strix Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 LadyS napisał(a):Niee, z wrocławskiego jest ktoś inny - ja na drugim końcu Polski działam, tylko mieszkam we Wrocławiu ;) To które jest to Twoje schronisko? Quote
LadyS Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 strix napisał(a):To które jest to Twoje schronisko? Obecnie w Zamościu, woj. lubelskie, mamy też stronę schroniskozamosc.pl, ale nie ma tam niestety wszystkich psów ;) Quote
evel Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 PaulinaBemol napisał(a): Są pewne normy i nawet jak ktoś się do nich nie stosuje to ja nie zamierzam się zniżać do tego poziomu. Czy to jest kopanie osoby mądrej inaczej czy to jest wyżywanie się na innym psie (chyba że to ewidentna próba zagryzienia mojego psa a agresor nie chce się mnie wystraszyć i poniechać zamiarów na szczęście jeszcze nigdy takiej sytuacji nie miałam i znajomi też nie) Ja odczuwam po prostu empatię do istot żywych nie tylko do psów. A mnie zalewa dzika furia, jak coś leci z mordą, żeby wgryźć się w mojego pieska. No już tak mam, cóż poradzić. Więc jak wyleciał na mnie z podwórka bez bramy duet pseudopekin + podrostek ON, to nie miałam wątpliwości, czy słusznie jest im pozwolić poszarpać moją sukę czy też nie. Jak zasadziłam kopa owczarkowi to poleciał z podwiniętym ogonem z powrotem na podwórko, na pekińczyka wystarczyło ryknąć, na co wyleciał do mnie buc z mordą (obserwujący wszystko z okienka - tzn. całą sytuację, gdzie jego psy wylatują z podwórka i doskakują do nas - brak reakcji), czy mi też kopa nie zasadzić. Powiedziałam, że zapraszam :diabloti: I faciowi trochę zmiękła rura, jak się rozdarłam od serca, co myślę o jego uroczych pieskach atakujących przechodniów i ich psy. Gdyby ten burak mnie dotknął choćby palcem, to bym zadzwoniła na policję. Strix, bardzo współczuję Twojej koleżance. Niestety, niektóre "dogo-ciotki" (nazwa umowna, część z tej szanownej grupy społecznej nie działa na dogo) zajmujące się adopcjami powinny zostać objęte leczeniem psychiatrycznym chyba. Quote
PaulinaBemol Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 nie no evel tak jak pisałam jak coś mi psa próbuje zjeść to to troche inna sytuacja ale zaczynam od próby werbalnej i zastawienia mojego psa sobą. Do tej pory nie musiałam się posuwać do niczego więcej. (jednak gdyby zastępowanie drogi do mojego psa nie pomogło pewnie też mogłabym kopnąć, albo gazem potraktować) Quote
filodendron Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Mi się wydaje, że ta dyskusja - kopać czy nie kopać, czy psa, czy pana, czy w ogóle, czy się drzeć, czy nie - jest trochę bez sensu, bo ludzie opisują tu sytuacje, które dzieją się zupełnie nagle i z zaskoczenia. Wtedy reakcje są bardzo różne - nie bez powodów prawo odróżnia coś takiego jak "zbrodnia w afekcie" i "z premedytacją" ;) Wiadomo, że najlepiej nie kopać nikogo - ani psów, ani ludzi. Jeśli już, to na ogół bardziej zasługują na to ludzie niż psy, ale też rzadziej w sytuacji nagłej są pod ręką (znaczy - nogą). Poza tym za kopnięcie ludzia jest większa odpowiedzialność karna niż za kopnięcie psa, a kopnięcie psa dodatkowo wywołuje efekt natychmiastowy w postaci obronienia siebie/własnego psa, co nieco bardziej to kopnięcie usprawiedliwia jako działanie "w obliczu konieczności". Nie jest jednak potencjalnie i ewentualnie tak "edukacyjne" jak kopnięcie człowieka ;) Można się tak przepychać w nieskończoność. Prawda jest taka, że w miarę możliwości trzeba się powstrzymać od kopania kogokolwiek czy wrzeszczenia na kogokolwiek, ale trzeba też mieć świadomość, że czasem tych możliwości zwyczajnie i po ludzku - zabraknie, bo nagła sytuacja przerośnie czyjś poziom empatii - akurat w tym jednym, szczególnym momencie. Mnie się wydaje, że człowieka nigdy bym nie kopnęła (psa, który zagraża mnie lub mojemu psu - prędzej), ale jak się tak nad tym głębiej zastanowię, to mam takiego jednego pana, że mnie ręka już zaświerzbiała od myśli, że zasługuje na psiknięcie gazem bardziej od swojego psa ;) Quote
darunia-puma Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 [quote name='strix']Daruniu, pozwól, że napiszę szczerze kilka słów. Nie po to, żeby Cię obrazić ale po to, żeby może uzmysłowić pewne kwestie. Wiem, że znowu wyjdę na zrzędzącą jędzę, ale trudno. Dla mnie najwyższym dobrem jest dobro psa, nie samopoczucie właściciela. Jeśli Seth na widok innego psa i Twojego z nim kontaktu wyrywa się z obroży i wszczyna bójkę, to oznacza, że przed Tobą dużo pracy. Z Twoich opisów Setha wnioskuję, że masz w domu dominującego i asertywnego samca, który Tobie ustala zasady. Ty żyjesz przeszłością i rozmyślasz o tym, jak mu kiedyś było źle i jak go ktoś bił. On już tego nie pamięta, bo psy żyją chwilą. To mu nie pomaga, bo konsekwencją braku zasad wobec samca-dominanta są kłopoty i to poważne. Szczeniaka wprowadzamy do domu dopiero wtedy, kiedy dorosły pies nie sprawia nam problemu i zachowuje się tak, jak sobie życzymy. Dlatego, że szczeniak będzie kopiował zachowania dorosłego psa i żadne chodzenie na szkolenie tego nie zmieni. To jest prawo gatunkowe. Jeśli masz w domu jednego psa, to on zaspokoi instynkt stadny poprzez tworzenie sfory z ludźmi. Ale jeśli dodasz szczeniaka, to szczeniak będzie zazwyczaj w pierwszej kolejnosci wzorował się na starszym psie. To się zmienia z wiekiem ale tylko jeśli właściciel jawi się szczeniakowi jako przewodnik stada. Wybacz, ale z tego, co piszesz wnioskuję, że w Twoim przypadku to Seth rządzi a nie Ty i to na nim wzoruje się astek. Szkolenie jest bardzo wskazane, ale pomiędzy nauką komend a wychowaniem ułożonego psa jest przepaść. Znam wielu agresorów, którzy szkolenie na psa towarzyszącego ukończyli na doskonały. Ale na spacerach ignorują właścicieli, wszczynają bójki, zagryzają inne psy, nie przychodzą na zawołanie itp. Wiesz, dlaczego? Bo nie szanują swoich właścicieli jako przewodników. Jeśli pojawi się coś lepszego do roboty, mają w nosie komendy. Kilku z nich (to zazwyczaj samce) dostało już igłę, bo zadarli nie z tym psem co trzeba, poturbowali psy wystawowe, których właściciele zdecydowali się na drogę prawną. Z Twoich opisów Setha wnioskuję, że on należy do tej właśnie grupy psów. Na spacerze robi, co chce a Ty zamiast ustalać reguły egzaltujesz się jego przeszłością i martwisz się, że za dużo od niego wymagasz. Takie podejście będzie miało określone skutki. Najłagodniejszy z nich to taki, że będziecie musieli oddać astka, bo Seth w pewnym momencie przestanie go tolerować. Mam nadzieję, że astek jest kastrowany, bo poziom testosteronu u dorastajacego samca jest kilkakrotnie większy niż u samca dorosłego i to wkurza dorosłe dominujące samce. Najgorszy scenariusz to taki, że astek dojrzeje i stwierdzi, że nie chce już być podporządkowany Sethowi. Ponieważ Seth wygląda mi na takiego, który nie odpuści, będziecie mieli brzydką walkę i to nie jedną. Niestety, nie znam osób o Twoim podejściu do psów, którym udało się zapanować nad swoma dominujacymi samcami w jednym domu. Moze stwierdzisz, że kraczę, ale obyś nie musiała kiedyś wspominać moich słów. To jest oczywiście skrajny scenariusz, ale zdarza się i to szczególnie w domach, gdzie są dwa samce i suka. Bezpieczniej jest mieć dwie suki i samca, zwłaszcza jeśli samiec rezydent jest mocno dominujacy, jak Seth. Owszem, ja mam dwa samce. Jeden służył za worek treningowy dla silniejszych i starszych psów w pewnej pseudohodowli na zabitej dechami norweskiej farmie, a drugi jest odrzutem z hodowli, na którym wyżywało się silniejsze rodzeństwo. Pierwszy kiedy do nas trafił był typowym okazem niestabilno- dominujacym, a więc najgorszym z możliwych. Rzucał się na każdego psa, owszem, ze strachu ale nie po to,zeby go ukradkiem dziabnąć i zwiać tylko dążył do pełnej konfrontacji. I dopóki go nie wyprostowałam tak, że byłam z jego reakcji zadowolona, nie było mowy o żadnym szczeniaku. Ponadto mały nie chodził na spacery z dużym i to aż do skończenia pół roku. Trochę przez jego stawy, a trochę dlatego, że chciałam mieć pewność, że pies nauczy się, że na spacerze czeka się na moją reakcję (dla szczeniaka bardziej anturalne jest podążać za przykładem innego psa). I dobrze zrobiłam, w sytuacji niepewnej Bruno zawsze spogląda na mnie a nigdy na Fausta. Od przeganiania obcych psów jesteś Ty. Ściągając kaganiec i pozwalając psom na konfrontację uczysz je, że to jest pożądane zachowanie. Zaś Twoja sfora będzie bardziej skłonna do bitki i bez Twojej dodatkowej zachęty, wierz mi. Na pewno widzisz różnice w tym, jak spaceruje się z jednym psem a jak z trzema. Piszesz, że potrzeba nam więcej tolerancji. Nie sądzę. Gdybym to ja była w tym ośrodku razem z Tobą i gdyby Twój pies poturbował mojego, obawiam się, że miałabyś zepsute wakacje. I zmień szkoleniowca, bo bicie to nie jest żadna metoda. Tak się nie uczy psa zasad tylko uczy się go, że silniejszy wygrywa. Co z tego,ze 800zł wpłacone. Pewnego dnia pies złapie szkoleniowca za rękę i dostanie igłę. Lepiej już odżałuj te 800 zł. Mam wrażenie, że totalnie brak Ci pewnosci siebie. Nie wyobrażam sobie pozwolić komukolwiek bić mojego psa (ani żadnego innego). Piszę z Daruni nicka - jestem jej mężem i dziś niechybnie spojrzałem na ten wątek. hahaha Zwracam się personalnie do Strix i do a_niusi myślę że obie macie problem emocjonalny, który polegający na zachowywaniu się jak ktoś kim nie jesteście ( psychoterapeutki) najlepiej siedzieć w zaciszu domowy czytając wątki i je komentując. Pisać jakie to moje psy są fantastyczne i wspaniałe choć może w rzeczywistości tak nie jest, a wynika to z kompleksu na punkcie swoich psów i zazdrości że darunia posiada stado. A tak apropo to ja chciałem amstaffa i nikt na wątku nie będzie oceniać tego czy robimy źle czy też dobrze, bo darunia z tego co przeczytałem nie ocenia waszego postępowania z psami tylko nakreśliła problem chamstwa innych psiarzy i podała konkretną sytuację, a wy jakie wielkie psychoterapeutki zbudowałyście obraz codziennego dramatu, który rozgrywa się w naszym domu. Otóż moje panie tak nie jest daria panuje nad swoimi psami tym bardziej ja i każdy z tych psów jest świadomym wyborem a nie pomyłką, a szkolenie jest po to aby bardziej zgłębić naszą wiedzę o psach, bo my sobie z nimi dajemy sobie doskonale radę. A po to mamy 3 psy w domu aby czuć się bezpiecznie, nikomu nie zrobiły krzywdy bo nad nimi panujemy a to ludzie wokoło mają problem że mamy takie psy- ale to jest ich problem!!! Ludzie przez swoje chamstwo bronią się bo nie mają innych argumentów i to jest największy dramat. pozdrawiam artur Quote
a_niusia Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 jak dla mnie lepiej bys zrobil, gdybys z kolegami piwa sie napil :)))) Quote
LadyS Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 darunia-puma napisał(a):Piszę z Daruni nicka - jestem jej mężem i dziś niechybnie spojrzałem na ten wątek. hahaha Zwracam się personalnie do Strix i do a_niusi myślę że obie macie problem emocjonalny, który polegający na zachowywaniu się jak ktoś kim nie jesteście ( psychoterapeutki) najlepiej siedzieć w zaciszu domowy czytając wątki i je komentując. Pisać jakie to moje psy są fantastyczne i wspaniałe choć może w rzeczywistości tak nie jest, a wynika to z kompleksu na punkcie swoich psów i zazdrości że darunia posiada stado. A tak apropo to ja chciałem amstaffa i nikt na wątku nie będzie oceniać tego czy robimy źle czy też dobrze, bo darunia z tego co przeczytałem nie ocenia waszego postępowania z psami tylko nakreśliła problem chamstwa innych psiarzy i podała konkretną sytuację, a wy jakie wielkie psychoterapeutki zbudowałyście obraz codziennego dramatu, który rozgrywa się w naszym domu. Otóż moje panie tak nie jest daria panuje nad swoimi psami tym bardziej ja i każdy z tych psów jest świadomym wyborem a nie pomyłką, a szkolenie jest po to aby bardziej zgłębić naszą wiedzę o psach, bo my sobie z nimi dajemy sobie doskonale radę. A po to mamy 3 psy w domu aby czuć się bezpiecznie, nikomu nie zrobiły krzywdy bo nad nimi panujemy a to ludzie wokoło mają problem że mamy takie psy- ale to jest ich problem!!! Ludzie przez swoje chamstwo bronią się bo nie mają innych argumentów i to jest największy dramat. pozdrawiam artur Według regulaminu dogo jedno konto może należeć tylko do jednej osoby :diabloti: A poza tym, to kto jest winny, ten się tłumaczy :lol: Quote
evel Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 A ten Wasz astek ma papiery? To tak całkiem poza tematem, z ciekawości ;) Quote
a_niusia Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 evel napisał(a):A ten Wasz astek ma papiery? To tak całkiem poza tematem, z ciekawości ;) nie ma. obadalam. Quote
darunia-puma Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 a_niusia czy to że nie ma papierów coś zmienia w twojej osobowości, czujesz się z tym pewniej, lepiej? hahaha bardziej dowartościowana? Nie odkryłaś tego tylko było wprost wszem i wobec mówione że on nie ma papierów i nikt tego nie ukrywał....a co temat zastępczy ? hahahaha bo to nie ten wątek. Niechciany Artur Quote
anorektyczna.nerka Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Ja się wtedy zastanawiałam czy mam do czynienia z dogomaniakiem czy psychopatą... Dobrze, powiedziane "wtedy", ale tamten pies i tak z "mojej" winy już nie żyje, bo tak udupiliśmy właściciela, że poszedł z torbami i obecni właściciele Batona ciągali go po sądach, a psy, cóż, były tak sfiksowane i na dodatek nieszczepione, że nic z nich nie było. Podejrzewam, że cioteczki by się tymi agresorami już odpowiednio zajęły i za jakiś rok by się znalazł kolejny zagryziony pies. Od czasu tamtego postu nauczyłam się, że łatwiej kogoś wyczerpać finansowo niż urządzać jakieś zasadzki na agresora. Dla mnie facet, który bije kobietę jest śmieciem. Quote
omry Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 a_niusia napisał(a):nie ma. obadalam. Świadomy wybór :diabloti: Quote
a_niusia Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 darunia-puma napisał(a):a_niusia czy to że nie ma papierów coś zmienia w twojej osobowości, czujesz się z tym pewniej, lepiej? hahaha bardziej dowartościowana? Nie odkryłaś tego tylko było wprost wszem i wobec mówione że on nie ma papierów i nikt tego nie ukrywał....a co temat zastępczy ? hahahaha bo to nie ten wątek. Niechciany Artur dobra, niechciany arturze, pojade wprost... napisales, ze wybor rasy tego szczeniaka byl przemyslany i swiadomie zdecydowales sie na asta. to dlaczego nie kupiles szczeniaka rasy american staffordshire terrier, tylko kundla? wiem, ze tu capi dogomaniacka ciotka, ale jednak... macie szczczeniaka o niewiadomym pochodzeniu, ktory jest agresywny, wychowuje sie z agresywnymi psami i jeszcze placicie osiem stowek, zeby jakis gosc pral wam tego gowniarza po mordzie, bo sami ze szczeniakiem sobie nie radzicie. powiedz czego mozemy wam konkretnie zazdroscic? trzech psow, ktore napadaja na inne? Quote
LadyS Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 darunia-puma napisał(a):a_niusia czy to że nie ma papierów coś zmienia w twojej osobowości, czujesz się z tym pewniej, lepiej? hahaha bardziej dowartościowana? Nie odkryłaś tego tylko było wprost wszem i wobec mówione że on nie ma papierów i nikt tego nie ukrywał....a co temat zastępczy ? hahahaha bo to nie ten wątek. Niechciany Artur Zawsze mnie zastanawia, co przedłużają sobie faceci takimi występami i jak bardzo zakrzyczane są ich kobiety, że same nie potrafią się wypowiadać :diabloti: Tak, to, że nie ma papierów oznacza, że nie jest astem, więc Twoje "chciałem amstaffa" nadal jest aktualne ;) Za to brak rodowodu wiele mówi o tym, dlaczego pies się z taką łatwością zachowuje tak, jak się zachowuje. Quote
anorektyczna.nerka Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Ech, ja nie w temacie jeżeli chodzi o obecne bicie piany ;( Wystarczająco dużo chamskich zachowań mamy tu na dogo, nie trzeba wychodzić nawet na osiedle ;) Quote
omry Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 a_niusia napisał(a):powiedz czego mozemy wam konkretnie zazdroscic? trzech psow, ktore napadaja na inne? Nieeee.. Tego, że mają stado i że czują się pewnie :megagrin: Quote
a_niusia Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 a to sorry. ja wole od takiego stada moje dwa grzeczne pieseczki. znaczy przepraszam...maszyny. Quote
darunia-puma Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 właśnie tak aniusia dotknęłaś sedna sprawy, bo nie rozumiesz że ktoś może inaczej myśleć tzn. wziąć psa z pseudo w dodatku asta, w dodatku mając dwa psy w tym dominującego samca i w dodatku dać całe 800zł żeby ktoś mi napier...... psa na szkoleniu. Tak aniusia właśnie tego chciałem ale ty w swoim stereotypowym mózgu nie przyjmujesz tego do wiadomości. Daria ma inne zdanie, stara się załagodzić konflikty ale ja nie!!! Quote
a_niusia Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 darunia-puma napisał(a):właśnie tak aniusia dotknęłaś sedna sprawy, bo nie rozumiesz że ktoś może inaczej myśleć tzn. wziąć psa z pseudo w dodatku asta, w dodatku mając dwa psy w tym dominującego samca i w dodatku dać całe 800zł żeby ktoś mi napier...... psa na szkoleniu. Tak aniusia właśnie tego chciałem ale ty w swoim stereotypowym mózgu nie przyjmujesz tego do wiadomości. Daria ma inne zdanie, stara się załagodzić konflikty ale ja nie!!! no tak, owszem nie rozumiem. co wiecej uwazam, ze zarowno wziecie asta z pseudo jak i placenie komus 800 zeta, zeby tlukl nam psa jest niezwykle idiotycznym zyciowym posunieciem. stereotypy zas mozna lamac inaczej. Quote
anorektyczna.nerka Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 A ja nieśmiało wtrącę, ze też mam w domu dominującego samca, kawał psa i nie wyobrażam sobie kolejnego na tę chwilę, bo wiem, ze jak dobiorę drugiego psa to oba się będą sadzić. W tej chwili Rude się sadzi wybiórczo, co z maniakalnym uporem eliminujemy. Quote
LadyS Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 anorektyczna.nerka napisał(a):A ja nieśmiało wtrącę, ze też mam w domu dominującego samca, kawał psa i nie wyobrażam sobie kolejnego na tę chwilę, bo wiem, ze jak dobiorę drugiego psa to oba się będą sadzić. W tej chwili Rude się sadzi wybiórczo, co z maniakalnym uporem eliminujemy. Ale do takiego stwierdzenia i wniosku trzeba mieć przysłowiowe (albo i nie, w przypadku niektórych wypowiadających się :diabloti:) jaja i jeszcze mózg - nieczęsto to wystepuje razem :lol: Quote
ankub Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 darunia-puma wy się nie przejmujcie tymi całymi komentarzami w tym wątku zgodnie z tytułem wątku poskarżyliście się na chamstwo innych psiarzy...uważam że jesteście świadomi Waszych problemów z psem dlatego odeszliście na bok...i to że wtedy Wasz psiak wyskoczył na innego-nikomu nic do tego... pracujecie z nim i zabezpieczacie aby nie zrobił nikomu krzywdy...mój pies też nie lubi kontaktu z innymi psami i dlatego dla swojego i innych spokoju jest prowadzany na smyczy a włascicieli podbiegających psiaków z góry proszę o ich odwołanie-pełna kultura i co?....największym wrogiem psiarza jest inny psiarz(tak ktoś mądry napisał na bullowym forum) zauważyłam że na tym wątku jest tzw towarzystwo wzajemnej adoracji...nie czytałam całego wątku ale kilkanaście stron i komentarzem na prawie każdą opisaną sytuacje jest TYLKO krytykowanie pouczanie i zaznaczanie że te osoby nie mają żadnych problemów bo ich psy są tak wychowane idealne i wogóle że....aż mnie od tego mdli....chwała Wam dogomaniacy że Wasze psy są wychowane ale zrozumcie że każdy pies jest inni ,niektórzy dopiero i nadal pracują ze swoim ...i uszanujcie to...gdy ktoś się zali odnośnie tematu wątku nie frustrujcie go krytyką Ty jesteś be bo Twój pupil nie jest tak karny jak mój itd... Quote
LadyS Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 ankub - ale Twój się nie rzuca. Panowanie fizyczne nad psem to nie jest ŻADNE panowanie. Zauważ też (jeśli chodzi o dwa ostatnie zdania), że nie jest mowa o psie problematycznym, ze schroniska - tylko psie osób, które mają inne psy, do tego agresywne, i wzięły sobie jeszcze kolejnego, nie przepadającego za samcami - i w dodatku samca! Ten pies jest w domu od szczenięcia, więc czasu na pracę z nim było wiele - nie mówimy o psie ze zwichrowaną psychiką. A wątek nie służy do poklepywania po pleckach tych, którzy uznali, ze według nich coś zadziało się chamsko - niejednokrotnie okazywało się, że ktoś z drugiej strony nie uważa danego zachowania za chamskie. Ja np. nie chciałabym mijać się z psem, który wyskakuje do mojego, nawet jeśli jest trzymany - wystarczy, że karabińczyk puści i mój pies nie ma szans. Quote
anorektyczna.nerka Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 największym wrogiem psiarza jest inny psiarz(tak ktoś mądry napisał na bullowym forum) zauważyłam że na tym wątku jest tzw towarzystwo wzajemnej adoracji...nie czytałam całego wątku ale kilkanaście stron i komentarzem na prawie każdą opisaną sytuacje jest TYLKO krytykowanie pouczanie i zaznaczanie że te osoby nie mają żadnych problemów bo ich psy są tak wychowane idealne i wogóle że....aż mnie od tego mdli....chwała Wam dogomaniacy że Wasze psy są wychowane ale zrozumcie że każdy pies jest inni ,niektórzy dopiero i nadal pracują ze swoim ...i uszanujcie to...gdy ktoś się zali odnośnie tematu wątku nie frustrujcie go krytyką Ty jesteś be bo Twój pupil nie jest tak karny jak mój itd... Osoby, które krytykują mają super ułożone psy? A Zuzka od Evel, która na początku obszczekiwała każdego psa, a Miśka od Gops, która jako pies schroniskowy ma jakieś tam utarte, niekoniecznie dobre nawyki? A mój pies, który nie potrafi się dogadać z samcami i od razu próbuje pacyfikować każdego psa? Każdy ma jakieś problemy z psem, jedni małe drudzy duże, ale tutaj nikt źle Waszym psom nie życzy i tamte komentarze miał na celu pomoc, a nie szkodę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.