijany, nie pchał z łapami do psa.Ludzie nie mają za grosz wyobraźni,a później wielkie pretensje,jak pies ugryzie.:shake:

Posted

jenny 19 ja się psu nie dziwię po pierwsze pies gościa nie znał po drugie wyczuła alkohal i nie jest to najlepsza mieszanka dla psa
mój seth wogóle nie pozwala na podchodzenie obcych osób do mnie i do shilli reaguje bardzo nerwowo tym bardziej jeśli jest ciemno albo jesli jesteśmy w lesie albo na polach

Posted

No ona w ogóle jest nieufna do facetów,znajomi się śmieją że mam psa feministkę:evil_lol:
Ale miałam też niedawno śmieszną sytuację-wyszłam z nią wcześnie rano,koło 6 i na parku stał jakiś facet i palił papierosa.Było jeszcze ciemno,więc Neska nie widziała dokładnie kto tam stoi,więc oczywiście musiała go obszczekać.Jak przechodziłyśmy obok niego,facet pochylił się nad Neską (dość ryzykowny manewr:lol:) i powiedział jej "Czemu się drzesz z samego rana,zołzo,jakbym słyszał swoją starą!":evil_lol::evil_lol::evil_lol: Biedaczek;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...