a_niusia Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Amber napisał(a):Dokładnie ;). A tym bardziej wyjeżdżać z gadką o gazie. Bo to już brzmi na tyle dziwnie, że mnie samą przeraża, co ktoś taki ma w głowie :razz: Wystarczy, że już muszę ustępować wędkarzom... Tj oczywiście nie woduję psa tam gdzie już ktoś jest, ale zdarza się, że ktoś przyjdzie i wyjeżdża z testem "pani długo tu jeszcze będzie, bo ja chce połowić". No i stoi i tupie nogą. Jakby miał pierwszeństwo do zatoczki. ja ustepuje wedkarzom, ale golym typom nie. kolo nas jak jest goraco to durne paly opalaja sie na golasa normalnie na luzaka bez gaci. i jak se zajma malo dyskretna plaze, to z premedytacja posylam tam psa-i to zawsze starszego, bo ona na 200% sie wykapie a jak dra morde "zabierz psa" to odpowiadam "nie, nie zabiore, bo boje sie podejsc do golych typow". w tym roku uczynilam tak juz dwa razy. i mam bardzo duza satysfakcje z tego. swiecenie gola fujara jest CHAMSTWEM. Quote
Amber Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 i mam bardzo duza satysfakcje z tego. swiecenie gola fujara jest CHAMSTWEM. Nie dość, że chamstwem to chyba jest po prostu niezgodne z prawem ;) Od tego są plaże dla nudystów :D Quote
LadyS Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 [quote name='Amber']Dokładnie ;). A tym bardziej wyjeżdżać z gadką o gazie. Bo to już brzmi na tyle dziwnie, że mnie samą przeraża, co ktoś taki ma w głowie :razz: Wystarczy, że już muszę ustępować wędkarzom... Tj oczywiście nie woduję psa tam gdzie już ktoś jest, ale zdarza się, że ktoś przyjdzie i wyjeżdża z testem "pani długo tu jeszcze będzie, bo ja chce połowić". No i stoi i tupie nogą. Jakby miał pierwszeństwo do zatoczki. Moja odpowiedź brzmiałaby: tak. I powrót do zabawy :lol: [quote name='a_niusia']ja ustepuje wedkarzom, ale golym typom nie. kolo nas jak jest goraco to durne paly opalaja sie na golasa normalnie na luzaka bez gaci. i jak se zajma malo dyskretna plaze, to z premedytacja posylam tam psa-i to zawsze starszego, bo ona na 200% sie wykapie a jak dra morde "zabierz psa" to odpowiadam "nie, nie zabiore, bo boje sie podejsc do golych typow". w tym roku uczynilam tak juz dwa razy. i mam bardzo duza satysfakcje z tego. swiecenie gola fujara jest CHAMSTWEM. Moją koleżankę dopadł w budynku uniwersyteckim ekshibicjonista (w windzie). Pan się obnażył, ale koleżanka jest jeszcze gorsza z charakteru niż ja :diabloti: i miała parszywy dzień, więc tylko wybuchła śmiechem - pan się zawinął i poszedł, złapała go ochrona ;) [quote name='Amber']Nie dość, że chamstwem to chyba jest po prostu niezgodne z prawem ;) Od tego są plaże dla nudystów :D Trafiłam na taką z evel i TZtami kilka lat temu nad morzem, całkiem przypadkiem - gdy uzmysłowiliśmy sobie, że tu leżą goli ludzie (i jaka jest średnia wieku :evil_lol:), to szybciutko się zwinęliśmy :lol: Quote
evel Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 LadyS napisał(a): Trafiłam na taką z evel i TZtami kilka lat temu nad morzem, całkiem przypadkiem - gdy uzmysłowiliśmy sobie, że tu leżą goli ludzie (i jaka jest średnia wieku :evil_lol:), to szybciutko się zwinęliśmy :lol: Bez kitu. Jeszcze żeby jakieś młode to było, żeby było na czym oko zawiesić, ale tragedia jakaś :shake: :diabloti: Quote
a_niusia Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 ale kolo nas nie ma plazy nudystow hehehe naprawde...raz jeden podszedl do mojej kumpeli i zapytal, ktora jest godzina, a ona "zegar sloneczny sobie postaw":))) a jeden pan to uczy od zeszlego lata swojego psa komendy "odgryz jaja" ale bez skutku. Quote
a_niusia Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 moj pies w zeszlym roku sraw w krzakach i nagle z trawy w poblizu krzakow jakis goly dziad w stal i sie spytal "czemu pies tu sra?". kuurde czy nie dziwniejsze od tego, ze pies sobie stawia klocka w krzakach jest to, ze tam lezy gole dziad?!!! na szczescie w tym roku jest ich jakos mniej niz rok temu. moze dopiero sie rozkrecaja. moj tz to jak wola psy "dziewczynki nie idzcie tam, bo tam jest GOLY DZIAD!!!". a jeszcze jest taka grupa golych dziadow, co kiedys moj starszy pies na nich natknal sie w trawie i zaczal szczekac, juz chcialam ja zawolac, ale starsza babka mi powiedziala "a co pani bedzie ja wolac. tam sa te gole dziady. moze im co odgryzie":))))) Quote
bdom Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Też ostatnio spotkałam gołych dziadów w krzakach na wałach! :) Najgorsze, że niczego nie świadoma szłam tam, bo za krzakami mój pies się kąpie w rzece i nagle szok-goły stary facet stoi i się rozgląda...przeszła mi ochota na spacerowanie w pobliżu tych krzaków. Quote
Kirinna Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 ja przyznan ze raczej by mnie zamurowalo gdybym na kogoa takiego wlazla dzisiaj zostalam wysmiana za to ze mam psa na lince. przywyklam do tego ze ludzie sie usmiechaja, dziwia lince ale wysmiana prosto w twarz ? a zrobila to kobirta ktorej pies podbiegl do mojego i malo brakowalo do spiecia. oczywiscue dipiero po moijej prozbie zabrala psa. czy widok psa na lince naprawde jest czyms smiesznym? Quote
evel Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Kirinna napisał(a):ja przyznan ze raczej by mnie zamurowalo gdybym na kogoa takiego wlazla dzisiaj zostalam wysmiana za to ze mam psa na lince. przywyklam do tego ze ludzie sie usmiechaja, dziwia lince ale wysmiana prosto w twarz ? a zrobila to kobirta ktorej pies podbiegl do mojego i malo brakowalo do spiecia. oczywiscue dipiero po moijej prozbie zabrala psa. czy widok psa na lince naprawde jest czyms smiesznym? Cóż, niektórych nie przekonasz ;) Mnie nagabywał bardzo długo pewien dziadek, że paaaaani, puści pani tego psinę, prze-eż wróci!, aż mu musiałam dobitnie wyjaśnić dlaczego NIE puszczę psiny. Ja budzę ogólną wesołość, bo wychodzę na dwór z zabawkami i żarciem. Ale mój pies wraca na zawołanie, a inne... cóż, różnie to bywa ;) Quote
LadyS Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Kirinna napisał(a):ja przyznan ze raczej by mnie zamurowalo gdybym na kogoa takiego wlazla dzisiaj zostalam wysmiana za to ze mam psa na lince. przywyklam do tego ze ludzie sie usmiechaja, dziwia lince ale wysmiana prosto w twarz ? a zrobila to kobirta ktorej pies podbiegl do mojego i malo brakowalo do spiecia. oczywiscue dipiero po moijej prozbie zabrala psa. czy widok psa na lince naprawde jest czyms smiesznym? Byłam (i pewnie nadal jestem) wyśmiewana za to, że Jax chodzi wyłącznie na lince, również tutaj na dogo - ale głównie przez psiarzy z osiedla. Wiec ostatnio wychodzę dokładnie o tej porze, o której oni, biorę psa na linkę, biorę piszczącą piłkę i się bawię z psem - pies jest bardziej zmęczony niż ich, a gdy ich psy podbiegną do mnie, bo chcą się bawić, a za nimi własciciele próbujący je złapać - to się z nich śmieję, jak oni ze mnie, tylko że z tego, że nie potrafią psa przypilnować. A dziś straż miejska przeszła się łączką i wszyscy prócz mnie dostali mandaty - a mnie pochwalili, że nie dość, ze pies na lince, wiec zgodnie z przepisami, to jeszcze się tak ładnie bawi i wylizał pana ze straży po uszach :lol: Quote
Handzia55 Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Mój poprzedni pies (bokser), w odludnej okolicy, wypłoszył z krzaków gołą parę. Był na 5 metrowej lince, wywęszył ich w krzakach i zaczął szczekać:lol: Jessuu, jak oni nawiewali:evil_lol: Do dzisiaj mam przed oczami tego chlopa, jak się miota i podskakuje, usilując założyć gacie:diabloti: Quote
strix Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Mój ś.p. ONek Don miał zwyczaj zajeżdżać facetom w krocze zwłaszcza podczas szkolenia na PO. Aż się pozorant zdziwił, bo pies za rękaw chwycił, owszem, ale potem zaraz ucapał go w jaja ;) Dobrze, że nie trafiliśmy nigdy na golasa, bo mógłby się czegoś pozbyć... . :P Quote
zaginiona sara Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Moja poprzednia suka zaatakowała zboczeńca w krzakach, onanizował się dewiant p.... w miejscu gdzie chadzają dzieci i psiarze na spacery, wyjął nożyk i wyskakiwał do psów. Dziwne, że pies atakuje dewianta onanizującego się w krzakach w miejscu spacerowym... Szkoda, że facet przyrodzenia nie stracił stary zbok. Pies był z mamą bo ja bym policję wezwała, kiedyś na spacerze z koleżankami i psami dużymi dobek, ON, reszta podobnej wielkości facet się onanizował i jeszcze z roweru nam pomachał nie powiem czym. Policja nie była zainteresowana pojawieniem się. Quote
Litterka Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 zaginiona sara napisał(a): Pies był z mamą bo ja bym policję wezwała, kiedyś na spacerze z koleżankami i psami dużymi dobek, ON, reszta podobnej wielkości facet się onanizował i jeszcze z roweru nam pomachał nie powiem czym. Policja nie była zainteresowana pojawieniem się. Chciałabym takiego gościa na rowerze machającego przyrodzeniem zobaczyć. Musiało wyglądać nieziemsko:diabloti: Quote
LadyS Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Litterka napisał(a):Chciałabym takiego gościa na rowerze machającego przyrodzeniem zobaczyć. Musiało wyglądać nieziemsko:diabloti: A ja bym chciała zobaczyć to machanie, bo skoro machał, to musiał mieć czym :diabloti: Quote
kopra Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 to będzie dłuższa wypowiedź ja generalnie staram się, żeby moje psy nie przeszkadzały innym..sznaucerka olbrzymka jest już ponad 6 letnią damą bardzo dobrze ułożoną, totalnie bezkonfliktową więc z nią nie mam żadnych problemów..z kolei spanielka ma rok i 8 miesięcy i ogólnie jest bardzo posłuszna, chodzi przy nodze bez smyczy, przychodzi na zawołanie w 99,9% (tego 0,1% nie przychodzenia co prawda jeszcze nie doświadczyliśmy z mężem, ale różnie może być), ale ona z racji tego, że jak była szczeniorem została bardzo źle potraktowana przez dwa większe od niej psy po prostu się ich boi, ucieka, chowa się za mną czy za mężem, a jedynym dużym psem z którym się bawi bez obaw i bardzo chętnie jest wspomniana sznaucerka i teraz mamy problem, bo sąsiad w bloku ma 8 miesięcznego labradora, bardzo masywnie zbudowanego, kompletnie nie słuchającego się państwa. Owy labek chce się bawić z Tośką, ale od bardzo małego pieska robi to bardzo brutalnie więc ja nie chcąc narażać na stres mojego psa najzwyczajniej w świecie unikam tego sąsiada, a on co? dosłownie mnie ściga! i krzyczy za mną żebym poczekała to psy się pobawią! czy on nie widzi, że jego pies niemalże mojego gniecie? robi wszystko żeby Tośka była na ziemi, potrafi ją ugryźć w tyłek jak za szybko mu ucieka..nie wiem kurde ogólnie jestem wyszczekaną osobą, ale jakoś tak sąsiadowi nie umiem powiedzieć: weź pan tego psa najpierw wychowaj, a potem puszczaj luzem do zabawy :( ostatnio jak z tym labkiem na spacer wyszła jego pani to prawie jej rękę złamał, bo szarpnął za nami zanim go zdążyła puścić ze smyczy :/ innym razem ją wywalił :O i najlepsze jest to, że dla nich jest jedno wytłumaczenie wszystkiego co robi: "och on taki młodziutki jest!" Quote
Amber Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Chyba jednak będziesz kiedyś musiała jednak coś powiedzieć sąsiadowi ;). Ile razy moje jamnice były wgniate w ziemię przez takie wesołe labusie to nawet nie zliczę :shake: Teraz za to biorę odwet za wszystkie takie podbiegacze, jak labuś ląduje kołami do góry wgniatany w ziemię przez mojego dobermana :evil_lol: Quote
Kirinna Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Kopra bo laby sa wychowane od urodzenia i nic nie trzeba z nimi robic:) u mnie naszczescie nie ma takich labkow sa za to dwa kundelki wypuszczane wieczorem na spacer samopas propo linki dzis na wieczornym spacerze junior pobiegk za pilka robiac obieg wokol mnie. ja *******a nie zauwazylam ze mi sie okrecila wokol nogi a teraz nie moge chodzic:) Quote
kopra Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Amber napisał(a):Chyba jednak będziesz kiedyś musiała jednak coś powiedzieć sąsiadowi ;) chyba tak..nie pozostawia mi wyboru:D muszę się zebrać w sobie albo męża podpuścić hehe Quote
motyleqq Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 u nas jest jeden taki labek, z 9 miesięcy ma, więc już nie mały. psami się średnio interesuje, za to skacze na wszystkich ludzi :shake: mnie to tam zbytnio nie przeszkadza, ale niektórym z pewnością. na szczęście jego właściciel chyba trochę przejrzał na oczy, bo widziałam że nosi smaki i że pies coraz chętniej do niego wraca. ale na smyczy tak ciągnie, że szok... Quote
kopra Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Kirinna napisał(a):Kopra bo laby sa wychowane od urodzenia i nic nie trzeba z nimi robic:) kurde szkoda, że tak niektórzy ludzie do tego podchodzą, bo to są naprawdę fajne psiaki jeśli są odpowiednio ułożone..ja nie jestem znawcą psów, popełniam masę błędów wychowawczych, bo mój pies może robić bardzo dużo rzeczy, które są niedopuszczalne dla wielu osób na forum :D ale chociaż wychowałam go tak, że nie szkodzi innym swoim istnieniem :) nie szczeka, nie gryzie, nie jest natrętny w stosunku do obcych i olewa wszystko poza wodą i kaczkami :D Kirinna napisał(a):propo linki dzis na wieczornym spacerze junior pobiegk za pilka robiac obieg wokol mnie. ja *******a nie zauwazylam ze mi sie okrecila wokol nogi a teraz nie moge chodzic:smile: no to się ładnie załatwiłaś :) co do strat w zdrowiu przy wyprowadzaniu psów to moja mama miała rękę w gipsie (dokładnie to środkowy palec prawej ręki:D), bo broniła sznaucera olbrzyma przed bokserem :D smycz jej się okręciła wokół palca i Demon szarpnął, bo nie mógł sobie poradzić na smyczy z tamtym psem, a moja mamuśka zamiast puścić Demona to trzymała i się darła, żeby pan zabrał pieska :D Quote
Vesper Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 LadyS napisał(a):To już wiem, dlaczego zawsze słyszę, że mój pies jest na pewno agresywny do psów, kiedy mówię, że to JRT :roll: Myślę, że możesz ją ostrzec albo od razu przejść do działania - będąc ze swoimi psami obawiałabym się jedynie, że przy silniejszym wietrze i im się dostanie ;) Ogólnie ja jestem opinii że pies ma w sobie dużo cech... swojego właściciela:diabloti:, a ta "pani" jest naprawdę bardzo niesympatyczna, taki typ "wielka dama", wątpię żeby swoje psy nauczała chociaż jednej komendy. Do samych JRT nic nie mam- a nawet lubię tę rasę- z wyjątkiem tego biednego psiaka, który chyba z frustracji polegającej na prawie żadnej dawce ruchu szuka sobie na tych krótkich wyjściach przed blok własnych rozrywek. No właśnie to co napisałaś jakoś mnie powstrzymuje przed kupieniem gazu i użyciem- że moje dostaną (a chi jedna ma problem z oczkami więc w ogóle byłaby tragedia:roll:). Ale coś zrobić muszę, bo babsko czuje się panią swojego małego światka i nic do niej trafia- prośby, krzyki, upomnienia itd. Druga opcja- planowałam do skutku wieszać jej na drzwiach do klatki schodowej kartkę o treści że "Proszę o wyprowadzanie psów na smyczy"- nawet i 100 razy- w końcu, znając jej charakter, może się zawstydzi? (Albo nawet o treści: "Do pani z lokalu nr...: -i to co wcześniej".) Quote
Beatrx Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Vesper, a nie próbowałaś dzwonić na SM? czy wyjścia tej pani są aż tak krótkie, że to nie ma sensu? Quote
LadyS Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Vesper napisał(a):Ogólnie ja jestem opinii że pies ma w sobie dużo cech... swojego właściciela:diabloti:, a ta "pani" jest naprawdę bardzo niesympatyczna, taki typ "wielka dama", wątpię żeby swoje psy nauczała chociaż jednej komendy. :diabloti: To mój pies powinien być strasznie złośliwy, na szczęście nie jest :lol: Nie ma czasu - za dużo komend :lol: Vesper napisał(a): Do samych JRT nic nie mam- a nawet lubię tę rasę- z wyjątkiem tego biednego psiaka, który chyba z frustracji polegającej na prawie żadnej dawce ruchu szuka sobie na tych krótkich wyjściach przed blok własnych rozrywek. Ja mam wiele do zarzucenia właścicielom i niektórym hodowcom tych psów, którzy uważają, że najszczęśliwszy JRT to taki, który biega sobie a muzom i szczeka na wszystko, goni pieski, kotki i ptaszki - i to koniecznie luzem! Vesper napisał(a):No właśnie to co napisałaś jakoś mnie powstrzymuje przed kupieniem gazu i użyciem- że moje dostaną (a chi jedna ma problem z oczkami więc w ogóle byłaby tragedia:roll:). Ale coś zrobić muszę, bo babsko czuje się panią swojego małego światka i nic do niej trafia- prośby, krzyki, upomnienia itd. Druga opcja- planowałam do skutku wieszać jej na drzwiach do klatki schodowej kartkę o treści że "Proszę o wyprowadzanie psów na smyczy"- nawet i 100 razy- w końcu, znając jej charakter, może się zawstydzi? (Albo nawet o treści: "Do pani z lokalu nr...: -i to co wcześniej".) Można kupić specyfiki w żelu ;) Łatwiej nimi wycelować. Drugie rozwiazanie też może być skuteczne - tylko dobrze byłoby skrzyknąć innych właścicieli psów, zorientować się w przepisach i napisać karteczkę "Panią z lokalu nr .... serdecznie uprasza się o stosowanie do przepisów prawnych i prowadzanie psa na smyczy; inaczej będziemy zmuszeni wzywać Straż Miejską. Podpisano: psiarze z osiedla" :lol: U nas sąsiedzi, jak jeszcze mieszkałam w Lublinie, wystosowali podobną kartkę, tylko o zachowaniu ciszy nocnej i nie dzieleniu się przeżyciami do pary, która bardzo głośno uprawiała seks pół nocy :lol: Quote
filodendron Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 a_niusia napisał(a):ja ustepuje wedkarzom, ale golym typom nie. kolo nas jak jest goraco to durne paly opalaja sie na golasa normalnie na luzaka bez gaci. i jak se zajma malo dyskretna plaze, to z premedytacja posylam tam psa-i to zawsze starszego, bo ona na 200% sie wykapie a jak dra morde "zabierz psa" to odpowiadam "nie, nie zabiore, bo boje sie podejsc do golych typow". w tym roku uczynilam tak juz dwa razy. i mam bardzo duza satysfakcje z tego. swiecenie gola fujara jest CHAMSTWEM. A jak zalegalizują tę plażę naturystów i oznaczą odpowiednią do tego celu tabliczką, to też tak będziesz robić? :) (Pytanie hipotetyczne, bo Polacy jeszcze długo pod tym względem nie dorównają zachodnim sąsiadom, mimo ładnie deklarowanego celu Federacji Naturystów Polskich) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.